Fakty i opinie

Połączenie z sanepidem tylko przez infolinię

Decyzją Głównego Inspektora Sanitarnego powiatowe i wojewódzkie stacje nie udzielają już informacji przez telefon. W każdej sprawie trzeba kontaktować się z sanepidem przez ogólnopolskie Centrum kontaktu.
Decyzją Głównego Inspektora Sanitarnego powiatowe i wojewódzkie stacje nie udzielają już informacji przez telefon. W każdej sprawie trzeba kontaktować się z sanepidem przez ogólnopolskie Centrum kontaktu. fot. scyther5/123rf.com

Przez ostatnie kilka miesięcy dodzwonienie się do sanepidu graniczyło z cudem - linie telefoniczne powiatowych bądź wojewódzkich stacji sanitarnych były nieustannie przeciążone, a większość połączeń dotyczyła pandemii COVID-19. Obecnie nie dodzwonimy się tam jednak w ogóle, ponieważ decyzją GIS-u kontakt telefoniczny odbywa się wyłącznie za pośrednictwem warszawskiego Centrum Kontaktu. Numery telefonów już poznikały ze stron internetowych placówek powiatowych i wojewódzkich. Niebawem mają też zniknąć adresy mailowe.



Jeśli potrzebujesz informacji od jakiegoś urzędu bądź instytucji, jaką formę kontaktu preferujesz?

telefoniczną 57%
mailową 18%
osobistą 21%
pocztą tradycyjną 2%
inną 2%
zakończona Łącznie głosów: 350
Uprawnienie lekarzy rodzinnych do kierowania pacjentów na badania w kierunku koronawirusa SARS-CoV-2 znacznie odciążyło sanepid. Osoby podejrzewające zakażenie mogą zgłaszać się wyłącznie do swojej placówki POZ i tam, bez konieczności dzwonienia do stacji sanitarno-epidemiologicznych, uzyskać skierowanie. Jeśli oczywiście są ku temu podstawy.

Sanepid zajmuje się nie tylko COVID-em



Przez cały ten czas można też było kontaktować się ze stacjami wojewódzkimi i powiatowymi w sprawach innych niż COVID-19. Obszar działalności sanepidu jest przecież szeroki i obejmuje realizację zadań z zakresu zdrowia publicznego, w szczególności poprzez sprawowanie nadzoru nad warunkami:
  • higieny środowiska,
  • higieny pracy w zakładach pracy,
  • higieny radiacyjnej,
  • higieny procesów nauczania i wychowania,
  • higieny wypoczynku i rekreacji,
  • zdrowotnymi żywności, żywienia i przedmiotów użytku,
  • higieniczno-sanitarnymi, jakie powinien spełniać personel medyczny, sprzęt oraz pomieszczenia, w których są udzielane świadczenia zdrowotne,
  • w celu ochrony zdrowia ludzkiego przed niekorzystnym wpływem szkodliwości i uciążliwości środowiskowych, zapobiegania powstawaniu chorób, w tym chorób zakaźnych i zawodowych.

I z zadań tych, mimo panującej pandemii, stacje niezmiennie się wywiązują.

Kontakt z sanepidem wyłącznie przez Warszawę



Do niedawna na wszystkie pytania interesantów stacje sanitarno-epidemiologiczne odpowiadały bezpośrednio - można było zadzwonić pod numery podane na stronach internetowych i uzyskać niezbędne informacje. Od kilku tygodni takiej możliwości już nie ma. Numery telefonów konkretnych stacji poznikały.

- Taka była decyzja Głównego Inspektora Sanitarnego. Nie pozostało nam nic innego, jak się do niej zastosować - mówi Anna Obuchowska, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku.
Jedyny numer, jaki widnieje obecnie na stronie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku, to 222-500-115 - Infolinia dla Obywatela ws. kwarantanny i zdrowia.

Na połączenie czeka się ok. trzech minut - tyle trwają komunikaty, których należy wysłuchać przed połączeniem z konsultantem. Potem można już pytać, jednak nie ma co liczyć na uzyskanie satysfakcjonującej odpowiedzi.

- Chciałam podpytać o punkty poboru wymazu w Trójmieście - opowiada Jadwiga z Obłuża. - Porozmawiać z kimś, kto zna lokalne realia, kto może wie, do którego z punktów czeka się najkrócej. Dwa miesiące temu z podobnym pytaniem zadzwoniłam do powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej i otrzymywałam pełen pakiet informacji, czasem ktoś coś poradził nieoficjalnie. Tymczasem konsultantka z Centrum kontaktu z uporem maniaka odsyłała mnie do strony internetowej. Kiedy powiedziałam, że nie mam dostępu do internetu, zaproponowała, że przedyktuje mi listę punktów, a jeśli mam więcej pytań, przekieruje moje połączenie do NFZ. Również na centralną infolinię. Podziękowałam i się rozłączyłam.
Wysyłając do GIS-u formularz kontaktowy, musisz wyrazić zgodę na kontakt mailowy i telefoniczny przez pracowników powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej oraz inne organy administracji państwowej i służby zdrowia, w celu przeciwdziałania COVID-19. Inaczej formularz nie zostanie wysłany.
Wysyłając do GIS-u formularz kontaktowy, musisz wyrazić zgodę na kontakt mailowy i telefoniczny przez pracowników powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej oraz inne organy administracji państwowej i służby zdrowia, w celu przeciwdziałania COVID-19. Inaczej formularz nie zostanie wysłany. screen. Trojmiasto.pl

Nie dodzwoniłeś się? Pozostaje formularz kontaktowy



Jeszcze mniej szczęścia miał Tomasz, któremu do Głównego Inspektoratu Sanitarnego w ogóle nie udało się dodzwonić.

- Chciałem zapytać o to, jak można zlecić badanie jakości wody. Na stronie internetowej WSSE w Gdańsku nie znalazłem numeru innej infolinii niż koronawirusowa, więc zajrzałem na stronę Głównego Inspektoratu Sanitarnego (www.gov.pl/web/gis/glowny-inspektorat-sanitarny). W zakładce "kontakt" numer 22 34 53 300, pod który niezwłocznie zadzwoniłem. Usłyszałem "poczta głosowa nie ma już miejsca na nagranie wiadomości". Dzwoniłem później kilkakrotnie. Bez rezultatu. Wypełniłem znajdujący się na stronie formularz i pozostaje mi liczyć na to, że oddzwonią.
Do skorzystania z formularza kontaktowego zmuszony był też Marian, który szukał informacji na temat możliwości zbadania poziomu hałasu w mieszkaniu - za ścianą ma muzyków, którzy regularnie ćwiczą w domu.

- Formularz jak formularz, bardzo intuicyjny. Wpisałem, co mnie interesuje, podałem dane i czekam na kontakt. Zaskoczyła mnie jednak treść zgody, jaką musiałem wyrazić, aby w ogóle móc wysłać formularz: "Wyrażam zgodę na kontakt mailowy i telefoniczny przez pracowników powiatowej stacji sanitarno-epidemiologiczną oraz inne organy administracji państwowej i służby zdrowia, w celu przeciwdziałania COVID-19". Czy to znaczy, że jeśli wcześniej nie wyraziłem w żaden sposób takiej zgody, sanepid nie ma prawa się ze mną kontaktować? Zakładam, że wiele osób, z którymi kontaktowano się w ostatnim czasie, takiej zgody nie wyraziło. Z drugiej strony, co ma COVID-19 do sprawy, o którą pytam?

Co na to Główny Inspektorat Sanitarny?



GIS tłumaczy, że stworzenie jednej infolinii to część procesu digitalizacji:

- Wychodząc naprzeciw wyzwaniom, jakie przyniosła pandemia koronawirusa oraz mając świadomość rosnących potrzeb Państwowej Inspekcji Sanitarnej w zakresie kadrowym, sprzętowym i finansowym, Główny Inspektorat Sanitarny we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji rozpoczął w czerwcu br. proces digitalizacji Inspekcji - tłumaczy Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego. - W ramach tego zostało zrealizowanych wiele działań związanych z przeciwdziałaniem zagrożeniu spowodowanemu zakażeniami wirusem, w szczególności został opracowany jednolity model komunikacji, tj.: uruchomione zostało Centrum Kontaktu, w ramach której działa czynna całodobowo infolinia (+48 222 500 115). Ma ono na celu usprawnić pracę inspekcji sanitarnej, a tym samym zagwarantować szybki kontakt z obywatelem. Ponadto jeden wspólny numer umożliwia szybkie znalezienie kontaktu oraz łatwą dostępność. Infolinia obecnie obsługiwana jest przez pracowników PIS, Ministerstwa Cyfryzacji, a także konsultantów, którzy przeszli specjalistyczne szkolenia.

Opinie (51) 2 zablokowane

  • Absurdy

    Bez urazy to takie rozmowy jak z niewidomym o kolorach a te formułki to ludzie już na pamięć znają. Tak samo jak człowiek chce uzyskać informację w Zusie w Gdyni wszystkie numery przekierowane są do centrali w Warszawie absurd a tam konsultant zanim się rozezna to człowiek już ma dosyć niekompletnych informacji.Zasadę że są takie zarządzenia to powtarzają wszyscy jak mantrę bo co innego mają mówić by mieć petenta szybko z głowy.

    • 0 0

  • Wszyscy

    ratują swoje tyłki . Rządzący manipulują statystykami ,lekarze chowają się za klauzula dobrego Samarytanina , służby sanitarne uciekają się do niedziałającej e- pomocy. A ludzie cierpią i padają jak muchy . Straszne.

    • 0 0

  • Więzienie

    A ja się próbuje od rana uwolnić z kwarantanny... Od piątku mam negatywny wynik testu, w systemie nic się nie zmienia, mam kiblowac do 20go listopada. A telefonu, mimo wolnej linii, Sanepid nie podnosi od 4 godzin. Więzienie, cholera jasna...

    • 4 0

  • automatyczna kwarantanna

    a niby kto poinformuje że kwarantanna juz się skończyła? Przeciez Sanepid już nie zadzwoni...

    • 0 0

  • Kartonowe państwo absurdu (1)

    Poje..... ich do reszty. Za chwile wszyscy zostaną odseparowani od wszystkich urzędów.
    Kur.... sanepid to nie tylko korona ale i wiele innych rzeczy.
    A co z higiena pracy???
    Ręce opadają.

    • 2 0

    • Dyrektor jest mierny ale wierny.

      • 0 0

  • (1)

    Kolejne państwo w państwie i skutecznie zamknięta dla obywateli forteca. Urzędnik jest dla ludzi a nie odwrotnie.

    • 21 1

    • Ciepłe posadzki, państówka co się będą przemęczać

      • 0 0

  • w normalnych warunkach nie można się tam dodzwonić a co dopiero teraz. (5)

    Gwiazdy sanepidu Nie wiedzą kto jest na kwarantannie, kto powinien jeszcze być a kto już skończyć. W mojej 4 osobowej rodzinie, pobrano wymazy od 4 osób, z racji, że jeden był pozytyw, rodzinę skier na kwarantannę domową, policja sprawdzała obecność 3 osób z 4, dziecka sanepid nie zgłosił na policję. Byli bardzo zdziwieni, jak siostra zapytała ile osób kończy kwarantannę a ile nie...zapomnieli o jednym członku rodziny.
    Mieszkam koło Sanepidu w Gdyni, damy bo nie kobiety tylko damulki, wychodzą ok 11 w "teren", robią zakupy i pracując do 16 o 15.30 sa już poza budynkiem. W piątek rano obowiązkowa hala targowa, gdzie spotykają się z koleżankami z Urzędu miasta, też będącymi w terenie...instytucja zupełnie nie potrzebna chyba, że to przechowalnia pociotków, to musi byc. Dodatkowo są tak zmęczeni i zapracowani, że za "opiekę " nad chorym , dostają ...70% dodatku do pensji...telefoniczne zagrożenie ;->, bez pierwszej linii frontu, za pracę w miejscu, gdzie są zgłaszane z urzędu takie przypadki, maja dodatek za prace w trudnym środowisku....Panienki na bruk albo do pracy a nie na lanse po mieście!

    • 57 7

    • Pracuję w PIS, nie w Gdynia ale jednak (2)

      Po pierwsze osoby na kwarantannie czy izolacji nie są zgłaszane policji. Policja sama sprawdza w bazie osoby i je kontroluje.
      Po drugie wszystkie stacje PSSE i WSSE mają pracę do 15 a nie 16.
      Po trzecie żadnych dodatków z racji pandemi nie mamy, ile to ja się nie naczytałam o tych dodatkach i że od przeprowadzonego wywiadu mamy 75 zł. No bardzo bym chciała, tymczasem nie dość, że nic takiego nie ma, pensja standardowa jak przed pandemią, to pieniędzy dostajemy wręcz mniej niż w latach ubiegłych np. brak premii na Święta Bożego Narodzenia.
      Pracujemy po godzinach, w soboty, niedzielę i święta. Nie twierdzę, że wszyscy pracownicy PIS są bez skazy ale każda branża ma czarne owce.

      • 0 3

      • (1)

        Kłamie pani
        Pensje może i takie sobie ale za tą pracę i kilka godzin dziennie (w tym robienie zakupów i fejsbuczki i ploteczki i kawki) to uważam, że i tak dużo za dużo dla tych leniwych bab

        • 2 1

        • Cóż za merytoryczna odpowiedź, w przedszkolu dzieci tak się przedrzeźniają.

          • 0 0

    • Dokładnie tak jest w każdej stacji sanepidu, chodzą jak chcą wychodzą kiedy chcą i to bezkarnie.
      Bo to są panie z sanepidu, ponad wszystkim i wszystkimi a często bez wykształcenia do pracy w tej branży
      A syf okropny ale przecież nikt ich nie skontroluje bo nie mają nad sobą nadzoru
      Państwo w panstwie
      Dziwię się, że firmy spedycyjne i agenci celni jeszcze się nie wzięli za instytucje jaka jest graniczna stacja sanitarno epidemiologiczna - podręczniki to dopiero jest kpina i samowolka

      • 2 1

    • Jak spotkasz na hali damy z UM, to poproś je o wyjście w teren i odhaczenie wizyt potwierdzających zmianę ogrzewania.

      Czekam od kwietnia, na coś co im zajmie 15 minut.

      • 5 0

  • Tak bzdurnych opinii jak powyżej (6)

    nie powinno się pozwalać umieszczać. Banda dzieciaków co o niczym nie wie. To dzięki sanepidowi wszystko jakoś funkcjonuje więc proszę ładnie podziękować a nie szczekać byle głośniej i częściej.

    • 13 72

    • "dzięki sanepidowi wszystko..."

      • 0 0

    • Buahaha

      • 1 0

    • wszystko jakoś funkcjonuje dzięki naszej wysokiej ogólnej odporności na choroby

      Służba zdrowia ma gdzieś obywateli od lat. Słabsi nie leczeni już dawno nie żyją, silniejsi nie mają problemu z covidem, przechodzą jak każdą inną chorobę. Statystyki nie uwzględniają bezobjawowych albo tych, którzy unikali badania, testy są robione małej ilości ludzi więc można spokojnie uznać, że zakażonych było lub jest kilka milionów. Jak na takie liczby to całkiem mało mamy zgonów w porównaniu do innych krajów.

      • 8 4

    • nie funkcjonuje i ledwo funkcjonowało, bo nikomu tam się nie chce pracować

      etaty z matki na córkę i koleżankę, nikt spoza układu nie ma szans.

      • 10 1

    • Mamy obecnie stan gdzie wszystko "jakoś funkcjonuje"? (1)

      W takim razie składam dziś ofiarę całopalną ku czci i chwale Wspaniałego Sanepidu.

      • 16 1

      • to miło :-)

        • 3 0

  • Dziadowski Sanepid- chcą aby nikt im nie zawracał głowy.... (1)

    Piszą te raporty, sprawdzają 5 razy a ilość chorych na Covid wciąż rośnie i rośnie.

    • 17 1

    • Bo ten sanepid nie był jak zresztą wiele instytucji przygotowany na taki scenariusz. Kupowali głosy za miliardy rozdając pieniądze na lewo i prawo i jak przyszła bieda to nie ma skąd pieniędzy wziąć na takie działania .Taki żywot hulaki.

      • 0 0

  • Zastanów się..

    . ..zanim napiszesz taką głupotę jak poniżej/powyżej. Pracuję w zupełnie innym zawodzie, a zostałam oddelegowana do pracy na infolinii wspomagającej GIS. Bez specjalistycznego przeszkolenia, parę suchych infirmacji i tyle. 8 bitych godzin rozmów telefonicznych. Głos wysiada, uszy od sluchawek bolą. A dzwoniący są po prostu chamscy. Oczywiscie nie wszyscy. Wystarczy wysłuchać odpowiedzi na zadawane pytania. Ale nie, lepiej wulgarnie zwyzywać. Raptem połowa społeczeństwa nie ma konta w banku, aby założyć profil zaufany, dostępu do internetu. Wszyscy oczekują zalatwienia sprawy od A do Z w ciągu minuty. I jeszcze jedno, klamią na potęgę. Po zakończonej rozmowie nie wszyscy od razu wyłaczają telefon. Doskonale słychać komentarze. Po co takiemu komuś przez 20 minut tłumaczyć różnice między izolacją a kwarantanną? Jak ten ktoś potem skomentuje domownikom "mam to w d...". Proponuję przez 1 dzień tak popracować, to może się trochę ogarniecie z tymi komentarzami.

    • 2 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.