Fakty i opinie

stat

Korki na Fikakowie: policjanci pomagają czy przeszkadzają?

Policjanci sterujący ruchem podczas remontu ul. Gryfa Pomorskiego twierdzą, że nie mogą faworyzować części kierowców.
Policjanci sterujący ruchem podczas remontu ul. Gryfa Pomorskiego twierdzą, że nie mogą faworyzować części kierowców. fot. Joanna Kurkowska/Trojmiasto.pl

Remont ul. Gryfa Pomorskiego zobacz na mapie Gdyni w Gdyni coraz bardziej daje się we znaki nie tylko mieszkańcom osiedla Fikakowo, ale także osobom podróżującym ulicami Nowowiczlińską zobacz na mapie GdyniChwaszczyńską zobacz na mapie Gdyni. Mnożą się także uwagi do pracy policjantów sterujących ruchem.



Czy uważasz, że mieszkańcy Fikakowa przesadzają, domagając się zwiększonej aktywności policji?

tak, ponieważ remont się niedługo skończy, a podczas prac drogowych zawsze są utrudnienia 33%
częściowo tak, bo to nie wina policjantów, że remont jest nieprzygotowany i przeprowadzany w złym terminie 25%
nie, ponieważ przy większym zaangażowaniu policji korki byłyby dużo mniejsze 42%
zakończona Łącznie głosów: 321
Problemy drogowe pojawiły się natychmiast po rozpoczęciu remontu ul. Gryfa Pomorskiego na początku września. Początkowo prace były planowane na wakacje, ale w budżecie miasta nie znalazły się wtedy pieniądze na ich rozpoczęcie. Drogowcy zajmując jeden pas ulicy praktycznie uniemożliwili wyjazd mieszkańcom na ul. Chwaszczyńską. O tym, że w ten dzień rozpocznie się remont, nie wiedzieli ani mieszkańcy, ani urzędnicy, którzy przyznali, że ustalenia z firmą MTM wykonującą pracę nie zakładały tak dużych zmian w ruchu.

Na miejsce zostali oddelegowani policjanci, którzy w godzinach porannych sterują ruchem na skrzyżowaniu ulic Górniczej zobacz na mapie Gdyni (prowadzi nią objazd) i Chwaszczyńskiej. Kierowcy twierdzą jednak, że nie zawsze zależy im na pomocy.

- Mimo znaku nakazu skrętu w prawo, pozwalają skręcić z ul. Górniczej w lewo - czyli zarazem rozładować znacznie korek. Wczoraj, dojeżdżając do skrzyżowania Górniczej z Chwaszczyńską, zobaczyłem tam policjantów tak jak codziennie od kilkunastu dni. Stali oni bezczynnie i przyglądali się jedynie samochodom. Skręciłem w lewo i w tym momencie jeden z policjantów nakazał zjechanie na chodnik, gdzie już stało inne auto spisywane przez drugiego policjanta. Otrzymałem mandat w wysokości 250 zł i pięć punktów karnych... za skręt w lewo - opowiada pan Jakub, nasz czytelnik.

Jak dodaje, nie pomogły tłumaczenia, że taki manewr pozwala rozładować gigantyczny korek.

- Gdzie jest sens i logika? Przez ostatnie dwa tygodnie codziennie rano policjanci kierując ruchem i rozładowując korek, pozwalają skręcać w lewo, a tymczasem dwójka funkcjonariuszy, którą miałem nieprzyjemność spotkać, zamiast zmniejszać utrudnienia, karze kierowców mandatami - uzupełnia pan Jakub.

Policjanci ze spokojem podchodzą do uwag, podkreślając, że kodeks drogowy jest czytelny i każdy kierowca powinien znać przepisy.

- Sytuacja przedstawiona przez czytelnika stanowi wykroczenie, ponieważ w przypadku gdy na skrzyżowaniu ruchem nie kieruje uprawniony funkcjonariusz, obowiązuje organizacja ruchu w oparciu o znaki pionowe i poziome. W tym wypadku chodzi o znak "nakaz jazdy w prawo". Policjanci zeszli ze skrzyżowania i widząc popełniane wykroczenia, zareagowali. Funkcjonariusze, pozwalając jechać samochodom z ul. Górniczej w lewo, muszą zatrzymywać na ten czas ruch na ul. Chwaszczyńskiej. Dzieje się to sporadycznie. Nie mogą faworyzować żadnej z ulic, dbając o płynność ruchu na wszystkich ulicach. - podkreśla Michał Rusak, rzecznik prasowy KMP w Gdyni.

Problemów na skrzyżowaniu jest więcej. O kłopotach z przejazdem mówią bowiem nie tylko wyjeżdżający z bloków na Fikakowie, ale także kierowcy, którym remont utrudnia podróżowanie pozostałymi ulicami.

- Sytuacja mieszkańców Dąbrowy i Wiczlina jest chyba jeszcze gorsza niż tych z Fikakowa. Podobnie jest z osobami zjeżdżającymi do Gdyni przez Chwaszczyno albo z obwodnicy zjazdem na ul. Chwaszczyńską. O ile wsparcie policyjne jest niewątpliwie pomocne w wypuszczaniu samochodów z Fikakowa, o tyle wpływa ono negatywnie na ruch na dalszym odcinku ul. Chwaszczyńskiej i "dopływów" do niej. Najdobitniejszym tego przykładem jest, że od ok. 7:20 samochody jadące w kierunku ul. Chwaszczyńskiej ustawiają się w korku sięgającym ul. Miętowej zobacz na mapie Gdyni - wyjaśnia pan Bartosz.

Na większe zmiany się nie zanosi, choć w ZDiZ zapewniają, że cały czas pracują nad tym, by jazda w okolicach remontu była jak najmniej uciążliwa. Z kolei policjanci potwierdzają, że będą nadal kierować ruchem na skrzyżowaniu w godzinach szczytu do zakończenia prac na ul. Gryfa Pomorskiego, które zaplanowano na koniec października.

Korek na gdyńskim Fikakowie można zaobserwować w każdy powszedni dzień.

Opinie (205) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.