Fakty i opinie

Koronawirus w gdańskim przedszkolu. Placówka działa dalej

Najnowszy artukuł na ten temat

Raport sanepidu. 20.10.2020 (wtorek)

W jednym z gdańskich przedszkoli wykryto koronawirusa. Dyrekcja nie może podać informacji, czy zakażenie dotyczy dziecka, czy pracownika placówki.
W jednym z gdańskich przedszkoli wykryto koronawirusa. Dyrekcja nie może podać informacji, czy zakażenie dotyczy dziecka, czy pracownika placówki. fot. famveldman/123rf.com

W czwartek, 13 sierpnia, dyrektor jednego z gdańskich przedszkoli poinformowała rodziców podopiecznych o jednym przypadku zakażenia SARS-coV-2. Niezwłocznie wdrożono procedury zalecone przez sanepid, jednak zdaniem rodziców są to działania niewystarczające i nielogiczne. Dyrekcja placówki zapewnia jednak, że nie doszło do żadnych nieprawidłowości i wszystko odbywa się w zgodzie z obowiązującymi przepisami. Rozważa się zamknięcie placówki, jeśli pojawi się jeszcze choć jeden przypadek zakażenia.



Czy puścił(a)byś dziecko do przedszkola, wiedząc, że wykryto tam przypadek koronawirusa?

tak, bo osoby mające kontakt z zakażonym są na kwarantannie, więc nie stanowią zagrożenia 10%
tylko wtedy, gdybym nie był(a) w stanie zapewnić opieki, a nie miał(a)bym możliwości zająć się dzieckiem sam(a) 12%
nie, bo to zbyt duże ryzyko - osób zakażonych może być więcej 71%
nie przejmuję się koronawirusem, więc ten fakt jest dla mnie bez znaczenia 7%
zakończona Łącznie głosów: 3142
O przypadku wykrycia zakażenia SARS-coV-2 u osoby związanej z przedszkolem rodzice dowiedzieli się w czwartek, 13 sierpnia, z e-maila wysłanego przez wicedyrektor placówki.

- Dzisiaj otrzymaliśmy potwierdzenie o jednym przypadku zakażenia koronawirusem w naszym przedszkolu. W związku z powyższym dyrektor przedszkola w ścisłym porozumieniu z sanepidem zastosował procedurę przez niego ustaloną - czytamy w wiadomości wysłanej do rodziców. - Wszystkie osoby, które miały kontakt z osobą zakażoną, zostały zgłoszone do sanepidu. Aktualnie odbywa się proces weryfikacji indywidualnych przypadków. Rodzice dzieci oraz nauczyciele, których zagrożenie zarażenia koronawirusem dotyczy, zostały bezpośrednio powiadomione telefonicznie. Prosimy o zachowanie spokoju oraz zastosowanie się do obowiązujących dotychczas procedur w przedszkolu. Będziemy państwa informować na bieżąco o wszelkich zmianach.

Koronawirus Gdańsk - Gdynia - Sopot - wszystko o SARS-coV-2 w Trójmieście



Rodzice podopiecznych czują się niedoinformowani



Osoby, które zdaniem pracowników placówki miały kontakt z zakażonym, a także ich domowników, poddano kwarantannie. Rodzice podopiecznych placówki uważają, że jest to zdecydowanie zbyt mała liczba. Są również oburzeni, że nie poinformowano ich, czy zakażenie dotyczy dziecka, czy kogoś z personelu. Nie zostały podane również personalia tej osoby, przez co osoby odwiedzające placówkę nie mają pewności, czy z zakażonym nie miały kontaktu.

- Do rodziców niektórych dzieci zadzwonili pracownicy sanepidu, informując o konieczności poddania się kwarantannie. Dziś przedszkole zostało normalnie otwarte i ci, którzy telefonu od sanepidu nie dostali, mogli wysłać tam swoje dzieci. Tymczasem my nie mamy pewności, czy wśród personelu, który pełni nadal obowiązki, nie ma zakażeń - informuje nasz czytelnik. - Chcielibyśmy również znać nazwisko osoby zakażonej, żeby samemu ocenić, czy mieliśmy z nią kontakt, czy nie. W przedszkolu nie da się jednoznacznie określić, że taka osoba przebywała tylko w jednej sali, nie miała z nikim więcej kontaktu, nie korzystała ze wspólnej toalety, nie przytulała dzieci z innych grup, nikt nie bawił się w grupie na placu zabaw. Osób narażonych na kontakt z zakażonym było w mojej ocenie znacznie więcej niż te, na które sanepid nałożył kwarantannę.

Działania zgodne z wymogami sanepidu



Dyrekcja placówki zapewnia, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurami.

- W czwartek ok. godz. 20 wysłaliśmy wiadomość do wszystkich rodziców. Tego, kto został zakażony, nie możemy ujawnić, bo sanepid mi powiedział, że jest to informacja poufna - wyjaśnia dyrektor placówki. - Sanepid poinformował mnie również, że wszelkie procedury, jakie są wdrożone w naszej placówce, pozostają bez zmian. Ja miałam natomiast zrobić wywiad z osobą, która jest zakażona, i sprawdzić, kto miał z nią kontakt dłuższy niż 15 minut. Przygotowałam taką listę, na której znalazły się nazwiska zarówno dzieci, jak i kadry. Procedura została wdrożona - panie są już po wywiadzie przeprowadzonym przez sanepid, dzieci również. Obecnie osoby z tej listy są na kwarantannie, cztery w nadzorze i czekają na badania.
Badania, z uwagi na to, że dotyczą placówki oświatowej, mają zostać przeprowadzone możliwie jak najszybciej.

- Jeśli pojawi się jeszcze choćby jeden dodatni wynik, zamykam placówkę - zapowiada dyrektor. - Zresztą jestem za tym, aby już teraz zamknąć przedszkole na dwa tygodnie, zrobić pełną dezynfekcję i powrócić dopiero wtedy, kiedy wszyscy będziemy przebadani. To jest dla mnie jedyne słuszne rozwiązanie.
W piątek obłożenie w przedszkolu wynosiło 10 proc.

Opinie (190) ponad 20 zablokowanych

  • "Do niektórych rodziców dzieci zadzwonili pracownicy sanepidu, informując o konieczności poddania się kwarantannie "

    kwintesencja polskich procedur

    • 136 11

  • Walka z wiatrakami trwa w najlepsze.

    Ciekawe jak zamierzamy pokonać wirusa? Bo coś mi się wydaje że chyba będziemy się musieli do niego przyzwyczaić i po prostu zwyczajnie z nim żyć. Bo na szczepionkę możemy czekać latami a i ona nie gwarantuje sukcesu.

    • 123 18

  • A co z pracą? Poddajesz się kwarantannie to z automatu dostajesz zwolnienie lekarskie?

    Jak to właściwie wygląda w takich przypadkach?

    • 77 5

  • Konsekwencje ekonomiczne i społeczne tej wirusowej paranoi będą bolesne i długofalowe. To wszystko przypomina walkę z wiatrakami połączoną z syzyfową pracą a wszystko w oparach totalnego absurdu i strachu nieadekwatnego do rzeczywistości i danych liczbowych. Dookoła sami bohaterowie związku radzieckiego walczący z zarazą....

    • 76 34

  • dzieci przedszkolne ze względu na zbyt niskie stężenie wirusa w wymazie nie transmitują go dalej. To już dawno potwierdzone. Co to wiec za cuda z poddawaniem kwarantannie rodziców?

    • 44 101

  • Tak jest Panie Profesorze!

    • 14 5

  • No właśnie,jak to jest?Zwolnienie lekarskie,czy z urlopu to zabierają?kwarantanna czasem trwa miesiąc,a na to urlopu może zabraknąć.A może jest tak,że od razu wylot z roboty na bruk...?

    • 24 0

  • Mogli by chociaż podać które to przeczkole bo to bardziej interesuje innych rodzicow

    • 65 23

  • W Pruszczu też podobno.

    • 34 4

  • Ciekawe jak wygląda taka rozmowa.
    Czy wtedy podlegają oni jakiejś kontroli?

    • 19 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.