• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Hickey o grze w Polsce, wsadach i włosach

Asseco Arka Gdynia

Anthony Hickey obiecuje, że jeszcze w tym sezonie jedną z akcji zakończy efektownym wsadem, co u koszykarzy mierzących 180 cm nie jest oczywistą sprawą.
Anthony Hickey obiecuje, że jeszcze w tym sezonie jedną z akcji zakończy efektownym wsadem, co u koszykarzy mierzących 180 cm nie jest oczywistą sprawą. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

W Gdyni rozpoczął przygodę z profesjonalną koszykówką. Po dwóch miesiącach gry Anthony Hickey został liderem Asseco. Jego dobrą postawę docenili czytelnicy naszego portalu. Ich głosami rozgrywający został Ligowcem Listopada, a następnie odpowiadał na ich pytania. Były rozmaite od takich, dlaczego gra w Polsce po takie czy skończy jakąś akcję wsadem, bądź z jakich powodów ściął włosy.



KOSZYKARZE WRACAJĄ DO LIGI JUŻ 3 STYCZNIA. W GDYNI DERBY POMORZA

Dariusz Krefta: Co skłoniło Pana do wyboru w Europie drużyny z Polski, czyli w niezbyt silnej lidze jak na Stary Kontynent?

Anthony Hickey: Szczerze mówiąc nie miałem zbyt wielu ofert w tamtym czasie. Z tych co miałem starałem się wybrać tę najlepszą. Oczywiście patrzyłem w kierunku najsilniejszych lig w Europie. Jestem jednak tuż po grze w szkole wyższej, czyli to dla mnie pierwszy, zawodowy sezon. Dlatego też tych ofert nie mogło być dużo. Trener Spasev wykonał telefon do mojego agenta, później złapał ze mną wspólny język. Wiedziałem, że będę mógł zaprezentować u niego to co najlepsze. Dlatego zdecydowałem się przyjść do Asseco.

mateusz: Jak się czujesz w Asseco?

Bardzo mi się tutaj podoba. Nie mogłem trafić lepiej jeżeli chodzi o stawienie pierwszych kroków w profesjonalnej koszykówce. Mogę skupić się na obecnym sezonie i nie myśleć o tym, co będzie w kolejnym. Mam warunki do rozwoju i wiem, że w 2016 roku będę prezentować się tylko lepiej.

Małgorzata Sadowska: Czego najbardziej ci brakuje w Gdyni, w Polsce?

Oczywiście tęsknię za rodziną. Nie miałem okazji wyjechać na święta Bożego Narodzenia, ale dałem sobie z tym radę, ponieważ robię to, co potrafię najlepiej - gram w koszykówkę. Obecnie jest to najważniejsze i moja rodzina zdaje sobie z tego sprawę. Dlatego na każdym kroku mnie wspierają. Jestem tutaj dla koszykówki.

ANTHONY HICKEY NAJLEPIEJ OCENIONYM LIGOWCEM W LISTOPADZIE 2015 ROKU. SPRAWDŹ, KTO ZAJĄŁ KOLEJNE MIEJSCA

Anthony Hickey

Anthony Hickey

Dane:

ur.:
1992-10-22
wzrost.:
180
waga.:
83
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



Martyna: Jak podoba się panu Gdynia i jak najchętniej spędza pan czas w tym mieście?

Jeśli mam tylko chwilę wolnego staram się zobaczyć jak najwięcej w mieście. Nie tylko chodzę po sklepach, choć lubię pobliskie centrum handlowe. Lubię jednak poznawać nowe rzeczy i tak też staram się robić w Trójmieście. Udało mi się także zwiedzić trochę Gdańska. Staram się także poznawać polską i europejską kulturę. Lubię także tutejsze jedzenie. Wydaje się lżejsze, delikatniejsze niż w USA.

AdaM: Jest szansa, że przy okazji jakiegoś efektownego przechwytu skończysz akcję wsadem?

Jestem coraz bliżej tego. Może być to nieco śmieszne, gdyż zawsze mówiłem, że potrafię kończyć akcje wsadami. Teraz jednak wygląda tak, że potrzeba mi do tego lekkiego podmuchu wiatru. Ale wierzcie mi, uda się to jeszcze w tym sezonie w Asseco.



Paul: Witam, czy pojedynek w meczu z AZS Koszalin z A.J. Waltonem był szczególny dla pana?

Zdecydowanie było to czymś specjalnym. W końcu mogliśmy spotkać się na boisku. Słyszałem, że kończył uczelnię Baylor, że świetnie radził sobie w Asseco, ale wiedziałem, że jestem w stanie stawić mu czoła. Oczywiście gra się przeciwko niemu trudno. Jest dobrym obrońcą i trzeba się mocno pilnować, żeby nie zaliczył przechwytu - w końcu są jego specjalnością. Z drugiej strony zawsze jest nieco zabawy w tym wszystkim. W końcu spotykasz kogoś, kogo zastępujesz. Ale my złapaliśmy dobry kontakt. Wciąż rozmawiamy ze sobą. To na prawdę świetny facet i życzę mu wszystkiego najlepszego w drużynie z Koszalina.

Małgorzata Sadowska-Zalas: O czym marzysz w 2016 roku?

Jako koszykarz oczywiście chcę wygrywać. Fajnie, gdyby chociaż zwycięstw było o jedno więcej niż w zeszłym roku. Doznaliśmy w paru meczach kilku niepotrzebnych porażek i dobrze byłoby się za nie odegrać.

Mika; Dlaczego ściąłeś długie włosy, które nosiłeś w przeszłości?

Byłem nieco zmęczony moją poprzednią fryzurą. Trochę kosztowało mnie noszenie tylu włosów na głowie. Było mi ich oczywiście nieco żal, ale potrzebowałem czegoś nowego. W końcu nosiłem je 5-6 lat. Teraz już mi trochę odrosły, niebawem jednak ponownie je zetnę.

Kosz, kosz: Kto jest twoim koszykarskim idolem i dlaczego?

Mam kilku idoli. Najlepszy z nich jest oczywiście LeBron James. Pochodzi z małego miasteczka - Akron w stanie Ohio, a teraz jest na samym szczycie. Niektórzy mówią, że jest jak Michael Jordan. To najlepszy komplement dla koszykarza. Jeżeli chodzi o moją pozycję, to idolami wśród rozgrywających są: Chris Paul oraz Russell Westbrook. Potrafią być liderami swoich drużyn, a to imponuje.

PRZECZYTAJ WYWIADY Z LIGOWCAMI MIESIĄCA W 2015 ROKU, KTÓRE POWSTAŁY NA PODSTAWIE PYTAŃ CZYTELNIKÓW TROJMIASTO.PL Z:
OVIDIJUSEM GALDIKASEM
MATEUSZEM MIKĄ
MURPHYM TROYEM
MARCINEM LIJEWSKIM
DAVIDEM DEDKIEM
RENATEM GAFUROWEM
DOMINIKIEM KOSSAKOWSKIM
MARKO MARICIEM
KRZYSZTOFEM JABŁOŃSKIM
AGNIESZKĄ BIBRZYCKĄ

Opinie (4)

  • Spoko koleś

    • 18 0

  • będzie lepszy od Logana! (2)

    • 9 0

    • (1)

      Do Logana to mu jeszcze daleko ale Waltona już dawno łyknął - jest od niego dużo lepszy. Musi pracować nad równą formą i będzie ok

      • 9 0

      • Logan też był przereklamowany. Praktycznie po odejściu z Asseco nie radzi sobie w żadnym Euroligowym klubie (cały czas jest transferowany)

        • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.