Fakty i opinie

stat

Kradną samochody "na walizkę". W Gdańsku zniknęły dwa auta

Najnowszy artukuł na ten temat

Antyterroryści zatrzymali podejrzewanego o kierowanie grupą sutenerów

Metoda "na walizkę" pozwala złodziejom ukraść auto praktycznie bezinwazyjnie.
Metoda "na walizkę" pozwala złodziejom ukraść auto praktycznie bezinwazyjnie. fot. 123rf.com

Dwa samochody zniknęły w ostatnim czasie z ul. ŚwiętokrzyskiejBrylantowej na Łostowicach. Mieszkańcy okolicy ostrzegają się przed kradzieżami "na walizkę", a poszkodowani kierowcy liczą straty. Te łącznie przekroczyć mogły 150 tys. zł.



Czy ukradziono ci kiedyś auto?

tak, samochodu nie udało się odzyskać 23%
tak, ale policja znalazła auto 7%
nie, ale ktoś próbował włamać się do mojego samochodu 19%
nie, nigdy 51%
zakończona Łącznie głosów: 4784
Najpierw, pod koniec grudnia, z ul. Świętokrzyskiej zniknęło audi A5 sportback - rocznik 2010 (używany model z tego rocznika wyceniany jest na ok. 50 tys. złotych). Niedługo później, na początku stycznia, z położonej niedaleko ul. Brylantowej ktoś ukradł niespełna dwuletniego volkswagena tiguana (rynkowa wartość używanego auta oscyluje w granicach 100 tys. złotych).

Przyjęcie zgłoszenia o obu przypadkach potwierdzają gdańscy policjanci.

- Nad sprawą kradzieży samochodów pracują policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego gdańskiej komendy, kryminalni z komendy miejskiej oraz policjanci z komisariatu na Oruni. Funkcjonariusze bardzo dokładnie sprawdzają i analizują wszystkie informacje związane z tymi zdarzeniami - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Samochody parkowane przy domach jednorodzinnych na celowniku



I choć na tym etapie postępowania policjanci nie informują o metodach działania złodziejów, mieszkańcy okolicy ostrzegają się nawzajem przed przestępcami, którzy samochody kradną, wykorzystując metodę "na walizkę" (z dwóch skradzionych aut "bezkluczykowo" odpalić można vw tiguana). To dość prosty i - niestety - skuteczny sposób, by ukraść auto. Złodziejowi wystarczy bowiem skaner, wzmacniacz sygnału i urządzenie (przenoszone w walizce), które odbiornik w pojeździe identyfikuje jako kluczyk.

Czytaj też: Ostrzegamy przed sztuczkami samochodowych rabusiów

Szajki złodziei samochodowych często na celownik biorą auta zaparkowane przy domach jednorodzinnych. Podchodząc blisko budynku, może "ściągnąć" sygnał z pilota do auta. Cały proceder trwa kilkadziesiąt sekund - tyle czasu potrzeba, by samochód zniknął.

Jak nie dać się okraść "na walizkę"?



Technologia keyless, czyli bezkluczykowe otwieranie i uruchamianie pojazdu, to spore udogodnienie dla kierowców. Niestety złodzieje wykorzystują "lukę" w zabezpieczeniu auta, stosując urządzenia umożliwiające przechwycenie częstotliwości radiowej kluczyka oraz odbiornika montowanego w samochodzie. W ten sposób bezinwazyjnie kradną auto.

Gdańscy policjanci radzą, co zrobić, by ustrzec się przed złodziejami:

  • nie powinno się zostawiać kluczyków emitujących sygnał w pobliżu okien lub drzwi wejściowych od domu. Przestrzegając tych zasad, uniemożliwimy kradzież naszego samochodu metodą "na walizkę";

  • parkując samochód, wybierajmy miejsca objęte działaniem kamer monitoringu i które są oświetlone;

  • zaopatrzmy się w certyfikowane etui na kluczyki typu keyless, które zapobiegnie przechwyceniu emitowanego sygnału.

- Warto także stawiać na systemy pozwalające odzyskać pojazd po kradzieży. Może być to np. monitoring radiowy, którego system jest odporny na działanie zagłuszarek stosowanych przez złodziei samochodów. Na rynku jest obecnie wiele firm oferujących takie zabezpieczenia. Dobrze jest także rozważyć nabycie polisy ubezpieczeniowej od kradzieży samochodu - radzi Mariusz Chrzanowski.