Kraszanki i szmaguster, czyli tradycyjna Wielkanoc

Najnowszy artukuł na ten temat Śmigus dyngus zanika w Trójmieście
Zwyczaj zanoszenia do kościoła koszyczków ze święconką narodził się dopiero kilkadziesiąt lat temu. Dziś to jedna z najpopularniejszych, wielkanocnych tradycji.
Zwyczaj zanoszenia do kościoła koszyczków ze święconką narodził się dopiero kilkadziesiąt lat temu. Dziś to jedna z najpopularniejszych, wielkanocnych tradycji.

Nabożeństwo rezurekcyjne rozpoczynało się o świcie, a przed mszą wszyscy zbierali się na wzgórzu, żeby oglądać wschód słońca. Śniadanie trwało długo, biesiadowano do późnego popołudnia. Po czterdziestu dniach żywienia się żurem i śledziami, trzeba było się porządnie najeść.



Jak świętujesz Wielkanoc?

tradycyjnie: jedzenie przygotowuję sam(a), zanoszę święconkę itd. 62%
łączę tradycję z nowoczesnością, część potraw przygotowuję samodzielnie 13%
chciał(a)bym tradycyjnie, ale nie mam na to czasu 4%
nie interesuje mnie tradycja, ważne, żeby odpocząć i się pożądnie najeść 21%
zakończona Łącznie głosów: 182
Przed laty przygotowania zaczynały się już w niedzielę, tydzień przed Wielkanocą. To wtedy do kościołów - podobnie jak dziś - zanosiło się palmy. Ich religijna symbolika była równie ważna jak ludowa: miały przynosić dobrobyt, chroniły przed głodem i chorobami.

- Palmy były skromne, robiono je z gałązek brzozowych, wierzbowych, z bukszpanu, czasem dodawano wczesne wiosenne kwiaty, na przykład żonkile - opowiada Krystyna Gierszewska, regionalistka, autorka książek o tradycyjnej kuchni. - Poświęcone palmy zajmowały ważne miejsce w domu. Wieszano je pod strzechą, aby ustrzec się przed kataklizmami, czasem palono, posypując popiołem glebę, żeby była żyzna i obrodziła.

Wiosenny dobrobyt poprzedzał ścisły post, podczas którego na Kaszubach odżywiano się przede wszystkim żurem i śledziami. Jeszcze biedniej jadano w czasie Wielkiego Tygodnia. Kociewiacy pościli jedząc bryję na bazie wody i ziaren zbóż, albo po prostu suchy chleb.

- Wielki Post kończył się uroczystym pogrzebem chleba i żuru. Mężczyźni wynosili wielkie gliniane gary wypełnione żurem i kawałkami śledzia poza granice wsi, tam uroczyście je rozbijali - opowiada Barbara Maciejewska, kustosz Oddziału Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku.

Wielka Sobota, ostatni dzień przed Wielką Nocą, to dzisiaj przede wszystkim dzień święcenia pokarmów. Dawniej zamiast koszyczka przed kościół zanosiło się wielkie chusty, wypełnione jedzeniem, albo zbierano się w jednym domu, u najbardziej zamożnego gospodarza, do którego przychodził ksiądz ze święconą wodą. Tradycja święcenia koszyków jest młoda, liczy sobie kilkadziesiąt lat.

- Pamiętam, że jeszcze przed 50 laty koszyczki w kościołach można było policzyć na palcach jednej ręki. Bardziej popularny był zwyczaj święcenia pokarmów w domu przez najstarszego mężczyznę w rodzinie - opowiada Krystyna Gierszewska. - Jeszcze trzydzieści lat temu, do kościoła zanoszono przede wszystkim cukrowe baranki, z czasem składników święconki zaczęło przybywać.

Poświęcony pokarm czekał w koszyku na wielkanocne śniadanie, ale zanim rodziny do niego zasiadły, wszyscy szli do kościoła na rezurekcję, która odbywała się pierwotnie późnym wieczorem i trwała do północy. Dopiero potem przeniesiono nabożeństwo na godzinny poranne. Przed rezurekcją ludność pobliskich wiosek zbierała się na wzgórzach, żeby oglądać wschód słońca.

Wielkanoc - kaszubska jastrë - rozpoczynała się na Kaszubach prażnicą, czyli jajecznicą na boczku. Dziś może to brzmieć skromnie, ale po czterdziestu dniach postu taki posiłek był prawdziwym rarytasem. Zresztą nie była to jedyna potrawa na wielkanocnym stole. Pomorzanie biesiadowali od rana do późnego popołudnia.

- Pomijano porę obiadu, bo po śniadaniu nikt nie był głodny. Sama przygotowuję na śniadanie 60 kraszanek, czyli tradycyjnych, barwionych wielkanocnych jajek - śmieje się pani Krystyna - Na Kociewiu, oprócz jaj, jada się też wędliny domowej roboty.
Po śniadaniu dzieci biegają po ogrodzie i lesie szukając słodkości ukrytych w uplecionych własnoręcznie gniazdkach.


- Ten sam zwyczaj kultywowany był też w dawnym Gdańsku. Tutaj też rodzice chowali przed dziećmi jajka, najczęściej z marcepanu i czekolady - dodaje prof. Andrzej Januszajtis, pasjonat historii Gdańska.

Zbędne kilogramy - efekt niedzielnego obżarstwa - można było spalić w wielkanocny poniedziałek. Na Pomorzu zwyczaj biegania po wsi czy mieście z kubłem wody pojawił się stosunkowo niedawno, bardziej tradycyjne jest smaganie po nogach wierzbowymi rózgami, stąd prawdopodobnie potoczna nazwa tego dnia - szmaguster.

- Do dziś dzieci chodzą od wsi do wsi, smagają dorosłych, którzy muszą się wykupić, wkładając im do koszyczka słodkości - tłumaczy Gierszewska.

Mimo regionalnych różnic, pomorskie tradycje wielkanocne nie odbiegały znacznie od staropolskich. Mazurki, babki, jajka gościły na naszych stołach od dawna, nie zmieniły ich nawet wpływy niemieckie.

- Coraz więcej osób w mojej okolicy kultywuje dawne zwyczaje albo do nich powraca - cieszy się pani Krystyna. - Sama właśnie piekę dwa mazurki z masą kajmakową i kakaową, na stole będzie też domowej roboty szynka. Nie wyobrażam sobie świąt bez tych wszystkich przygotowań.

Jaja faszerowane wędzoną makrelą
źródło: kuchnia.kociewie.eu

Składniki:
6 jaj
20 dag wędzonej makreli
2 łyżki majonezu
dowolne warzywa do dekoracji
Sposób przyrządzenia: Jaja ugotować na twardo, obrać ze skorupki i przeciąć na pół. Łyżeczką wyjąć żółtka, zgnieść je widelcem, wymieszać z majonezem i kawałkami wędzonej makreli. Masę włożyć do połówek jaj. Udekorować.

Symbolika święconych pokarmów
zebrała: Krystyna Gierszewska

chleb - symbol nad symbolami, pokarm podstawowy, niezbędny do życia, gwarantował dobrobyt i pomyślność;
jajko - dowód odradzającego się życia, symbol zwycięstwa nad śmiercią; skorupki jaj zakopywano w skiby na polu, w ogródku i pod drzewami w sadach, aby odstraszały szkodniki i spowodowały obfitość owoców;
sól - samo sedno istnienia i prawdy, minerał życiodajny;
wędzone mięso i wędliny - zapewniają dostatek, płodność, zdrowie;
chrzan - ludowy symbol wielkiej siły i fizycznej krzepy;
ciasto - symbol umiejętności i doskonałości świadczący o kulinarnych umiejętnościach gospodyni;

Opinie (39) 9 zablokowanych

  • Wesołych Świąt i smacznego jajka dla wszystkich! :) (2)

    pierwszy komentarz po 83 min od ukazania sie artykulu ? wszyscy pewnie wcinaja sniadanie ;)

    • 15 8

    • Wszyscy śpią...

      bo to w końcu okazja odespać.

      • 1 2

    • : )

      Gdybym wiedzial ze ten artykuł będzie 1 szy to byłbym pierwszy: )

      • 0 2

  • no i oczywiście pół litra na głowę, bez tego nie mogą się obejść prawdziwe katolickie święta...:) (3)

    • 18 7

    • nawet po 2 litry na glowe, ale jutro rano ;)

      • 5 4

    • w twojej rodzinie zapewne tak

      • 2 1

    • : )

      Niech zgadnę jesteś z Oruni?: )

      • 2 2

  • Wesołych Świąt

    Wesołych Świąt ...dla wszystkich ...

    • 9 6

  • No to chluśniem w te Święta

    i do gardziołka i na główeczkę komu

    • 7 10

  • ja tam mam wbite w te Wielkanoc, nie kultywuję świąt stworzonych przez sektę czarnych amatorów ministrantów... (6)

    Ale kilka dno wolnego się przyda, przynajmniej skoczyłem sobie z kobita na narty do Karpacza:D

    • 10 23

    • : )

      Chwalisz się czy żalisz???

      • 8 3

    • : ) (2)

      A w godzinie śmierci Bóg będzie miał wbite na Ciebie.

      • 2 5

      • Coś co nie istnieje nie może mieć wbite.

        • 2 5

      • pasowałoby. jacy wyznawcy taki bożek.

        • 0 1

    • Wielkanoc to nie tylko katolickie święta...

      Wielkanoc to nie tylko katolickie święta. Dla dawnych Celtów, Rzymian, Słowian w tym samym czasie przypadały obchody. Związane z końcem zimy, post -zakończeniem przednówka, przesileniem. Warto poczytać skąd nazwa jastry. Bardzo zbliżona w wymowie w całej Europie. Warto znać historię i zwyczaje. Religie nie biorą się z objawień;)

      • 2 0

    • to we wszystkie koscielne swoeta musisz isc do roboty!!!!

      • 0 0

  • Wesołych Świąt

    Dla wszystkich !!!!! Spełnienia marzeń i dużo zdrówka.

    • 8 4

  • Czy ktos z was spiewal juz dzis jakies tradycyjne polskie piesni wielkopostne? (2)

    • 6 2

    • : ) (1)

      Kiedy ranne wstają zorze....a ja orze a ja orze...

      • 3 2

      • kiedy ranne wstaja zorze...mozna odlac sie na dworze.
        Taka klasyka troche.

        • 1 1

  • : )

    Wesołych Świąt .Pozdrawiam swoich fanów i przepraszam że dzisiaj zaspałem: )

    • 8 6

  • (3)

    Mam już gotowych pare wiadrów takich kilkunastolitrowych, w poniedziałek tylko lać wody i chluust! Strzeżcie się mieszkańcy dolnej Oruni :D:D:D

    • 3 5

    • monte monte lalalalala

      myslalem ze te wiadra to na montaz :D

      • 1 1

    • Ta wieś z tym laniem wody jest jeszcze praktykowana ?

      • 2 1

    • Slyszalem ze na oruni to benzyna polewaja a nie woda :)

      • 1 1

  • : ) (1)

    Tradycyjnie pokłócę się dzisiaj z teściową: )

    • 13 3

    • a ja nie mam ochoty na klotnie, wiec swojej tesciowej nawet nie odwiedze ;p

      • 1 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze