Kremacja zwłok. Zostają po nas 3 litry popiołu

Ewa Palińska
31 października 2024 (artykuł sprzed 1 roku)
Opinie (169)
  • Lubię to Lubię to 2
  • Super Super 1
  • Trzymaj się Trzymaj się
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow
  • Przykro mi Przykro mi
  • Wrr Wrr
  • Wszystkie 3

Zobacz, jak przebiega kremacja zwłok w gdańskim krematorium.

Kremacja to jedna z najstarszych form pochówku, która w ostatnich latach staje się coraz bardziej powszechna. Mimo to niektóre fakty na jej temat są mało znane. Czego nie można włożyć do krematoryjnego pieca? Ile ważą zwłoki po spaleniu? Czy prochy można rozrzucić tam, gdzie się chce? Czy wyjęty z ciała zmarłego rozrusznik serca może posłużyć innej, żyjącej osobie? Postanowiliśmy to sprawdzić.





Kremacja - pochówek z długą historią



Czy po śmierci chciał(a)byś zostać skremowany(a)?

Kremacja to forma pochówku, która zyskuje na popularności, niemniej nie brakuje osób, które uważają ją za zwyczaj, do którego trudno się przekonać. Tymczasem palenie ciał zmarłych to nie wynalazek współczesności, a tradycja kultywowana od co najmniej dziesiątek tysięcy lat.

Najstarszą znaną kremacją w historii ludzkości była kremacja aborygenki nazwanej Lady Mungo (od nazwy wyschniętego jeziora, na terenie którego odkryto znalezisko). Początkowo wiek spalonych zwłok określano na 25 tys. lat, jednak szczegółowe badania z 2003 r. przesunęły datowanie na ok. 40 tys. lat.  

W starożytności kremacja była powszechna w kulturach greckiej i rzymskiej, a także w Indiach, gdzie do dziś stanowi ważny element rytuałów związanych z hinduizmem. W Europie kremacja była stosowana już np. przez Słowian, jednak zyskała popularność dopiero w XIX wieku, kiedy wynaleziono nowoczesne piece kremacyjne.

Kremacja zwłok to idealne rozwiązanie problemu z miejscami na cmentarzach, z którym Trójmiasto zmaga się od lat. Na zdj. kolumbarium w Oliwie.

Co decyduje o tym, że wybieraną formą pochówku jest kremacja?



Wybór kremacji zamiast tradycyjnego pochówku to indywidualna decyzja, zależna od różnych czynników, takich jak przekonania religijne, koszty, praktyczność i preferencje ekologiczne.

Kremacja zazwyczaj wiąże się z niższymi kosztami niż tradycyjny pochówek - przypadku pochówku konieczne są dodatkowe wydatki na trumnę, zakup miejsca na cmentarzu, wykopanie grobu oraz nagrobek. Po kremacji rodzina ma większą elastyczność w organizowaniu ceremonii pożegnalnych, co jest niezwykle istotne, jeśli np. bliscy zmarłego przyjeżdżają z daleka.

Pogrzeb urnowy rozwiązuje też problem z brakiem miejsc na cmentarzach, z którym Trójmiasto zmaga się od wielu lat .

Jest to również wygodniejsza i znacznie tańsza alternatywna, jeśli zajdzie konieczność sprowadzenia zwłok z zagranicy. W takiej sytuacji urnę z prochami zmarłego można przewieźć osobiście, pod warunkiem uzyskania odpowiednich dokumentów, takich jak akt zgonu, pozwolenie na pochówek, pozwolenie na transport oraz świadectwo kremacji.

- Na pokładzie samolotu można przewozić ludzkie prochy w bagażu podręcznym. Można je przewozić ponad normalny limit bagażu podręcznego, o ile są one przewożone wraz z aktem zgonu i świadectwem kremacji - informuje na swojej stronie Ryanair. - Musisz zagwarantować, że prochy są bezpiecznie zapakowane w odpowiedni pojemnik.
Dla porównania transport zwłok z zagranicy, w zależności od destynacji, wynosi od kilku nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych.  

Ciekawe zawody: grabarz - człowiek od wszystkiego Ciekawe zawody: grabarz - człowiek od wszystkiego

Jak przygotowuje się ciało do kremacji?



Zasadniczo przygotowanie ciała nie różni się od tego, jak przygotowuje się je do tradycyjnego pochówku. Występują jednak pewne istotne ograniczenia, bo - ze względów bezpieczeństwa - nie wszystko może trafić do krematoryjnego pieca.

- Jedynym obcym elementem, który trzeba usunąć z ciała osoby zmarłej, jest rozrusznik serca, wyjmowany przez pracowników Zakładu Medycyny Sądowej - tłumaczy Jarosław Kammer, prezes spółki Zieleń, która zarządza gdańskim krematorium. - Po kremacji poza prochami osoby zmarłej mogą pozostać metalowe implanty czy też metalowe elementy spajające kości. Te elementy są oddzielane przy pomocy wychwytywacza metali i przekazywane specjalistycznej firmie do utylizacji.


Kolumbaria na cmentarzu Witomińskim.

Dlaczego trzeba usunąć rozrusznik serca i co jeszcze nie powinno trafić do krematoryjnego pieca?



Jak dowiadujemy się z bloga Wszystko o kremacji, rozrusznik w wysokiej temperaturze, która panuje wewnątrz pieca kremacyjnego, może wybuchnąć i uszkodzić wymurówkę pieca, dlatego ważne jest, żeby powiadomić zakład pogrzebowy o tym, że zmarły miał wszczepiony rozrusznik.

Autor bloga informuje, że rozrusznik serca jest właściwie jedynym implantem, który musi być usunięty przed kremacją.

- Co jeszcze nie powinno się znaleźć w piecu kremacyjnym? Poza bateriami zdecydowanie źle na proces kremacji wpływają ewentualne substancje łatwopalne i szkło. Dlatego schowanie w trumnie piersiówki z mocnym trunkiem "na ostatnią drogę" nie jest dobrym pomysłem - sugeruje autor bloga Wszystko o kremacji. - Szkło topi się w temperaturze panującej w piecu kremacyjnym (700-1000ᵒC) i przywiera do podłogi pieca.


Drugie życie rozruszników wyjętych przed kremacją



Aby uniknąć niegospodarności i pomóc tym, którzy na zakup rozruszników serca pozwolić sobie nie mogą, naukowcy z University of Michigan wpadli na pomysł ponownego wykorzystania używanych wcześniej egzemplarzy (w tym usuwanych przed kremacją) do ratowania życia pacjentów pochodzących z ubogich krajów.

- Długie kolejki oczekujących na wszczepienie rozrusznika sprawiają, że wiele osób nie dożywa wszczepienia nowego urządzenia - informuje wydawnictwo Termedia. - Międzynarodowe badania kliniczne dotyczące wykorzystania rozruszników pochodzących od zmarłych osób rozpoczęły się w październiku 2018 r. w krajach, takich jak Wenezuela, Kenia i Nigeria. W ramach badań nowe lub używane rozruszniki otrzymują osoby, które niezbędnie ich potrzebują, ale nie są w stanie zapłacić za nowe urządzenie.
Z przytoczonych danych wynika, że na przykład w Wenezueli aż co siódmy rozrusznik pochodzi od amerykańskich pacjentów. W sumie w Ameryce Południowej, Afryce, Azji i Europie wszczepiono powtórnie ok. 150 tys. rozruszników.

Kolumbarium na cmentarzu w Sopocie.

Czy rozruszniki wyjęte ze zwłok trafiają do powtórnego obiegu również w Polsce?



Choć w biednych krajach rozrusznikom serca daje się drugie życie, w Polsce nie ma ani takiej możliwości, ani potrzeby.

- Zabraniają tego przepisy - w Polsce obecnie nie ma możliwości ponownej implantacji elementu (jakiegokolwiek) wyjętego z innego pacjenta (żywego czy martwego) - informuje dr hab. n. med. Maciej Kempa, koordynator Pracowni Elektrofizjologii i Elektroterapii Serca UCK i z Kliniki Kardiologii i Elektroterapii serca GUMed. - Po drugie, producent rozruszników nie certyfikuje procesu sterylizacji i nie gwarantuje poprawnego działania po sterylizacji. Po trzecie, rozruszniki nie są drogie (kosztują od 5. tys, zł. do - maksymalnie - kilkunastu tys. zł w przypadkach bardzo zaawansowanych technologii). NFZ refunduje procedurę całkowicie i dla każdego.

W Polsce rozruszniki wszczepia się w ponad 150 szpitalach, nie ma kolejek i każdy, kto powinien, taki rozrusznik dostaje. Wreszcie implantacja używanego rozrusznika powodowałaby konieczność szybszej wymiany z powodu wyczerpania baterii, a to narażałoby pacjenta na kolejny zabieg. Ryzyko powikłań przy wymianie rozrusznika to 2-3 proc., więc im wymiana następuje rzadziej, tym lepiej i bezpieczniej.

W Polsce nie wykorzystuje się ponownie nie tylko rozruszników, zapobiegającym zwolnieniem rytmu, ale też - często z nimi mylonych - defibrylatorów serca.

- Te drugie przerywają groźne dla życia arytmie. Są nieco większe i wiele droższe (kosztują od 10 tys. do nawet 80 tys. zł) - tłumaczy dr hab. n. med. Maciej Kempa. - Ponowne wykorzystanie tych urządzeń jest w Polsce kategorycznie zabronione, nawet jeśli pacjent zmarł dzień po implantacji.

Czy wszystko, co znajduje się w piecu po kremacji, trafi do urny?



Nie wszystko daje się spopielić w krematoryjnym piecu. Co dzieje się z tym, co nie trafi do urny?

- Po kremacji poza prochami osoby zmarłej mogą pozostać metalowe implanty czy też metalowe elementy spajające kości. Te elementy są oddzielane przy pomocy wychwytywacza metali i przekazywane specjalistycznej firmie do utylizacji - tłumaczy tłumaczy Jarosław Kammer, prezes spółki Zieleń.- Prochy osoby zmarłej wraz identyfikatorem tej osoby zostają natomiast umieszczone w urnie, która po jej trwałym zamknięciu zostaje przekazana firmie pogrzebowej wybranej przez rodzinę osoby zmarłej lub bezpośrednio rodzinie celem złożenia urny na cmentarzu.


Czy można rozsypać prochy tam, gdzie się chce?



Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych wskazuje wyraźnie, że zwłoki pochowane mogą być poprzez ich złożenie w grobach ziemnych, grobach murowanych, katakumbach lub zatopione w morzu (gdy statek nie może dobić do lądu w ciągu doby od momentu śmierci na pokładzie).

Na tego, kto nie zastosuje się do przepisów, może zostać nałożona kara grzywny od 20 do nawet 5 tys. zł lub aresztu w wymiarze od 5 do 30 dni.

Ile waży człowiek po kremacji?



- Prochy ludzkie po kremacji osoby dorosłej mają około 3 litrów objętości. Nie ważymy ich - informuje Jarosław Kammer ze spółki Zieleń, zarządzającej gdańskim krematorium.
  • Od października przy ul. Łostowickiej 13 w Gdańsku działa drugie w Trójmieście krematorium, którego właścicielem jest firma Usługi Pogrzebowe Kalia.
  • Od października przy ul. Łostowickiej 13 w Gdańsku działa drugie w Trójmieście krematorium, którego właścicielem jest firma Usługi Pogrzebowe Kalia.
  • Od października przy ul. Łostowickiej 13 w Gdańsku działa drugie w Trójmieście krematorium, którego właścicielem jest firma Usługi Pogrzebowe Kalia.
  • Od października przy ul. Łostowickiej 13 w Gdańsku działa drugie w Trójmieście krematorium, którego właścicielem jest firma Usługi Pogrzebowe Kalia.
  • Od października przy ul. Łostowickiej 13 w Gdańsku działa drugie w Trójmieście krematorium, którego właścicielem jest firma Usługi Pogrzebowe Kalia.

Drugie krematorium w Gdańsku



Od października 2024 przy ul. Łostowickiej 13Mapka w Gdańsku działa drugie w Trójmieście krematorium, uruchomione przez Usługi Pogrzebowe Kalia i wyposażone w dwa nowoczesne piece hiszpańskiej firmy KALFRISA.

- Wyposażenie w nowoczesne piece firmy KALFRISA gwarantuje nie tylko efektywność, ale także ekologiczność całego procesu kremacji - informuje Joanna Podwysocka z firmy Kalia Usługi Pogrzebowe.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (169)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane