Fakty i opinie

stat

Krzywa ściana dawnego gdańskiego kościoła

artykuł historyczny

Po 150 latach od ostatnich prac przy elewacjach kościoła św. Jana zobacz na mapie Gdańska, w tym roku została przeprowadzona konserwacja ostatniej, wschodniej ściany, skrywającej dodatkowe wejście, zamurowane okno i cyfrę dziewięć. Do świątyni, po 70 latach, wróciła loża żeglarzy.



Czy byłeś kiedyś w kościele św. Jana w Gdańsku?

tak, kilka razy

71%

jeszcze nie

26%

nie, wolę inne zabytki

3%
Kościół św. Jana w Gdańsku długo był symbolem II wojny światowej. Po zniszczeniach w 1945 roku, świątyni nie odbudowano, ani też nie przekazano Kościołowi. Nastąpiło to w 1991 roku, a w 1995 roku archidiecezja gdańska postanowiła oddać obiekt w użytkowanie Nadbałtyckiemu Centrum Kultury. Umowę użyczenia kościoła św. Jana zawarto na okres 50 lat, w celu jego odbudowy, konserwacji i adaptacji na cele kulturalne.

Proces odbudowy przez NCK trwa od 10 lat. W 2008 roku zaczęto pozyskiwać na to fundusze unijne. Do tej pory na prace wydano łącznie ponad 30 mln zł. Właśnie zakończono drugi etap prac w ramach dofinansowania unijnego.

- Z wielką dumą mogę powiedzieć, że zakończyliśmy obecnie prace we wnętrzu kościoła. Odnowiliśmy parę zabytków ruchomych, loże żeglarzy i kamienne epitafium Jana Storcha. Zakończyliśmy też prace przy wszystkich elewacjach - podkreśla Larry Ugwu, dyrektor NCK.

Krzywa elewacja odkryła swoje tajemnice



Ostatnie prace przy elewacjach przeprowadzano w drugiej połowie XIX wieku. Na obecny remont trzeba wiec było czekać około 150 lat i rozpoczęto go w 2007 roku. W 2017 roku wykonano konserwację ostatniej, wschodniej elewacji kościoła św. Jana, znajdującej się od strony prezbiterium. Wymagała nakładu bardzo dużych prac.

Prezbiterium już w drugiej połowie XVII wieku było bliskie zawalenia się. Od XVI wieku do 1939 roku przeprowadzono wiele prac wzmacniających fundamenty, mury i sklepienia. To wynik zbyt płytkiego posadowienia ław i stóp fundamentowych, wynikającego z grząskiego gruntu w tym rejonie miasta.

- W elewacji wschodniej można zobaczyć jak mocno odchylona jest ściana kościoła, to skutek tego, że jest on posadowiony blisko Motławy i na niestabilnych gruntach. Ozdobne szczyty z tego powodu spadły z tej ściany w XVII wieku. W efekcie elewacja została wzmocniona, zrobiono ściągi i przypory, ostatnią przyporę wykonano w 1948 roku, by zatrzymać destrukcję odchylania się narożnika północno-wschodniego - wyjaśnia Iwona Berent, kierownik biura odbudowy kościoła św. Jana.
Czytaj więcej: Za ponad 9 mln zł dokończony będzie remont kościoła św. Jana.

W czasie prac odsłonięto jedno z okien elewacji wschodniej, które było zamurowane po wojnie, ale też drzwi, które zostały obecnie odtworzone.

- Bardzo rzadko się zdarza, że są drzwi we wschodniej ścianie kościoła. Po portalu widać, że jest ono oryginalne i wyjątkowe. Do czego służyły? - zastanawia się Berent.
Jest okazja, by od strony ul. Warzywniczej zobacz na mapie Gdańska, podziwiać odnowioną elewację wschodnią. Ta działka została niedawno sprzedana, wkrótce mogą tam stanąć kamienice. Tymczasem tylko z tego miejsca widać na szczycie ściany datę 1679. W tym roku zdjęto szczyty i ustawiono potężne przypory wschodniej ściany, by ścianę, która jest odchylona od pionu na blisko metr, uratować przed osunięciem. Co ciekawe, oryginalna cyfra 9 jest zasłonięta przyporą (część 9-ki jest widoczna), obecna cyfra została zawieszona niedawno.

Loża żeglarzy już jest, będą organy i 36 metrowa empora



W ramach obecnych prac w kościele ustawiono ocalałą niemal w całości konstrukcję loży żeglarzy z 1724 r., którą poddano konserwacji, odnowiono też kamienne epitafium Jana Storcha z 1629 r.

Jan Storch to bohaterski dowódca polskiej piechoty morskiej w bitwie pod Oliwą w 1627 r., zdobywca galeonu Tigern w bitwie na redzie Gdańska. Epitafium w wyniku działań wojennych uległo jednak sporemu zniszczeniu. Obecnie jest częściowo zrekonstruowane.

Dzięki funduszom unijnym po ponad 70 latach, do świątyni mają powrócić także inne elementy jej historycznego wyposażenia, leżące do niedawna w magazynach, takie jak 36-metrowa empora [rodzaj balkonu - red.] z XVII wieku, przebiegająca przez całą nawę południową kościoła. To bardzo dekoracyjny element, z obrazami i rzeźbami, który już jest konserwowany, na szczęście został zachowany w 95 proc.

Kolejnym elementem jest prospekt organów bocznych z XVIII wieku, wykonany przez rzeźbiarza Henryka Mejsnera, także zachowany w 95 proc. Sam instrument nie ocalał, ale ma być odtworzony przez szwajcarską firmę, wyłonioną niedawno w przetargu.

Ponadto, w ramach już niemal ostatnich prac związanych z odbudową kościoła św. Jana, ma nastąpić adaptacja poddasza na funkcje wystawiennicze, przełożenie bruku w Zaułku Zachariasza Zappio, konserwacja ołtarza głównego. Ma powstać także system tablic informacyjnych o historycznym wyposażeniu, digitalizacja kościoła i zabytków ruchomych, stworzenie wirtualnej kolekcji zabytków, wirtualnego spaceru i aplikacji mobilnej.

Całkowity koszt realizacji projektu wynosi ponad 9 mln zł, z czego dofinansowanie z budżetu środków europejskich stanowi 60 proc., a wkład własny samorządu województwa i miasta 40 proc.

Podczas oprowadzania uczestników konferencji natknięto się na zwłoki na tyłach kościoła.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (99)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.