Fakty i opinie

Ks. Kaczkowski pochowany w Sopocie


W piątek odbyła się ceremonia pogrzebowa ks. Jana Kaczkowskiego. Twórca i dyrektor Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio, który do niemal ostatnich chwil życia posługiwał umierającym, został pochowany na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie.



Czy wspomagasz datkami organizacje pożytku publicznego?

oczywiście, regularnie przekazuję pieniądze takim organizacjom 21%
tak, ale nieregularnie 33%
tak, ale niezwykle rzadko, np. przy okazji rocznego rozliczenia z urzędem skarbowym 29%
już nie, ale dawniej wspomagałe(a)m 0%
nie, bo moje wydatki nie pozwalają mi na to 10%
nie, z innych względów 7%
zakończona Łącznie głosów: 1087
Informacja o śmierci ks. Jana Kaczkowskiego wstrząsnęła w wielkanocny poniedziałek opinią publiczną w całym kraju. Duchowny, który bez reszty poświęcił się pomocy osobom śmiertelnie chorym, sam przegrał walkę ze śmiertelną chorobą. Przyczyną śmierci był glejak, czyli złośliwy nowotwór mózgu. W lipcu ks. Kaczkowski skończyłby 39 lat.

Pożegnanie w Pucku i w Sopocie

Ceremonia pogrzebowa ks. Kaczkowskiego została rozłożona pomiędzy dwa miasta: Puck, w którym znajdowało się dzieło jego życia, czyli Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio, oraz Sopot, w którym dorastał i w którym do dziś mieszkają jego najbliżsi.

W piątek rano, w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Pucku odbyła się msza pożegnalna wraz z wystawieniem ciała. Po jej zakończeniu, trumna z ciałem ks. Kaczkowskiego została przetransportowana do Sopotu. Punktualnie o godz. 12, w kościele św. Jerzego przy ul. Tadeusza Kościuszki 1 odbyła się kolejna msza pożegnalna. Wstęp na nią mieli wyłącznie rodzina i najbliżsi przyjaciele kapłana. Dla setek osób, które nie mogły wejść na mszę, przed wejściem do kościoła ustawiono megafony, przez które transmitowano dźwięk.

Podczas pogrzebu ks. Kaczkowskiego ludzie nie mieścili się w kościele, a nawet przed nim i na cmentarzu. Żegnały go tysiące osób.
Podczas pogrzebu ks. Kaczkowskiego ludzie nie mieścili się w kościele, a nawet przed nim i na cmentarzu. Żegnały go tysiące osób. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP
Tysiące ludzi, wśród nich dziesiątki wolontariuszy

Rodzina ks. Kaczkowskiego zaapelowała, aby zamiast kwiatów, przekazywać pieniądze na rzecz puckiego hospicjum. W związku z tym przed kościołem stali ubrani w żółte koszulki wolontariusze, którzy zbierali datki do puszek.

Ok. godz 14 rozpoczęła się ceremonia pochówku na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie. Alejki cmentarne zostały szczelnie wypełnione przez tłumy ludzi. Wśród tysięcy żegnających ks. Kaczkowskiego nie zabrakło również znanych nazwisk, wśród nich m. in. europoseł Janusz Lewandowski czy marszałek Mieczysław Struk.

Chrześcijanin nie tylko w słowach, ale i czynach

Ks. Kaczkowski urodził się w Gdyni w 1977 roku, a wychował w Sopocie. Jego droga do kapłaństwa rozpoczęła się w Gdańskim Seminarium Duchownym, które ukończył w 2002 roku. W 2007 roku został doktorem nauk teologicznych (doktorat obronił na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie), specjalizował się w dziedzinie bioetyki.

Duchowny nie poprzestał jednak wyłącznie na teoretycznym zgłębianiu dylematów moralnych, związanych z intensywnym rozwojem medycyny. Był przede wszystkim praktykiem, który nad karierę naukową przedłożył pomoc nieuleczalnie chorym osobom. W tym miejscu warto wspomnieć, że ks. Kaczkowski od urodzenia cierpiał na lewostronny niedowład ciała, poważną wadę wzroku. Problemy zdrowotne nie przeszkodziły mu jednak w poświęceniu, któremu nie sprostałoby wielu całkowicie zdrowych ludzi.

Twórca puckiego hospicjum

Już w 2004 roku był jednym z głównych założycieli Puckiego Hospicjum Domowego. Kiedy placówka okrzepła, rozpoczął starania na rzecz powstania hospicjum stacjonarnego, których efektem jest otwarte w 2009 roku Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio. Ks. Kaczkowski został pierwszym dyrektorem ośrodka i pozostawał nim aż do śmierci.

Kierowane przez ks. Kaczkowskiego hospicjum niosło pomoc wszystkim pacjentom, bez najmniejszego względu na ich poglądy religijne. Każdy podopieczny mógł liczyć na profesjonalną opiekę i otuchę w ostatnich chwilach życia. Nic dziwnego, że ks. Kaczkowski cieszył się powszechnym szacunkiem, zarówno ze strony wierzących, jak i niewierzących.

Cztery lata walki z nowotworem

W 2012 roku u ks. Kaczkowskiego zdiagnozowano glejaka w IV stadium. Nowotwór na tym etapie rozwoju to praktycznie wyrok śmierci. Duchowny nie zaprzestał jednak swojej misji i nadal kierował hospicjum. Niemal do ostatnich chwil.

Podziw budziła nie tylko heroiczna postawa księdza, ale i pogoda ducha oraz dystans, z jakimi odnosił się do coraz gorszych wyników badań stanu swojego zdrowia. Nie stronił od ludzi, zawsze chętnie spotykał się z różnymi rozmówcami i nie unikał pytań na temat swojej choroby. Potrafił zarówno nadal kierować puckim hospicjum, jak również żartować i cieszyć się życiem, na ile było to możliwe. Jak mówił sam o sobie, "żył na pełnej petardzie". I pozostał wierny tej dewizie do samego końca.

Opinie (215) 10 zablokowanych

  • Wspaniały Jan Kaczkowski (8)

    Byłam dziś w kościele na mszy dla wspaniałego księdza Jana i czuję że nigdzie indziej na świecie nie chciała bym być bardziej niż właśnie tam...

    • 303 18

    • (7)

      Do roboty, a nie na pogrzeby klechy !

      • 12 140

      • (2)

        Jesteś typowym lemingiem, przedstawicielem cywilizacji tandety życia oraz bycia.

        • 43 28

        • (1)

          Lemingiem sa Ci co uciekaja od pracy, kto bedzie pracowal na moja emeryture jak wszyscy beda chodzic tylko do kosciola ?

          • 6 65

          • pojscie na pogrzeb nie jest chodzeniem tylko do kosciola

            prostaku

            • 45 7

      • Obrzydliwy komentarz!

        • 62 4

      • Empatia - słowo klucz.

        Oraz szacunek dla zmarłych i odrobina kultury, niezależnie od wyznawanych przekonań. Da się.

        • 70 3

      • (1)

        Mam nadzieję że na twój nikt nie przyjdzie bo będą wszyscy w pracy pozdrawiam

        • 20 5

        • Na pewno, nawet nie chce bo pogrzebu nie bedzie. Pozdrów mamę

          • 1 9

  • Takich księży jakim On był już prawie nie ma.Coraz więcej imitacji... (10)

    • 297 29

    • (4)

      Właśnie. Chociaż pewnie by się znaleźli dobrzy duchowni, którzy działają dla dobra małych społeczności, ale nie widzimy ich w TV.
      A taki Rydzol dostaje miliony z naszych podatków (i będzie dostawał jeszcze przez co najmniej 3,5 roku) a co on takiego dobrego zrobił ? Czy ktoś jest mi w stanie wymienić jego zasługi dla chorych, biednych, pokrzywdzonych przez los ?

      • 53 7

      • (1)

        Tak! Okradł ich!

        • 27 6

        • No i dobrze. Po co chorym jak i tak niedługo umrą.

          • 1 9

      • Tak (1)

        Rydzyk np prowadzi osrodek dla kombatantow i wiele innych pozytywnych iniciatyw. raczej nie wyczytasz o tym na pierwszych stronach gazet ani na swoim onecie.

        • 6 10

        • to niewiele jak na tyle lat pracy, taki majątek itp.

          • 10 2

    • a kiedy byli?

      Skad w ludziach jakas wiara w to, ze kiedys ludzie byli porzadni...

      • 9 2

    • Czemu przeciwstawiasz Jego innym księżom? (3)

      Przecież nie każdy może być taki wspaniały, ale wielu może się podciągnąć. Ciesz się z tych których mamy wielu to również dobrzy ludzie. Oceniasz księży, a co z pozostałą częścią ludzkości?

      • 7 4

      • On tak specjalnie (2)

        Jak złapano złodzieja, to napisze, że to na pewno katolik zakłamany. Jak Wspaniały Ksiądz się znalazł, to nie może się cieszyć, że takiego mieliśmy, tylko napisze, że inni księża są źli.

        • 7 6

        • No fakt. (1)

          On ma siedzieć cicho.. bo się jeden porządny znalazł. Wśród SS-manów też się dobrzy znajdowali i co? Mamy na resztę nie narzekać, bo jeden zmył ich winy?

          • 5 5

          • dobry się odezwał

            a Ty jesteś taki dobry, że się o innych wypowiadasz?

            • 4 1

  • ksiadz z powolania (2)

    takich ludzi niestety coraz mniej niech ksiadz spoczywa w spokoju

    • 328 9

    • (1)

      Żył bardzo krótko, ale jak sam mówił na pełnej petardzie. I tyle dobra w tym czasie uczynił. Niejaki Tadeusz R. ma już 70 lat i zdaje się, że nie sponiewierał się pracą.
      Nie byłam dziś na pogrzebie, ale na pewno przyjdę zapalić świeczkę, gdy nie będzie już tłumów. Jeśli ktoś może to zachęcam to wsparcia finansowego hospicjum w Pucku. Zapewne każdy grosz ma znaczenie. To jest pewnego rodzaju podziękowanie za to co robił ks. Jan.

      • 32 6

      • Tadziu R.

        to jest ewenement wśród czarnej mafi ale na niego też przyjdzie czas i to niedługo !!!!!!

        • 5 4

  • (15)

    Takie ,życie trzeba kiedyś umrzeć! Jako osoba duchowna pewnie przygotował się na spotkanie z Bogiem.Dla wielu zawsze będzie żywy we wspomnieniach! Życie to ciekawe zjawisko nigdy nie wiadomo kiedy Bóg nas wezwie! Wielu ludzi świadomych swej fizycznej śmiertelnosci godzi się zwyczajnie z tym co oczywiste.Mi osobiscie gdy zrozumiałem ,że kiedyś umre przyszła do głowy taka refleksja , że (wiem że to dziwne , chore)nigdy się już nie napije piwa !

    • 60 40

    • (12)

      Szkoda, że wzywa nie tych co potrzeba...

      • 26 4

      • (11)

        Nie będę wdawał się z Tobą w polemikę bo nie rozumiesz kwestii wiary!

        • 7 22

        • Ja wierze w siebie !

          • 8 11

        • (9)

          Człowieku, zabierz się lepiej do roboty!

          • 5 4

          • (8)

            Sam się zabierz do roboty... :-D W moim przypadku nawet policja lub detektywi nadzorują gdzie i jak pracuje :-D .Chcesz pojechać do pracy do Holandii? Robota wre , czerwony dywan Ci rozwiną... :-D Może na statku chcesz popływać super kasa...Dług w skarbówce też zapłać nawet na dogodne raty.Może praca na etacie Cię interesuje ? Może umowa zlecenie ? Może masz rodzine w Holandii?Jedno jest pewne będzie odwet nie robota!

            • 2 9

            • (7)

              Minusujcie sobie ! Nie trzeba było się mieszać do mojego życia. Najgorzej jak banda debli próbuje komuś ustawiać życie! Do byłego szefa nic nie mam.Ale poziom waszej inteligencji to dno .Napisze tylko tyle podsłuchiwałem!Pieprzeni amatorzy! To nie jest żart na prima aprilis!

              • 3 9

              • (6)

                Albo historyjka z platformy wiertniczej i warzywniaka .Pewna kobieta kolo pewnego warzywniaka pyta po ile maliny i wykonuje pewien gest! Typowi chyba emocje puscily na platformie bo powiedział to samo i zrobił ten sam gest!Ciekawe skąd wiedział o tej kobiecie... :-D Albo pewien kretyn mówiący do pewnych osób miśki na platformie.Poziom wyszkolenia i metody działania to dno. Dodam ,że resztę pieniędzy niewypłaconych mi za prace na platformie ,,odzyskałem w euro".To jest jakiś cyrk ,was chyba w harcerzach szkolili! Debilizmu waszego mój mózg nie pojmuje!

                • 2 11

              • (5)

                szpilek, zaakceptowanie swojej choroby to pierwszy krok do wyleczenia! leczenie psychiatryczne to nie wstyd, choroba może dopaść każdego

                • 7 2

              • (4)

                Serio , jeśli mi sugerujesz leczenie psychiatryczne to co sugerujesz wielu pracownikom policji.Rozumiem ,że prawda w oczy kole i z powodu braku argumentów masz już sugestie o leczeniu psychiatrycznym.Wiesz jak ktoś jest idiotą to robi z innych idiotę np.mnie! Nie wygodne rzeczy dla kogoś pisze to od razu leczenie psychiatryczne ? Znane metody w Polsce!Chorzy psychicznie to są osoby próbujace mnie na siłe uszcześliwić nie pytając mnie o zdanie !To są osoby chore psychicznie!

                • 2 6

              • (3)

                nie wiem co ma praca w policji do niezapadania na choroby psychiczne. każdego może trafić, ciebie też, czemu dajesz wyraz swoimi licznymi i bezsensownymi postami

                • 7 0

              • (2)

                Moje posty są sensowne i prawdziwe!

                • 2 6

              • Nie, szpilek (1)

                nie gniewaj się, ale twoje posty od dawna wskazują na kłopoty z psychiką
                możesz się łudzić jak chcesz, ale innych nabrać się nie da
                sorki, stary jest jak jest

                • 6 0

              • To zacytuj taki post który wskazuje na moje problemy psychoczne?

                • 1 4

    • he padlem

      idiota

      • 5 0

    • refleksja niesamowita

      Naszła cię chyba po silnym zamienniku.

      • 5 0

  • (4)

    Tylu ludzi na pogrzebie, to o czymś świadczy.

    • 247 12

    • (3)

      Ze powiększyło się bezrobocie ?

      • 13 48

      • (2)

        Czekaliśmy na Ciebie, brakowało tu tak błyskotliwego komentarza.

        • 33 9

        • (1)

          Pojawie się niebawem ! Wypatruj mnie, moj fanie !

          • 10 19

          • Serio? Nie kitujesz...? :-D

            • 7 4

  • (6)

    Santo Subito.

    • 119 37

    • Sanczo Panczo

      • 23 34

    • dużo wody musi upłynąć w Wiśle...

      ale to jest wzór do naśladowania i ktoś kogo chciałbym kiedyś spotkać po tamtej stronie...

      • 13 3

    • Dobry pomysł z tym szmalem, (3)

      jak na ślubie. Dobrze, że nie zażyczyli sobie wina zamiast kwiatów.

      • 5 8

      • (2)

        Twój komentarz jest obleśny- zastanawiam się kim trzeba być żeby pisać coś takiego.

        • 9 2

        • (1)

          Ten komentarz jest normalnego człowieka, któremu na szczescie kosciol nie sprał mózgu !

          • 3 7

          • tylko jak zachoruje

            to niech od kościoła sie trzyma z daleka..nie wołaj księdza anie nie licz na opiekę hospicjum!!!!Przypomnij sobie co tu napisałeś!!!

            • 0 0

  • Będzie Go bardzo brakowało. Mam nadzieję, że jego dzieło będzie godnie kontynuowane (5)

    Wielu pisowskim politykom oraz tzw. księżom powinno być wstyd za krytykowanie ś.p. ks. Jana Kaczkowskiego. Był po prostu bardzo dobrym człowiekiem i nie sępił kasy od państwa. Potrafił zbudować coś z niczego dzięki temu jaki był i pomocy ludzi dobrej woli. Nie zapominajmy o nim.

    P.S. Zlikwidujcie tę odwróconą stronę, bo to naprawdę słabe.

    • 196 25

    • moja propozycja: (2)

      w tej sytuacji politykę zostaw na boku...

      • 13 8

      • ci z PO tak mają przyzwyczaj się lepiej

        .

        • 11 10

      • W tej sytuacji niestety trudno zostawić politykę na boku pamiętając jak bardzo Pisiory i niektóre grubaski w sutannach jechali po ks. Janie - pewnie z zazdrości, że nie są tak dobrzy, że on nie ma klapek na oczach i stara się zrozumieć każdego człowieka, nawet niewierzącego, a przede wszystkim od zawsze pomagał ludziom.

        • 20 8

    • Kto go krytykował ? (1)

      Chyba POmyliłeś z kisędzem Jankowskim , tym od wina i Bolka.

      • 11 10

      • nie, pisiory zawsze krytykowały ks. Jana

        • 5 8

  • Ksiądz Kaczkowski pomagał najbardziej potrzebującym i stworzył hospicjum... (1)

    ... a jego zwierzchnik na Pomorzu politykuje,zamiast łączyć - dzieli i wydaje nie swoje pieniądze na kolejny,pełen przepychu i blichtru kosciół. Kto bardziej służy Bogu i ludziom,a kto daje zły przykład...?

    • 262 31

    • To wspierajcie dalej instytucje jaką jest kosciól gamonie... Po co nam to ? Won mnie z mego ogródka !

      • 14 17

  • ? (12)

    A czemu nie było świętojebliwego posła PiS Jaworskiego i jego kamaryli?!

    • 191 88

    • (1)

      bo pisowi go nie lubili i już.
      Jawor pewnie w tym czasie rozdawał ryby.

      • 55 19

      • A Bolek skakał przez mur

        • 29 42

    • a był (dla mnie pan) Leszek vel flacha?

      • 36 11

    • To samo mam na końcu języka

      • 10 8

    • Bo stał w kojece po 500+

      a potem miał rybami handlować

      • 32 12

    • Sopocianin

      Bo oni nic dobrego w życiu nie zrobili

      • 24 13

    • Oni już pod rafinerii dziela stołki szyja komrze na miesięcznice 10 kwietnia

      • 28 13

    • wstyd

      za taki wpis

      • 17 27

    • myślę że politykę mógłbyś sobie odpuścić...

      .

      • 20 14

    • Bardzo dobrze, że ich nie było. Opluwali ks. Jana a teraz mieliby się lansować?
      Precz z pisowymi.

      • 31 17

    • hmm

      Dzięki Bogu ich tam nie było

      • 10 8

    • Puknij się w swój pusty łeb!

      • 4 1

  • ksiądz, ktory był człowiekiem. (4)

    • 246 7

    • Spuscizna

      Polecam "Zycie na pelnej petardzie"! Swietna ksiazka

      • 14 3

    • Faktycznie to dwie rzeczy, które w parze nie chodzą.

      Ament

      • 4 1

    • jan był jasiem

      Super człowiek został bardzo dobrym księdzem.

      • 11 0

    • moja sugestja

      iekiem lecz nie każdy potrafi to wcielic w swoje życie

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.