Fakty i opinie

Księża zamordowani przez Niemców patronami tramwajów w malowaniu WMG

Najnowszy artukuł na ten temat

Zbigniew Cybulski został patronem tramwaju w Gdańsku

Tramwaje typu NGd99 zostały skonstruowane przy dużym udziale polskich inżynierów w chorzowiskim Konstalu (przejętym przez Alstom). Nigdy nie były eksploatowane w Niemczech.
Tramwaje typu NGd99 zostały skonstruowane przy dużym udziale polskich inżynierów w chorzowiskim Konstalu (przejętym przez Alstom). Nigdy nie były eksploatowane w Niemczech. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

Wszystkie tramwaje Alstom Konstal NGd99 noszą już oficjalnie imiona księży, którzy pełnili posługę w Wolnym Mieście Gdańsk, a po rozpoczęciu II wojny światowej zostali zamordowani przez Niemców ze względu na swoją przynależność narodową i krytykę rządów Adolfa Hitlera. Jednocześnie pojazdy te, wyprodukowane w Polsce w latach 1999-2000, po modernizacji przemalowano zgodnie ze schematem obowiązującym w okresie Wolnego Miasta Gdańska, które było zdominowane przez Niemców.



Jakie malowanie powinny posiadać tramwaje upamiętniające księży zamordowanych przez Niemców?

współczesne, zgodne z obecnym schematem 38%
z okresu Wolnego Miasta Gdańska 35%
te osoby nie powinny być patronami tramwajów 27%
zakończona Łącznie głosów: 919
Księża: Bronisław Komorowski, Marian Górecki oraz Bruno Binnebesel - to nowi patroni tramwajów Alstom Konstal NGd99, które w ostatnich latach przeszły gruntowną modernizację w zakładach wielkopolskiego Modertransu (m.in. zwężenie drzwi, wymiana elektroniki napędów, nowe siedzenia, oświetlenie).

Wcześniej, imię polskiego księdza, Franciszka Rogaczewskiego, nadano czwartemu tramwajowi serii NGd99, które zostały wyprodukowane na zamówienie Gdańska w latach 1999-2000, w chorzowskich zakładach Konstal (przejętych następnie przez francuski koncern Alstom).

Czytaj więcej:

Nowy-stary tramwaj w przedwojennym malowaniu



Piotr Grzelak: to upamiętnienie bohaterstwa księży z WMG



- Bardzo często, podczas uroczystości 1 września, mówimy o bohaterstwie Polaków w Wolnym Mieście Gdańsku, że było to codzienne bohaterstwo, codzienna walka o polskość w tym trudnym otoczeniu. Chciałbym zwrócić uwagę, że podczas dzisiejszych uroczystości nadajemy też imię księdza Bruno Binnebesela. Jesteśmy w Brzeźnie. Nieopodal znajduje się parafia, której proboszczem w latach 1939-1943 był niemiecki ksiądz - Bruno Binnebesel. Kilka lat temu, kiedy do komisji nadającej imiona złożyłem wniosek o uhonorowanie trzech polskich księży, pojawił się pomysł, aby dołączyć do nich również nazwisko księdza niemieckiego. Cieszę się, bo jest to pewnego rodzaju symbol - mówił w piątek na pętli Brzeźno PlażaMapka, podczas oficjalnej uroczystości nadania patronów pojazdom NGd99 Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska ds. zrównoważonego rozwoju.
Piotr Grzelak jednocześnie odniósł się do ewentualnych kontrowersji związanych z nadawaniem takich patronów tramwajom pomalowanym zgodnie ze wzorcem stosowanym w Wolnym Mieście Gdańsk (i zbliżonym do schematu malowania tramwajów w całych Niemczech), w którym osoby polskiego pochodzenia oraz niemieckiego, sprzeciwiające się rządom nazistów, były prześladowane, a następnie mordowane w trakcie wojny.

Aktualne rozkłady komunikacji miejskiej w Trójmieście



Piotr Grzelak podczas uroczystości nadania patronów na pętli Brzeźno Plaża.
Piotr Grzelak podczas uroczystości nadania patronów na pętli Brzeźno Plaża. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP
Polskich księży rozstrzelano w 1940 r. w niemieckim obozie koncentracyjnym Stutthof. Niemiecki duchowny Bruno Binnebesel został zamordowany poprzez ścięcie głowy w 1944 r. za "osłabianie ducha obrony narodu niemieckiego" - wyrok wykonano w berlińskim więzieniu, do którego trafił rok wcześniej za słuchanie zagranicznych audycji radiowych i przekazywanie usłyszanych tam informacji wiernym.

Czytaj więcej:


- Prawdopodobnie dzisiaj [w piątek], być może o 19:30 [godzina emisji "Wiadomości" TVP - dop. red.] dowiemy się, że kolejny tramwaj został nazwany nazwiskiem Niemca. Być może, w innym miejscu usłyszymy pytanie, dlaczego świeckie miasto nazywa tramwaje imionami księży. A ja chciałbym i cieszę się bardzo z tego, że w przestrzeni Gdańska, wraz z pasażerami tych tramwajów będą krążyły nazwiska - symbole. Symbole osób, które stały na czele swoich wspólnot, które w bardzo trudnym czasie opowiadały się po stronie wartości - podkreślał Piotr Grzelak.
Sprawę tę komentował również w 2017 r. prezes spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje Maciej Lisicki, kiedy zapadła decyzja o nadaniu takich patronów (nasi czytelnicy byli wówczas przeciwni tej decyzji włodarzy). W wywiadzie udzielonym miejskimi portalowi gdansk.pl mówił:

- Ponieważ są to cztery tramwaje i wszystkie pomalowane będą w identyczny sposób, a więc w barwach, jakie obowiązywały w Wolnym Mieście Gdańsku, pojawił się pomysł, by uhonorować w ten sposób tych czterech księży - ofiary faszyzmu.
Czytaj też:

Nazistowski naukowiec usunięty z grona patronów gdańskich tramwajów



Zbigniew Zieliński, Biskup Kurii Metropolitalnej, podczas święcenia tramwajów. Tramwaj z numerem taborowym 1001 nosi imię ks. Bronisława Komorowskiego.
Zbigniew Zieliński, Biskup Kurii Metropolitalnej, podczas święcenia tramwajów. Tramwaj z numerem taborowym 1001 nosi imię ks. Bronisława Komorowskiego. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

Biskup: nadawanie patronów tramwajów ma głęboki wymiar



Pomysł miasta popiera również ks. Zbigniew Zieliński, biskup kurii metropolitalnej, który był obecny podczas piątkowej uroczystości.

- Inicjatywa nadawania imion tramwajom jeżdżącym po Gdańsku nabiera szczególnego znaczenia, bo pokazuje, że tramwaje to nie jest jakiś bezduszny produkt. To nie tylko środek transportu, ale jest to narzędzie służące ludziom i w jakiś sposób ludzi do siebie zbliżające. Ta inicjatywa jest też okazją do zgłębienia bogatej historii naszego miasta, jest okazją do zwrócenia uwagi, że przed nami żyli tu inni ludzie - często w odmiennych, bardzo trudnych okolicznościach historycznych. Dlatego nadawanie tych imion ma bardzo głęboki humanistyczny wymiar - tłumaczył biskup.
Głos podczas piątkowego wydarzenia zabrał także Józef Binnebesel, jeden z członków rodziny ks. Brunona Binnebesela, który podkreślał, że polityka historyczna nie powinna dzielić, lecz łączyć.

- Mój ojciec, który był synem obrońcy Poczty Gdańskiej [przypuszczalnie chodziło o Pocztę Polską - dop. red.], był też kuzynem wuja Brunona. Onkel Bruno, tak go nazywaliśmy w rodzinie. Mój ojciec został aresztowany podczas wojny, siedział w obozie Stutthof. Kiedy w lutym 1940 r. wracał z obozu, nie miał dokąd pójść, jego ojciec już nie żył, matka musiała uciekać z Gdańska, jego bracia tak samo, poszedł właśnie do wuja Brunona. Wtedy odbywały się takie wieczorki muzyczne, byli na nich oficerowie Wehrmachtu i Kriegsmarine. Na taki wieczorek trafił mój ojciec. Onkel Bruno wśród oficerów, którzy wtedy byli w Brzeźnie na takim wieczorku, powiedział wskazując na mojego ojca: "to jest to, co robi szowinizm, nacjonalizm i faszyzm z młodego człowieka". Kiedy mówimy o polityce historycznej zapominamy, że polityka historyczna ma łączyć - opowiada Józef Binnebesel. - Szukając polityki historycznej nie szukamy dziadka w Wehrmachcie, szukajmy Onkla Brunona. Każdy z nas ma jakiegoś Onkla Brunona, oni mają różne imiona, jeden nazywa się Hans, drugi Iwan, trzeci Mosze. Każdy z nas ma rany, zbierajmy te imiona i na te rany kładźmy. Onkel Bruno łączy. Bardzo się cieszę, że mogliśmy przyjechać do Gdańska, włączyć się w historię tego miasta.

To nie pierwsze tramwaje w przedwojennym malowaniu



Przypomnijmy, że obecnie w Gdańsku kursuje już kilka tramwajów w przedwojennym malowaniu:

Ponadto w GAiT może pochwalić się tramwajem (wozem) konnym z 1873 r. w odcieniach brązu oraz Konstalem 102Na z 1970 r., który pomalowany jest w kremowe barwy w nawiązaniu do okresu WMG z czerwonymi pasami (taki schemat malowania próbowano wprowadzić po wojnie, ale ostatecznie powrócono do dominacji koloru czerwonego).

Czytaj też:


bł. ks. Bronisław Komorowski (25 maja 1889 r. Barłożno pod Skórczem - 22 marca 1940 r. Stutthof) - po ukończeniu w 1910 r. gimnazjum w Chełmnie wstąpił do seminarium duchownego w Pelplinie. W 1914 r. przyjął święcenia kapłańskie i został wikarym w parafii w Łęgowie k. Pruszcza Gdańskiego. Rok później został przeniesiony do Gdańska, do parafii św. Mikołaja. Już jako młody wikary prowadził także działalność społeczno-polityczną wśród ludności polskiej. Podczas katechez uczył dzieci historii Polski oraz języka polskiego. Od 1919 r. w ojczystym języku wygłaszał także kazania podczas mszy. W 1923 r. wraz z grupą polskich działaczy założył Towarzystwo Budowy Kościołów Polskich.

28 sierpnia 1924 r. został mianowany kuratorem nowej placówki duszpasterskiej dla Polaków w Gdańsku Wrzeszczu. W znaczniej mierze staraniem ks. Komorowskiego budynek dawnej ujeżdżalni został przekształcony w kościół pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa. Świątynia była jednym z centrów polskości w Wolnym Mieście Gdańsku, a ks. Komorowski jednym z najaktywniejszych działaczy Polonii. Udzielał się m.in. w Gminie Polskiej, Towarzystwie Ludowym Jedność, zasiadał też jako radny, a zarazem jedyny Polak, w radzie miejskiej Gdańska.

1 września 1939 r. został aresztowany, pobity i uwięziony w gdańskiej Victoriaschule, następnie osadzony w obozie Stutthof. Jako polski duchowny, był prześladowany przez Niemców ze szczególną zaciekłością. 22 marca 1940 r. zginął rozstrzelany w egzekucji 67 najwybitniejszych działaczy polskich z Wolnego Miasta Gdańska. 13 czerwca 1999 r. papież Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym w grupie 108 męczenników II wojny światowej. Rok później odsłonięto pomnik bł. ks. Bronisława Komorowskiego na placu jego imienia w Gdańsku.

bł. ks. Marian Górecki (2 maja 1903 r. Poznań - 22 marca 1940 r. Stutthof) - w wieku 17 lat wstąpił jako ochotnik do wojska, by móc walczyć w wojnie polsko-bolszewickiej. Po jej zakończeniu wrócił do szkoły, a po zdanej maturze wstąpił do Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu. Pełnił tam funkcję ceremoniarza. 1 sierpnia 1928 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Pracował jako wikariusz w Lesznie, następnie zaś jako prefekt w Seminarium Nauczycielskim w Koźminie i Wolsztynie. Pełnił też funkcję kapelana harcerzy. W 1933 r. na prośbę bp. Edwarda O'Rourke został przeniesiony do diecezji gdańskiej, gdzie opiekował się miejscową Polonią. Pracował z młodzieżą i polskimi stowarzyszeniami. 16 czerwca 1933 r. został prefektem w Gimnazjum Polskim Macierzy Szkolnej, pracując również w Polskiej Szkole Średniej Macierzy Szkolnej w Gdańsku. Rektor kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej w Gdańsku Nowym Porcie, a w latach 1934-1936 kapelan pomocniczy Wojskowej Składnicy na Westerplatte.

Gdańscy Polacy zapamiętali go jako gorliwego i wytrawnego duszpasterza, dobrego organizatora i starannego administratora. Człowieka zawsze spokojnego, opanowanego i serdecznego, bardzo aktywnego społecznie. Szczególnie bliska była mu młodzież. Organizował dla niej m.in. wycieczki krajoznawcze oraz wyświetlał filmy.

1 września 1939 r. został aresztowany, a następnego dnia przewieziony do obozu Stutthof. Jako polski duchowny, był prześladowany przez Niemców ze szczególną zaciekłością. 22 marca 1940 r. zginął rozstrzelany w egzekucji 67 najwybitniejszych działaczy polskich z Wolnego Miasta Gdańska. 13 czerwca 1999 r. papież Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym w grupie 108 męczenników II wojny światowej. Dwa lata później w Gdańsku Nowym Porcie został odsłonięty pomnik ks. Mariana Góreckiego.

ks. Bruno Binnebesel (26 września 1902 Tuchola - 13 listopada 1944 Brandenburg) - duchowny katolicki, dr teologii. Studiował teologię katolicką i filozofię we Fryburgu Bryzgowijskim, a następnie we Wrocławiu, gdzie w 1928 r. otrzymał święcenia kapłańskie, a w 1935 r. uzyskał tytuł doktora teologii na podstawie rozprawy "Stanowisko teologów zakonu dominikanów w kwestii Niepokalanego Poczęcia Marii do soboru w Bazylei" (Die Stellung der Theologen des Dominikanerordens zur Frage nach der Unbefleckten Empfängnis Marias bis zum Konzil von Basel).

Pracował w Nowym Stawie, następnie w parafii św. Brygidy w Gdańsku. Od 1939 r. był proboszczem parafii św. Antoniego w Gdańsku Brzeźnie. Już przed wojną znany był jako przeciwnik hitleryzmu. 3 listopada 1943 r. został aresztowany przez gestapo pod zarzutem słuchania zagranicznego radia i przekazywania usłyszanych tam informacji wiernym. Biskup gdański ks. Carl Maria Splett bezskutecznie zabiegał o jego ułaskawienie. Latem 1944 r. ks. Binnebesel został przewieziony do więzienia Brandenburg-Görden, a 7 września tegoż roku Trybunał Ludowy w Berlinie, pod przewodnictwem Rolanda Freislera, skazał go za "osłabianie ducha obrony narodu niemieckiego" na śmierć przez ścięcie. Wyrok wykonano 13 listopada 1944 r. w więzieniu. Ciało ks. Binnebesela zostało spalone, zaś urnę z prochami pochowano dopiero 16 października 1947 r. na cmentarzu św. Jadwigi w Berlinie.


Historia kościoła, w której służył ks. Bronisław Komorowski

Opinie (326) ponad 50 zablokowanych

  • Grzelak ma nierówno pod sufitem (4)

    Już jak mówił o złym słowie polaka przeciw innym narodom to powinien podać się do dymisji.
    Teraz wyskakuja z malowaniem tramwajów na wzór WMG.
    Co z tym fantem zrobić? Gośc do dymisji się nie poda bo nie ma honoru i innego zajęcia. Dulkiewicz go nie odwoła bo to towarzystwo młodych demokratów od Adamowicza a tam jak wiadomo bedą stać jeden za drugim do końca jak to mówił Sławek spod Starogardu Gdańskiego.

    • 47 6

    • OK

      popieram

      • 0 0

    • Pogonić...

      Pogonić towarzystwo w pi....u

      • 1 0

    • Prawdziwy patriota z kolegi. Młodzieżówka PIS czy Młodzież Wszechpolska?

      • 2 8

    • to akurat nie jest tajemnica

      mogli mu przyslac klicha bogusia

      • 4 0

  • w książęcym tramwaju jeździmy za bóg zapłać....

    • 0 0

  • Tyle sie mowi o mordach Niemcow na Polakach... Szkoda ze sie milczy na tamat zbrodni wojennych Ukraincow (3)

    upa, oun, rzez wolynska, czystki etniczne w malopolsce wschodniej - o tym nie wolno nigdy zapominac.
    A sie na ten temat milczy.

    • 7 3

    • Minusujcie dalej banderowcy (1)

      • 1 2

      • Plusuj dalej, świrze

        Trzeba mieć nieźle zjechany czerep, aby przy okazji upamiętniania ofiar zbrodni nazistowskich wyrzygiwać UPA. A czemuż to rzezi Ormian jeszcze nie wspomnisz?

        • 0 0

    • Malo tu ludzi z kresow...

      W Norymberdze odbyl sie sad nad faszystami bo Niemcy przegrali wojne. Nad komunizmem i zbrodniarzami z Ukrainy ,,nie bylo okazji'' choc przeciez UPA byla faszystowska ale na terenie Zwiazku Radzieckiego.... Ale pamietac warto, ze i wsrod Ukraincow byli tacy, ktorzy zgineli bo nie chcieli mordowac Polakow czy Zydow.

      • 2 0

  • Frau Dulczessa.. (1)

    Uhonorować czterech księży katolickich zamordowanych przez Niemców... I tak, wielki szacun, dla redaktora, że napisał niemców, nie nazistów... odwaga na miarę naszych czasów... Nazwami "przecinaków" pomalowanych w barwy ... Jak dla mnie to profanacja i ośmieszenie tych osób i tego, co sobą reprezentowały. Równie dobrze, można było te tramwaje rypnąć w tęczowy rzucik i dorobić mordę, że ofiary niemców, walczyły też o ich prawa...

    • 2 2

    • Srebrzysko wypuszcza dziś na przepustki?

      Inaczej powyższego zinterpretować nie potrafię.

      • 0 0

  • Ten tłumok od historii Grzelak ma czelnosc brac udzial w takich uroczystosciach ??????

    • 0 0

  • Tylko nie zwymiotuj w poswieconym tramwaju imieniem ksiedza

    - bo zostaniesz ukarany nie tylko kara "porzadkowa" ale i za obraze uczuc religijnych.

    • 1 0

  • Wolne Miasto Gdańsk było oazą dobrobytu, (6)

    kosmopolitycznym miastem wielu nacji, wyznań i poglądów. Fakt, zamieszkałe przez większość niemiecką, 9% mniejszość polską, ale odrębne kulturowo od Niemiec. Po wojnie ci Niemcy, którzy nie chcieli wyjeżdżać (np. mieszkańcy Nowego Portu), mówili o sobie, że są Danzigerami, a nie Niemcami. Do lat 90-tych można było jeszcze znaleźć na domofonach w domach w Nowym Porcie niemiecko brzmiące nazwiska. Sklep Frau Kholke (wielokrotnie zgwałcona przez sowieckich żołnierzy) odwiedzali Polacy, robiąc u niej zakupy. Zawsze nosiła chustkę na głowie, bo ołysiała z przerażenia i traumy po zbiorowych gwałtach. Gdańsk, jako portowe, onegdaj hanzeatyckie miasto, powinno kontynuować swoją historię miasta otwartego na wszystkich.

    • 20 23

    • (2)

      Niestety nie. II Wolne Miasto to był sztuczny twór, który miał pogodzić sprzeczne interesy Polski i Niemiec a w efekcie nie zadowolił nikogo. Był porażką dyplomatyczną dla obu stron. Ludzie dziś kierują się sentymentem historycznym i pozytywnymi skojarzeniami z przymiotnikiem "wolny". Ten twór nigdy wolny nie był. Lepiej dowiedzieć się więcej o historii nuż ją upiększać.

      • 8 4

      • Gdańsk był tak bardzo wolnym miastem, że...

        Polacy musieli wybudować własny port, a wraz z nim rozkwitła Gdynia.

        • 0 0

      • Ale konkretnie o jakim i czyim niezadowoleniu piszesz?

        • 0 3

    • tak jak obecnie jest gdansk oaza dobrobytu dla zagranicznej turysterki (2)

      cala wladza gdanska w pigulce odbija sie w tym tramwaju.

      • 10 4

      • Skoro zagraniczni turyści zostawiają w (1)

        Gdańsku pieniądze, to w czym problem? To nie tylko knajpy, ale dotychczas tysiące ludzi żyło z tych zagranicznych turystów.

        • 2 6

        • bzdura. mieszkancy nie maja z tego prawie nic

          jedynie syf i burdel. A to oni tu zyja caly rok i pracują.

          • 5 2

  • dziwne. zamordowani przez Niemców (1)

    mój dziadek skończył 20 lat jak wybuchła wojna i nikogo podczas nie zabił. nie zabił, bo jako niewygodny dla władzy Nazistowskiej Niemiec, był więźniem obozu koncentracyjnego w Dachau

    • 0 2

    • Co za bełkot...

      • 0 0

  • (17)

    Pan Grzelak niech się już lepiej nie wypowiada.

    • 138 26

    • (4)

      Rozumiem że wolisz takie autorytety jak Margot czy też innych temu podobnych cudaków.

      • 32 37

      • Może (1)

        Tramwaj zwany pożądaniem im Jankowskiego

        • 10 4

        • co się dziwisz ? Duda ułaskawi każdego dzieciolubce pewnie tak doradzi doskonale doświadczona córeczka

          • 0 0

      • nie, wole Lecha walesy, slawka Nowaka. KRysi Pawlowicz (1)

        I krzysia bosaka oraz starego giertycha.

        • 6 2

        • A NIE sasina czy szumowskiego ? może poszukasz z nimi respiratory widma - albo w końcu znajdziecie maseczki , no i może ci wyjaśni dlaczego przy okazji rodzina dostała 117 milionów prowizji i nagród za widma transakcję ... no i dla dzieci dostaniesz kilka milionów kartek do rysowania - na tych lipnych kartach do głosowania da się rysować z drugiej strony

          • 0 0

    • (10)

      Przynajmniej mu się chce. U podłoża jego zacięcia politycznego jest tradycja rodzinna - ojciec, tak jak u Kacpra Płażyńskiego. Swoją drogą, że aż tak bardzo rozeszły się ich drogi a przecież wszyscy idealiści (chcę w to wierzyć) z jednej strony A. Dulkiewicz i Piotr Grzelak, z drugiej Kacper i Jakub Płażyńscy. Jak do tego rozłamu doszło? Przecież wszyscy oni ze wspólnego pnia, tyle ich łączy wspomnień...

      • 7 17

      • Grzelak to karierowicz (9)

        Do polityki wepchnął go tata bo widział że nic innego nie potrafi a każdy dobry ojciec jednak dba o swoje dzieci.

        • 27 10

        • To tak jak Kinga Duda. (4)

          • 7 11

          • kinga to krolowa. (3)

            ma klase i nie pracuje za kasę

            • 14 4

            • Wykształcona dziewczyna i wolontariuszka (2)

              Nie to co Owsiak

              • 13 5

              • Wolontariat w doradzaniu tatusiowi w sprawie wyboru krawata. Tez to robię i nikt o tym nie pisze - dziwne!

                • 0 1

              • chyba nie to co Obajtek

                • 1 0

        • (3)

          Tak upraszczać nie można. Mógłby zarobić znacznie więcej w prywatnej firmie niż w samorządzie no i byłby osobą prywatną, miałby święty spokój. Jeżeli ktoś decyduje się na politykę i koszta z tym związane, to musi stać za tym coś więcej.

          • 5 15

          • w prywatnej firmie trzeba mieć wyniki swojej pracy bo inaczej zabraknie na chleb a w polityce wystarczy lojalność

            dlatego też tekie osobniki nie garną się do pracy w prywatnym sektorze. Ola-prawniczka też od studiów teczki posłom i działaczom nosiła aż się donosiła. Jej poprzednik tak samo, jak wyczuł w czasie studiów konunkturę na publiczną "służbę" i pieniądze jakie można na boku przytulić to praca w sektorze prywatnym szybko mu z głowy wyleciała.

            • 9 4

          • chyba narobic ;) a prywatne firmy sie szanują

            • 12 2

          • Więcej? Adamowicz by mógł polemizować.

            • 20 3

    • Za to Ty możesz pyszczyć ile wlezie ?

      • 0 0

  • Żenada (3)

    Zaraz będą przedszkola z księżmi patronami.
    Aż strach się bać...

    • 77 106

    • oczywiscie, wiecej przedszkoli!! (1)

      linia\ naszej prezydentki. ona dba.

      • 4 3

      • 8 milionów podpisane wczoraj dla Rydzyka - rząd to dopiero dba o swoją pupe i przyszłość - dobrze że nie rządzą w Gdańsku bo zamiast tramwai - przelew dla Rydzyka , zamiast przedszkoli czy szkoły - przelew dla Rydzyka , zamiast nowej drogi - przelew dla rydzyka... itd itp. w tej sytuacji wybieram mmniejsze zło i wizję rzeczywistego rozwoju w takim lub innym tempie ...a nie czcze gadaniny przed kamerą i rozczarowanie z powodu braku jakichlkolwiek działań

        • 0 0

    • powinno byc im ks Jankowskiego

      on zasluzony dla solidarnosci i dla wladz miasta. Niejeden by nie zostal prezydentem lub radnym bez jego polecenia.

      • 12 11

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.