Fakty i opinie

stat

W niedzielę Mevo nie będzie działać

Naładowana w pełni bateria umożliwia przejechanie rowerem Mevo ok. 60 km. Liczba ta może ulec wahaniu w zależności od stylu jazdy.
Naładowana w pełni bateria umożliwia przejechanie rowerem Mevo ok. 60 km. Liczba ta może ulec wahaniu w zależności od stylu jazdy. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Nieco ponad 200 sprawnych rowerów było dostępnych w systemie Mevo w sobotę ok. godz. 13. Powinno być ich 1224. To oznacza, że gotowych do jazdy mogło być raptem 15 proc. rowerów. Przedstawiciel firmy Nextbike - która zarządza Mevo - informuje, że zwiększono już liczbę załóg, które zajmują się ładowaniem rowerowych baterii, a problem niesprawnych jednośladów zostanie szybko zredukowany.



Którym danym dotyczącym dostępności Mevo wierzysz?

informacjom z oficjalnej aplikacji 38%
informacjom z amatorskiej strony 62%
zakończona Łącznie głosów: 2777
Aktualizacja, godz. 22:08 W sobotę późnym wieczorem operator systemu Mevo poinformował, że w niedzielę system nie będzie działał.

"Popularność Mevo zaskoczyła. Wypożyczeń jest tak dużo, że przyłącza energetyczne nie wytrzymują obciążenia. Moce przerobowe są dwukrotnie zwiększone, potrzeba jednak 24 godzin na unormowanie sytuacji. Dlatego w niedzielę, 31 marca, system nie będzie funkcjonował. Rowerów w tym czasie nie będzie można wypożyczyć. Czas obowiązywania abonamentów przedłużymy w związku z tym o dwa dni.

To pozwoli na naładowanie wszystkich baterii w rowerach i zbudowanie zapasu, by w kolejnych dniach podobne sytuacje się nie powtórzyły.

Głównym problemem na pierwszym etapie wdrażania systemu były niedobory energii w bazach ładujących. Biorąc pod uwagę niespotykany dotąd tak wysoki wskaźnik wypożyczeń szybko okazało się, że punkt ładowania w Gdańsku jest niewystarczający. W piątek uruchomiony został dodatkowy punkt ładowania w Gdyni. Niestety, podczas ładowania wszystkich baterii naraz, w obydwu bazach w nocy z piątku na sobotę nastąpiły przeciążenia sieci, co na kilka godzin przerwało ładowanie.

- Trudności z dostarczeniem mocy to podstawowy problem w rozwoju polskiej elektromobilności, niestety natknęliśmy się na niego w praktyce - mówi rzecznik Nextbike Polska, Marek Pogorzelski.




70 w Gdańsku, 37 w Gdyni, 7 w Sopocie - tylko tyle dostępnych rowerów Mevo w Trójmieście wskazywała po godz. 13 w sobotę strona Monitor-Mevo. Jak działa? Nie wiemy, prawdopodobnie pobiera dane z oficjalnej aplikacji systemu Mevo, ale pewności nie mamy. Powstała ona oddolnie i nie ma związku z firmą NextBike, która zarządza systemem rowerów miejskich w Trójmieście i na Pomorzu.

Nie ma więc pewności, że prezentowane przez nią dane są rzeczywiste i prawidłowe.

Oficjalna aplikacja Mevo nie pokazuje, ile rowerów jest dostępnych łącznie na terenie działania systemu. Trzeba by przejrzeć osobno wszystkie stacje Mevo, by to policzyć. Tak właśnie prawdopodobnie działa aplikacja amatorska.

Po kilku dniach korzystania z systemu Mevo wiadomo już jednak, że dane z oficjalnej aplikacji należy traktować z dystansem. Bywało, że aplikacja pokazywała pustą stację, a tymczasem stały na niej gotowe do jazdy rowery. Zdarzały się także sytuacje odwrotne.

Puste stacje systemu Mevo - takich zrzutów ekranów dostaliśmy dziś od czytelników Trojmiasto.pl kilkanaście.
Puste stacje systemu Mevo - takich zrzutów ekranów dostaliśmy dziś od czytelników Trojmiasto.pl kilkanaście. aplikacja Mevo
Dowodzą tego także głosy naszych czytelników, którzy od sobotniego poranka zasypują nas informacjami o braku dostępnych rowerów Mevo w Trójmieście.

Niewykluczone więc, że pierwszego wolnego od pracy dnia działania systemu, w słoneczną sobotę, jedynie co piąty rower Mevo jest sprawny. We wtorek, 26 marca, gdy system ruszał, oficjalnie poinformowano, że w 14 miastach Pomorza udostępniono 1224 rowery.

Co się stało? Nextbike, czyli firma, która zarządza systemem Mevo, nie radzi sobie z wymienianiem zużytych baterii w rowerach. Pierwsze problemy z rozładowanymi bateriami pojawiły się w czwartek koło południa, a więc około 48 godzin po uruchomieniu systemu.

Tłumaczono wówczas, że mamy do czynienia z wyjątkową sytuacją, gdy wszystkie baterie rozładowały się w tym samym czasie - ponieważ wszystkie rowery zostały udostępnione jednocześnie. To z tego powodu naładowanie wszystkich baterii w krótkim czasie miało być wyjątkowo trudne.

Pojawiły się uspokajające komentarze, że na miasto ruszają ekipy, które będą wymieniać baterie. Część rowerów faktycznie "ożyła" i stała się dostępna, ale znakomita większość stała bezczynnie w swoich stacjach, czekając na naładowanie.

W sobotę sytuacja wyglądała jeszcze gorzej.

Baterie rozładowują się szybciej, niż zakładano



O wyjaśnienie tego problemu zwróciliśmy się do firmy Nextbike. Jej przedstawiciel nie ukrywa, że głównym winowajcą całego zamieszania jest zbyt szybkie rozładowywanie się baterii w rowerach Mevo. Warto pamiętać, że w pełni naładowana bateria umożliwia jazdę na dystansie ok. 60 km.

- Nie widziałem wcześniej strony, która rzekomo zlicza nasze dostępne rowery. Wiarygodne informacje o ich dostępności można znaleźć w aplikacji Mevo lub na stronie rowermevo.pl. Zapewniam, że rowerów Mevo jest tyle, ile powinno być, czyli 1224 sztuki. Te, które są niewidoczne na mapie, są zarezerwowane przez użytkowników albo mają rozładowane baterie. Nie ukrywam, że baterie rozładowują się szybciej, niż pierwotnie zakładaliśmy. Każda bateria po pełnym załadowaniu umożliwia przejechanie co najmniej 60 km, może to się zmieniać w zależności od sposobu użytkowania - komentuje Marek Pogorzelski, rzecznik prasowy firmy Nextbike.
To wersja oficjalna. Można w nią wierzyć lub nie. Wydaje się jednak, że bardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem paraliżu Mevo jest to, że NextBike nie ma wystarczającej liczby baterii na wymianę. I dlatego działa tak mało rowerów.

Zwiększono liczbę załóg ładujących rowery



Wszystko wskazuje na to, że poziom zainteresowania rowerami Mevo po prostu przerósł najśmielsze oczekiwania zarządcy. Najlepiej obrazują to statystyki dotyczące wypożyczeń jednośladów. Nasz rozmówca zapewnia, że w związku z tym zwiększono liczbę załóg zajmujących się ładowaniem baterii, a problem powinien - nomen omen - rozładować się w ciągu najbliższych dni.

- Do wczoraj do północy odnotowaliśmy 38 tys. wypożyczeń rowerów, co przekłada się na ponad 10 tys. wypożyczeń na dobę. To ok. ośmiu wypożyczeń na jeden rower, czyli bardzo dużo i sporo więcej, niż pierwotnie zakładaliśmy. Dążymy do tego, aby jak najszybciej zwiększyć nasze moce przerobowe, by szybciej wymieniać rozładowane baterie. Zwiększyliśmy już liczbę załóg, przez całą dobę jeżdżą po mieście i wymieniają rozładowane baterie. Mam nadzieję, że już niebawem ten problem zostanie rozwiązany i baterie będą szybciej ładowane - uzupełnia Pogorzelski.

Rozładowane rowery Mevo na jednej ze stacji w Chyloni