Fakty i opinie

Kto zawinił na skrzyżowaniu we Wrzeszczu?

Wizualizacja sytuacji opisanej przez naszą czytelniczkę.
Wizualizacja sytuacji opisanej przez naszą czytelniczkę. graf. Trojmiasto.pl

Opisany przez naszą czytelniczkę incydent z rowerzystą, który kopnął w samochód, wywołał sporo kontrowersji. Czytelnicy zastanawiali się, kto w tej sytuacji zawinił. Postanowiliśmy wyjaśnić, który uczestnik ruchu zachował się w tej sytuacji prawidłowo na jezdni. Zapytaliśmy o to policję i egzaminatora z Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego.



Jak oceniasz swoją wiedzę na temat przepisów ruchu drogowego?

wysoko, staram się być na bieżąco z nowelizacjami 23%
dobrze, ale przyznam, że czasem prawo mnie zaskakuje 64%
przeciętnie, bywa, że dostaję często mandaty 4%
źle, wiedza jest powierzchowna, nie znam szczegółowo przepisów 9%
zakończona Łącznie głosów: 1600
W czwartek po południu opublikowaliśmy list naszej czytelniczki, w którym opisała ona sporną sytuację na skrzyżowaniu ul. Chopina z al. Grunwaldzką zobacz na mapie Gdańska we Wrzeszczu. Prowadzone przez jej męża auto zablokowało drogę rowerową, co sprowokowało przejeżdżającego rowerzystę do kopnięcia w złości w maskę samochodu.

Czytaj także: Rowerzysta kopnął samochód. "Straciłam zaufanie do ludzi"

Artykuł wywołał ogromne kontrowersje, zebrał ponad 1500 komentarzy. Nie chodziło jednak o ocenę reakcji rowerzysty, bo 63 proc. z 3800 głosujących w ankiecie uznało, że jest ona nie do zaakceptowania. Spór dotyczył tego, kto złamał przepisy Ustawy o ruchu drogowym.

Czy samochód musiał zatrzymać się przy znaku "stop"?

Zacznijmy od kwestii oznakowania skrzyżowania. Auta dojeżdżające do skrzyżowania ulicą Chopina, widzą znak "stop" stojący przed przejściem dla pieszych i przejazdem dla rowerów. Ale związana z tym znakiem linia bezwzględnego zatrzymania znajduje się już za przejściem i przejazdem rowerowym.

Czy w tej sytuacji samochód powinien się zatrzymać na wysokości znaku, czy też mógł przejechać przejście dla pieszych i stanąć przed linią, tuż przed wjazdem na al. Grunwaldzką?

- Kultura jazdy nakazuje w takiej sytuacji zatrzymać się na wysokości znaku stop, następnie upewnić się, że nikt nie chce przejść przez pasy bądź przejechać rowerem przez przejazd i podjechać do linii zatrzymania - tłumaczy Marcin Dzięgielewski, koordynator egzaminatorów w Pomorskim Ośrodku Ruchu Drogowego.
- Nie mógłbym jednak nie zaliczyć egzaminu, gdyby kierowca nie zatrzymał się przed pasami. Zgodnie z literą prawą nie musi tego zrobić - dodaje Dzięgielewski.
Jeśli przy znaku nie ma linii bezwzględnego zatrzymania, to kierowca musi zatrzymać się w miejscu zapewniającym mu dostateczną widoczność przy wjeździe na skrzyżowanie.



Co mówi art. 27 Prawa drogowego

Jest jeszcze art. 27 ustawy Prawo drogowe, który określa relacje między rowerzystami a kierowcami na przejazdach dla rowerzystów.

Jego punkt 1 mówi: "Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe".

Czy rowerzysta był już na przejeździe? Nie widać go przed maską, gdy auto dojeżdża do przejazdu. Można oszacować, że od zatrzymania się samochodu przed przejazdem, do pojawienia się przed maską rowerzysty mijają trzy sekundy. To czas, który pozwala przejechać rowerzyście kilkanaście metrów. Wydaje się więc, że skoro rowerzysta dopiero dojeżdżał do przejścia, to on powinien ustąpić przejeżdżającemu samochodowi.

- Gdy kierujący samochodem widzi wjeżdżającego lub już jadącego przez przejazd rowerzystę powinien umożliwić mu pokonanie jezdni. Ale działa to też w drugą stronę. Gdy rowerzysta zauważy samochód przejeżdżający przez przejazd dla rowerów, nie powinien mu utrudniać opuszczenia przejazdu - mówi mł. asp. Tomasz Latusek z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Co mówi art. 49 Prawa drogowego

To nie jest jednak jedyny przepis, który może mieć tu zastosowanie.

Artykuł 49: "Zabrania się zatrzymania pojazdu: na przejściu dla pieszych, na przejeździe dla rowerzystów oraz w odległości mniejszej niż 10 m przed tym przejściem lub przejazdem; na drodze dwukierunkowej o dwóch pasach ruchu zakaz ten obowiązuje także za tym przejściem lub przejazdem".

Także taryfikator mandatów na 2016 rok kwalifikuje sprawę jednoznacznie: "za zatrzymanie się na przejściu dla pieszych lub na przejeździe dla rowerzystów oraz w odległości mniejszej niż 10 m przed tym przejściem lub przejazdem, a na drodze dwukierunkowej o dwóch pasach ruchu - także za nimi: od 100 do 300 zł (art.49 ust.1 pkt 2)".

Sęk w tym, że przypadku skrzyżowania we Wrzeszczu nie można tego artykułu zastosować. W punkcie 4 tegoż 49. artykułu, czytamy, że "zakaz zatrzymania lub postoju pojazdu nie dotyczy unieruchomienia pojazdu wynikającego z warunków lub przepisów ruchu drogowego." Oznacza to, że można zatrzymać się przed linią zatrzymania nawet nieco wystając na przejście autem. Wtedy rowerzysta powinien umożliwić zjechanie takiemu autu z przejścia.

Znak "stop" przed skrzyżowaniem ul. Chopina z al. Grunwaldzką.
Znak "stop" przed skrzyżowaniem ul. Chopina z al. Grunwaldzką. fot. Maciej Naskręt/Trojmiasto.pl
Policja: więcej uwagi na drodze

Policjanci podkreślają, że skrzyżowanie, na którym doszło do incydentu, jest bardzo dobrze oznakowane. Stoi tam nawet lustro, dzięki któremu rowerzyści mogą się upewnić, czy z al. Grunwaldzkiej w ul. Chopina nie skręca samochód.

Jednak jak mantrę powtarzają, że dojeżdżając do przejścia dla pieszych czy skrzyżowania należy zachować szczególną ostrożność i praktycznie zawsze zwolnić. Dotyczy to zarówno kierowcy, jak i rowerzysty.

Tak wygląda skrzyżowanie ul. Chopina i al. Grunwaldzkiej okiem kierowcy.
Tak wygląda skrzyżowanie ul. Chopina i al. Grunwaldzkiej okiem kierowcy. fot. Maciej Naskręt/Trojmiasto.pl
Nagranie nie przesądza o winie kierowcy bądź rowerzysty

Policjantom trudno na podstawie materiału z rejestratora w samochodzie stwierdzić, kto w tej sytuacji zawinił - kto dojeżdżał jako pierwszy do przejazdu dla rowerów.

- W takim przypadku równie przydatny może okazać się monitoring wizyjny i zeznania ewentualnych świadków zdarzenia. Może nim być drugi rowerzysta widoczny na filmie - mówi Latusek.
Trzeba uważać, feralne skrzyżowanie

Przejazd rowerowy na skrzyżowaniu ul. Chopina i al. Grunwaldzkiej, jak pokazuje nasze archiwum filmów, jest bardzo niebezpieczny. Widoczność ograniczają tam chociażby nasadzone wzdłuż alei drzewa. Z tego powodu w zeszłym roku doszło tam do potrącenia rowerzysty.

Sytuacje niebezpieczne potęgują tam też zaparkowane w pobliżu samochody. Część kierowców, by zaparkować tam auto korzysta ze ścieżki rowerowej.

Ciąg dalszy nastąpi

Kierowca samochodu zgłosił się na policję, by poinformować o uszkodzeniu auta. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego nie przyjęli od niego zgłoszenia, ponieważ na skrzyżowaniu ostatecznie nie doszło - na szczęście - ani do stłuczki, ani do wypadku.

Zgłoszenie przyjęli natomiast policjanci z Wydziału Kryminalnego, którzy będą prowadzić sprawę o uszkodzenie mienia o znacznej wartości. Bo choć zniszczenie nie jest bardzo poważne, to dotyczy nowego samochodu, w którym szkody są usuwane w ramach auto casco. W takich sytuacjach autoryzowany serwis zamiast naprawić drobną rysę, woli np. wymienić całą maskę. A to kosztuje.


Opinie (1013) ponad 50 zablokowanych

  • Winny rowerzysta (119)

    + jego bezczelne zachowanie (prostactwo w kalesonach)

    • 1319 302

    • policja powinna sie wziąść za obcisłogaciowców (29)

      i walić im mandaty za przejezdzanie na czerwonym świetle, blokowanie ruchu itp.

      • 226 47

      • Wziąść? (9)

        Wszystko można braść..

        • 97 22

        • (8)

          Artykuł 49 nie dotyczy sytuacji o której tu mowa. Panie Naskręt weź się pan doedukuj, bo wg tego co pan tu bredzisz to kierowca nie mógłby się zatrzymać legalnie na linii stopu skoro nie wolno mu się zatrzymywać w odległości mniejszej niż 10 m za przejściem na drodze dwukierunkowej.
          Przepis ten oznacza że se pan żony nie możesz z samochodu wysadzić na przejściu, 10 m przed przejściem, w tunelu, na moście itd... Natomiast żeby przepuścić pieszego to se pan możesz centymetr przed przejście stanąć.
          Pojął ?

          • 40 30

          • Polecam przeczytać..

            Co do powiedzenia w tym temacie mają :
            Pan Marcin Dziengiewski.
            mł. asp. Tomasz Latusek.
            A nie sobie gębę wycierać Naskrętem.

            • 35 13

          • przestań się zapluwać i jeszcze raz przeczytaj wytłumaczenie policji (4)

            skąd ta wścieklizna,
            stało ci się coś?

            • 19 2

            • (3)

              Tak, właśnie przeczytałem jeszcze raz instruktora Dzięgielewskiego i wam radzę to samo.
              "Kultura jazdy nakazuje w takiej sytuacji zatrzymać się na wysokości znaku stop" - dodam znaku który w opisywanej sytuacji znajduje się na równo z przejściem. Oczywiście instruktor ma rację, że kierowca nie musi się tu zatrzymywać na wysokości znaku ale może to zrobić. Po legalu rzecz jasna.
              Natomiast wg autora " Zabrania się zatrzymania pojazdu: na przejściu dla pieszych, ...oraz w odległości mniejszej niż 10 m przed tym przejściem".
              Przecież ten artykuł mówi zupełnie o czym innym i nie ma żadnego zastosowania w opisywanej tu sytuacji. Weźcie sobie jeszcze raz przeczytajcie art 49. tylko zamiast słowa "zatrzymanie" podstawcie sobie inne np "parkowanie", może wtedy pojmiecie czego on dotyczy, zamiast wypisywać brednie.
              Wg interpretacji autora to stojąc w korku na moście czy autostradzie powinienem spodziewać się mandatu bo przecież ten art zabrania zatrzymywania się w tych miejscach.
              Widzę że dla niektórych nie do przeskoczenia jest zrozumienie oczywistych oczywistości.
              Marcinku, swoje bezcenne uwagi zatrzymaj dla siebie. Nie zamaskujesz nimi braków w iq.

              • 10 14

              • czyli dwa razy przeczytałeś i nadal nie rozumiesz (2)

                no trudno

                • 14 6

              • (1)

                ale z Was kretyni...

                Chyba wystarczy średnie IQ 100 żeby gołym okiem bez czytania przepisów widzieć, że Siara ma rację...

                zabrania się postoju - nie zatrzymania - przed (a niekiedy dadatkowo 10m za) przejściem dla pieszych ;)
                ORAZ zabrania się zatrzymania bezpośrednio "na zebrze" np. w korku

                Marcin jeśli przeczytałeś i nie rozumiesz, to trudno ;)))))))))))

                • 9 6

              • Aradash, czytaj jeszcze raz ale powoli

                wytłumaczyli co to policjanci i egzaminatorzy
                dwa razy, podkreślając wyraźnie w jakich sytuacjach i dlaczego i po co,
                proszę cię, prościej nie da się tego wytłumaczyć,
                dlaczego nie czytasz ze zrozumieniem,
                ludzie tu cytują dokłądne wyjaśnienie i odpowiedź na twoje pytanie
                ale wyraźnie starasz się nie zauważyć tego

                • 3 3

          • (1)

            Przecież jest napisane, że przepis ten nie dotyczy zatrzymania z warunków ruchu drogowego itd., więc o co się plujesz?

            • 5 0

            • dokładnie, czytają i udają, że tego nie widzą

              i upierają się, że pierwszy akapit to cały przepis a nie doczytują do końca,
              jak ślepe muchy, no po prostu ręce opadają

              • 4 0

      • (7)

        Pan w kalesony ma przechlapane uuuu

        • 80 15

        • Krowy doic a nie w gaciorach po mieście w taki mróz

          • 80 26

        • najgorsze, ze jak kupowalem rower, to kupilem i rajtuzy (5)

          a teraz wstydzę się w nich jeździć, bo rowerzysta w rajtuzach utożsamiany jest z chamem i prostakiem :|

          • 89 13

          • Tak myślą tylko chamy i prostaki !

            • 17 46

          • Lew nie przejmuje się tym co myślą owce. (1)

            Weź to sobie do serca.

            • 6 10

            • obcisłogaciowiec to taki lew co żywi się wyłącznie trawą i tofu.

              • 7 4

          • (1)

            to śmigaj w garniturze a rajtuzy na allegro wystaw :)

            • 5 3

            • ludzie śmigają w garniturach

              to jest normalny widok,
              obcisłogaci terroryści często podają przykład Holandi
              (głupi przykład bo Holandia jest płaska i jest krajem rozwiniętym,
              całkowicie niepodobnym do polskiego stepu)
              a tam na rower, używany jako środek do przemieszczania się,
              wsiada się w normalnych, codziennych ubraniach, nawet w garniturze.

              • 3 1

      • to się zgada (6)

        W Berlinie policja często zatrzymuje rowerzystów, bo gdzieś mają sygnalizację i jadą na czerownym.

        • 47 11

        • (5)

          Woooooow i roztrzeliwują ich na miejscu? A z kalesownów robią stryczki na pieszych

          • 14 26

          • (3)

            A może by tak outsorsować te sprawy do ISIS?

            • 13 5

            • (2)

              E tam, najlepiej robić bitwy na nadmuchiwane bejzbole! :)
              Na jażdej stacji benzynowej możnaby kuoić nadmuchiwanego bejzbola za 5 PLN.

              • 9 0

              • (1)

                Sorki za błędy ale w sobotę o tej porze to jeszcze nic nie widźę.

                • 7 2

              • Nie przepraszaj z zasady. No

                • 3 1

          • Nie, machy im butem rysuja. Niewazne kto zawinil. Pedalujacy szeryf nie jest od wymierzania sprawiedliwosci. Sam czesto jezdze na rowerze i od dawna widze, ze wielu rowerzystom odbiera rozum.

            • 44 2

      • + wyprzedzanie z lewej strony na pasie i na rondach (2)

        robią co chcą i w ogóle nie przestrzegają przepisów

        • 18 2

        • i dlatego są śmiertelnie potrącani (1)

          następuje regularna i systematyczna samoeliminacja,
          nie możemy na małpi rozum nic poradzić niestety
          ale pomalutku świat sam staje się lepszy

          • 11 4

          • Tzw. Selekcja naturalna..

            • 9 4

      • Rower nie blokuje ruchu.
        samochody tworzą korki i blokują ruch

        • 4 1

    • Na skrzyżowaniach i przecięciach chodników powinno być ograniczenie prędkości dla rowerów (37)

      I przy zaludnionych przystankach autobusowych też. Myśli taki, że jak założył obcisłe majty to już jest drugim Majką albo Kwiatkowskim. I że mają mu ustępować, bo jego pojazd jest taki eko. Koło kina przy Dworcu PKP w Gdańsku dużo osób wysiada z autobusów i muszą przeciąć drogę rowerową by dojść gdziekolwiek. A tam co drugi jedzie na bicyklu sunie 30-40 km/h i krzyczy "jak leziesz". Co gorsza, kawałek dalej między kinem a LOTem drogi rowerowej nie ma. Wzdłuż ulicy jest tylko ciasny chodnik, ale żadnemu z gumowogacich nie przychodzi na myśl, żeby zwolnić na tym odcinku. Ja tam zawsze uciekam na schody przysklepowe, by mnie nie przejechał jeden z drugim. Jestem wciąż młody i chcę jeszcze żyć.

      • 126 26

      • Rowerzyści za szybko jeżdżą często powyżej 40 km. (7)

        Nie patrzą na nikogo. Ostatnio jechałem grunwaldzką na równi z rowerzystą jechał prawie 45 km/h.

        • 72 16

        • zbyt wolno (6)

          To słabiak ja na rowerze przez miasta zapierdzielam 100

          • 22 25

          • to słąbo, ja tyle jade na przerzutce 1:1 (przód :tył) (5)

            czyli jak zapnę 3:7 to wg wyliczeń jadę ok 670 km/h

            • 36 9

            • zapomniałes w obliczeniach uwzględnić momenty obrotowe (4)

              ale to będzie w szkole średniej, poczekaj jeszcze pare lat

              • 12 1

              • (3)

                "ale to będzie w szkole średniej" - widocznie nie chodziłeś, bo nic takiego w ogólniaku nie ma i nigdy nie było ;) moment sily w postaci o której mówisz jest dopiero na 2 roku studiów, i podejrzewam że tylko u nas na fizyce ;)

                • 2 5

              • W technikum mechanicznym dawniej było (1)

                Ale teraz poziom nauczania jest widocznie taki, że to czego uczyłem się w technikum, teraz jest na "wyższych studiach" i tylko u was na fizyce :)

                • 7 0

              • najwyraźniej... jednakowoż to nie moja wina ;)

                Tylko pana Giertycha, a w zasadzie również jego następców - nie wiem jakim trzeba być debilem żeby obniżyć poziom nauczania dlatego, że ludzie sobie nie dają rady z zagadnieniami - jak nie dają rady, to do łopaty, buty szyć, rury naprawiać! ;)

                chociaż być może w technikum dalej są takie rzeczy nawet dziś - nie wiem... wiem tylko że ludzie po najróżniejszych LO mają na polibudzie problemy bo są niedouczeni, i wykładowców szlag trafia ;)

                • 7 0

              • za moich czasów była dynamika w szkole średniej

                na studiach wprowadzono tylko inne metody obliczania
                czyli równania różniczkowe co pozwala na wyznaczenie odpowiedzi dynamicznej czyli funkcji w czasie
                w szkole średniej obliczano warunki brzegowe, nazwijmy je rozwiązaniami statycznymi dla uproszenia.

                • 1 0

      • Zapraszam na przejście przy Galerii Bałtyckiej.. (5)

        Idąc od galerii na przystanek tramwajowy, trzeba mieć oczy dookoła głowy.. Ale można się nauczyć nowych przekleństw, bo "ten słownik" rowerzyści mają opanowany do perfekcji.

        • 71 14

        • Więcej obiektywizmu

          Tak samo jak piesi.
          Co to za generalizowanie?
          A jest ograniczenie prędkości dla rowerzystów do 30? Jak cisnął 45 to chwała mu - ma parę.

          Było drobne zdarzenie - jakich tysiące codziennie między ludźmi w każdym kraju.
          Wystarczyło nawzajem się pozdrowić/przeprosić i nie ma tematu - łatwiej się żyje.

          Tyle, że typ uszkodził mienie a to już jest czyste chamstwo i buractwo.
          Mam nadzieję, że go obciążą za tą maskę.

          • 65 24

        • (3)

          Jak się na takim skrzyżowaniu stawia takiego molocha jak GB to co się dziwić że dochodzi do tylu zdarzeń

          • 6 12

          • Ten moloch był tam szybciej niż wasza ścieżka..

            A przejście dla pieszych to już wogóle....

            • 20 5

          • (1)

            Jasne, w Baninie w polu powinni postawic.

            • 12 3

            • czemu nie, większość klientów stamtąd właśnie. a reszcie (Wejerowo, Czczew, Kartuzy) - i tak nie zrobi różnicy.

              • 3 3

      • (8)

        Tak do 5 km h

        • 10 8

        • (7)

          a podaj podstawę prawną?

          • 9 12

          • Jeszcze nie ma, ale może będzie

            • 11 9

          • Stwarzanie zagrożenia zdrowia i życia pieszych. (5)

            • 20 9

            • podstawa prawna?
              Bo nie pytam się o twoje fobie

              • 10 12

            • z tak pojętego "paragrafu" to od razu można uziemić wszystkim motocyklistów (3)

              tirowców i połowę tego co się ostało ;)

              • 7 5

              • .... (1)

                Jak tylko zaczną wpadać na ludzi idących chodnikiem, z taką częstotliwością jak robią to rowerzyści, to dlaczego nie?

                • 7 3

              • Jeżdżę po tym Trójmieście 20 lat i 2 razy widziałem kolizję roweru z pieszym. Rozjechanych pieszych na przejściach - conieco więcej. Więc o czym tu w ogóle mowa... Ten obok z wysoką śmiertelnością potrąconych przez rowerzystów - LOL. Może jakieś dane GUS-u na temat ofiar po stronie pieszych spowodowanych odpowiednio przez samochody i rowery? ;)

                • 4 5

              • śmiertelność potrąconych przez rowerzystów jest wysoka

                zdrowy rozsądek i przepisy są ignorowane,
                aha, oni nie mają prawa jazdy
                więc nie znają przepisów drogowych

                • 7 6

      • Tak jsne jasne jasne (3)

        To może auta na obwodnicy spowolnić do 50 km/h i puścić pieszych??
        Ścieżki rowerowe są dla rowerów, chodniki dla pieszych, a ulica dla pojazdów mechanicznych, ponadto przez drogi dla rowerów jak i jezdnie są przejścia dla pieszych i to tam rowerzysta powinien uważać i puścić pieszych, jeśli auto przecina ścieżkę dla rowerów w miejscu gdzie inne auta mają pierwszeństwo - takie same pierwszeństwo powinien mieć rowerzysta na ścieżce rowerowej, jak i pieszy przechodzący przez przejście.

        • 25 9

        • jezdnie, chodniki i drogi dla rowerów są przede wszystkim dla ludzi (2)

          a nie dla doraźnie parkujących samochodów.

          Wtedy, gdy ich kursy się krzyżują, warto zwalniać.

          Rowerzysta poruszając się po jezdni ma prawo czuć się bezpiecznie.

          Jeśli nawet jedzie jezdnią obok drogi dla rowerów/ciągu pieszo rowerowego żaden kierowca nie powinien zachowywać się wobec niego agresywnie.

          • 9 10

          • Pytanie.. (1)

            To kierowca auta kopnął rower, czy rowerzysta kopnął w auto?

            • 10 1

            • tekst nie oceniał zachowania rowerzysty

              tylko kwestionował kierunek hejtu na tym portalu.

              Chyba słusznie, bo dostał 9 dislajków mimo słusznych tez w nim zawartych

              kopnięcie rowerzysty w zderzak powoduje mniej uciążliwe skutki niż potrącenie pieszego lub rowerzysty przez samochód.

              • 4 0

      • Koło kina (7)

        Koło kina już od ponad 4 lat nie ma drogi rowerowej. Nawet na Street View widać że jest to droga dla pieszych i rowerów (został tylko kolor chodnika). Tylko który obcisłogaciowiec patrzy na znaki.

        • 18 10

        • jest CPR (6)

          a w myśl obecnych przepisów fizyczne oddzielenie nawierzchni znowu tworzy tam drogę dla rowerów

          • 4 12

          • To w Gdyni osiołku..

            • 3 2

          • Którego przepisu? (2)

            Poproszę cytat tego przepisu.

            • 4 0

            • warunki techniczne oraz zmiana rozporządzenia ws. znaków i sygnałów (1)

              • 1 3

              • No i ?

                No a konkretnie?

                • 2 2

          • Cardiopulmonary resuscitation (CPR) ? (1)

            • 1 0

            • C-reactive Protein

              • 1 0

      • (1)

        Kierowanie pojazdem mechanicznym takim jak samochód wymaga kilku zasadniczych specyficznej wiedzy:
        - o przepisach
        - o samym pojeździe
        oraz zdolności:
        - opanowania pojazdu
        - przewidywania
        - obserwacji i postrzegania.
        Dlatego ktoś kto skręcając w prawo w drogę którą przecina ścieżka rowerowa, czy ogólnie zbliżając się do przejścia, czy skrzyżowania nie jest w stanie przewidzieć że pojawi się tam rowerzysta czy pieszy czy inny pojazd nigdy nie powinien prowadzić pojazdu...

        • 26 12

        • Dobrze, że pedalarz nic nie musi..

          I widać efekty...

          • 26 11

    • Kierowca auta nie zatrzymał się na znaku STOP. (8)

      Filmik jest umiejętnie obcięty!

      • 35 73

      • A g*wno tam wiesz (1)

        Byłeś/aś świadkiem?

        • 38 16

        • a Ty wiesz więcej niż guano? też siedzisz przed kompem

          • 12 17

      • i bardzo dobrze, że, się nie zatrzymał na znaku (1)

        widziałeś kogoś kto by się bezboleśnie zatrzymał na znaku?;)

        • 46 3

        • to tak jak nasi przodkowie na mchu jadali

          • 1 0

      • Widzę, że przepisy masz tak opanowane, jak czytanie..

        Radzę przeczytać artykuł i zawartą w nim wypowiedź koordynatora egzaminatorów PORD na ten temat.

        • 27 3

      • W takiej sytuacji kierowca musi zatrzymać sie na linii zatrzymania

        Mistrzu, w takiej sytuacji kierowca musi zatrzymać sie na linii zatrzymania, która jest za ścieżką rowerową, a nie na wysokości znaku STOP.
        Dzięki takim pedalarzom nie znającym przepisów (bo nie musza) dochodzi do takich sytuacji,

        • 49 11

      • bo nie zatrzymuje się "na znaku" tylko w miejscu dostatecznej widoczności, nawet za znakiem

        Ale obcisłogaciowcy przecież przepisów znać nie muszą...

        • 50 8

      • bo nie musiał, linia zatrzymania jest za przejsciem dla pieszych, bezposrednio przed Grunwadzką

        • 16 2

    • wy wszystkie wszawe menu i jechać na przejazd rowerzystów do gdyni (2)

      zobaczymy czy wtedy będziecie tacy pewni°!!Każdy burak jak widać mądry jest tylko w necie.

      • 5 23

      • Jedna zasada.. (1)

        Najpierw wytrzeźwiej, później pisz komentarze. Nigdy na odwrót!
        Ale mogę Cię zrozumieć, też bym się schlał jak świnia, gdyby moi znajomi, sąsiedzi i rodzina zobaczyli w internecie, jaki ze mnie frustrat w obcisłych pantalonach..

        • 28 4

        • i takie odpowiedzi lubię

          tak trzymać

          • 8 2

    • Czarno-białe, a może szare.. (4)

      Wina ewidentnie leży po obu stronach i kierowcy auta i rowerzysty, ale..
      Ale nawet gdyby wina leżała tylko po stronie kierowcy auta, nie dawałoby to rowerzyście prawa do samosądu. Od tego, żeby rozstrzygnąć spór obu panów jest policja i sąd, nie można pozwolić na taką anarchię. Co mają powiedzieć piesi, którzy są spychani przez rowerzystów z chodnika, też mają używać wobec nich siły? Wiem, że dyskusja z rowerzystami jest jałowa, jak rzucanie grochem o ścianę. Dlaczego tyle się słyszy o rowerowym terroryźmie? To potrącą pieszego i uciekną, to okopią auto na przejeździe, albo urwą lusterko w zaparkowanym na drodze dla rowerów aucie. Słyszy sie tylko dlatego, że rowerzysta jest w tym kraju nietykalny. Ja dostanę mandat idąc drogą dla rowerów, rowerzyście na chodniku pełnym pieszych grozi w najgorszym razie upomnienie. Kierowca auta dostaje mandat za złamanie każdego, nawet najbardziej bzdurnego przepisu, rowerzyści jeżdżą jak chcą i policja przymyka oko. Nieraz widać rowerzystę który śmiga przez przejście na którym powinien rower prowadzić, albo na czerwonym świetle, jazda w szarówie bez oświetlenia to też normą, a coraz częstszy widok to rowerzysta ze smartfonem w ręce i ze słuchawkami na uszach!, a policja nic! Przez takie podejście do rowerzystów wyrosło pokolenie, które ma gdzieś przepisy ruchu drogowego, przekonane o tym, że ma pierwszeństwo zawsze, wszędzie i przed wszystkimi (z innymi rowerzystami włącznie), pokolenie które myśli (a przynajmniej mu się wydaje, że myśli) że jest nieśmiertelne, że przecież lekki rower nikomu krzywdy nie zrobi, że samochód potrafi zatrzymać się w miejscu..
      Z mojej strony mogę tylko apelować do policji o wzmożone kontrole rowerzystów i zaprzestanie pobłażania w tym co robią, zarówno na chodnikach i ulicach, ale też na drogach dla rowerów.

      • 69 15

      • (2)

        Zacznijmy może od usunięcia tych wszystkich parkujących, co nie zostawiają przepisowego 1,5m chodnika - bo póki co cały wywód o tym, że kierowcom cokolwiek grozi, jest czysto filozoficzny...

        • 6 7

        • .... (1)

          Mnie osobiście, mniej przeszkadzają auta zaparkowane na chodniku, niż pędzący tym chodnikiem rowerzysta który na mnie bluzga i dzwoni. Zaparkowane auto też na mnie nie wpadnie robiąc mi krzywdę, zrobi to uczestnik chodnikowego Tour de France... A jeżeli zostanę potrącony przez samochód, to kierujący nie ucieka od odpowiedzialności, jak robią to rowerzyści.

          • 19 5

          • A mi wprost przeciwnie, bo rowerzystów na chodniku widuję niewielu - częściej pieszego na drodze rowerowej - a samochodów blokujących przejście jest od groma. I pewnie za jakiś czas pojawią się lamenty jakiegoś gentlemana, co zostawił matce z wózkiem 40 cm, że mu bandycko potrąciła tym wózkiem lusterko. Prokuratora dawać! Bożek został tknięty!

            Co za różnica? Jedni i drudzy świadomie i bezczelnie łamią prawo. Więc egzekwujmy od obu stron. Notabene jasne, nie ma przecież przypadków zmotoryzowanych uciekających z miejsca zdarzenia, a jakże. Nie ma to jak generalizacja.

            • 4 4

      • do wszystkich którzy nie rozumieją zachowania rowerzysty: tłumaczenie na polski: idziesz chodnikiem, a w tym momencie biorę zamach dużym młotem, bo muszę palik wbić. Użycie przeze mnie młota powoduje. że musicie uskoczyć, aby nie oberwać w głowę. co w takiej sytuacji robicie? jaka byłaby Wasza reakcja? analogicznie postąpił rowerzysta - wkurzył się, że jakiś pajac naskoczył na jego zdrowie, czy życie, bezmyślnie prowadząc samochód - niewłaściwie używając narzędzia. to była reakcja obronna. co może tą swoją nóżką? lakier zarysować? w takim momencie skacze ciśnienie jak cholera. a wy tu przekładacie dobro materialne nad czyjeś życie.

        • 6 9

    • Pan w kalesonach jak czyta to to niech puknie się w łeb jak p. P. Pewnej partii

      • 26 8

    • Pan w kalesonach niech puknie się w łeb jak p.P. Z pewnej partii

      • 13 8

    • (1)

      Widać że z PiS-u jesteś. Jak Nowoczesna dojdzie do władzy to was w pierdlu pozamyka. Jak zawsze jesteście winni wy kierowcy i kierowczynie bo hienami jesteście

      • 6 22

      • Słaba prowokacja pislamisto..

        ..Ale widać, że już się boicie, jak komuchy stoczniowców.. Obstawiam, że tym razem Überprezes nie prześpi wprowadzania stanu wojennego, bo przecież sam go będzie wprowadzał kiedy wyjdziemy was wywieźć na taczkach i jak w '80 znowu stanie tam gdzie ZOMO..

        • 15 13

    • Pedalisty (3)

      Pedalista w obcisłych spodenkach lub męskich leginsach ma pierwszeństwo zawsze . Reguła ta tyczy się również lepszych modelów BMW i Mercedesów oni mają inne przepisy i trzeba zawsze wpuścić, ustąpić lub zjechać na pobocze bo jadą Królowie szos. Pomijając zbędną ironię przepisy nie regulują wszystkiego dokładnie i tu wkracza tak zwana "kultura jazdy". Przyznam się że jako młody kierowca z perspektywy 4 kółek wygląda to wszystko znacznie inaczej i warto się zastanowić czasem czy jak ktoś stoi częściowo na pasach czy to tylko i wyłącznie aby nam na złość zrobić? Raczej nie po prostu ruch samochodowy któremu podporządkowane jest miasto (mimo wszystko) w dużej mierze polega na płynności poruszania się jak nie wjedziesz na pasy czasem to możesz stać 3 dni wg prawa ustępując pieszemu który ma wyraźny zamiar wejścia na przejście z tym że ni jak się ma to do rzeczywistości i logiki :) Dziwi mnie to tym bardziej w tak zaludnionym mieście i dzielnicy, może to mentalność słoikowa ale na drodze nie ma żartów i powinniśmy się szanować nawzajem a nie kopać karoserii :) Pewny jestem, że ów Pan na pewno nie jest aktywnym kierowcą pojazdu silnikowego tylko eko-pedalistą z PG który dojeżdża na uczelnię a że jako student tak renomowanej uczelni technicznej zna się na ruchu drogowym jak mało kto, choć prawa jazdy nawet nie posiada.

      • 31 12

      • (2)

        W większej mierze niż na płynności jazdy polega jednak na tym aby do celu dojechać w jednym kawałku.

        Poza tym przejazd rowerowy jest wyregulowany bardzo dokładnie: znak D-6b
        Przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów.
        Oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych i przejeżdżania rowerzystów w poprzek drogi. Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących oraz rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wjeżdżających.

        • 16 4

        • A z jaką prędkością poruszał się ten rowerzysta ? (1)

          • 1 2

          • Dozwoloną

            Brak tam znaków ograniczających prędkość rowerzysty, czyli wolno mu jechać 50 km/h :)

            • 3 1

    • rowerzysta pan bog (4)

      Znam to skrzyzowanie, rowerzysci jezdza tam jak przecinaki nie zwalniajac, nie patrzac na nic, jak swiete krowy przecinaja skrzyzowanie. Wyjazd autem jest mega trudny z powodu widocznosci i korkow na grunwaldzkiej...

      • 25 9

      • nie zwalniają bo nie muszą (3)

        jak ciężko wyjechać, to kieruj się w Wojska Polskiego

        • 14 23

        • (2)

          a na tym skrzyzowaniu pierwszy był samochód, wiec rowerzysta ryjek winien stulić i poczekać na przejazd

          • 25 10

          • (1)

            Jak ci z podporządkowanej tuż przed maskę wyjadę też będę pierwszy, ale coś czuję że nie pogodzisz się z tym faktem i będzesz złorzeczył ;)

            • 8 10

            • Skanią-Betoniarką

              • 1 0

    • idota (6)

      Czytać nie umiesz? Zabrania się zatrzymywania na pasach i przejazdach rowerowych.

      • 10 16

      • (5)

        A dalej czytamy: "zakaz zatrzymania lub postoju pojazdu nie dotyczy unieruchomienia pojazdu wynikającego z warunków lub przepisów ruchu drogowego."
        W tym samym artykule. Zatem rzeczywiście czytać trzeba umieć. Nie tylko ze zrozumieniem, ale i także NIE WYBIÓRCZO.

        • 13 2

        • (4)

          to jeszcze doczytaj co to jest "unieruchomienie pojazdu"

          • 1 4

          • (3)

            To "zatrzymanie lub postój pojazdu". Jest w tekście parę słów wcześniej. Szkoda, że sam, Anonimie, nie doczytałeś.

            • 4 3

            • ależ doczytałem (2)

              I wiesz co? Za opisaną sytuację taryfikator przewiduje 6 pkt karnych.

              • 1 5

              • (1)

                To znaczy, za jaką? Skoro artykuł 49 w punkcie pierwszym wyraźnie stwierdza, że wykroczenia nie było? (Co zostało potwierdzone przez funkcjonariusza WRD)

                • 4 2

              • Art 49 nie ma zastosowania dla tej sytuacji - to już dość dawno ustalono, czytając go całościowo. Szukasz dobrej publicystyki? Nie na trojmiasto.pl

                Podpowiem Ci z branży, w której pracuję - w opisanej sytuacji, jakby nastąpiła kolizja z rowerzystą, kierowcy pozostaje likwidacja szkody z AC a ubezpieczyciel nawet nie będzie kombinował z regresem, bo wie, że nie udowodni swoich roszczeń.

                • 2 1

    • co tu piszesz o winie ajka cały artykuł w zasadzie winę rozdziela równo ze wskazaniem na kierowcę (1)

      bo to on zawsze czy to przejście dla pieszych czy rowerów nie ma prawa sie tam zatrzymywać

      • 3 12

      • To w końcu równo, czy ze wskazaniem?

        I radzę przeczytać raz jeszcze, całość i ze zrozumieniem...

        • 8 1

    • głównym problemem (4)

      Głównym problemem jest projektowanie i wykonanie tego typu skrzyżowań.. Przeciez kierowca auta nie ma możliwości i ustąpienia rowerzystom jednocześnie zająć dogodną pozycję do włączenia się do ruchu z dobrą widocznością. pomiędzy ścieżką rowerową a ciąglłą linią przed włączeniem się do ruchu powinno być przynajmniej 5-6 metrów tak aby samochód mógł tam się zatrzymać wówczas przepuszczamy wszytskie rowery i stajemy przed ciągłą linia.. Dodatkowo wyobraznia i kultura także by sie przydała.

      • 20 0

      • Wreszcie rzeczowa wypowiedź!!!!!!!!

        Brawo, bo tego problemu nikt nie widzi!!

        • 1 0

      • Dokładnie,tam zwłaszcza w szczycie trzeba mieć niesamowity refleks i szczęście,bo ta fala ani myśli kogokolwiek przepuścić żeby

        Puszczenie tam ścieżki rowerowej bez żadnych ograniczeń jest nieco niebezpieczne. W ogóle rowerzyści powinni mieć obowiązkowo zamontowane kierunkowskazy,a także obowiązek zachowania szczególnej uwagi przed takimi skrzyżowaniami. Nie,to nie była ironia; nie można wprowadzać takiej paranoi jak we Francji!

        • 1 1

      • Ale tu nie o to chodzi że zastawił ścieżkę, tylko że zrobił to tuż przed nosem rowerzytów bez patrzenia

        • 4 0

      • Święte słowa

        • 1 0

    • baran (1)

      Jak mi by zrobił taki numer za niszczenie mienia to protetyk byłby zadowolony miałby nowego klijenta

      • 4 2

      • Rozluźnij pośladki internetowy karateko..

        I weź sobie poczytaj słownik żeby ochłonąć..

        • 4 3

    • winny rowerzysta (2)

      tym razem kopna drugim razem uderzy lomem

      • 4 3

      • kopnął (1)

        dwaj rowerzyści kopną, kopnęli
        a jeden rowerzysta kopnie, kopnął
        ah ta reforma edukacji i odmiana przez przypadki

        • 3 0

        • to od czasu Giertycha, czyli poprzedniego rządu PIS
          co będzie teraz, strch ię bać

          amen

          • 0 0

    • Nie kurka kierowcom to już wszystko wolno!

      Przepisy jasno mówią i wystarczy się do nich stosować! A nie kierowcy parkują gdzie chcą, zajeżdżają drogę rowerzystom, na chama spychają do krawężników i notoryczne zatrzymywanie się na psach dla pieszych i przejazdach rowerowych! Kierowca ten powinien dostać mandat i się nie wygłupiać że jego śmierdzące autko zostało kopnięte. Fakt to nie samochód powinien dostać tylko ten baran co prowadził ten samochód kopa w d*pę! Ja jeżdżę rowerem przez cały rok czy to lato czy zima i jakoś przepisów przestrzegam! Tak więc radzę kierowcom zapoznać się z kodeksem ruchu drogowego, a policji, straży miejskiej za wzięcie się do roboty i karaniem kierowców łamiących przepisy typu parkowanie na chodnikach, drogach rowerowych i niezostawianie przepisowych 1,5 m wolnej przestrzeni na przejście czy przejazd rowerem, za zatrzymywanie się na pasach, przejazdach rowerowych i nie będzie takich sytuacji!

      • 3 0

    • Rowerzysta winny uszkodzenia pojazdu, ale kierowca winny złamaniu przepisów ruchu drogowego.
      To skandal, że w tym kraju ciągle brak determinacji policji w ochronie słabszych uczestników ruchu drogowego. Przecież ten kierowca mógł zabić rowerzystę, gdyby ten nie wyminął samochodu. Czy naprawdę myślicie, że rowerem można wyhamować na odcinku kilku metrów???
      Kierowca, który prowadzi pojazd będący potencjalnym narzędziem zbrodni, musi zachować szczególną ostrożność i policja musi karać surowo takie beztroskie zachowania, jak w tym przypadku.
      Ale cóż, żyjemy ciągle w kręgach cywilizacji wschodu i pewnie długo jeszcze się to nie zmieni.

      • 4 2

  • Furiatów nie brakuje (14)

    Mnie skopał krasnoludek ,ale to było po dobrej wódce

    • 189 9

    • to proste (12)

      Imigranci!

      • 6 0

      • (11)

        1. Droga redakcjo, nie istnieje coś takiego: "art. 27 ustawy Prawo drogowe"
        istnieje natomiast "prawo o ruchu drogowym", którego artykuł 27 ust. 1a mówi jasno, że zmieniający kierunek jazdy samochód musi ustąpić jadącemu prosto rowerzyście - analogicznie wyjeżdżający samochód (przypadek z filmiku) również powinien ustąpić rowerzyście - ja bardzo bym chciał usłyszeć co w tym temacie orzekł by sąd...

        2. co to za brednie o 3 sekundach? od momentu ZATRZYMANIA samochodu do pojawienia się rowerzysty mija dokładnie JEDNA sekunda na filmiku... wniosek z tego jest prosty, i każdemu rowerzyście dobrze znany: gość na rowerze został ZMUSZONY do gwałtownego hamowania :) zostało na nim WYMUSZONE pierwszeństwo, które na przejeździe dla rowerów (bez świateł i znaków) mu ZAWSZE przysługuje - wina zajechania drogi i wymuszenia jest więc jednoznaczna.

        3. natomiast to, że pajac-rowerzysta kopnął w maskę to inna sprawa... to w zasadzie nie ma najmniejszego związku z przepisami ruchu drogowego, tylko z buractwem tego jegomościa... ALBO być może bał się że zmiażdży sobie nogę, i po prostu się odepchnął... to, że drugi pajac-kierowca twierdzi, ze to było kopnięcie to tylko szczek wkurzonego janusza... dobrze, że filmik jest w zwolnionym tempie, ewidentnie widać, że pajac-numer-jeden ledwo utrzymał równowagę...

        4. w każdym cywilizowanym kraju europejskim pierwszeństwo mają piesi > rowerzyści > samochody - jeśli ktoś nie rozumie dlaczego, to nie powinie wcale mieć prawa jazdy!

        5. Nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym z 1 kwietnia 2011 roku (Dz. U. z 2011 r. Nr 92, poz. 530) zniosła art. 33 ust. 4, zabraniający "na przejeździe rowerowym wjazdu pod nadjeżdżający pojazd". - to jasno znaczy, że rowerzysta na przejeździe rowerowym ma pierwszeństwo... pan milicjant oszukiwał na teście chyba...

        • 20 9

        • Następny "wiem wszystko lepiej"... (10)

          W artykule możesz znaleźć odpowiedź dwóch kompetentnych osób, które lepiej niż ty znają przepisy o ruchu drogowym. I tu cię zmartwię, twierdzą inaczej niż ty...

          • 7 9

          • (9)

            hehe, te osoby powinny znać się lepiej a jak jest szkoda gadać

            1. brak odniesienia do znaku D-6b
            2. brednie o znaku STOP choć nie dotyczy on relacji samochód/rower na przejeździe rowerowym a włączania się do ruchu w Grunwaldzką
            3. brednie że nakaz zwolnienia dotyczy zarówno kierowcy jak i rowerzysty (prawo nakazuje to tylko kierowcy , rowerzysta zwalnia nie z nakazu prawa tylko ze względu na uzasadniony brak zaufania do samochodziarzy)
            4. brednie o karach za zatrzymanie się na przejściach w sytuacji gdy wynika to z przepisów ruchu drogowego
            można by dalej ale z litości poprzestanę

            kto się nie zgadza powinien wrócić na szkolenie z przepisów bo stwarza realne zagrożenie na drogach

            • 7 6

            • czyli znasz przepisy lepiej od tych którzy je pisali (6)

              brawo!
              kolejny przykład najwyższej formy nadęcia się
              i wszechwiedzącego internetowego trola

              • 7 6

              • niezły trolling

                • 4 1

              • (4)

                przyjacielu kapuściany z bombelkiem w nosie!

                po pierwsze: to nie oni pisali przepisy ;) oni tylko odpowiadają na pytania - w tym wypadku redakcji - zarówno milicja, jak i PORD wystawiły jakiegoś... jakąś osobę, która aktualnie nic innego nie miała do roboty, żeby udzielili redakcji odpowiedzi - bo DO NICZEGO INNEGO PEWNIE SIĘ NIE NADAJĄ.... ;(

                po drugie: dlatego wyraźnie zaznaczyłem że chciałbym w tej sprawie usłyszeć orzeczenie sądu ;) jestem w stanie skonfrontować swoją wiedzę w zakresie prawa o ruchu drogowym - a w zasadzie dowolnego prawa w zakresie wystawiania obywatelom mandatów - z wiedzą pana policjanta przy świadkach i kamerze ;D

                po trzecie: mam rację, bo cytowałem dokładny przepis prawa - a nie fragmenty jak w artykule, podałem Ci numerki mistrzuniu, żeby byle-cymbał mógł sobie to własnoręcznie zweryfikować - zweryfikować poprawność przytoczonego przeze mnie przepisu, bo interpretacja jest jednoznaczna - ale dla Ciebie panie "pogromca matołów" to najwyraźniej zbyt trudne, przerastające możliwości umysłowe zadanie ;) zacznij gromić od siebie ;)

                po czwarte: "W artykule możesz znaleźć odpowiedź dwóch kompetentnych osób" - BUAHAHAHAHAAHA - pokaż mi przepis który potwierdza to, co powiedział Pan Młodszy Aspirant Milicji, wskaż mi proszę przepis który stanowi: "Gdy rowerzysta zauważy samochód przejeżdżający przez przejazd dla rowerów, nie powinien mu utrudniać opuszczenia przejazdu" - albo cokolwiek podobnego. Bo ja znajduje tylko przepisy o wymuszeniu pierwszeństwa, wymuszeniu gwałtownego hamowania i wymuszeniu zmiany kierunku/toru jazdy ;)))))) Samochód NIE MA PRAWA wjechać na przejazd rowerowy jeśli zbliża się do niego rower... zresztą facet jasno przyznał się, że roweru nie widział! zahamował w ostatniej chwili, BO NAWET SA KIEROWCA WIEDZIAŁ, że NIE MOŻE przejechać!

                Zgadzam się natomiast w pełni z tym co powiedział pan instruktor - masz się zatrzymać w takim miejscu, żeby widzieć... z tego co się orientuję na kursach dalej uczą w ten sposób, żeby przy zdawaniu prawka POWIEDZIEĆ na głos egzaminatorowi, że nie zatrzymasz się przy znaku bo nic nie widać, i zatrzymasz się dalej... zeby imbecyl nie dał po hamulcach jak tylko miniesz znak i Cie nie oblał ;) masz w ogóle prawko chlopcze? :D

                • 8 3

              • zanim ktoś mnie posądzi wyjaśniam: (1)

                "przyznanie się, że nie widział" - nie dosłownie, nie wypowiedział tych słów, ale zatrzymał się będąc już na przejeździe dla rowerów i przejściu.... gdyby w jego mniemaniu (kierowcy) miał pierwszeństwo - podjechał by do końca ulicy żeby wyjechać na grunwaldzką.

                w momencie wjechania na przejście i przejazd dla rowerów był on pusty, więc jeśli kierowca uznawał by przepisy jakie przedstawił powyżej pan milicjant, to kierowca NIE zatrzymał by się mając pierwszeństwo...

                kierowca DOSKONALE wiedział, że kierowca NIE MA pierwszeństwa, dlatego w ostatniej chwili depnął do dechy hamulec - co widać na filmiku...

                w ten oto sposób kierowca "przyznał się" że rowerzysty nie widział - czy to zrozumiałe dla Was owieczki?

                • 7 5

              • Aradash na komendanta psiarni drogowej!!

                no, może w innym wcieleniu, a teraz, gratuluję arcycelnego wywodu, pozazdrościć klarowności..

                • 7 2

              • nu Aradasz, pagadzi (1)

                argumenty się skończyły
                a zaczęły się wyzwiska,
                czy ja muszę coś więcej dodawać?

                • 1 4

              • argumenty są dokładnie te same co powyżej ;)

                to kontr-argumentów żadnych nie widać, tylko żałosne próby wykpienia ;)

                ponadto nie widzę tam żadnych wyzwisk, tylko hipotetyczne :) czyżbyś poczuł się urażony bo Twój intelekt nie pozwala na zrozumienie tak banalnych spraw?

                • 3 1

            • Powinni do przepisówu ruchu drogowego dołożyć : (1)

              jeżeli uczestnik ruchu drogowego porusza się pojazdem nieoświetlonym należy takiego zlikwidować .

              • 2 0

              • sami się likwidują

                szkoda czasu

                • 1 0

    • Toż to Felek grillowiec!

      Poznaję, mnie też kopnął w grilla aż wszystkie kiełbasy pospadały, ale to było na działce. Technika ta sama - zawsze kopie w grilla!

      • 9 4

  • Bardzo dobrze! (17)

    I bardzo dobrze! Bezwzględnie należy karać zapędy niektórych osób do niszczenia cudzej własności.

    • 643 68

    • (16)

      Z drugiej strony należy mieć na uwadze fakt, że rowerzysta zapewne nie chciał zniszczyć karoserii samochodu, a jedynie kopiąc go dać wyraz swojego niezadowolenia. Tak czy inaczej- szkoda powstała z winy rowerzysty.

      • 12 52

      • zapewne nie chciał ?? Jeżeli dorosły człowiek nie ma na tyle oleju w glowie (14)

        aby przewidzieć co sie stanie gdy w cos kopnie lub uderzy to nie należy mieć na uwadze jego ułomności

        • 53 1

        • kierowca samochodu również zapewne nie chciał narazić rowerzysty na ryzyko utraty zdrowia (12)

          Bardzo niewiele brakowało w tej sytuacji do wypadku, za który całkowitą odpowiedzialność ponosiłby kierowca.
          Gdybym był w skórze kierowcy po pierwsze nie afiszowałbym się z tym nagraniem bo to wstyd i pogrążanie się w zakresie przestrzegania zasad ruchu drogowego i poczucia jakiejś podstawowej odpowiedzialności a po drugie cieszyłbym się że zdążyłem zatrzymać auto w ostatniej chwili.
          Zachowanie rowerzysty choć naganne przyjąłbym jako srogą nauczkę.

          Teraz mamy:
          1. kierowca, który wygenerował bardzo niebezpieczną sytuację a nie wyraża żadnej refleksji
          2. całego rowerzystę
          3. uszkodzony lakier, za który zapłaci właściciel (lub ewentualnie jego ubezpieczyciel z AC) bo rowerzysta nawet gdyby został zidentyfikowany (a nie zostanie) to musiałby przegrać w sądzie cywilnym a łatwo może się bronić że w wyniku ostrego hamowania stracił balans i ratował się w ten sposób przed upadkiem na maskę (kluczowe zeznania świadków, których jak sądzę też nie będzie)

          Pół sekundy dzieliło ich od
          1. kierowcy winnego wypadku, uszkodzenia roweru, utraty zdrowia (mandat, koszt roweru, odszkodowanie dla ofiary) i pewnie nadal bez refleksji
          2. rowerzystę w szpitalu (oby tylko)
          3. uszkodzone auto i szkodę pokrytą z AC

          Pomijam już wątpliwą i z punktu widzenia kierowcy lekkomyślną kwestię publikacji tego filmu (ochrona wizerunku) oraz naruszenie dobrego imienia (mejl podajdanebandyty) bo już tylko w tych dwóch kwestiach kierowca podejmuje zupełnie zbędne ryzyko prawne skoro i tak ma AC...

          A już totalnie rozwalający jest tekst 'straciłam wiarę w ludzi'. Coś a la 'urzekła mnie twoja historia'. Mam wrażenie, że auto świeżo kupione bo traktują je jak swoje dziecko... Obciach i tyle.

          P.S
          Artykuł na żenująco niskim poziomie do czego zresztą pan Naskręt już przyzwyczaił.

          • 18 35

          • Co by było, gdyby.. (11)

            Nie ma sensu rozmyślać co by było, gdyby kierowca wjechał w rowerzystę. Tak się przecież nie stało.
            Wina kierowcy? W artykule jasno jest napisane, że nie sposób wskazać winnego zaistniałej sytuacji! Zbędny osąd.
            Przejdźmy do faktów: rowerzysta uszkodził kopięciem auto. Myślę, że każdy powinien brać odpowiedzialnośc za swoje czyny.
            Piszesz, że kierowca ma AC i luz. A ktoś musiał za to zapłacić, prawda? Jak sam piszesz jesteś kierowcą, więc jeżeli masz AC to wiesz ile to kosztuje.
            Ja np. płacąc za AC wiem, że każdą szkodę na moim aucie traktowałbym poważnie.
            Rowerzysta w przepływie emocji czy nie, uszkodził auto - powinien ponieść konsekwencje. A jeżeli znajdą się świadkowie i stwierdzą zgodnie, że kierowca zawinił to: mandat dla kierowcy, ALE w dalszym ciągu Rowerzysta płaci za szkody.

            Trzymajmy się faktów. Będzie wszystkim łatwiej w życiu

            • 20 5

            • Nie ma sensu rozmyślać co by było, gdyby kierowca wjechał w rowerzystę. (10)

              Właśnie jest o czym rozmyślać bo skala szkód jest skrajnie różna. Nie można pisać, że nic się nie stało bo się stało: kierowca wygenerował bardzo niebezpieczną sytuację i w ogóle nie poczuwa się do samokrytyki.
              Trzymając się faktów mamy z jednej strony błąd kierowcy a z drugiej strony 'road rage' rowerzysty (choć równie dobrze mogę stanąć na stanowisku, że na podstawie nagrania również tego nie można jednoznacznie stwierdzić).

              Skupiając się tylko na rowerzyście i na rysie w lakierze skutecznie odchodzimy od tego że ten kierowca bez żadnej refleksji, bez zmiany zachowania na drodze prędzej czy później kogoś potrąci.
              Jeżeli wyciągnie z tej lekcji właściwe wnioski to koszty (a raczej koszty zwyżki AC) naprawy tej rysy zwrócą mu się wielokrotnie jeżeli dzięki temu w przyszłości choć raz uniknie powtórki takiej sytuacji.

              I żeby nie było nie popieram uszkadzania samochodów ale uwierz mi że jeżdżąc codziennie ~15km rowerem nie ma tygodnia bez awaryjnego hamowania na skutek gapiostwa lub wręcz zwykłej drogowej bezczelności kierowców.

              A ten artykuł jest tak niechlujny i niekompetentny, że aż szkodliwy. Powoływanie się na zakaz zatrzymywania choć zatrzymanie wynika z zasad ruchu drogowego, nie wspomnienie znaczenia znaku D6b a skupienie się na znaku stop, który nie ma tu żadnego znaczenia, czy ogólne skupianie się na kosztach naprawy uszkodzenia, którego nikt do tej pory nie pokazał zamiast na fakcie, że większość wypadków rowerzystów to właśnie podobne tej sytuacje na przejazdach rowerowych.
              Po prostu kolejna wrzutka by zagrać na emocjach i zarobić trochę szmalu na klikach.
              Żenada, do której autor już mnie przyzwyczaił.

              • 16 10

              • (9)

                Taka argumentacja w przypadku procesu sądowego nic nie znaczy. Sądy nie oceniają "co by było gdyby", tylko oceniają fakty. Nikt nie skaże kierowcy za to, co mógł zrobić, ale nie zrobił. Był taki film, "Raport mniejszości" - tam skazywano za 'PRZEDstępstwo".

                Zgadzam się, że dla kierowcy to nauczka. Jestem też pewien, że wyciągnie z niej wnioski, bo niewątpliwie cała ta sytuacja zrobiła na nim wrażenie.

                Ale w żaden sposób nie umniejsza to winy rowerzysty. Argument o awaryjnym podpieraniu się nogą potraktuję jako drobny żarcik. Jest to ewidentne kopnięcie maski samochodu, jego celowość łatwo wykazać. Z artykułu wynika, że był kierowca i pasażer, zatem jest świadek. Rowerzysta powinien zapłacić za naprawę.

                Ja dość często spotykam podobne sytuacje jako kierowca i niestety ze smutkiem widzę, jak niewielu rowerzystów zwalnia choć odrobinę przed przejazdami. Nie mówiąc już o skrzyżowaniach ze światłami, gdzie takie rzeczy jak zielona strzałka również generują ryzykowne sytuacje.

                • 13 6

              • zachować szczególną ostrożność na przejeździe muszą wszyscy ale do zmniejszenia prędkości prawo zobowiązuje tylko kierowców
                pzdr

                • 4 5

              • 'Sądy nie oceniają "co by było gdyby", tylko oceniają fakty' (4)

                Masz oczywiście rację. .
                Inny fakt jest taki, że kierowca naraził rowerzystę na niebezpieczeństwo utraty zdrowia. Jest się nad czym zastanawiać:

                Art. 160

                § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

                § 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

                § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

                § 4. Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.

                § 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

                Taryfikator mandatowy nie zwalnia kierowców z potencjalnej odpowiedzialności karnej więc naprawdę na miejscu kierowcy spuściłbym głowę i koszty naprawy wziął na klatę a nie latał z tym po internetach.

                • 10 8

              • Twój kochany rowerzysta (3)

                W sądzie doatalby mandat, obowiązek pokrycia strat i koszta rozprawy. Takie są fakty

                • 11 7

              • (2)

                A mandat to niby za co? Za to, że został zmuszony do awaryjnego hamowania przez pojazd, który nie ustąpił mu pierwszeństwa?

                Co do obowiązku pokrycia strat - owszem.

                • 6 3

              • (1)

                awaryjnego hamowania, proszę Cię to On jechał z 30 km/h ? przecież należy zachować szczególną ostrożność, czytaj zwolnić rowerem do 10 km/h i powoli pokonać ulicę a nie jechać jak idiota 30 km/h i uważać, że wszędzie się wciśnie. Z chęcią z takim rowerzystą bym poszedł do sądu.
                A co do ac, mi niestety w swoim nowym samochodzie udało się zarysować lusterko o słup bramy, i bardziej opłaca mi się kupić za gotówkę w ASO niż naprawiać z ac. Tak więc przemyśl to swoje gdybanie o ubezpieczeniu.

                • 5 5

              • Rozumiem, że jak jedziesz samochodem po obwodnicy i masz obowiązek zachować szczególną ostrożność przed zjazdem - to interpretujesz to jako obowiązek zwolnienia do 10 km/h? ;) Widzę tu w wypowiedziach jakieś abstrakcyjne i wydumane "obowiązki" - ale tylko dla jednej grupy ruchu. Może pieszy przed wejściem na zielonym świetle na przejście ma flagą machać, aby każdy jeżdżący "szybko ale bezpiecznie" go dla odmiany zobaczył?

                • 6 2

              • rowerzysta powinien poniesc konsekwencje to nie podlega dyskusji, ale kierowca auta wbrew tym durnym opiniom ekspertow jest winny, jak ktos nie jezdzil na rowerze i nie mial takiej sytuacji to nie zrozumie. hamowanie rowerem tez troche zajmuje zapewne jak rowerzysta widzial ze auto mu zajechalo droge to gwaltownie hamowal i dlatego wjezdza pare sekund pozniej w kadr. nie mam watpliwosci ze wina kierowcy. ja w takiej sytuacji jak kierujacy pojazdem wjezdzam bardzo bardzo wolno na przejscie az mam pelna widocznosc (w tym wypadku widocznosc jest na tyle dobra ze nie trzeba nawet wjezdzac na pasy) i nigdy problemu nie mialem, na rowerze tez zwalniam jak widze auto bo nigdy nie wiem czy sie zatrzyma a bardzo czesto sie nie zatrzymuje. dla mnie kierowca auta to taki sam burak jak ten na rowerze.

                • 6 5

              • Ale za naprawę czego? Bo póki co to autor tych wypocin broni się rękami i nogami przed ukazaniem tych swoich wielkich szkód. Podejrzewam, że kierowca chce się ewidentnie zemścić na rowerzyście, bo została urażona jego duma, a nie maska i do tego potrzebuje całego portalu Trojmiasto i wszystkich świętych.

                • 9 6

              • A teraz uczciwie - jako zmotoryzowany zwalniasz, zbliżając się do ulic podporzadkowanych?

                • 6 1

        • To nie ułomność...

          To niedoje.anie mózgowe. Zapewne obcisłe gacie naciskając na którąś z żył znajdujących się w dolej parti ciała, powodowały niedokrwienie organu znajdującego się pod czaszką.. Długotrwałe niedokrwienie mózgu spowodowało czystkę w połączeniu nerwowym mózgu, co widać na załączonym powyżej filmie. Wzrost empatii wskazuje na zaburzenia nerwowe i brak kontroli nad własnym zachowaniem, frustracja będzie narastać do momentu w którym eksplodujący płat czołowy wypuści znajdujące się w miejscu mózgu gó*no.

          • 14 16

      • tak tak, Asia ja jak się zdenerwuje bo ktoś mi drogę zajedzie na chodniku jak się spieszę to też tego kogoś kopie w tyłek ;P Tak czy siak nie kopie się nie swojej własności

        • 1 0

  • (30)

    Kierowca winy, ze sie nie zatrzymał w odpowiednim miejscu, a rowerzysta winny uszkodzenia auta. I tyle.

    • 340 188

    • (17)

      W tym przypadku, kierowca, który zatrzyma się przed linią zatrzymania, jednocześnie zatrzyma się na przejeździe dla rowerzystów i przejściu dla pieszych, bo fizycznie nie ma miejsca by było inaczej. Oznaczenie faktycznie zmusza kierowcę samochodu do popełnienia innego wykroczenia. :-)

      • 26 6

      • ale może przecież przepuścić najpierw pieszych i rowerzystów i dopiero potem wjechać na przejście (15)

        • 21 17

        • Problemy z czytaniem? (13)

          Polecam przeczytać artykuł raz jeszcze, może tym razem nie przeoczysz fragmentu, że może, ale nie musi dopóki nie znajdują się już, albo nie wchodzą/wjeżdżają na przejście. W tym wypadku on był tam pierwszy i to oni muszą jego przepuścić. Radzę doczytać..

          • 32 15

          • Rowerzysta ma tam ZAWSZE pierwszeństwo a Policja w artykule wygaduje bzdury (12)

            Art. 27. pkt 3 Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez drogę dla rowerów poza jezdnią, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa rowerowi.

            • 14 21

            • Znak D-6b

              D-6b
              Przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów.
              Oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych i przejeżdżania rowerzystów w poprzek drogi. Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących oraz rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie WJEŻDŻAJĄCYCH.

              tyle w temacie

              • 20 5

            • Droga rowerowa poza jezdnią piszesz, tutaj jest rowerowa i przejście dla pieszych na jezdni , przez jezdnię , czytaj przepisy

              • 6 0

            • Następny co zjadł wszystkie rozumy.. (5)

              Zaraz się dowiem, że znasz się lepiej na chorobach serca i ich leczeniu, niż śp. Profesor Zbigniew Religa. A na budowie reaktora atomowego, lepiej niż sztab techników, inżynierów i reszty specjalistów, którzy brali udział w jego projektowaniu i budowie.
              Masz jak wół napisane w artykule wypowiedzi policjanta z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku i koordynatora egzaminatorów Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, a ty durniu się dalej upierasz przy swojej racji.. Jeździć jak chcesz, możesz nawet z zamkniętymi oczami przejeżdżać przez przejście, bo przecież twoja racja jest najtwojsza.. Jak w końcu cię je*nie kilka ton stali, to skorzysta na tym średnia inteligencji w tym kraju.

              • 15 4