Kupiłem mieszkanie. Wiedzą, kiedy nie ma mnie w domu

Tomasz
6 maja 2026, godz. 07:00
Opinie (115)
Po zakupie mieszkania i przepisaniu na siebie faktury za prąd nadal ktoś inny może mieć dostęp do dokładnych danych zużycia energii elektrycznej.

Gdy pan Tomasz kupował mieszkanie, był przekonany, że pamiętał o wszystkich ważnych formalnościach. Okazuje się jednak, że nie. I zapewne nie wpadłoby na to wiele osób - były właściciel mieszkania może bez problemu sprawdzić, w jakich godzinach czytelnik Trojmiasto.pl jest poza domem. Jak to możliwe? Oto wyjaśnienia pana Tomasza.




Umowa z Energą to jedno, "Mój licznik" to co innego



Sprawdzasz zużycie prądu w mieszkaniu/domu?

Kilka miesięcy temu kupiłem mieszkanie. Jednym ze standardowych kroków było przepisanie umowy na dostawę prądu w firmie Energa, co niezwłocznie uczyniłem. Niedawno przypomniałem sobie o usłudze "Mój Licznik", która pozwala na śledzenie zużycia prądu w nieruchomości. Dlaczego przypomniałem? Bo wydawało mi się, że już zakładałem tam konto. Przy próbie resetu hasła nie dostawałem jednak maila z linkiem do jego zmiany. Próbowałem założyć tam konto, podałem wszystkie potrzebne dane, ale nie mogłem go utworzyć. Dlaczego? Mój numer PPE przypisany jest do już istniejącego konta.


Mogę mieć konto, jeśli poprzedni właściciel mieszkania zechce



Aby wyjaśnić sprawę, skontaktowałem się z firmą Energa przez formularz kontaktowy na ich stronie, gdzie opisałem swój problem. Jaką odpowiedź dostałem? Mój adres e-mail nie jest przypisany do podanego numeru PPE. Energa powiadomiła dotychczasowego użytkownika i zawnioskowała usunięcie przez niego konta z serwisu - dopiero wtedy będę mógł założyć swoje konto.

Co to oznacza w praktyce? Kiedy kupujemy nieruchomość i przepisujemy prąd, poprzedni właściciel wciąż ma dostęp do portalu "Mój Licznik", gdzie może śledzić zużycie prądu, a my jesteśmy skazani na jego łaskę i ewentualną chęć usunięcia konta.

Firmy energetyczne w Trójmieście


To nie są błahe dane



Dane z licznika doskonale pokazują, kiedy nie ma nas w domu.
Dlaczego tak bardzo mnie to oburza? Przecież to tylko mało znaczące dane dotyczące zużycia prądu. Otóż nie. Portal pozwala na sprawdzenie zużycia prądu z dokładnością co do godziny, co w dłuższej perspektywie pozwala na określenie naszych wzorców zachowań.

Pokazuje, kiedy nie ma nas w domu. Tak samo sprawdzić można, czy nie jesteśmy na przykład na urlopie, czyli poza domem przez dłuższy czas. Jeżeli ktoś zapomni bądź nie pomyśli o wymianie wkładek w drzwiach wejściowych po zakupie mieszkania, daje to możliwość bezszelestnego wejścia tam i dokonania kradzieży.

Zadbaj o swoje bezpieczeństwo, dostawca prądu nie zadba



Uważam, że tak duża firma jak Energa powinna stawiać bezpieczeństwo użytkowników na pierwszym miejscu, a udostępnianie czyichś danych obcym osobom jest niepoważne, nieprofesjonalne i brzmi jak głupi żart.

Chciałbym przestrzec czytelników - po zakupie nieruchomości i przepisaniu umowy na dostawę prądu sprawdźcie portal "Mój Licznik" i poproście sprzedającego o jak najszybsze usunięcie konta z serwisu.
Tomasz

Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie. A my z radością nagrodzimy najciekawsze teksty biletami do kina lub na inne imprezy odbywające się w Trójmieście.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (115)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane