• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Kwiatkowskiego po remoncie jedzie się znacznie szybciej

Piotr Weltrowski
28 czerwca 2022, godz. 21:00 
Opinie (124)
Ostatni odcinek ul. Kwiatkowskiego, ruch podczas godzin szczytu. Ostatni odcinek ul. Kwiatkowskiego, ruch podczas godzin szczytu.

1,5 minuty poza godzinami szczytu oraz niespełna 3 minuty podczas godzin szczytu - tyle zajęło nam pokonanie wyremontowanego odcinka trasy KwiatkowskiegoMapka. I choć dla części kierowców denerwujące mogą być nowe światła na trasie, to ciężko narzekać, gdy w popołudniowym szczycie, z okolic ul. Morskiej na Pogórze dostać można się szybciej o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt minut.



Przejazd odcinkiem od ul. MorskiejMapka do ul. DąbkaMapka trwał w naszych testach:
  • niespełna 4 minuty (weekend),
  • niespełna 4 minuty (dzień powszedni, poza godzinami szczytu),
  • około 5 minut (dzień powszedni, godziny szczytu, okolice godz. 16).

Ile zajmuje ci dojazd do pracy lub szkoły?

Zdajemy sobie oczywiście sprawę z faktu, że zakończył się rok szkolny i rozpoczął sezon urlopowy, co z pewnością przekłada się też na mniejsze natężenie ruchu, jednak nawet w takich okolicznościach w ostatnich latach o przejechaniu odcinka od ul. Morskiej do ul. Dąbka w 5 minut, i to w godzinach szczytu, praktycznie można było tylko pomarzyć.

Odcinek ten od piątku - kiedy przebudowaną ul. Kwiatkowskiego oddano w końcu do użytku - pokonaliśmy kilkukrotnie. W weekend przejazd zajął nam niespełna 4 minuty (w tym sam wyremontowany odcinek pokonaliśmy w 1,5 minuty). Bardzo podobny rezultat uzyskaliśmy w dzień powszedni, poza godzinami szczytu.

Najbardziej pozytywnie zaskoczył nas jednak test przeprowadzony około godz. 16, czyli w momencie, gdy od lat zarówno estakada, jak i ostatni odcinek ul. Kwiatkowskiego miały największą tendencję do korkowania się, a dojazd na Pogórze Górne zajmował czasem nawet kilkadziesiąt minut.

Podczas godzin szczytu odcinek od ul. Morskiej do ul. Dąbka pokonaliśmy w równo 5 minut.

Przez światła zator rozkłada się na kilka skrzyżowań



Przede wszystkim nie napotkaliśmy ani jednego zatoru na samej estakadzie - widać więc, że otwarcie w pełnym zakresie ostatniego odcinka ul. Kwiatkowskiego wpłynęło też na ruch na wcześniejszej - niemal wiecznie korkującej się - części trasy.

Remont Kwiatkowskiego zakończony



Pokonanie samego wyremontowanego odcinka zajęło nam z kolei około 3 minut, czyli jechaliśmy nieco dłużej niż poza godzinami szczytu. Wpływ na to przedłużenie miały światła. Czerwone zapaliło się w dwóch na trzy miejscach, gdzie zapalić się mogło.

Takie pustki na estakadzie około godz. 16? Przez ostatnie lata widok trudny do zaobserwowania. Takie pustki na estakadzie około godz. 16? Przez ostatnie lata widok trudny do zaobserwowania.
Nie oznacza to jednak, że bez świateł po drodze dojechalibyśmy szybciej. Na ostatnich światłach - na skrzyżowaniu z ul. Dąbka - staliśmy bowiem chwilę dłużej (przez dwa cykle) - gdybyśmy po drodze nie stanęli na czerwonym i dojechali do tego skrzyżowania szybciej, to byśmy tego nie odczuli, bo zator byłby po prostu bardziej spiętrzony w jednym miejscu. A tak rozłożył się na dwa kolejne skrzyżowania.

Prawdziwy test po wakacjach



Podsumowując: wbrew niektórym opiniom i pomstowaniu na nową sygnalizację świetlną na trasie, przebudowany odcinek ul. Kwiatkowskiego zdaje się spełniać swoje zadanie. Owszem, przez światła, poza godzinami szczytu, przejazd ul. Kwiatkowskiego (szczególnie z Pogórza w kierunku estakady) może się nieznacznie wydłużyć, niemniej liczą się głównie godziny szczytu - a mieszkańcy północnych dzielnic Gdyni w końcu nie będą stać w tym okresie w korkach przez kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt minut. Przynajmniej teraz, w wakacje.

Już od środy całą trasę Kwiatkowskiego czeka zresztą bardziej wymagający test, bo rozpoczyna się Open'er Festiwal. Tak naprawdę jednak ostatecznie rozwiązania zastosowane na ul. Kwiatkowskiego zweryfikuje ruch po wakacjach. Wrócimy wówczas do tematu.

Jak dojechać na Open'era?



Zapewne korki się wówczas pojawią, choćby przez to, że samo skrzyżowanie ul. Kwiatkowskiego z ul. Dąbka stanowi tzw. "wąskie gardło". Wygląda jednak na to, że będą one zdecydowanie mniejsze niż przez kilka ostatnich lat.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (124)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.