Fakty i opinie

Kwietniki kontra deskorolkarze. Znowu spór w centrum Gdańska

Na skwerze Gyddanyzc pojawiły się kwietniki. W ten sposób urzędnicy chcą walczyć z deskorolkarzami, którzy przeszkadzali mieszkańcom.
Na skwerze Gyddanyzc pojawiły się kwietniki. W ten sposób urzędnicy chcą walczyć z deskorolkarzami, którzy przeszkadzali mieszkańcom. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Ponieważ cześć mieszkańców skarży się na deskorolkarzy, którzy ćwiczą na na skwerze Gyddanyzc przy ul. StolarskiejMapka, pojawiły się tu kwietniki. W piątek pracownicy GZDiZ zamierzają zasadzić w nich rośliny wieloletnie, trawy i byliny.



Skateparków w Trójmieście jest:

zbyt mało, dlatego młodzież szuka innych miejsc 75%
wystarczająco dużo i nie są potrzebne kolejne 25%
zakończona Łącznie głosów: 1429
Problem sygnalizowali okoliczni mieszkańcy, w dużej mierze osoby starsze. Przeszkadzał im hałas rolek i deskorolek, których właściciele wykorzystywali cokół, na którym niegdyś stał pomnik ks. Henryka Jankowskiego, jak rampę w skateparku.

Przedstawiciele Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni najpierw zainstalowali na bokach podstawy specjalne "progi", które miały zniechęcić deskorolkarzy do ćwiczeń. Te jednak zostały wyrwane.

- W związku z tym uznaliśmy, że na cokole ustawimy donice, w których pojawią się rośliny - mówi Magdalena Kiljan z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku.
Pierwsze nasadzenia w kwietnikach mają pojawić się w piątek.

Deskorolkarze w centrum Gdańska



Co ciekawe, kłopot z deskorolkarzami urzędnicy mieli także tuż po przebudowie skweru przy ul. PodmłyńskiejMapka. Już pierwszego dnia po oddaniu go do użytku pojawili się na nim młodzi ludzie, traktując nową infrastrukturę jako skate park.

Ze skweru przy ul. Podmłyńskiej także próbowano pozbyć się miłośników jazdy na deskorolce.
Ze skweru przy ul. Podmłyńskiej także próbowano pozbyć się miłośników jazdy na deskorolce. fot. GZDiZ

Skateparki w Trójmieście



Chcą skateparku w Śródmieściu



Rozwiązaniem problemu mógłby być skatepark w centrum Gdańska. Tego chcieliby radni dzielnicowi ze Śródmieścia.

- Jesteśmy w trakcie uzgadniania kosztorysu i procedur powstania skateparku z Urzędem Miejskim oraz Dyrekcją Rozbudowy Miasta Gdańska - mówi Maximilian Kieturakis , radny dzielnicowy ze Śródmieścia.
Rada dzielnicy na budowę skateparku chce przeznaczyć 75 tys. zł. Może jednak okazać się, że kwota ta nie wystarczy na stworzenie betonowej konstrukcji - wówczas skatepark zostałby uzupełniony o małą architekturę.

Skatepark w centrum miasta? Głos ze środowiska deskorolkarzy


Nazywam się Szymon. Jestem od 25 lat związany ze środowiskiem deskorolkowym.

W wielu europejskich miastach przestrzenie publiczne tworzy się tak by mogły w nich przebywać różne grupy społeczne, matki z dziećmi, osoby starsze czy młodzi aktywni ludzie uprawiający sporty miejskie.

Osoby uprawiające sporty miejskie - w tym deskorolkę - wcale nie musza być "tymi wandalami którzy niszczą". Jak pokazuje doświadczenie - można się porozumieć i stworzyć miejsce potrafiące pogodzić interesy różnych grup.

Takie rzeczy dzieją się także w Polsce. W Warszawie był przez lata podobny "konflikt" wokół pl. Grzybowskiego. W 2013 roku udało się stworzyć kompromis. Osoby jeżdżące mogą korzystać z określonego fragmentu placu w ustalonych godzinach. W niedzielę obowiązuje zakaz jazdy. Kompromis ten udało się utrzymać i z powodzeniem funkcjonuje on do dziś.

Podobnych miejsce w Polsce jest więcej i powstają kolejne przestrzenie miejskie które są projektowane tak by nadawały się do jazdy na deskorolce:
  • Centrum Spotkania Kultur w Lublinie
  • Miejska Biblioteka Publiczna w Sosnowcu


Już wcześniej na trojmiasto.pl pojawiła się polemika Igora Bętlejewskiego na ten temat.