Fakty i opinie

stat

Lotnisko uczciło 1 września minutą ciszy

Najnowszy artukuł na ten temat

Rusza rozbudowa terminala na lotnisku w Gdańsku

Na kilka chwil wszystko zamarło. Od pracy wstrzymali się wszyscy pracownicy, począwszy od tych pracujących w kasach i sklepach, na przeprowadzających kontrolę bezpieczeństwa skończywszy. W samo południe, w porcie lotniczym w Rębiechowie uczczono minutą ciszy 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej.



Czy warto powtarzać tę akcję w kolejnych latach 1 września?

tak, to w Gdańsku wybuchła przecież II wojna światowa 82%
nie każdego roku, ale na pewno przy okazji okrągłych rocznic 9%
nie, jednorazowa akcja w zupełności wystarczy 9%
zakończona Łącznie głosów: 1281
Od niedzielnego poranka w całym kraju trwają uroczyste obchody 80. rocznicy wybuchu najkrwawszego konfliktu w dziejach ludzkości. Przypomnijmy, że nasz kraj, który stracił ok. 6 mln obywateli, poniósł w nim największe procentowe straty. Na każdy tysiąc mieszkańców życie straciło z rąk okupantów niemieckich lub radzieckich ok. 220 osób.

W obchodach upamiętnienia ofiar II wojny światowej wziął udział również port lotniczy w Gdańsku. Jego władze zdecydowały o zaprowadzeniu o godz. 12 minuty ciszy. W jaki sposób narodził się pomysł dołączenia do obchodów rocznicowych właśnie w takiej formie?

Gdańsk uczcił 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej.



- Pomysł wyszedł od jednego z naszych agentów lotniskowych, firmy Welcome Airport Services. Firma ta przekazała nam, że identyczną akcję chcą przeprowadzić na lotnisku im. Chopina w Warszawie. Bez wahania stwierdziliśmy, że jest to świetny pomysł na upamiętnienie 1 września. My postanowiliśmy, aby w minucie ciszy wziął udział nie tylko nasz personel, ale wszystkie podmioty znajdujące się na lotnisku. Aby całe lotnisko zamarło na kilka chwil w samo południe - wyjaśnia Michał Dargacz, rzecznik prasowy gdańskiego lotniska.
O ile wszyscy pracownicy lotniska zostali wcześniej poinformowani o akcji, o tyle należało również znaleźć skuteczny sposób, aby dotrzeć z tą wiadomością również do pasażerów. W związku z tym od niedzielnego poranka wyświetlano odpowiednie komunikaty na monitorach informacyjnych oraz przekazywano je z określoną częstotliwością za pomocą megafonów.

Zgodnie z planem punktualnie w samo południe wszyscy pracownicy stanęli w miejscu, tak jak większość pasażerów. Przerwano absolutnie wszystkie czynności: sprzedaż w kasach i sklepach, kontrole bezpieczeństwa, przewożenie walizek na pokład samolotów czy nawet wypychanie samych samolotów na płytę lotniska. Wszyscy stali w całkowitej ciszy, gdyż zdecydowano o wstrzymaniu także pracy lotniskowych urządzeń, np. ruchomych schodów i bagażowych taśmociągów.

Niestety, nie wszyscy pasażerowie - przynajmniej od razu - przystanęli tam, gdzie właśnie się znajdowali. Jednak na pewno nie wynikało to ze złej woli, ale zwykłej niewiedzy. Nie wszyscy musieli znaleźć się na lotnisku dostatecznie wcześnie, aby zapoznać się ze wspomnianymi komunikatami.

W związku z tym, na przyszłość warto byłoby zastanowić się nad uruchomieniem tzw. syreny. Wydaje się, że kontynuowanie akcji ma sens, gdyż to właśnie Gdańsk jest uznawany za symboliczne miejsce wybuchu II wojny światowej. Kto wie, być może minuta ciszy na lotnisku w Rębiechowie stanie się stałym, lokalnym elementem obchodów 1 września, podobnie jak poranne uroczystości pod pomnikiem Obrońców Wybrzeża na Westerplatte.