Był podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która przemyciła ponad 3 tony kokainy z Ekwadoru do Gdyni, wpadł na terenie Niemiec. Namierzyli go tzw. łowcy cieni. Narkotyki do Trójmiasta trafiły w 15 beczkach z zawartością zamrożonej pulpy ananasowej.
zalegalizowane, niezależnie od tego, czy są "twarde", czy "miękkie"
21%
zalegalizowane - ale tylko "miękkie"
31%
zdepenalizowane - nie powinno się karać za narkotyki na tzw. własny użytek
17%
zakazane - niezależnie od rodzaju narkotyków
31%
Sprawa dotyczy prowadzonego przez pomorskie służby postępowania, związanego z przemytem ponad 3 ton substancji z kokainą, ukrytej w 15 beczkach zawierających zamrożoną pulpę ananasową.
- Przemyt był dokonywany przez członków zorganizowanej grupy przestępczej z Ekwadoru do Hamburga, a następnie do Gdyni. Beczki z zawartością narkotyków ukryte były w transporcie pośród innych 129 beczek zawierających zamrożoną pulpę ananasową sprowadzoną z Ekwadoru drogą morską do portu w Hamburgu, a następnie dostarczoną transportem drogowym do Gdyni na zlecenie wcześniej uśpionej spółki. Podjęte czynności doprowadziły do ustalenia, że w beczkach, poza pulpą ananasową, znajdują się również narkotyki - tłumaczy prok. Ewa Bialik z Prokuratury Krajowej.Wpadło już trzech mieszkańców woj. pomorskiego
Jak przypominają śledczy, w ubiegłym roku na polecenie prokuratora pomorskiej delegatury Prokuratury Krajowej zatrzymano trzech mężczyzn, mieszkańców województwa pomorskiego.
Przedstawiono im zarzuty współudziału oraz pomocnictwa do tzw. przemytu znacznej ilości kokainy z terytorium Ekwadoru do Polski.
- Podejrzani usłyszeli zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Na wniosek prokuratora wobec wszystkich trzech podejrzanych zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania - przypomina prok. Bialik.Teraz - jak informują służby - na terenie Niemiec zatrzymano w tej sprawie kolejną osobę.
- Podejrzany był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania na terenie Unii Europejskiej oraz listem gończym wystawionym za nim na terenie Polski - tłumaczy prokurator.Namierzony przez "łowców cieni" z Centralnego Biura Śledczego Policji
Miejsce pobytu poszukiwanego zostało ustalone przez tzw. "łowców cieni" z CBŚP. Śledczy podają, że akcja odbywała się we współpracy z oficerem łącznikowym Federalnego Urzędu Kryminalnego przy Ambasadzie Niemiec w Warszawie, policjantami Biura Kryminalnego i Biura Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji oraz oficerem łącznikowym CBŚP przy Europolu.
- Na bazie wspólnych ustaleń i wymiany informacji niemieckie służby zatrzymały poszukiwanego w Dortmundzie. Był on ścigany na podstawie europejskiego nakazu aresztowania oraz listu gończego, wystawionych w śledztwie prowadzonym przez Pomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku. Aktualnie trwa procedura sprowadzenia podejrzanego do Polski - informuje prokurator.Śledczy zabezpieczyli także 800 tys. zł, które - jak twierdzą organy ścigania - mężczyzna w okresie 5 lat przed popełnieniem czynu nabył na dane osoby powinowatej.
Wobec mężczyzny wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz współudziału przy tzw. przemycie znacznej ilości kokainy z terytorium Ekwadoru do Polski.