Fakty i opinie

stat

Ludzkie szczątki na budowie na Biskupiej Górce

Na terenie budowy placu rekreacyjnego nieopodal skrzyżowania ulic Na Stoku i Salwator zobacz na mapie Gdańska na Biskupiej Górce odsłonięto fragmenty ludzkich szczątków. Odkrycie nie jest niczym zaskakującym, gdyż do początku lat 60. funkcjonował w tym miejscu ewangelicki cmentarz. To kolejny ponury przykład, jak w praktyce może zakończyć się likwidacja miejskich nekropolii bez przeprowadzenia ekshumacji.



Czy miasto powinno sfinansować ekshumację dawnego cmentarza na Biskupiej Górce?

tak, wszystkie szczątki należy przenieść w godne miejsce

70%

tak, ale tylko w tych miejscach, gdzie planowane są roboty budowlane

16%

nie, nie widzę takiej potrzeby

14%
O znalezisku poinformowała naszą redakcję Krystyna Ejsmont ze Stowarzyszenia Biskupia Górka. Odkrycia dokonano dokładnie na terenie parku, przylegającego do boiska Szkoły Podstawowej nr 21.

Od kilku miesięcy trwają tu prace budowlane związane z budową placu rekreacyjnego, realizowane w ramach wyników ubiegłorocznego Budżetu Obywatelskiego. Zgodnie z projektem, mają się tutaj pojawić m.in. ławki, drewniane huśtawki, ścianki i drabinki, utwardzone alejki czy stojące wzdłuż nich latarnie.

Cmentarz Zbawiciela



- Ludzkie szczątki, a właściwie niewielkie fragmenty kości zauważyłam w środę. Znajdują się one w niewielkich usypiskach, które pojawiły się w ramach przeprowadzanych robót ziemnych. Jest ich całkiem sporo, są rozsiane w wielu miejscach. Dzień wcześniej padał deszcz, więc zapewne wtedy zostały wypłukane przez wodę na wierzch - mówi nasza rozmówczyni.
Dla długoletnich mieszkańców Biskupiej Górki oraz osób doskonale znających historię Gdańska, natrafienie na ludzkie szczątki właśnie w tym miejscu nie jest niczym zaskakującym. Do początku lat 60. u zbiegu ulic Na Stoku oraz Salwator znajdował się Cmentarz Zbawiciela. Jego początki sięgają 1620 roku, zaś ostatnie pochówki odbyły się w 1946 roku.

Przez ponad cztery stulecia, na powierzchni 0,4 hektara grzebano tutaj parafian ewangelickiego kościoła Zbawiciela na Zaroślaku, w późniejszym okresie również parafian ewangelickiego kościoła św. Jana oraz mennonitów. Likwidacja nekropolii polegała jedynie na usunięciu nagrobków.



Kości odnajdywano już wiele lat temu



Oprócz gmachu szkoły, na pocmentarnym terenie znajduje się również boisko szkolne, plac zabaw, garaże i park, w którym powstaje plac rekreacyjny. Co ciekawe, we wspomnianym parku do dziś zachowały się szpalery drzew, które rosły wzdłuż alejek cmentarza. Kolejną i ostatnią widoczną pamiątką po cmentarzu jest nazwa pobliskiej ulicy - Salwator. To po prostu spolszczona wersja przedwojennej, niemieckiej nazwy ulicy: Salvatorgasse (dosł. uliczka Zbawiciela).

- Jestem przekonana, że wszyscy mieszkańcy Biskupiej Górki cieszą się z realizowanej inwestycji, ale uważam, że błędem było nieprzeprowadzenie wcześniej ekshumacji pochowanych tutaj szczątków i ich pochowanie w godnym miejscu. Niestety, to nie pierwsza tego typu sytuacja. Starsi mieszkańcy Biskupiej Górki pamiętają, jak podczas budowy szkoły wydobyto z ziemi mnóstwo ludzkich kości. Natrafiano na nie również w kolejnych latach, np. podczas spacerów z psem po parku - podsumowuje Krystyna Ejsmont.

Prace bez głębokich wykopów



Archeolog, która prowadzi nadzór nad inwestycją tłumaczy, że prace zostały zaplanowane w ten sposób, aby nie naruszyć znajdujących się na tym terenie jam grobowych. Innymi słowy, inwestycja nie wymaga tak głębokich wykopów, aby można było natrafić na pochowane tu szczątki.

- Projekt został przygotowany z uwzględnieniem mogących występować płytko, pod warstwą humusu jam grobowych, co warunkowało na przykład głębokość korytowania pod planowane alejki komunikacyjne, zastosowano płytsze rozwiązania. Według mnie szczątki ludzkie w warstwie niwelacyjnej parku pochodzą konkretnie na tym obszarze z prac likwidacyjnych cmentarza, to co zniszczono w wyniku budowy szkoły najpewniej zalega w jej bezpośrednim otoczeniu, zakopane pod boiskiem czy w wykopie budowlanym. W okresie powojennym teren ten wykorzystywany był jako śmietnik, gdzie zakopywano wszystko jednocześnie, niszcząc też komory grobowe zachowane na tym terenie - informuje Katarzyna Kaczyńska z firmy Lux Arche, która prowadzi nadzór archeologiczny nad inwestycją.
Odnaleziony na początku lutego fragment nagrobka.
Odnaleziony na początku lutego fragment nagrobka. źródło: www.biskupiagorka.pl
Co ciekawe, ludzkie szczątki to nie jedyne pozostałości po Cmentarzu Zbawiciela, na jakie natrafiono dotychczas podczas budowy placu rekreacyjnego. Na początku lutego robotnicy odkopali spory fragment kamiennego nagrobka. Na podstawie zachowanych na niej napisów udało się się ustalić, że spoczywał pod nią niejaki Friedrich Kempner, żyjący w latach 1653-1709 ewangelik z Zaroślaka.

Szczątki zostaną zebrane



Ujawnione szczątki zostaną zebrane przez pracowników firmy wykonawcy inwestycji na początku przyszłego tygodnia. Zgodnie z dotychczasową praktyką wszystko wskazuje na to, że zostaną złożone w ossuarium na Cmentarzu Łostowickim. To specjalne pole, na którym chowa się szczątki odnalezione w Gdańsku podczas badań archeologicznych czy prac budowlanych.

- Przez cały okres budowy, te luźne szczątki będą zbierane i zabezpieczane, a w przypadku ujawnienia komory grobowej, co też trzeba wziąć pod uwagę, będą przeprowadzone badania archeologiczne. Na razie jesteśmy w trybie nadzoru archeologicznego - uzupełnia Kaczyńska.

Podobne przypadki



Opisana w artykule sytuacja to niestety kolejny przykład, czym może skutkować likwidacja miejskiego cmentarza bez przeprowadzenia ekshumacji i złożenia szczątek na nowym cmentarzu. O podobnych przypadkach pisaliśmy niejednokrotnie na przestrzeni ostatnich kilku lat.

Wystarczy wspomnieć o budowie centrum handlowego przy skrzyżowaniu ul. Kościuszki i al. Grunwaldzkiej we Wrzeszczu w 2007 roku czy budowie przejścia podziemnego pod torami kolejowymi przy ul. Związkowej na Oruni w 2011 roku. W obu miejscach również funkcjonowały niegdyś cmentarze - w pierwszym przypadku katolicki Cmentarz Urania, w drugim ewangelicki Cmentarz św. Jerzego - które podzieliły los niemal wszystkich poniemieckich nekropolii w Gdańsku w latach 60. i 70.

Opinie (187) 29 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.