Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się wprowadzaniem do obrotu podrobionych leków. Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko 24 osobom. W sprawę zaangażowane było Centralne Biuro Śledcze, Polska Agencja Antydopingowa i Żandarmeria Wojskowa. - Skala procederu była ogromna - mówią śledczy, którzy przyznają, że magazyny z podrabianymi lekami wartymi miliony złotych namierzono m.in. na terenie Gdańska.
Czym handlowała grupa przestępcza? Śledczy mają listę specyfików
tak - ale wygląda, jakby wiedział(a), co robi
18%
tak, mam przeczucie, że zrobi sobie tym krzywdę
10%
tak - ja biorę/brałe(a)m
8%
Według ustaleń śledczych początki nielegalnej działalności zaczęły się w 2018 r., a w formie zorganizowanej grupa działała w latach 2021-2024, zajmując się wprowadzaniem do obrotu hurtowych ilości podrobionych produktów leczniczych. Część z osób objętych aktem oskarżenia zajmowała się produkcją leków.
Wśród zabezpieczonych substancji znajdowały się m.in.:
- środki zawierające substancje psychoaktywne,
- steroidy anaboliczno-androgenne,
- hormony peptydowe,
- hormony wzrostu oraz ich odpowiedniki.
- Część z nich zawierała substancje zabronione, ujęte w międzynarodowych regulacjach dotyczących zwalczania dopingu w sporcie.
- Na wniosek śledczych wobec części podejrzanych działających w zorganizowanej grupie przestępczej sąd zastosował środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania - informują kryminalni z Centralnego Biura Śledczego Policji.W działania operacyjne zaangażowani byli funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, wspierani przez Oddział Żandarmerii Wojskowej w Szczecinie oraz pion śledczy Polskiej Agencji Antydopingowej POLADA.
CBŚP: sprowadzali substancje z Chin, a potem na ich bazie produkowali
- Z ustaleń wynika, że oskarżeni sprowadzali substancje czynne z Chin, a następnie - bez zachowania jakichkolwiek norm sanitarnych - produkowali preparaty, w tym środki do iniekcji. Gotowe wyroby były sprzedawane za pośrednictwem Internetu. Tego typu produkty legalnie są dostępne wyłącznie na receptę, a ich niewłaściwe stosowanie stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia - słyszymy.Dwa magazyny na terenie Gdańska. W środku leki warte miliony zł
Jak informują służby, podczas działań
na terenie Gdańska funkcjonariusze ujawnili dwa magazyny, w których przechowywano nielegalne leki o czarnorynkowej wartości sięgającej kilkunastu milionów złotych. Na miejscu zabezpieczono również etykiety oraz opakowania wykorzystywane do wprowadzania produktów do obrotu.
W związku z osiąganiem przez grupę wielomilionowych zysków śledczy zabezpieczyli mienie podejrzanych o łącznej wartości
blisko 2 mln zł.
Jak przestępcy maskowali "biznes"? Służby ujawniają
- Członkowie grupy stosowali różnorodne metody maskowania swojej działalności. Na opakowaniach sprzedawanych preparatów umieszczano dane rzekomej firmy, której siedziba miała znajdować się w Indiach. W toku weryfikacji ustalono, że wskazany podmiot nie istnieje - dowiadujemy się.Jak tłumaczą mundurowi, do procederu prania pieniędzy wykorzystywano liczne rachunki bankowe zakładane na tzw. słupy.
-
Gdańsk, Świętego Ducha 13/17
-
Gdynia, Władysława IV 43/404
Biegli: leki muszą być odpowiednio przechowywane
W niektórych przypadkach konta zakładane na podstawione osoby były przedmiotem obrotu między członkami grupy. Środki finansowe transferowano również z użyciem kryptowalut, a część transakcji realizowano także poprzez umieszczanie pieniędzy w przesyłkach, które były nadawane za pośrednictwem automatów paczkowych. W okresie objętym zarzutem, w ramach prowadzonej działalności przestępczej, dokonano prania środków pieniężnych w łącznej kwocie przekraczającej 16 mln zł.
Biegli z zakresu farmacji podkreślają, że produkcja,
przechowywanie oraz transport leków - szczególnie tych przeznaczonych do wstrzyknięć - wymagają zachowania rygorystycznych norm sterylności. Ich naruszenie stwarza bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia użytkowników.