Mała awaria, duży problem. Tego nie rób na drodze

Maciej Korolczuk
8 listopada 2025, godz. 12:00
Opinie (76)
Najnowszy artykuł na ten temat Wjechał w słup i uciekł. 33-latek zatrzymany
  • Lubię to Lubię to 2
  • Super Super 3
  • Trzymaj się Trzymaj się 1
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow 6
  • Przykro mi Przykro mi 3
  • Wrr Wrr 52
  • Wszystkie 67

Jedna awaria na drodze może doprowadzić do chaosu, niepotrzebnych nerwów i wysokich mandatów. Z takimi sytuacjami mierzy się operator tunelu pod Martwą WisłąMapka i policja. Powodem są kierowcy, którzy ignorują czerwone światło emitowane nad zamkniętym pasem drogi. Służby apelują: taka jazda jest nie tylko niebezpieczna, ale może być też kosztowna. Mandat za jazdę po zamkniętym pasie może wynieść 500 zł i kosztować kierowcę aż 15 pkt karnych.



Jak często łamiesz przepisy w ruchu drogowym?

Poranny szczyt na drogach. W tunelu pod Martwą Wisłą sznur aut - na jednym i na drugim pasie. Chwilę po godz. 7:30 na prawym pasie dochodzi do awarii samochodu. Operator tunelu zamyka pas, a nad jezdnią zamiast zielonej strzałki na sygnalizatorach pojawia się czerwony "X". Dodatkowo kierowców o utrudnieniach informuje system nagłośnienia w tunelu.

Operatorzy kontaktują się z kierowcą zepsutego auta, informują o zasadach bezpieczeństwa i wzywają firmę utrzymaniową w związku z podejrzeniem wycieku paliwa. Kierowca wraz z rodziną zostaje przetransportowany do Centrum Zarządzania Tunelem, gdzie oczekuje na lawetę. Ruch w tunelu spiętrza się.



Po godz. 8 na miejsce zostaje wezwana straż pożarna i policja. Funkcjonariusze zabezpieczają miejsce zdarzenia i nadzorują ruch w tunelu, egzekwując od kierowców bezwzględne przestrzeganie zakazu wjazdu na zamknięty pas ruchu. Z doświadczenia operatora tunelu wynika bowiem, że kierowcy ignorują oznakowanie i widząc pusty pas, jadą nim aż do miejsca zwężenia.

Po godz. 8:30 w tunelu jest już bardzo ciasno. W korku, w pobliżu unieruchomionego pojazdu, na skutek zagapienia się jednego z kierowców dochodzi do kolizji.

Na miejscu są już strażacy, którzy pomagają wymienić koło w jednym z uszkodzonych pojazdów. Później na miejscu zjawia się laweta, drugi patrol policji i kolejny zastęp straży.

Z jednej małej awarii tworzy się chaos, który trwa ponad 1,5 godziny.

Widzisz czerwony krzyżyk nad pasem? To oznacza, że ruch na nim jest zamknięty. Kontynuowanie jazdy jest nie tylko niebezpieczne, ale może być też kosztowne.

Apel drogowców i policji



Jako że do takich sytuacji dochodzi coraz częściej, służby tunelu przypominają o podstawowych zasadach i apelują:

- Sygnał czerwony emitowany przez sygnalizator S-4, umieszczony nad pasem ruchu, oznacza całkowity zakaz wjazdu na ten pas. Zlekceważenie takiego sygnału może stanowić poważne zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników ruchu oraz utrudnić działania służb ratunkowych - podkreśla Zygmunt Gołąb, rzecznik prasowy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.
Warto też pamiętać, że takie zachowanie na drodze stanowi także wykroczenie. Za niestosowanie się do sygnalizatora S-4 nadającego czerwone światło grozi mandat w wysokości 500 zł i 15 punktów karnych.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (76)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane