Fakty i opinie

Mama niepełnosprawnego obawia się zmiany przepisów w komunikacji miejskiej

artykuł czytelnika
Pierwszeństwo osób niepełnosprawnych nie zostało wpisane do zmienionego regulaminu ZTM Gdańsk. Zdjęcie poglądowe.
Pierwszeństwo osób niepełnosprawnych nie zostało wpisane do zmienionego regulaminu ZTM Gdańsk. Zdjęcie poglądowe. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Gdy powiedziałam, że moje dziecko jedzie do lekarza, pasażerka odrzekła: "trzeba było szybciej wsiadać". Domyślam się, że od kwietnia tego typu upokarzające sytuacje staną się dla nas codziennością - alarmuje pani Maria, mama niepełnosprawnego chłopca, który wymaga cyklicznych terapii. Czytelniczka przewiduje, że taki będzie skutek zmiany przepisów ZTM Gdańsk, które zezwolą na przewóz w pojeździe tylko jednego wózka albo roweru.



Czy był(a)byś w stanie opuścić pojazd, np. z rowerem, aby umożliwić przejazd osobie niepełnosprawnej?

nie, skoro wsiadam, to też muszę gdzieś dojechać 17%
to zależy, czy został(a)bym o to kulturalnie zapytany(a) 28%
tak, pomoc niepełnosprawnym jest miarą człowieczeństwa 55%
zakończona Łącznie głosów: 2539
Przypomnijmy: w ubiegłym tygodniu informowaliśmy o sporych zmianach, które od kwietnia będą obowiązywać w komunikacji miejskiej w Gdańsku. Jedna z nich będzie polegać na tym, że - w myśl zasady, kto pierwszy, ten lepszy - w pojeździe będzie mógł znajdować się tylko jeden wózek albo rower.

Urzędnicy wspomnieli wprawdzie, że w sytuacji, gdy jedną z wsiadających do autobusu czy tramwaju będzie osoba na wózku inwalidzkim, należy "odwołać się do zasad współżycia społecznego". Innymi słowy, pierwszeństwo, przed np. rowerzystą czy osobą z wózkiem na zakupy, powinno przypaść niepełnosprawnemu. Nie zdecydowano się jednak na to, aby taki zapis widniał w regulaminie przewozowym.

Z naszą redakcją skontaktowała się pani Maria, mama niepełnosprowanego chłopca, który wymaga stałej rehabilitacji. Poniżej przedstawiamy jej przemyślenia, jakie mogą być praktyczne skutki zmiany przepisów. Śródtytuły pochodzą od redakcji.

Bez problemu mieściły się dwa lub trzy wózki



Jestem głęboko zasmucona i rozczarowana decyzjami, jakie podjęło miasto wspólnie z ZTM. I nie chodzi mi wcale o podwyżkę cen biletów, a o ostatni omówiony punkt, mianowicie o możliwość przewiezienia autobusem tylko jednego wózka, wózka inwalidzkiego lub roweru.

Jestem mamą niepełnosprawnego 13-miesięcznego synka. Rok temu stoczył on walkę o życie, teraz walczymy o to, by dogonił swoich rówieśników. Wiąże się to z rehabilitacją - raz lub dwa w tygodniu - oraz licznymi wizytami u lekarzy. Nie ma tygodnia, żebyśmy nie korzystali z usług ZTM. I w zasadzie zawsze towarzyszy nam w podróży inny wózek. W większości autobusów bez problemu mieszczą się dwa lub trzy.

Z racji zamieszkiwania na stosunkowo nowym osiedlu - chodzi o Jasień - wiele osób podjeżdża jeden-dwa przystanki, np. po zakupy do miejsc, gdzie jest więcej sklepów. Ja tak nigdy nie robię, wybieram transport miejski tylko wtedy, gdy naprawdę muszę, czyli kiedy synek ma jakieś zajęcia. Może prezydent Borawski zechciałby mi odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób mam podróżować od kwietnia? Czy mam iść z dzieckiem na przystanek dwie godziny przed umówionym terminem? Przecież nigdy nie ma pewności, kiedy nadjedzie autobus, w którym nie ma już wózka.

"Trzeba było szybciej wsiadać"



A co w sytuacji, gdy na przystanku stoi kilka osób z wózkami? Mam próbować przekonać innych, że to ja mam pierwszeństwo? Cóż, zeszłego lata przekonałam się, że nie jest to proste. Czekałam na autobus ze starszą panią prowadzącą wózek. Do pojazdu wsiadłyśmy obydwie, z tym że ona pierwsza podbiegła do wejścia. Kierowca poinformował nas, że jest miejsce tylko dla jednej z nas. Powiedziałam, że moje dziecko jedzie do lekarza, na co pani odrzekła: "trzeba było szybciej wsiadać". Domyślam się, że od kwietnia tego typu upokarzające sytuacje staną się dla nas codziennością.

Jakie jest wyjście z tej sytuacji? Możemy np. ograniczyć liczbę terapii i zaoszczędzone pieniądze zainwestować w taksówki albo co tydzień żebrać o dobrą wolę współpasażerów i kierowców.

Brak konsultacji społecznych



Nie liczę, że mój list cokolwiek w tej sytuacji zmieni. Regulamin został zaakceptowany bez żadnych konsultacji społecznych, zresztą któż by się przejmował niewielką grupą chorych dzieci. Ważniejsi od mojego synka są wszyscy, za wyjątkiem osób na wózkach i rowerzystów.

Chciałam tylko prosić o minimum przyzwoitości. Odbył się właśnie finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i zapewne władze miasta i ZTM ze wzruszeniem w nim uczestniczyli. Skoro uważają państwo, że dyskryminacja dzieci i niepełnosprawnych jest w porządku, proszę podarować sobie ten festiwal hipokryzji. Wrzucić kilka groszy do puszki to żaden wyczyn, prawdziwym sprawdzianem chęci pomocy są codzienne działania. Dla mnie państwo ten sprawdzian oblali zupełnie.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (544) ponad 10 zablokowanych

  • jedno pytanie do rowerzystów... (nie wszystkich) (8)

    Po co bierzesz rower skoro jedziesz komunikacja ???? To głupota pierwsza klasa ... Serio tak bardzo boli myślenie ? Czasami warto ruszyć głową i przemyśleć trase którą chce się pokonać rowerem, czy Twoje możliwości fizyczne na to pozwolą, sprawdzić jaka będzie pogoda itp.
    Rowerom powinin byc calkowity zakaz wejścia do autobusu/tramwaju. Zdecydowaleś sie na jazdem rowerem to jedź ! nie po to zrobili tyle dróg rowerowych!
    O mocherowych babciach pisac nie będe bo post zablokują...

    • 53 23

    • Niedlugo pozwola skutedy podwozic bo paliwo drogie pozniej powieksza drzwi i pozwola smarty wozic

      • 8 2

    • (1)

      Ok, a jak chce podjechać rowerem bo mieszkam na zad*piu do najblizszego przystanku autobusowego a potem pojechać już PKM/SKM/bus cokolwiek, bo nie mam zamiaru 50 km do pracy pedałować? chyba lepiej, jak tak zrobie zamiast odpalać samochód. Albo co jak wywalę się z roweru i nie będę miał siły jechać? Albo złapię gumę? Nie oceniajcie tak pochopnie, nikt nie chce wozić roweru w autobusie, bo ma takie widzimisię (szkoda kasy na bilet chociażby). Powinna być możliwość przewozu na zasadzie kto pierwszy ten lepszy. Takie życie, jak jest cały zapchany autobus to każemy wysiadac wsyzskim pasażerom,bo ktoś z wózkiem chce się jeszcze wcisnąć> No nie...

      • 7 5

      • Ile razy do roku łapiesz tą gumę?

        Przy węzłach są specjalne wiaty na rowery, kup dobrą kłódkę i zostaw tam rower! A nie pchasz go do autobusu!!!

        • 1 2

    • Beka (1)

      A jak złapiesz kapcia, to będziesz pchał parę km?
      Nie popieram rowerów w komunikacji, ale czasami nie ma też wyjścia, pozdrawiam.

      • 6 4

      • a jak kierowca złapie gumę to dostanie darmową lawete?

        • 2 2

    • Jesli np masz daleko z domu do kolejki badz autobusu, który wiezie Cie do pracy ( później tym środkiem musisz przejechać dajmy na to 35 km) logiczne, iż wygodniej podjechać autobusyem np 2 km niż iśc piechota. Troche logiki,

      • 0 0

    • Rowerzysty nie zrozumiesz.. to taka rozczeniowa grupa co im się wszystko należy... niech zapłacą za utrzymanie dróg i oc za swoje rowerki a potem niech wymagają.. acha i niech się nauczą jezdzić zgodnie z przepisami!!!

      • 3 2

    • Rowerzystka

      Do pracy wolę jeździć komunikacją miejską, aby współpracownikom nie uprzykrzać życia nieświeżym zapachem ciała, a że dbam o środowisko i o to żeby było mniej korków z pracy wracam rowerem.... Chyba logiczne?

      • 1 2

  • Miasto i ZTM

    Oni uchwalają a problem przerzucony na motorniczego, kierowcę i pasażera

    • 20 1

  • Jeśli wyszedł na rower... (4)

    ... To nie pojeździć sobie komunikacją miejską. Zdecydowane NIE dla rowerów w autobusach i tramwajach. Mogą być wyjątki przebite koło, ulewa itp. Ale przejazd roweru komunikacją to tylko w razie wyjątku lub przystosowanymi do tego pojazdami z wieszakami na rowery.

    • 43 17

    • Żadnych wyjątków (1)

      Zero rowerów w komunikacji miejskiej. W razie awarii lub złej pogody można wezwać taxi i po problemie.

      • 13 9

      • tak samo można raz na tydzień jadąc na rehabiltacje. ja mam do kolejki 4 km i nie mam połączenia w godz bym mógł dojechać do pracy także dojeżdżam tam rowerem i 6 razy w tygodniu, gdybym musiał raz na tydzien wezwałbym taxi

        • 1 6

    • nie ma w Gdańsku ani jednego autobusu który (1)

      Legalnie może przewozić rower.

      • 3 2

      • Nieprawda

        Jeździ pod Martwą Wisłą w wakacje...

        • 3 0

  • Te zmiany to pewnie wina rządu, wina PiSu.

    Gdyby nie decyzje w Warszawie, nie byłoby takich zmian

    • 10 5

  • Rowery na tory

    • 12 3

  • Upokarzajaca

    Jest cała komunikacja miejska. Niekończąca się opowieść, która rzekomo ma namawiać mnie do rezygnacji z samochodu pha... A chamstwo roczników ok '50 to już w ogóle temat na osobną książkę. Życzę synkowi zdrowia, mamie cierpliwości.

    • 44 6

  • Komunikacja to syf i tak od lat jest problem z biletami awarie szroty stare układy stare w spółkach cała Sycylia mafijna

    • 14 6

  • (1)

    "wiele osób podjeżdża jeden-dwa przystanki, np. po zakupy do miejsc, gdzie jest więcej sklepów. Ja tak nigdy nie robię"

    A to jest się czego wstydzić? Po to ten transport jest.

    • 40 4

    • Ona na macierzyńskim to ma czas na chodzenie pieszo. Pracujący człowiek mniej...

      • 3 1

  • (1)

    Podwyżka biletów i tylko jeden wózek może być w autobusie?? Rozgonic ztm i tych od śmieci!

    • 28 6

    • A to że była podwyżka to oznacza nagłe powiększenie autobusu???

      • 2 0

  • rower w autobusie?? (3)

    z rowerem się nie jeździ autobusem, tylko się na nim jeździ....
    (oczywiście nie licząc losowych zdarzeń)

    • 33 9

    • (2)

      A jeśli chcę pojeździć za miastem, po lesie dla relaksu?

      • 3 3

      • (1)

        to musisz sobie zorganizować transport we własnym zakresie

        • 3 3

        • tak sam we własnym zakresie może zorganizować ten transport matka

          • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.