• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Marek Weiss: sezon poświęcimy polskim operom

Marek Weiss, dyrektor Opery Bałtyckiej, w najbliższym sezonie wyreżyseruje operę Stanisława Moniuszki "Straszny dwór". Premiera planowana jest na grudzień.
Marek Weiss, dyrektor Opery Bałtyckiej, w najbliższym sezonie wyreżyseruje operę Stanisława Moniuszki "Straszny dwór". Premiera planowana jest na grudzień. mat. prasowe

W myśl ustawy o instytucjach artystycznych ich dyrektorzy powinni być powoływani w drodze konkursu. Jeśli taki zostanie ogłoszony, to do niego przystąpię - mówi Marek Weiss, dyrektor Opery Bałtyckiej, w rozmowie na temat nadchodzącego sezonu artystycznego w tym teatrze.



Jak często chodzisz do opery?

Zobacz wyniki (66)
Łukasz Rudziński: Sezon rozpoczynacie spektaklem Natalii Kozłowskiej - "Eros i Psyche" Różyckiego, w listopadzie "Pokój złudzeń" Krauzego w reż. Jerzego Lacha, a w grudniu "Straszny dwór" Moniuszki. To będzie polski sezon w Operze Bałtyckiej?

Marek Weiss: 250 lat teatru w naszym kraju to poważna rocznica. Tym bardziej, że to kraj wielu świetnych scenicznych osiągnięć. Jesteśmy w tej dziedzinie prawdziwą potęgą docenianą przez inne narody, co zdarza się nader rzadko w innych dziedzinach. Prawie wszystkie teatry czczą w jakiś sposób tę rocznicę. Opera Bałtycka uczyni to tak, że cały sezon poświęcimy polskim premierom. Może nie jest to zamiar oryginalny, ale w tej sprawie ważniejsze są inne wartości.

"Olimpia z Gdańska" jest kolejną propozycją cyklu Opera Gedanensis. Jak wyglądają przygotowania do tego tytułu i zapowiadanego jako kolejny - "Sądu Ostatecznego"? Będą dalsze propozycje cyklu?

Udało nam się stworzyć wartość w polskim życiu muzycznym bez precedensu i trudną do przecenienia.
"Olimpia z Gdańska" jest drugą premierą z cyklu "Opera Gedanensis", na którą czekaliśmy nieco dłużej, niż to było zaplanowane. Teraz partytura jest już gotowa, próby zaczynamy zaraz po premierze "Erosa i Psyche". Trzecia pozycja z tego cyklu, czyli "Sąd Ostateczny", jest w fazie komponowania muzyki przez Krzysztofa Knittla. Mam nadzieję, że będziemy mogli pokazać to dzieło na scenie na początku następnego sezonu. Jeszcze większą nadzieję pokładam w tym, że cykl będzie kontynuowany w Operze Bałtyckiej bez względu na to, kto będzie nią kierował i kto zasiądzie na fotelu prezydenta Miasta Gdańska. Ta nadzieja wynika z przekonania, że udało nam się stworzyć wartość w polskim życiu muzycznym bez precedensu i trudną do przecenienia.

Bałtycki Teatr Tańca w listopadzie sezon rozpocznie premierą "Fedry", pokazywanej wraz z "Burzą". Jakie będą kolejne premiery BTT?

Wśród planów Izadory Weiss "Fedra" zajmuje szczególne miejsce. Po sukcesie "Burzy" i zainteresowaniu, jakie ta realizacja wywołała na świecie uważam, że trzeba inne plany przesunąć na później. Izadora zdecydowała się połączyć "Fedrę" realizowaną do muzyki dziesiątej symfonii Mahlera w jedną całość z jego pierwszą symfonią i fragmentem piątej, które są muzycznym fundamentem "Burzy". Jeszcze przed premierą przyszło zaproszenie dla "Fedry" do Londynu, gdzie ten niezwykły projekt będzie zapowiedzią brytyjskiego tournée BTT w roku 2017. Tyle mogę tymczasem powiedzieć o planach naszego teatru tańca, którego ranga w świecie trochę przerosła lokalne możliwości operacyjne naszej skromnej instytucji i musimy bardzo starannie rozważać każdy kolejny krok tego zespołu, by nie zmarnować jego imponującego potencjału artystycznego.

Jak dotąd próżno szukać Marka Weissa w gronie inscenizatorów zaplanowanych premier operowych. Będzie pan reżyserował w Gdańsku spektakle w tym sezonie?

Staram się zachować proporcję pomiędzy premierami reżyserowanymi przeze mnie, a tymi, które proponuję reżyserom gościnnym.
Wbrew niektórym krytykom staram się zachować ustaloną osiem lat temu przy podpisywaniu mojego kontraktu proporcję pomiędzy premierami reżyserowanymi przeze mnie, a tymi, które proponuję reżyserom gościnnym. Nie zawsze możliwe jest ich równomierne następstwo. Ostatnio było więcej moich, co zostało natychmiast nazwane "monokulturą", "monopolem" i innymi słowami, nie zawsze sprawiedliwymi. Mam nadzieję, że teraz, kiedy zaprezentuję swoją kolejną premierę po dwóch gościnnych, a będzie to "Straszny Dwór" Moniuszki, moi krytycy obejrzą ją łaskawszym okiem.


Kiedy w repertuarze Opery Bałtyckiej znajdzie się świetnie przyjęty podczas premiery przez widzów i krytyków spektakl "Czarodziejska Góra", koprodukcja Opery Bałtyckiej?

"Czarodziejska Góra" czeka na swoją realizację w Operze Bałtyckiej. Termin jest uzależniony od solistów, tak wyjątkowych i wspaniałych, że nie sposób zastąpić ich innymi, oraz od reżysera - Andrzeja Chyry, który jak wiadomo jest jednym z najbardziej zajętych aktorów w naszym kraju. Tym samym, jak na dłoni widać, że za tym kryje się jeszcze trzecie uzależnienie od środków finansowych, by artyści pojawili się u nas. Na pocieszenie mogę tylko zapewnić, że cała produkcja spoczywa w naszych magazynach w Gdańsku i tylko czeka na zmontowanie jej na scenie Opery Bałtyckiej.

Do końca roku Opera ma w planach w każdym miesiącu 7-9 spektakli operowych i tanecznych. Czy z początkiem kolejnego roku to się zmieni i będzie ich więcej?

Wciąż muszę w każdej odpowiedzi powracać do pieniędzy, ale nic na to nie poradzę, skoro nasz budżet od lat jest niewystarczający na granie większej liczby spektakli. Gramy tyle, ile mamy środków. Będziemy ich mieli więcej - będziemy więcej grali. Od ośmiu lat powtarzam, że Opera Bałtycka powinna grać 12 spektakli miesięcznie. Nasza widownia jest za mała, żeby można było wpływy z biletów uważać za poważną część składową budżetu. Jesteśmy całkowicie uzależnieni od dotacji samorządu wojewódzkiego. Wsparcie naszego bezcennego partnera strategicznego, jakim jest "Lotos", wystarcza na jedną premierę. Drugą zapewnia nam miasto Gdańsk. Razem to jedna piętnasta dotacji Marszałka Województwa Pomorskiego, bez której nasza instytucja nie istnieje. Urynkowienie opery to śmierć opery. Niby oczywiste, a wciąż trzeba to powtarzać.

Już we wrześniu podziwiać będzie można "Obsesje" Polskiego Baletu Narodowego. Czy doczekamy się także innych gościnnych produkcji w najbliższym sezonie?

Taniec stał się domeną pokolenia duo-solo, czyli amatorów choreografii prezentujących swoje kreacje osobiście lub z towarzyszeniem partnera.
Gościnne występy to też pieniądze. Balet Narodowy otrzymał z ministerstwa wsparcie na pokazanie ich spektakli w kilku miastach Polski. Piękna okazja, żeby widzowie innych miast obejrzeli osiągnięcia naszego czołowego zespołu tańca i wspaniałych choreografii dwóch naszych największych mistrzów w tej dziedzinie. Czasami udaje nam się wymienić spektaklami z innymi zespołami, jak to było z Polskim Teatrem Tańca, ale szczerze mówiąc nie ma tak wiele zespołów w kraju na wymianę, bo taniec stał się domeną pokolenia duo-solo, czyli amatorów choreografii prezentujących swoje kreacje osobiście lub z towarzyszeniem partnera. Na zespoły zagraniczne, szczególnie te wybitne, nie stać nas - tak, jak nie stać na gwiazdy Metropolitan Opera.

Od dawna wiadomo, że po najbliższym sezonie artystycznym kończy się pana druga kadencja w Operze Bałtyckiej. Co dalej? Będzie trzecia kadencja?

W myśl ustawy o instytucjach artystycznych ich dyrektorzy powinni być powoływani w drodze konkursu. Jeśli taki zostanie ogłoszony, to do niego przystąpię nie zważając na obelżywe wpisy, które ukażą się znów masowo na pańskim portalu po naszej rozmowie.

Opinie (32) 3 zablokowane

  • Brawo - Polska operami stoi

    • 6 12

  • Nowy sezon (2)

    Pamiętam Panie Dyrektorze jak prosto w oczy powiedział Pan, że nie będę kandydował na następną kadencję !!!!

    Ta Anglia to mrzonka którą wypowiada Pan od jakiś trzech lat - Wabił Pan tym Amelię Forest :) a ponadto jak w takim tempie będą panu odchodzić tancerze to do tej Brytanii pojedzie już inna ekipa.

    jak napisałem/am, że odejdzie sporo osób z BTT to się Pan bulwersował.., że to kłamstwo i pomówienia... to ile mamy do dziś - wydaje mi się, że 13

    • 55 2

    • Buc

      Przerost pseudo ambicji-bez cienia honoru-po trupach a do celu. Bez poszanowania pracowników-tak samo jak pseudo reżyser Izadora.
      A propos jak się nie podoba to nie trzeba było nie udzielać wywiadu-prawda pisana w oczy kole...

      • 27 2

    • 15

      15

      • 0 0

  • jaka jest frekwencja w Operze Bałtyckiej? (6)

    tak pytam tylko ze względu na niezaprzeczalny fakt, że akurat polska twórczość operowa (opery) nie należą do czołówki światowej

    • 36 1

    • W sezonie turystycznym, kiedy w Trójmieście są tłumy chętnych (3)

      frekwencja = 0

      urlop mają

      • 11 5

      • tak jak w muzycznym - ale czym tu się przejmować przeciez ZARABIAĆ nie muszą (2)

        bo matoły - czyli społeczenstwo - kase da...

        • 9 8

        • (1)

          Stwierdzenie, że opera musi być dotowana i nie może być przedsięwzięciem komercyjnym to przyznanie się do własnej indolencji, nieudolności i po prostu głupoty. Tak kłamać ludziom prosto w oczy trzeba jednak umieć. Filharmonia z jeszcze bardziej niszową sztuką dla przeciętnego zjadacza chleba jakoś daje radę. Bo Panie Weiss, na zarządzaniu i finansach trzeba się po prostu znać, a nie rozdawać bilety sprzątaczkom na lewo i prawo.

          • 15 4

          • filharmonia z jeszcze bardziej niszową sztuką???

            Buahahahaha!!!!Pewnie miał ktos na myśli Waldemara Malickiego albo Brodzińską z Wójcickim. Tiaa...rzeczywiście baaaardzo niszowa sztuka....

            • 0 0

    • duża (1)

      niemal każdy spektakl ma pełną widownię. wystarczy wybrać się na pierwszy lepszy żeby się przekonać ;)

      • 6 10

      • Pełna widownia? Pewnie na przedstawieniach BTT ;) Buahahaha ;) Byłam, widziałam.

        • 13 5

  • Jest Pan jasnowidzem...

    Zepsuł Pan operę i balet... Przepraszam tańczących tam artystów.

    • 53 2

  • O matko (1)

    Kolejne beznadziejne spektakle!!! Kto na to pozwala?!?!? Jedyne ciekawe to " z nieba" reszta to gole d*py gole cycki baletnice ubrane jak dziwki nic fajnego wszystko znany z dyskotek i kina. Od roku nie chodź z rodzina do opery. To skandal kto tam pracuje i zarządza!!!
    Zadam pięknych spektakli a nie syfu i burdelu.

    • 56 4

    • Najbliższa Opera: Bydgoszcz

      • 19 4

  • Gdzie się podział balet klasyczny?

    Balet w Gdańsku był na wysokim poziomie. Co się z nim stało? Gdzie uczniowie szkoły baletowej mogą brać udział w przedstawieniach i nabierać obycia ze sceną? Dlaczego nie ceni się tego pięknego i trudnego gatunku sztuki?

    • 68 4

  • Przedstawienie w Operze Bałtyckiej to niemal święto - średnio 7-8 w miesiącu. A tak to nic się nie dzieje... wiatr hula, podłogę trzeba zmyć, obsługę opłacić, w nosie podłubać, no nic się nie dzieje...

    • 31 2

  • A pamiętacie

    operowy bar,który zyskał w swoim czasie miano najlepszego w Polsce(opinia większości artystów)?To też udało się p.dyrektorowi zniszczyć.

    • 43 2

  • Balet BTT

    Miłość do drugiej osoby to zawsze wielka rzecz..
    Bardzo się chwali panie Marku W..
    Ale ślepa to już co innego...
    O jakim Pan świecie wspomina w kontekście baletu pańskiej żony....Czy pan kiedykolwiek te balety widział...Jeśli tak ..to co sie z panem stało ..Gdzie ten wysmakowany gust lat 80...Niczego pan się nie nauczył od Andrzeja Majewskiego.. /o przepraszam dodał pan sobie Waiss/...Chyba tylko tyle....

    • 30 1

  • a już myślałem, ze za rok znów będzie można zacząć chodzić do Bałtyckiej

    a tu zonk, pan MW znowu będzie kandydował i pewnie wygra, bo BBC, bo BTT, bo Isadora - zamydli oczy sukcesami o których nikt nigdzie nie czytał, poza Trojmiasto.pl ...
    zostaje pojechać raz w roku do Teatru Wielkiego Opery Narodowej i czasem do Wrocławia, choć to kawał drogi - ale zapewniam, że wrażenia wizualno-słuchowe niezapomniane :)

    • 43 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.