Fakty i opinie

Marihuana udawała "seler" i "rozmaryn"

Plastikową skrzynkę, w której - według opisu - miały rosnąć seler i rozmaryn, znalazł pracownik leśnictwa między Karwinami i Witominem. Zamiast warzyw i ziół rosła w niej jednak marihuana. Policja stara się teraz namierzyć niefrasobliwego ogrodnika.



Czy palisz marihuanę?

Zobacz wyniki (2862)
Pracownik Nadleśnictwa Gdańsk natrafił w lesie na plastikową skrzynkę, z której wyrastały dorodne krzaczki.

Na bokach skrzynki ktoś napisał markerem "seler" i "rozmaryn". Mogłoby się wydawać, że domorosły ogrodnik chciał w ten sposób zapewnić swoim roślinom jak najlepsze warunki wzrostu.

Sęk w tym, że napisy mogły wprowadzić w błąd jedynie - delikatnie mówiąc - niedoświadczonego leśnika. Ten taki nie był.

"Ogrodnik" może zgłosić się po zgubę



W skrzynce rosła bowiem marihuana. Minihodowla została przekazana policjantom od przestępczości narkotykowej z komisariatu w Redłowie.

- Policja zaopiekowała się zgubionymi rozsadami i poszukuje "ogrodnika", który je posadził. Rośliny czekają na właściciela przy ul. Korczaka 1A - informuje Łukasz Plonus, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Gdańsk.

To nie był pojedynczy przypadek



Czy opisana sytuacja należy do tych, którą będzie można opowiadać jako anegdotę zaskoczonym kolegom z pracy jeszcze przez wiele lat? Wbrew pozorom - nie. Leśniczy znajdują krzaki marihuany w lasach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego przynajmniej raz w roku.

- Nie jest to dla nas coś nadzwyczajnego. Nasi pracownicy co jakiś czas natrafiają w lasach na podobne znaleziska. To oczywiście sporadyczne sytuacje, ale można powiedzieć, że każdy leśniczy może "pochwalić się" znalezieniem krzaków marihuany - dodaje Plonus.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (205)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »