Fakty i opinie

stat

Marynarka Wojenna wyciągnie na brzeg amerykański bombowiec

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Wraki: niewidzialne zagrożenie dla Bałtyku

Kolejne podejście do wyciągnięcia wraku z udziałem jednostki Marynarki Wojennej planowane jest na koniec lipca.
Kolejne podejście do wyciągnięcia wraku z udziałem jednostki Marynarki Wojennej planowane jest na koniec lipca. fot. Centralne Muzeum Morskie

Jesienna próba podniesienia z dna wraku bombowca Douglas A-20 nie powiodła się. Prawdopodobnie w lipcu operacja zostanie ponowiona, a tym razem akcję ma przeprowadzić Marynarka Wojenna pod nadzorem Narodowego Muzeum Morskiego.



Zdjęcie wraku Douglasa A-20, leżącego na dnie morza w pobliżu Władysławowa.
Zdjęcie wraku Douglasa A-20, leżącego na dnie morza w pobliżu Władysławowa. fot. Instytut Morski

Co powinno stać się z wrakiem bombowca Douglas?

powinien zostać w Trójmieście, np. w Muzeum Marynarki Wojennej 81%
niech przejmie go jakiś obiekt muzealny z Polski 3%
powinien zostać na dnie 16%
zakończona Łącznie głosów: 853
Wrak amerykańskiego bombowca Douglas A-20 leży na głębokości 14 metrów niedaleko Władysławowa od blisko 70 lat. Z inicjatywy Instytutu Morskiego w październiku podjęto pierwszą próbę wyciągnięcia samolotu na powierzchnię. Kilka dni przygotowań, podczas których podkopano wrak, opleciono go pasami poszło na marne. Nurkom udało się jedynie wyłowić z pokładu samolotu kilka przedmiotów, w tym karabin.

Eksploratorzy przegrali z pogodą. Mgła, wysoka fala i silny prąd morski okazały się przeszkodami nie do pokonania. Akcja została więc zawieszona.

Drugie podejście planowano na wiosnę. Wynajęto nawet barkę, dzięki której można byłoby przetransportować znalezisko na ląd. Choć tym razem zabrakło determinacji, to ostatecznie wrak prawdopodobnie jeszcze w trakcie wakacji trafi na ląd.

Do wypełnienia zadania ma zostać wykorzystany sprzęt Marynarki Wojennej. Rozmowy z Ministerstwem Obrony Narodowej są na finiszu.

- Trwają ostateczne ustalenia co do zakresu i planu działań, w których wezmą udział jednostki Marynarki Wojennej. Wrak musi zostać ponownie odsłonięty, bowiem minęło trochę czasu od ostatniego podejścia, i od razu podniesiony - zaznacza Iwona Pomian z Narodowego Muzeum Morskiego, która koordynuje akcję wydobycia bombowca.

Akcję jego wydobycia wspiera Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które na ten cel przeznaczyło 150 tys. zł. Kwota po pierwszym podejściu zmniejszyła się o 50 tys. zł, jednak - jak zapewniają w Narodowym Muzeum Morskim - pieniędzy powinno wystarczyć.

- Odpadają kwestie związane z badaniami archeologicznymi. Wrak został też zabezpieczony, wyciągnięto z niego część wyposażenia. Teraz pozostaje już tylko kwestia jego podniesienia i bezpiecznego transportu na brzeg - dodaje Pomian.

Odkrycia samolotu dokonali w maju 2013 roku naukowcy z Instytutu Morskiego w Gdańsku, którzy prowadzili badania dna morza na południowym Bałtyku. Okazało się, że tajemnicze znalezisko to wrak samolotu bombowego produkcji amerykańskiej typu Douglas A-20. Znajdował się na głębokości 14 m, w odległości ok. 4 km od portu we Władysławowie.

Bombowiec latał w barwach radzieckich, jako jeden z 2908 egzemplarzy przekazanych Związkowi Radzieckiemu (Soviet Air Forces - VVS, Soviet Naval Aviation - AVMF) przez Stany Zjednoczone w ramach programu Lend-Lease. Łącznie zbudowano ich 7478 sztuk. Przetrwało dwanaście, a wrak znalezionego samolotu jest trzynastym znanym egzemplarzem.

Miały one służyć w walce z hitlerowskimi wojskami na wschodnim froncie II wojny światowej. Tylko jeden znajduje się w Europie - w Wielkiej Brytanii.

Materiał archiwalny

Zobacz przygotowania do wyciągnięcia wraku z dna Bałtyku.


Materiał archiwalny

Nieudana próba wyciągnięcia wraku na ląd.

Opinie (62) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.