• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Marynarze będą patrzeć na Abramsy przez łzy

Michał Lipka
17 lipca 2021 (artykuł sprzed 1 roku) 
Opinie (686)
Decyzja o kupnie za 23 mld zł czołgów Abrams dla Polski zbiegła się z ogłoszeniem zamówienia na sześć okrętów podwodnych dla marynarek Norwegii i Niemiec. My też mieliśmy brać udział w tym programie, ale zrezygnowaliśmy z udziału w nim. Decyzja o kupnie za 23 mld zł czołgów Abrams dla Polski zbiegła się z ogłoszeniem zamówienia na sześć okrętów podwodnych dla marynarek Norwegii i Niemiec. My też mieliśmy brać udział w tym programie, ale zrezygnowaliśmy z udziału w nim.

Polska Marynarka Wojenna już nie tonie - ona zatonęła. Jest to smutny, ale prawdziwy fakt, oczywisty dla każdego, kto choć trochę orientuje się w sprawach morskich - pisze Michał Lipka.



Podczas tegorocznego święta polskiej floty, obchodzonego tradycyjnie w ostatnią niedzielę czerwca, najważniejsze wydarzenia były dwa.

Pierwsze to podniesienie bandery na ostatnim zamówionym holowniku B 860 H-13 Przemko w Świnoujściu.

Drugie to objęcie honorowego patronatu nad okrętem-muzeum ORP Błyskawica przez córki Cecylii Raczyńskiej, matki chrzestnej okrętu, w Gdyni.

Można by powiedzieć, że te wydarzenia w znacznym stopniu podniosły rangę naszej floty, ale sarkazm chyba nie byłby tu na miejscu.

Kto chroni dostawy do Polski? Nikt



Według ostatnich opracowań około 45 proc. zagranicznych towarów dociera do nas drogą morską. W ten sam sposób dotrze pewnie do Polski 250 czołgów Abrams, których zakup za ponad 23 mld zł ogłosił niedawno minister obrony narodowej.

Za bezpieczeństwo tego typu transportu oraz ochronę wód terytorialnych i infrastruktury morskiej odpowiada Marynarka Wojenna.

Jak jednak może to robić, skoro dysponuje trałowcami oraz jednostkami pomocniczymi i kilkoma okrętami uderzeniowymi, których prawdziwa zdolność operacyjna jest - delikatnie mówiąc - dyskusyjna?

Najnowszy nabytek, czyli ORP Ślązak, to tak naprawdę okręt artyleryjski, a jego jedyne uzbrojenie rakietowe to przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe GROM.

Fregaty OHP lata świetności mają już dawno za sobą. Według źródeł zbliżonych do Marynarki Wojennej obecnie brakuje im pocisków przeciwokrętowych, a każde wyjście w morze na ćwiczenia, podczas których można odpalić pociski przeciwlotnicze, traktowane jest jak święto.

Podobnie rzecz ma się w przypadku korwety (dozorowca) ORP Kaszub. Małe okręty rakietowe typu Orkan, choć dość dobrze uzbrojone m.in. w rakiety przeciwokrętowe RBS-15 Mk3, borykają się z problemami w siłowniach.

ORP Kaszub wpływa do portu w Gdyni. ORP Kaszub wpływa do portu w Gdyni.
Przydatność naszego jedynego okrętu podwodnego ORP Orzeł, o którym jeszcze wspomnimy, jest mocno dyskusyjna.

Samą Morską Jednostką Rakietową czy też niszczycielami min typu Kormoran Polska Marynarka Wojenna nie wypełni stawianych przed nią zadań.

Obecnie, co potwierdzają sami decydenci z MON, nasza flota może w "zadowalający sposób wykonywać zadania z zakresu zwalczania zagrożeń minowych. Obrona przeciwrakietowa i przeciwlotnicza, podobnie jak i eliminacja potencjalnych celów morskich i podwodnych, jest mocno ograniczona".

Wciąż brak konkretów ws. nowych fregat



Poprawą tego stanu rzeczy ma być realizacja projektu Miecznik (o samym projekcie szerzej poniżej). Szef MON wielokrotnie podkreślał, że umowa na budowę fregat zostanie podpisana w pierwszej połowie roku. Nie została. Później spekulowano o 16 lipca. Ale ten dzień też już minął.

Projekt okrętu typu Miecznik - konkretnie jego trzecia wersja, prezentowana w roku 2015. Projekt okrętu typu Miecznik - konkretnie jego trzecia wersja, prezentowana w roku 2015.
Jednak co więksi sceptycy zastanawiają się, czy polskie stocznie są w stanie w ogóle w stanie zrealizować budowę Miecznika.

Jako koronne argumenty podają przykład słynnego promu ze Szczecina, który po czterech latach ma nadal tylko cześć stępki, a także remonty polskich okrętów, które znacznie przeciągają się w czasie.

Ciągnące się remonty i nieudane budowy



Niewątpliwie tu na pierwszy plan wysuwają się historie dwóch okrętów OORP Lublin i Piast.

ORP Lublin: dwa lata budowy, remont trwa trzy lata

Pierwszy z nich zapoczątkował serię jednostek transportowo-minowych projektu 767. Stępkę położono 8 grudnia 1987 r., a już po 7 miesiącach, dokładnie 12 lipca 1988 r., miało miejsce wodowanie okrętu. Potem pojawiły się pewne problemy natury finansowej, które przedłużyły prace wykończeniowe, ale ostatecznie 12 października 1989 r. podniesiono na nim pierwszy raz banderę.

Po blisko 30 latach służby zapadła decyzja o wykonaniu dużego remontu jednostki. Określono zakres prac, wybrano stocznię i ostatecznie w 2018 r. podpisano wart ponad 90 mln zł kontrakt, według którego w maju 2019 r. Lublin miał wrócić do linii.

Termin ten nie został dotrzymany.

ORP Lublin został zwodowany w 1988 r. Jednostka była budowana 2 lata, natomiast od trzech lat trwa jej remont. ORP Lublin został zwodowany w 1988 r. Jednostka była budowana 2 lata, natomiast od trzech lat trwa jej remont.
Sprawą w grudniu 2020 r. (!) zainteresowali się parlamentarzyści, którzy skierowali interpelację nr 16473 do MON. Pytali w niej m.in. o stan prac na okręcie, czy zostały nałożone kary umowne oraz o to, na kiedy jest planowane zakończenie prac.

Odpowiedź nadeszła 20 stycznia 2021 r.

"Zgodnie z zapisami umowy na naprawę okrętu zadanie to jest podzielone na IV zasadnicze etapy. Obecnie są realizowane prace w ramach podetapu 2 etapu III. Zgodnie z zapisami umowy trwająca obecnie naprawa okrętu winna zakończyć się do 15.03.2021 r. Wartość umowy na naprawę okrętu wraz z umowami dodatkowymi wynosi: 90 332 487,54 zł. Na dzień 30.11.2020 r. rozliczono prace na kwotę: 77 777 267,00 zł. W 2020 r. zamawiający naliczył kary umowne za nieterminowe zakończenie prac 1 podetapu III etapu, w kwocie 558 352,02 zł. Wartość ta została potrącona od wartości faktury za realizację zakresu prac zawartych w ww. podetapie. Wykonawca nie wywiązał się w terminie określonym w umowie (do 30.11.2020 r.) z realizacji podetapu 2 etapu III. Po otrzymaniu dokumentów rozliczeniowych przewiduje się naliczenie odpowiednich kar z tego tytułu".
Podany marcowy termin nie został dotrzymany. Remont ORP Lublin trwa więc dłużej niż jego budowa. Końca prac nadal nie widać...

ORP Piast: budowa w półtora roku, remont trwa 4 lata

Jeszcze ciekawiej przedstawia się sytuacja z ORP Piast. Jest to jeden z dwóch posiadanych przez Polskę okrętów ratowniczych. Stępkę pod jednostkę położono 16 września 1972 r., a do służby wszedł po półtora roku - 26 stycznia 1974 r.

ORP Piast już nie widuje się cumującego przy nabrzeżu. Od 2017 r. jednostka jest w remoncie. ORP Piast już nie widuje się cumującego przy nabrzeżu. Od 2017 r. jednostka jest w remoncie.
W 2017 r. zapadła decyzja o skierowaniu okrętu do remontu, który według kontraktu miał trwać 470 dni - czyli mniej więcej tyle, ile budowa.

Remont trwa jednak do dziś.

Epopeja z ORP Orzeł



ORP Orzeł to najbardziej medialna jednostka naszej floty, którą prześladuje pech i remonty. Praktycznie rzecz biorąc, od 2014 r. okręt jest w kolejnych fazach remontowych, po których wojskowi zapewniają, że jest całkowicie sprawny.

Fakt, iż okręt wychodzi w morze i jest zdolny do zanurzenia, to jedno, drugie natomiast to że coraz trudniej znaleźć wykonawcę, który podejmie się kolejnych napraw starego poradzieckiego sprzętu.

ORP Orzeł w Basenie Prezydenta w Gdyni. 27 kwietnia 2021 r.

Ktoś zauważy, że mówimy tu o remontach, podczas których może i wychodzi więcej elementów do naprawienia, niż początkowo planowano. To fakt, ale jeśli termin odbioru przesuwa się o rok czy dwa, to należy zadać pytanie, czy to ze stocznią jest coś nie tak, czy jednak okręt nadaje się bardziej na złom.

Gdy spojrzymy na budowę okrętów, to również nie jest zbyt kolorowo - wystarczy wspomnieć tu przykład okrętu rozpoznania radio-elektronicznego Artemis. Jednostka budowana dla szwedzkiej marynarki wojennej miała zostać w pełni zbudowana i wyposażona w państwowej stoczni Nauta. Finalnie Artemis udał się do Szwecji na holu.

Nie udała się również budowa w tej samej stoczni statku badawczego Skagerak zamówionego w 2013 r. przez Uniwersytet w Göteborgu. W 2015 r. jednostka miała opuścić stocznię. W tym wypadku udało się co prawda w pełni wyposażyć statek, ale pojawiły się problemy z siłownią, która nie działała prawidłowo. Koniec końców także ta jednostka na holu popłynęła do Szwecji.

Nadzieja w programie Miecznik



W ostatnim czasie skrystalizowało się, kto podejmie się budowy fregat Miecznik. Ma to być trójstronne konsorcjum, w skład którego weszły Polska Grupa Zbrojeniowa SA, PGZ Stocznia Wojenna Sp. z o.o. oraz Remontowa Shipbuilding SA. Wciąż poszukiwany jest partner zagraniczny - trwają negocjacje z czterema podmiotami.

Pełen optymizmu, jak zwykle zresztą, jest minister obrony narodowej. W jednym z wywiadów stwierdził co prawda, że budowa fregat stawia większe wymagania niż budowa niszczyciela min, ale:

"Ten projekt to olbrzymia szansa, przed którą stoi cały polski przemysł, bo zdolność budowy, serwisowania i modernizacji okrętów pozwoli nam na dołączenie do światowej czołówki w tej dziedzinie".
Podobne stwierdzenia padały, gdy rozpoczynała się budowa Gawrona/Ślązaka, i wszyscy wiemy, jak to się skończyło.

Czołgi Abrams zamiast okrętów podwodnych



Zamiast postscriptum możemy przekazać jeszcze informację, że Polska na własne życzenie pozbawiła się możliwości budowy nowych okrętów podwodnych w polskich stoczniach.

Jak się bowiem niedawno okazało, niemiecki koncern ThyssenKrupp Marine Systems, brany pod uwagę w realizacji zarzuconego już programu Orka, będzie realizował zamówienie na budowę czterech nowoczesnych okrętów podwodnych projektu 212CD dla Norwegii i dwóch tego samego typu dla Niemiec.

ThyssenKrupp Marine Systems wybuduje sześć okrętów podwodnych dla Norwegii i Niemiec. W tym programie miała też uczestniczyć Polska, ale się z niego wycofała. ThyssenKrupp Marine Systems wybuduje sześć okrętów podwodnych dla Norwegii i Niemiec. W tym programie miała też uczestniczyć Polska, ale się z niego wycofała.
Pierwotny plan zakładał, iż powstanie wspólny program budowy dla Niemiec, Norwegii i Polski. Nasz kraj miała reprezentować Polska Grupa Zbrojeniowa. Odbyły się nawet wspólne rozmowy i wizytowanie stoczni.

Nic z tego nie wyszło.

Dlatego nowe okręty dostaną Niemcy i Norwegowie, a polscy marynarze pozostaną z jednym leciwym okrętem podwodnym i brakiem jakichkolwiek konkretnych planów na przyszłość.

Pancerniacy dostaną więc nowoczesne czołgi Abrams za 23 mld zł, a dla podwodniaków nie znalazło się 2,5 mld na nowy okręt podwodny...

Opinie (686) ponad 20 zablokowanych

  • (28)

    Cóż kochani...lepsze te czołgi niż nic.O podwodnych możemy zapomnieć,niech inwestują w drony i nowoczesne systemy naprowadzania,względnie wymianę f16.Marynarka wojenna z prawdziwego zdarzenia niestety chyba za mojego życia nie powstanie.Mam tylko nadzieję że nie będzie żadnych wojen.

    • 86 78

    • Widzę że wyznajesz zasadę lepiej mieć jeden ząb niż być całkowicie szczerbatym :) (4)

      Bo dla mnie oba przypadki to jest nieszczęście :)

      • 22 10

      • Dlatego optujesz za brakiem uzębienia. (3)

        Nasza siłą będzie ue i tsue.

        • 6 3

        • No i komisja wenecka

          • 4 1

        • Naszą siłą jest to, że armię oddali pod skrzydła Matki Boskiej Częstochowskiej. (1)

          • 8 2

          • Nieładnie

            Oczerniasz a będzie jeszcze o łaskę prosił, zobaczysz.

            • 3 5

    • bez obrony przeciwlotniczej Abramsy zostaną błyskawicznie zniszczone z powietrza (4)

      a obrony przeciwlotniczej nie mamy

      • 24 5

      • Wesoły Bronek powiadał że, (2)

        polski lotnik to i na drzwiach od stodoły poleci. Tak że spoko.

        • 10 7

        • Chyba że mu jakiś generał wlezie do kabiny i zmusi do lądowania we mgle na szczerym polu. (1)

          • 11 4

          • stałeś tam obok i jesteś tego pewien pacynko - i zeznałbyś to pod przysięgą...

            • 2 5

      • 1

        To nie znaczy by ne posiąść 250 czołgów 3 generacji

        • 1 0

    • Ważne że mamy tylu generałów w sutannach i różańce taktyczne dalekiego zasięgu zakupione przez Maciarenkę. (3)

      • 33 9

      • Ważne że mamy Svena (1)

        • 13 1

        • Gdyby jego mózg krowie przeszczepić, to ta by zaczęła tyłem chodzić.

          • 5 1

      • Mówisz o sowie i lemańskim?

        • 5 2

    • (1)

      Naczelny obrońca pisu Sven alias Janusz Ch. zawsze na posterunku, ciekawe czy choć kaskę za to bierze czy to tzw pożyteczny i**ota...

      • 12 3

      • Czy pożyteczny to bym się kłócił, ale że i**ota to akurat pewne.

        • 11 3

    • (8)

      Zwyczajnie trzeba zamówić okręty o odpowiednich nazwach:
      ORP Jadwiga Kaczyńska, matka wszystkich okrętów, pancernik o napędzie atomowym.
      ORP Lech Kaczyński, lotniskowiec o napędzie atomowym.
      ORP Jan Paweł II, okręt kaplica, również o napędzie atomowym.

      • 15 7

      • albo głupi albo naiwny... (7)

        ...cała "doktryna" zdobycia zachodu przez kacapów polega na walce z kościołem i chrześcijaństwem... tylko ona uchroniła nasz język przez 200lat - krwawo zwalczany! 200lat to wtedy 4-5 pokoleń... zacznijcie coś w końcu kumać... cały nasz bałagan to "dziedzictwo" po II wojnie, stalinie i jaruzelu... brak elit, kasy, sprzedany przemysł, sądy to czysta kumuna jeszcze... MSZ itd itd... 50lat przy dużym szczęściu to może będzie to silne państwo... ale zależy to tez od nas i takich dyskusjach jak na takim forum...

        • 7 16

        • Cały ten bałagan (2)

          to czysta polska tradycja, to warcholstwo, sobiepaństwo, matyrologia, bóg, honor i ojczyzna. Zamiast pracy, uczciwości i solidarności, twórczej i postępowej myśli mamy osiemnasty wiek i kolejny raz katolickie " patriotyczne" elity pchające kraj w szpony Rosji.
          Miałeś pisowski chamie złoty róg...

          • 13 9

          • akurat największa porażka polskiej polityki to Buzek (1)

            ewangelik a "twórcza i postępowa myśl" spycha nas w gnuśność, dekadencję i użycie.

            • 2 1

            • Buzek na wózek, premier rzadu AWSUW, protoplasty POPiS :)

              • 1 1

        • Walka z kościołem i chrześcijaństwem ocaliła nasz język? (2)

          A prawosławie to tez chrześcijaństwo :)

          • 2 1

          • człowieku... nawet w czasie zaborów kurie tak się dzieliły żeby utrzymać spis i swoje archiwa i żeby były one ciągle aktualne (1)

            ja piszę o walce komuny i bolszewików z kościołem katolickim, tylko w kościele tłumaczono o poszanowaniu rodziny, przywiązaniu do niej, szacunku do siebie i pracy - reszta tłumaczyła to na odwrót, dzisiaj robią to te głupie media kolorowe.... tylko konsumpcja

            • 4 1

            • Napisales ze cała doktryna to walka z chrześcijaństwem i ze ona ocaliła polski język.

              Język faktycznie ocalał, choć z innych powodow, ale pytanie kto doprowadził do tego, ze Ty, jako Polak (rzekomo), nie umiesz się nim posługiwać?

              • 1 1

        • kościół katolicki to łacina

          jak łacińska msza uratowała polski język pod zaborami bo chyba nie łapię czegoś? msze po polsku to lata 60 dwudziestego wieku...

          • 1 0

    • Odp

      Raczej wymianę su 22 i mig 29

      • 0 0

    • kolejny chory pomysł prezes

      Tylko ,leopardy,z długimi lufami niszczą dm63 ruskie tanki.abramsy natomiast tylko amunicją ze zuboźonego uranu to potrafią ,a tej USA nie sprzedaje nikomu.

      • 2 1

    • Yellow Submarine

      Te podwodne to chyba do ucieczki do Szwecji...

      • 0 0

  • A ten okręt podwodny (12)

    sam się wynurza czy trzeba go dźwigiem?

    • 103 17

    • tylko że dzwigu też nie mamy (3)

      • 18 2

      • (1)

        Ahahaha, dokładnie. A co mamy? :)

        • 3 0

        • G

          Mamy

          • 2 0

      • Dżwig pływający Maja o ile mi wiadomo nadal istnieje

        • 4 0

    • Okrętów mamy dużo.

      Tylko że to te niewidzialne więc tak naprawdę nikt ich nie widzi.

      • 9 1

    • Hehe fibre hehe (1)

      • 2 1

      • Marsz po paciorki

        • 3 0

    • On już się nie zanurza :)

      • 0 0

    • Po grochówce dla załogi

      gazy go wypierają na powierzchnię...

      • 1 0

    • (2)

      Tyle złosliwych komentarzy pisananych przez psełdo polakówów powala .

      • 1 4

      • Napisał prawdziwy Polak waląc byki w języku ojczystym o_O (1)

        • 7 0

        • :)

          prawdopodobnie pisał Powszechny Janusz Narodowy ...
          Tak to wygląda.

          • 2 0

  • Spokojnie - stocznia w Radomiu przerobi połowę abramsów na pływająco-latające (7)

    Paszczak z Maciarenką juz tego dopilnują...Będą śmigać przez przekop że Putin narobi w galoty...

    • 125 54

    • Tak na poważnie... (5)

      Bałtyk to duża kałuża. F-16 z pełną prędkością po kilkunastu minutach jest nad Szwecją. Ruskie pociski manewrujące odpalane z brzegu, z wyrzutni ciągniętej przez zwykłego TIRa, pokrywają swoim zasięgiem cały akwen. Inwestowanie w Marynarkę Wojenną na ta kałużę, to strata środków. Ten sam błąd popełniliśmy w 1939, bo zamiast inwestować w okręty, które wykonały tchórzliwy plan PEKIN, trzeba było kupić czołgi i myśliwce i dużo dział przeciwlotniczych i przeciwpancernych. Od czasów potopu szwedzkiego, wróg zawsze do nas przychodził od strony lądu, a Szwecji się chyba nie mamy po co obawiać...

      • 17 5

      • (3)

        Ale jak taki pancernik ORP Jarosław z tysiącem dronów na pokładzie wpłynie przez przekop na Zalew i zawinie do Elbląga - cała flota radziecka zatonie

        • 18 3

        • Ze śmiechu

          • 13 1

        • Twój ulubiony kuznetsov...

          ... Może utrzyma się na wodzie.

          • 2 2

        • Ze smiechu

          • 0 0

      • onucą wali że hej!

        • 3 3

    • Że śmiech

      Oczywiści że ze smiechu

      • 0 0

  • Antek Marynarka Wojenna `dziękuje` ci za jej zatopienie :) (5)

    Już lepiej ćwicz wybuchy parówek w mikrofalówce - ten program nie jest dla nas aż tak kosztowny - tylko jakieś 10 mln PLN

    • 122 42

    • Anton Maciarenko - takiego szefa MON od czasów PRL jeszcze nie było! (3)

      • 19 2

      • W normalnym kraju on by siedział w piwnicy bez okien do końca życia za rozbrojenie armii. (2)

        Niestety nie żyjemy w normalnym kraju.

        • 28 3

        • I zbierałby bomby razem z Dworczykiem w tej piwnicy

          • 12 3

        • W normalnym kraju

          by go leczyli razem z jego kolegami. Prądem lub lobotomia.

          • 12 1

    • A brąkowi nie dziękują.

      I krewnemu szefa upa na Polskę.

      • 2 7

  • Jeszcze, żadnego nie ma (4)

    Śmigłowce też miały być, łodzie podwodne i ten słynny prom pasażerski... Także tego, jeszcze nie ma co płakać. Jest szansa, że będziecie się z tego jeszcze śmiać panowie marynarzowie. ;)

    • 99 27

    • (1)

      a mylisz się bo stoją w Gdańsku w Nowym Porcie wczoraj jechały pociągami

      • 2 9

      • mowa była o Abramsach dla Polski, ale PISi móżdżek tego nie ogarnie

        • 7 2

    • A dronów ile miało być....

      • 2 0

    • Przepraszam ale lodzie podwodne to sobie sam szanowny Pan może puszczać w wannie albo w kiblu . Jeżeli chodzi o marynarkę wojenna to zawsze mówimy o Okrętach Podwodnych. Których zreszta nie mamy oprócz składu muzeum

      • 2 3

  • po co nam okręty podwodne? (8)

    To tylko zbędny koszt nikomu nie potrzebny

    • 103 79

    • Na Bałtyk nie potrzebujemy okrętów w ogóle. (5)

      Bałtyk to wielkie jezioro tak na prawdę. Wszędzie doleci samolot śmigłowiec, a nawet rakieta odpalona z brzegu. Okręt na Bałtyku jest jak tarcza na strzelnicy. Rosjanie Ukraińcy czy nawet teoretycznie Niemcy i tak przyjdą do nas od strony lądu. Na kogo mają być te okręty? Na Szwecję Danię czy na Finlandię? W naszym przypadku jak najwięcej czołgów i dronów.

      • 22 14

      • 99% zgody... (2)

        1% to te czołgi. To broń ofensywna, której Polska nie potrzebuje. Przede wszystkim obrona powietrzna: samoloty (i to nie f-35), systemy rakietowe, drony, helikoptery bojowe i transportowe...

        • 5 4

        • witome ruskiego, OP w wersji bałtyckiej jest absolutnie niezbędny, wyposażony (1)

          w rakiety Tomahawk niszczące cele w Waszej Rossji. Oczywiście nie mamy na myśli waszych OP, które wpłynęly na Bałtyk a nie mogą się zanurzyć bo się rozwalą, mowa o OP przeznaczonych na Bałtyk, które potrafią się świetnie ukryć.....przed wami Wania.

          • 3 4

          • Boże. Ile trocin w głowie.

            • 0 0

      • Jesteś pewien?

        • 1 1

      • i szybkie kutry rakietowe/patrolowe klepane w jakiejsc stoczni na zalewie wislanym...

        • 0 0

    • Za to abramsy na odsłoniętych równinach bez wsparcia lotnictwa są super.

      • 6 1

    • W przypadku pelnoskalowego konfliktu OP faktycznie sa niepotrzebnie. Zostana zatopione, i to raczej szybko.

      Istnieje jednak mnóstwo stanów pośrednich pomiędzy pokojem, a otwartą wojną. Zaliczyc mozna fo nich hybrid warfare, jakieś punktowe działania nieregularne, "gubienie" min na podejsciach do polskich portów, niszczenie polskiej infrastruktury morskiej przez "nieznanych sprawcow" i wiele, wiele innych możliwości szkodzenia nam.
      Dlatego Polska MW wyposazona m.in. w okręty podwodne musi mieć możliwość ochrony naszych interesów. Inaczej moze zniknac 45 proc dostaw towarow, dotychczas realizowanych przez porty.
      Tylko i aż tyle.

      • 6 1

  • Kolejny irracjonalny zakup naszego rządu. (28)

    Nikt w Europie nie używa Abramsów, jeśli chcemy nabyć nowe czołgi powinniśmy nabyć Leopardy.

    Ponadto, o czym się nie mówi te 250sztuk to jedynie pierwsza transza. Spekuluje się o trzech. 750 czołgów - chcemy powtórzyć operację Barbarossa? Kaczyński pod tym względem zatrzymał się na latach 60.

    Polska nie posiada obecnie obrony przeciwlotnicznej. Nasza marynarka istnieje już nawet nie na papierze.

    Od 20lat nie możemy nabyć bojowego wozu piechotu, bo stare trepy uparły się że musi "pływać" co wyklucza większość sensownych konstrukcji. Po czym oni chcą pływać - nie wie nikt.

    Nie mamy zupełnie samolotów szturmowych i smigłowców bojowych do wsparcia sił lądowych.

    Nie mamy dzięki agentowi smigłowców transportowych. Pełna padaka.

    • 154 60

    • Naszą zbrojeniówkę należy zaorać i budować od nowa. (2)

      A sprzęt zamówić zagranicą. U nas to januszerka i dziadostwo, które nie potrafi wyprodukować pocisków do poradzieckich czołgów od 30lat.

      Jedyna udana konstrukcja to Rosomak, ale to rozwiąznie licencyjne.

      Są pomysły na Kraby i Kryle, również w oparciu o zagraniczne rozwiązania, a produkcja idzie jak po grudzie.

      Stocznie są do niczego jak wynika z artykułu.

      • 10 4

      • ona juz dawno jest zaaorana - brak finansowania, zamowien zrobil swoje

        teraz to takie zaklady pracy chronionej - zostali tylko ci co nic nie potrafia.

        • 9 0

      • inwestor katarski mial ogarnac temat, ale Donka wykopali i sie rozmyło, a mialo byc piknie...

        • 1 1

    • Kupić Passat tdi od Niemca z cofniętym licznikiek (2)

      • 6 10

      • Nie stać nas, wydaliśmy wszystko na różańce taktyczne dalekiego zasięgu z Watykanu. (1)

        • 21 4

        • teraz bedzie duzo popowodziowych, funkiel nowka niesmiganych...

          • 1 0

    • (3)

      Ważne że ciebie mamy bajkopisarzu

      • 4 19

      • Ależ rzeczowy i wnikliwy komentarz... (2)

        Ileż pogłebionych i analitycznych treści.

        • 13 1

        • Jakby płacili 1 PLN od wpisu, to może bym się wysilił.

          A za 30 groszy to szkoda wysiłku.

          • 6 2

        • Czego ty się spodziewasz po Nowogrodzkim trollu za 60gr od wPiSu?

          • 8 4

    • Leopardy? (2)

      Bardzo chętnie ale nowoczesnej amunicji Niemcy sprzedać do tych czołgów nie chcą. Tym samym dysponujemy L2 z amunicja nie robiąca krzywdy T80

      • 10 4

      • Tjaaaa. Za to Jankesi chętnie nam dadzą najnowsze wyposażenie o_O (1)

        • 5 0

        • to wiadomo że to nie będzie ten sam abrams co dla US army

          pancerza ze zubożonego uranu nie eksportują - więc nam też nie sprzedadzą "pełnej" wersji tylko eksportową...

          zresztą nasze t72 to też jest wersja t72m czyli eksportowa słabiej opancerzona i wyposażona niż sowiecka

          jedyną opcją na nieobcięty produkt jest uczestnictwo w programie budowy - ale tym nie jesteśmy zainteresowani pomimo zaproszeń ze strony Niemiec i Francji...

          • 0 0

    • (2)

      Napisz proszę, kto praktycznie od ręki sprzedałby nam taką liczbę Leopardów.

      • 4 4

      • (1)

        Ten od respiratorów

        • 15 0

        • Wtedy miibysmy Leopardy widmo, jak mamy respiratory widmo.

          • 4 0

    • (2)

      Ignorancja nie boli. Jeżeli nie rozumiesz argumentu o pływaniu to nie rozumiesz kompletnie nic. Spróbuj sobie przeprowadzić dywizję zmechu po mostach pontonowych w realiach usieciowionego pola walki jak teraz. Taka przeprawa nie ma więcej niż 15-20 minut od czasu jej rozłożenia do zasypania jej ogniem artylerii.

      • 5 9

      • Tak do 1980r. bym się zgodził. (1)

        Obecnie założenie jest takie, że podczas konfilktu konwencjonalnego (który w myśl naszej doktryny jest konfliktem obronnym), lotnictwo powinno zabezpieczyć nasze niebo i z dystanu zlikwidować pozycje artylerii przeciwnika.

        Służyć temu mają dane satelitarne od sojuszników, pociski dalekiego zasięgu i nisko-wykrywalne myśliwce.

        Nasza OPL (nieistniejące) ma likwidować zagrożenie wynikające z lotnictwa przeciwnika.

        Nasza OPR (nieistniejąca) ma eliminować pociski balistyczne typu Iskander, które zagrażałyby np mostom lub zaporom.

        Nasza atryleria ma zając się niedobitkami sił przeciwnika.

        W naszej doktrynie nie ma miejsca na szturm terytorium przeciwnika, gdzie istniałaby konieczność przekraczania rzek etc.

        Chcemy robić oblężenie Stalingradu? Rosomaki, które pływać potrafią w zupełności zaspokojają potrzeby .

        • 10 3

        • na defiladę kupują

          czołg tańszy niż samolot, medialny (4P i P), a sztuka jest sztuka.
          Uważam, że właśnie na takim etapie jesteśmy, mentalnie.

          • 0 0

    • Wiadomo, dlaczego polscy generałowie chcą pływać transporterami (1)

      Bo wiadomo od dziesięcioleci, że obroną przeciwlotniczą mamy słabą. Myśliwce - mało i nie najlepsze. W związku z tym przed lotnictwem przeciwnika nie obronimy ani mostów stałych np. przez Wisłę ani pontonowych. Jedyna nadzieja w tym, że chłopaki w takim Fordonie 50-cioma Rosomakami przepłyną Wisłę. No nie wiem, jak im to pójdzie, rzeka tam szeroka, nurt szybki.

      • 2 3

      • wartki, nie szybki....nurt

        • 1 1

    • Jakiego rządu?

      Przecież my nie mamy obecnie rządu. To jest zwykły nierząd.

      • 10 1

    • Wojak (3)

      Rozumiesz że leopardów nie ma?? Nie ma kto ich wyprodukować. Te 50 sztuk które kupili Węgrzy są montowane z kadłubów pochodzących z muzeów. Tak naprawdę nie ma już czołgów. Można albo od nowa wyprodukować co zajmie lata albo kupić abramsy które są. Na dziś dzień trzeba wycofać 500 czołgów t72 i pt91 i zastąpić je powiedzmy 400 nowoczesnymi czołgami. Mając 250 Leo i 500 abramsow mamy zabezpieczone siły pancerne na lata.

      • 1 1

      • Na lata pokoju. (2)

        Tylko po kiego czołgi w czasie pokoju?

        • 1 0

        • Po to, żeby trwał on jak najdłużej

          • 1 0

        • znasz maskymę

          chcesz pokoju szykuj się do wojny ?

          • 1 0

    • a kto swego czasu dowódctwo MW przniósl do Warszawy?

      • 1 0

    • Tępy jesteś

      bo z punktu widzenia naszego kraju to jeden z bardziej racjonalnych zakupów ostatnich lat.

      • 0 0

  • (1)

    Wszyscy bedziemy patrzeć na nie przez łzy. Bo MON nie ma na nie pieniędzy. Pójda z pozyczki albo z pieniedzy przeznaczonych gdzie indziej. I bedziemy je spłacać latami. Fanaberie Kaczyńskiego.

    • 85 41

    • Trzeba spłacić roszczenia za mienie bezspadkowe, właśnie przez takie zakupy sprzętu i pożyczki w ich bankach

      • 0 0

  • ***** *** (5)

    wstyd i hańba dla narodu polskiego

    • 104 58

    • A może 5 gwiazdek i 2 dobrze wygląda

      • 10 8

    • I Kukiza też. (1)

      • 9 2

      • kukuza wazeliniarza lizacza PISpupci?

        • 5 0

    • ^^^^^ ^^

      wstyd dla Polski

      • 6 4

    • A te gwiazki na górze to co oznaczają?

      • 1 1

  • Panie Lipka, Błaszczak pana zapewnił że w przyszłości żadnych okrętów nie będzie czy może sam Premier a może Prezydent. (5)

    • 28 41

    • Tylko bez zgrywania się... (1)

      Do tego nie trzeba ani Płaszczaka ani Pinokia.

      • 8 4

      • Jasnowidz?

        • 2 2

    • Bardzo nieładnie z Twojej strony, że tak piszesz

      • 0 2

    • Wrocil tusk znowu kupi (1)

      60 letnie okręty z Norwegii

      • 3 4

      • Lepsze to niż śmigłowce zakupione przez Maciora.

        • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.