Fakty i opinie

stat

Marzenie z Kubicą

Podczas spotkania z Robertem Kubicą Julek był bardzo odważny. Dla swojej gdyńskiej szkoły zdobył autograf ze specjalną dedykacją.
Podczas spotkania z Robertem Kubicą Julek był bardzo odważny. Dla swojej gdyńskiej szkoły zdobył autograf ze specjalną dedykacją. fot. Rafał Dadej

Dziewięcioletni Julek z Gdyni prawie rok czekał na realizację swojego najskrytszego marzenia - spotkania z Robertem Kubicą. Dzięki fundacji Trzeba Marzyć, udało się je zrealizować, choć wizyta była utrzymana w wielkim sekrecie.



Udział znanych osób w akcjach charytatywnych to:

dowód ich dobrego serca i dobrej woli

73%

strategia marketingowa, która pozwala im przebić się do mediów

10%

zachowanie często wymuszone umowami sponsorskimi

17%
Na spotkanie z Robertem Kubicą Julek musiał pojechać do Szczecina. Tam w czwartek, wraz z trzema innymi chorymi chłopcami, mogli mieć przez 40 minut swojego idola wyłącznie dla siebie.

- To już było trzecie podejście do realizacji marzenia Julka. W końcu się udało, choć od początku był jeden warunek sponsorów: nie mogliśmy ujawniać tego spotkania do publicznej wiadomości - mówi Rafał Dadej z fundacji Trzeba Marzyć, która specjalizuje się w realizacji marzeń chorych dzieci.

Julek, choć normalnie chodzi do szkoły, musi być regularnie poddawany rehabilitacji, bez której groziłaby mu deformacja i stawów, i kręgosłupa. Ponadto musi mieć sztucznie obniżane ciśnienie, bo dostałby zawału.

- Był tak podniecony tym spotkaniem, że mama musiała dać mu leki uspokajające. Przez to, że często przebywa w szpitalach, nauczył się walczyć o swoje. Na spotkaniu z Robertem w ogóle się nie bał, siadał mu na kolanach, załatwił nawet dla swojej szkoły plakat ze specjalną dedykacją - relacjonuje Dadej.

Podczas spotkania Robert Kubica okazał się wyjątkowo otwarty, odpowiadał nawet na najtrudniejsze pytania.

- Mówił, że podczas wyścigów padają słowa, których w szkole nie usłyszą. Chłopcy pytali go także o relacje z innymi kierowcami - ten sprytnie opowiadał, że z niektórymi mało rozmawia, ale dlatego, że oni z natury mało mówią - opowiada Rafał Dadej.

Spotkanie z Robertem Kubicą było 251. dziecięcym marzeniem, zrealizowanym dzięki fundacji Trzeba Marzyć.

Wszystkie osoby, które chciałyby pomóc finansowo bądź stać się jednym z wolontariuszy, mogą kontaktować się z panem Rafałem, pisząc pod adres e-mail: rdadej@trzebamarzyc.org. Więcej informacji o Fundacji Trzeba Marzyć

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (99)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.