Fakty i opinie

Miał w aucie narkotyki i próbował przejechać policjantów

Kiedy policjanci chcieli zatrzymać do kontroli auto, którego kierowca - według zebranych przez nich informacji - miał posiadać narkotyki, 20-latek zamknął się od środka w samochodzie i próbował najechać na interweniujących policjantów. Ostatecznie mundurowi wybili szybę w bmw mężczyzny i wyciągnęli go ze środka.



Do zdarzenia doszło w Sopocie. Dzięki zebranym informacjom operacyjnym policjanci wytypowali mężczyznę, który miał posiadać w samochodzie znaczną ilość narkotyków.

Funkcjonariusze od razu postanowili zatrzymać auto do kontroli, jednak kierowca nie chciał się jej poddać i spróbował uciec. Kryminalni radiowozem uniemożliwili mu wyjazd z ulicy, a następnie - stojąc obok auta z przewieszonymi na szyi odznakami policyjnymi - nakazali mu zatrzymanie się.

Mężczyzna zamknął się od środka w swoim bmw, po czym próbował wyjechać z potrzasku policjantów, najeżdżając na policjantów. Podczas tych manewrów uszkodził też samochodem elewację budynku stojącego przy ulicy. Na szczęście żaden z funkcjonariuszy nie ucierpiał. Udało im się za to wybić szybę w aucie, wyciągnąć z niego 20-latka i obezwładnić go.

- Podczas przeszukania kierowcy policjanci znaleźli przy nim specjalnie przygotowaną puszkę po napoju, w której znajdowały się woreczki ze znaczną ilością narkotyków. Oprócz tego 20-latek miał przy sobie pieniądze w kwocie ponad 2,5 tys. zł. Policjanci zabezpieczyli pieniądze i znalezione substancje, a 20-latek trafił do policyjnego aresztu - mówi Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.
Zatrzymany 20-latek usłyszał w prokuraturze zarzuty związane z posiadaniem ponad 160 porcji środka psychotropowego 4-CMC (dopalacz o działaniu podobnym do mefedronu) oraz próbą najechania na interweniujących policjantów. Grozi mu do 10 lat więzienia. Sąd aresztował go tymczasowo na trzy miesiące.

Opinie (213) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.