Wiceprezydent Gdańska Potr Borawski: nie podniesiemy cen biletów

Ceny biletów w Gdańsku należą do jednych z niższych w kraju. I na razie tak ma pozostać.
Ceny biletów w Gdańsku należą do jednych z niższych w kraju. I na razie tak ma pozostać. fot. Monika Goldszmidt/Trojmiasto.pl

Budżet na komunikację publiczną w 2022 r. w Gdańsku będzie rekordowy i przekroczy barierę pół miliarda złotych. To przede wszystkim efekt wysokich cen prądu i paliwa. Miasto nie planuje jednak ani podwyżek ceni biletów, ani cięć w liczbie kursów. Tych ma być nawet więcej.



Czy był(a)byś w stanie więcej zapłacić za bilet na komunikację miejską?

Zobacz wyniki (1365)
W poniedziałek, 15 listopada, do gdańskiej Rady Miasta trafił projekt budżetu miasta na 2022 rok. Jeden z jego najważniejszych punktów dotyczy wydatków na komunikację publiczną. Już wiadomo, że przekroczą one barierę 500 milionów złotych.

Choć - w porównaniu do poprzednich lat - to kwota rekordowa, bynajmniej nie dlatego, że zaplanowano rewolucję przy podnoszeniu komfortu podróży pasażerów czy np. zakrojone na niespotykaną dotąd skalę unowocześnianie taboru.

Gdańsk musi bowiem na samym początku "zasypać dziury" powstałe w wyniku wzrostu cen, przede wszystkim energii.

Jak doprecyzował wiceprezydent miasta Piotr Borawski, rekord wynika z wysokich podwyżek cen prądu (+32 proc.) i paliwa (+22 proc).

- Stajemy na głowie i robimy wszystko, aby w tych warunkach nie ograniczać liczby kursów autobusów i tramwajów (ich liczbę nawet delikatnie zwiększymy) ani nie zmieniać cen biletów, ale w tych warunkach finansowych to naprawdę niezwykle trudne zadanie - podkreśla Borawski.
Porównanie wydatków Gdańska na komunikację miejską w latach 2019-2022.
Porównanie wydatków Gdańska na komunikację miejską w latach 2019-2022. mat. prasowe
Samorządowiec zaznacza przy tym, że tylko 31,3 proc. kosztów funkcjonowania publicznego transportu pochodzić będzie z dochodów z biletów.

W dyskusji z internautami Borawski zauważył też, że "wbrew obiegowej opinii ceny biletów w naszej aglomeracji są jednymi z najniższych w całej Polsce."

Wiceprezydent Gdańska ma rację:

graf. trojmiasto.pl
Choć jednak miasto podkreśla, że mimo rekordowych kwot na komunikację miejską podwyżek cen biletów i cięć w liczbie kursów nie będzie, miejski budżet nie jest z gumy.

Większe wydatki w jednym miejscu, mogą oznaczać cięcia w innym. Tym bardziej, w obliczu zadłużenia miasta oraz planowanego zaciągnięcia kolejnych zobowiązań.

Gdańsk zadłużony na ponad miliard złotych



Przypomnijmy: w październiku informowaliśmy, że dług Gdańska z tytułu pożyczek i kredytów na koniec września przekroczył miliard złotych (dokładnie: 1,087 mld zł).

Według stanu z Wieloletniej Prognozy Finansowej z 30 września 2021 r. w latach 2022-2024 przewidziano także zaciągnięcie kredytów długoterminowych, emisje obligacji w następujących wysokościach:

  • 2022 r. - 556,5 mln zł,
  • 2023 r. - 295,5 mln zł,
  • 2024 r. - 49 mln zł.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (277)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »