Fakty i opinie

stat

Mieszkańcy Trójmiasta ruszyli po choinki

Ekspresowo, rodzinnie i z psem. Zobacz jak mieszkańcy Trójmiasta kupują choinki.


Pachnący świerk, który kłuje czy kaukaska jodła, która nie gubi igieł? Mieszkańcy Trójmiasta wybierają i kupują choinki, a sprzedawcy są podzieleni: w Gdyni cieszą się, że choinki idą jak ciepłe bułeczki, w Gdańsku natomiast martwią się konkurencją.



Czy kupiłe(a)ś już choinkę na święta?

tak, zdążyłe(a)m już ją nawet przyozdbić 31%
tak, ale czeka jeszcze na udekorowanie 21%
nie, ale zamierzam wkrótce 20%
nie, kupię tylko gałązki do stroika 3%
nie będę kupował(a) choinki 25%
zakończona Łącznie głosów: 942
- Musi być ładna, nie kupię przecież drapaka - deklarowała pani Dorota, która razem ze swoim psem szukała choinki na rynku na gdańskim Przymorzu. Każdego dnia od wczesnego rana kilkunastu sprzedawców świątecznych drzewek zachęca klientów do zakupów.

- Od lat nie było tu tylu handlujących. Konkurencja jest bardzo duża, więc łatwo nie jest - ocenia pan Zenon z Szemudu, który sprzedaje choinki od ponad trzydziestu lat.

Na większości stanowisk królują tradycyjne polskie świerki. Ceny zaczynają się od 25 zł za metr. Droższe są świerki srebrzyste, bo od 40 zł za metr. Najwyższe ceny osiągają jodły, za których metr trzeba zapłacić od 50 do 90 złotych. - Panie, ja dostanę zawału serca! - targował się emeryt, który uznał, że w obliczu konkurencji na gdańskim rynku sprzedawca obniży cenę.

Jak przyznają handlujący, w Gdyni konkurencja jest zdecydowanie mniejsza niż w Gdańsku. Dlatego łatwiej jest przewidzieć, ile choinek wystawić na sprzedaż. - Sprzedajemy głównie jodły kaukaskie, bo mają wzięcie. Nie gubią igieł i nie kłują tak jak świerk. Tyle że w przeciwieństwie do niego są bezwonne. Świerk ma tę zaletę, że pachnie - wyjaśnia Krzysztof, sprzedawca choinek z Gdyni.

Zdaniem gdyńskich sprzedawców rośnie także sprzedaż choinek w doniczkach. Przyczyn tego trendu handlujący upatrują w wygodnictwie kupujących, którym nie chce się męczyć z montażem choinki na stojaku. Drugim powodem popularności doniczkowych drzewek świątecznych ma być ekologia.

- Jak ktoś ma ogródek, tak jak ja, to po okresie świątecznym zasadzi choinkę w ogródku - uśmiecha się Marta z Gdyni, która bez wahania kupiła na tegoroczne święta świerk srebrzysty w doniczce.

- Ze 120 choinek doniczkowych zostało nam już tylko jakieś 30, więc idą, idą. Nie można narzekać - dodaje Krzysztof, handlujący choinkami w Gdyni.

Sprzedawcy narzekają jednak, że z roku na rok klienci są coraz bardziej drobiazgowi. - Zwłaszcza kobiety zwracają uwagę na szczegóły, że tu gałązka pęknięta, tu złamana, a tu igła nie w tę stronę - wylicza jeden z handlujących.

- Wiadomo, że klient przebiera i trochę trzeba się z nim nabiegać. Bo sprzedać choinkę nie jest wcale tak łatwo - przekonuje Piotr, który sprzedaje świąteczne drzewka w Orłowie.

Na święta nagraliśmy naszą wersję kolędy "Przybieżeli do Betlejem pasterze". Zobaczcie jak śpiewamy.

Posłuchaj naszej odjechanej kolędy.

Opinie (121) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.