Fakty i opinie

stat

Mieszkańcy projektowali wrzeszczańską "wysepkę"

Zdaniem obecnych mieszkańców "wyspeki", hałas aut i tramwajów jest nie do zniesienia.
Zdaniem obecnych mieszkańców "wyspeki", hałas aut i tramwajów jest nie do zniesienia. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Mieszkańcy Wrzeszcza oraz członkowie kilku stowarzyszeń wspólnie zastanawiali się jak powinna wyglądać przyszłość tzw. "wysepki" we Wrzeszczu zobacz na mapie Gdańska. Najbardziej radykalni byli sami mieszkańcy tego terenu, którzy są zwolennikami wyburzenia istniejących domów.



Lidia Makowska, ze stowarzyszenia Kultura Miejska, prezentuje prace grupy drugiej.
Lidia Makowska, ze stowarzyszenia Kultura Miejska, prezentuje prace grupy drugiej. fot. Krzysztof Koprowski/trojmiasto.pl
Dyskusję nad przyszłością tego miejsca zorganizowali planiści z Biura Rozwoju Gdańska. Uczestnicy podzielili się na trzy kategorie: zachowawczych, umiarkowanych i radykałów, wśród których - co może dziwić - znaleźli się przede wszystkim mieszkańcy domów na terenie "wyspy".

Pomysły grupy osób, które były za utrzymaniem istniejącej zabudowy, skupiły się na wyciszeniu tramwajów poprzez ogrodzenie ich ekranami dźwiękoszczelnymi lub nawet poprowadzenie torów w dźwiękoszczelnej tubie. Zaproponowano też budowę tunelu dla pieszych łączącego ul. Lendziona poprzez "wysepkę" z rejonem ul. Jesionowej. Tunel ten pozwoliłby także na przejście wzdłuż całej "wyspy", co obecnie ze względu na torowisko, jest niemożliwe.

Jak należy przekształcić obszar wrzeszczańskiej "wysepki"?

Należy poprawić jej obecny wygląd i starać się wyelimonować uciążliwy hałas tramwajów

13%

Trzeba dokonać częściowych wyburzeń i stworzyć w ich miejsce nowe obiekty, o funkcji innej niż mieszkalna

30%

Powinno się wyburzyć całą zabudowę, wyprostować al. Grunwaldzką oraz torowisko tramwajowe

57%
Zwolennicy umiarkowanych przekształceń proponowali zmiany w zabudowie. Padł pomysł realizacji budynku nad jezdnią al. Grunwaldzkiej w kierunku Oliwy, w rejonie skrzyżowania z ul. Lendziona. Taki obiekt pełniłby także rolę kładki na "wysepkę". Ponadto sugerowano przełożenia torowiska na stronę wschodnią, co pozwoliłoby wyprostować skręcające w tym miejscu tramwaje, a co za tym idzie zmniejszyć hałas. W miejsce kilku wyburzonych budynków o niskich walorach estetycznych i historycznych, zaproponowano utworzenie obiektów dla młodzieży np. skateparku.

Grupa trzecia była za największymi zmianami. Jej członkowie chcieli "wyprostować" torowisko oraz wschodnią jezdnię al. Grunwaldzkiej, aby na całej jej długości był utrzymany schemat "droga - tramwaj - droga". W wyniku takiego zabiegu, budynki na "wysepce" zostałyby zburzone, za to możliwe byłoby stworzenie nowej przestrzeni pod zabudowę od strony Galerii Bałtyckiej. Tutaj zaproponowano budowę biurowców (z usługami na parterach) oraz jednego budynku o funkcji biurowo-mieszkalnej lub biurowo-hotelowej przy skrzyżowaniu ul. Lendziona z al. Grunwaldzką. Rzucono też pomysł budowy kładki nad al. Grunwaldzką, która połączyłaby ul. Dekerta poprzez perony tramwajowe z I piętrem Galerii Bałtyckiej. W ten sposób Wrzeszcz zyskałby atrakcyjny punkt widokowy nad aleją Grunwaldzką. Jednocześnie zostałyby także utrzymane, przyjazne dla pieszych przejścia naziemne w rejonie skrzyżowania z ul. Słowackiego. Zasugerowano stworzenie również nowego przejścia naziemnego przez al. Grunwaldzką na przedłużeniu istniejącego pasażu między Galerią Bałtycką a Hydrobudową.

Co ciekawe, grupa trzecia składała się niemal w całości z obecnych mieszkańców "wysepki". Tłumaczyli oni, że ze względu na hałas na tym terenie w ogóle nie powinno być mieszkań. - Oby już nikt nie musiał tak cierpieć jak my - kwitowali.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (197)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.