Fakty i opinie

stat

Mikołaj z zakładu karnego w podstawówce

Pan Dariusz, na co dzień odsiaduje wyrok w zakładzie karnym i pracuje w SP 62. Na prośbę rodziców wcielił się w św. Mikołaja.
Pan Dariusz, na co dzień odsiaduje wyrok w zakładzie karnym i pracuje w SP 62. Na prośbę rodziców wcielił się w św. Mikołaja. mat. prasowe

Za dnia "złota rączka" w Szkole Podstawowej nr 62, wieczorem... więzień zakładu karnego na Przeróbce. Choć pan Dariusz jeszcze odsiaduje wyrok trzech lat więzienia za przestępstwa przeciwko mieniu, w szkole nikt nie miał wątpliwości, że to on powinien wcielić się w rolę świętego Mikołaja.



Jakbyś zareagował, gdyby w szkole twojego dziecka miał pracować skazany?

zgodziłbym się, przecież taki skazany byłby starannie wytypowany 31%
tak, pod warunkiem, że nie odsiadywałby wyroku za przestępstwa seksualne wobec dzieci 47%
miałbym poważne wątpliwości, ale byłbym otwarty na argumenty 16%
nigdy bym się na to nie zgodził 6%
zakończona Łącznie głosów: 956
Od pół roku pan Dariusz, więzień zakładu karnego na Przeróbce, pracuje nieodpłatnie w Szkole Podstawowej nr 62 przy ul. Kępnej 38 zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku. Jego główne zajęcie to remonty i konserwacja pomieszczeń szkolnych, a także prace porządkowe. Dyrekcja szkoły jest ze swojego pracownika bardzo zadowolona. Tak bardzo, że poprosiła go, by wcielił się w rolę szkolnego św. Mikołaja.

- Pan Dariusz jest częścią naszego grona. Tak jak każdy więzień, który tu pracował przed nim. A przez prawie pięć lat było ich już u nas dziesięciu - mówi Marzenna Rydlewska, dyrektor SP 62. - Tacy pracownicy są nam bardzo potrzebni. Budynek szkolny potrzebuje stałej modernizacji i napraw. Pracujący tu więźniowie mają umiejętności i kwalifikacje niezbędne do tego, aby o to zadbać.

Wiezień, który na co dzień odsiaduje wyrok trzech lat za przestępstwa przeciwko mieniu, zdobył sympatię władz szkoły i co najważniejsze ich... zaufanie.

- Mamy już doświadczenie w takiej współpracy i potrafimy rozpoznać, komu można zaufać i kto do pracy tutaj się nadaje - mówi Katarzyna Rachwalska, pedagog szkolny. - I dlatego zaproponowaliśmy mu, aby pomógł nam w przygotowaniu imprezy mikołajkowej dla najmłodszych uczniów naszej szkoły.

To co przekonało szkołę do współpracy z panem Dariuszem, to jego zaangażowanie.- Sam wychodzi z inicjatywą. Przez całe wakacje malował ściany korytarzy w szkole, bo stwierdził, że są za brzydkie i nie pasują do nowych podłóg - mówi mjr Robert Witkowski, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Gdańsku.

Więźniowie z zakładu karnego na Przeróbce pracują w wielu miejscach: przy porządkowaniu cmentarzy, w hospicjach, instytucjach pozarządowych, MONAR-ze, niemal wszystkich szpitalach w Gdańsku. Najczęściej wykonują najcięższe prace, głównie konserwatorsko-porządkowe, pomagają też w remontach. Do pracy poza więziennymi murami są starannie wybierani, zwłaszcza, gdy jest to szpital czy szkoła.

- To nie są przypadkowe osoby. Funkcjonariusze Służby Więziennej dobierają skazanych do pracy poza terenem zakładu karnego lub aresztu śledczego szczególnie wnikliwie. Zwłaszcza, jeśli mają pomagać w szkole, szpitalu czy hospicjum - dodaje rzecznik. - Posyłając ich do pracy dla konkretnej placówki kierujemy się przede wszystkim względami wychowawczymi. Zależy nam na tym, aby poczuł się on pożytecznym członkiem społeczności, w której pracuje, ale także, aby uczył się być, rozmawiać z drugim człowiekiem, aby odkrywał w sobie to, co w nim najlepsze.

Dla więźnia taka praca to nie tyko szansa na kontakt z zewnętrznym światem, ale też namiastka tego, za czym najczęściej tęskni- normalnym życiem. - Cieszę się, że mogłem sprawić radość tym dzieciom. Jestem też zaskoczony. Miałem być tylko w klasie przedszkolnej a okazało się, że rodzice prosili, żebym poszedł też do innych klas - przyznaje pan Dariusz.

Codziennie zakład karny w Gdańsku opuszcza ok. 140 osadzonych, którzy pracują poza murami więzienia bez konwojentów w blisko 40 instytucjach.

Opinie (111) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.