Fakty i opinie

Miłośnik survivalu wezwał policję do lasu. Szukano go do nocy

Mężczyznę odnaleziono po kilku godzinach nocnych poszukiwań.
Mężczyznę odnaleziono po kilku godzinach nocnych poszukiwań. fot. policja

Chciał samotnie spędzić kilka dni w lasach okalających Trójmiasto. Podczas wędrówki wpadł jednak do rzeczki i doznał urazu nogi. Ranny miłośnik survivalu zadzwonił na policję w piątek około godz. 20 - odnaleziono go przed północą.



Zdarzyło ci się spędzić noc w lesie?

wielokrotnie, także samotnie 20%
tak, ze znajomymi/rodziną 27%
nie, chociaż to może być ciekawe doświadczenie 23%
nie, nie widzę w tym żadnego sensu 30%
zakończona Łącznie głosów: 3574
Survival to rodzaj aktywności ukierunkowanej na gromadzenie wiedzy i umiejętności mogących przydać się do przetrwania w warunkach ekstremalnych. Tzw. survival zielony jest najbardziej rekreacyjną formą tej aktywności i - nie licząc ekstremalnych przypadków - polegać może np. na kilkudniowych wycieczkach do lasu, rozbijaniu tam polowego obozu i próbach sprawdzania się z dala od cywilizacji.

Na taką właśnie survivalową wycieczkę wybrał się pewien mężczyzna. Chciał spędzić noc na terenie rezerwatu Strugi Cisowskiej (obszar leśny na zachód od Pustek Cisowskich).

Wszystko potoczyło się jednak zupełnie inaczej, niż planował.

- 8 stycznia 2021 r. około godz. 20 na telefon 112 zadzwonił mężczyzna przedstawiający się jako miłośnik survivalu, który prosił o pomoc. Poinformował, że znajduje się w lesie na terenie rezerwatu Strugi Cisowskiej. Dzień wcześniej uległ wypadkowi - wpadł do rzeczki i doznał urazu nogi, nie mógł wstać o własnych siłach. Z powodu wyziębienia organizmu tracił siły, co dodatkowo utrudniało mu powrót do domu - mówi Jolanta Grunert z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Od razu do lasu wysłano policjantów, strażaków oraz ratowników z Poszukiwawczego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z Gdyni. W działaniach uczestniczył też pies tropiący.

Transport wychłodzonego i rannego mężczyzny.
Transport wychłodzonego i rannego mężczyzny. fot. POPR
Ostatecznie mężczyznę odnaleziono przed północą - znajdował się dość daleko od Gdyni, bo w okolicy Łężyc. Po udzieleniu mu kwalifikowanej pierwszej pomocy, został bezpiecznie ewakuowany za pomocą quada ratowniczego POPR do oddalonego o 2 km ambulansu Państwowego Ratownictwa Medycznego.

Opinie (321) ponad 20 zablokowanych

  • No i bardzo dobrze ! (6)

    • 75 24

    • (1)

      gdyby kózka nie skakała... a maseczkę miał ?? żeby tam saren i dzików nie pozarażał

      • 13 12

      • i wiewiórek

        • 11 3

    • co za cham, do lasu poszedł (1)

      kto to pomyślał, szwędać się po lasach, mógł jak normalny obiwatel oglądać w tym czasie "Klan" i "Śmiechu Warte"

      • 13 1

      • Taki nasz Rambo co sam się nie ulecza

        • 1 1

    • Brawa dla ratowników, a także dla odważnego Pana. Ja jak się ściemnia ani myślę wchodzić do lasu.

      • 7 0

    • każdy smarkfon ma GPS i pozycję z dokł. do 10m

      już nie mówię, że sam operator też jest w stanie ciebie namierzyć z dokł. do 100m
      więc ta akcja poszukiwania ... to albo ściema albo trafiło na prawdziwych id**otów

      • 2 0

  • Co za harpagan (18)

    Dobrze, że szczęśliwie się zakończyło. Z samych Łęzyc na Cisową spacerem idzie się z 40-50 minut max. Ze Strugi Cisowskiech to chyba z 20 minut. Obrażeń się nabawił chłop jakby przez górskie szlaki się przedzierał:D

    • 360 18

    • powinien sie na szachy przerzucic (1)

      • 55 1

      • albo Warcaby

        mniej kontuzji

        • 4 0

    • (12)

      Dobrze zrobił chłopak, że nie napisał na forum trujmiasto, bo by go tu dobili.
      Zaraz, dzwonił o 20 godz, a znaleźli go o 24tej?
      Znaczy jak, czekali na zezwolenie z Berlina, Moskvy i Bruxeli?

      • 15 21

      • Nie. Na zezwolenie samego jarosława, (3)

        a ten jak wiadomo - zwykł spać do południa...

        • 23 10

        • (2)

          Jestem szalenie ciekaw, co począłby Doncio.

          • 10 16

          • Włącz TVPiSs to sie dowiesz a jeszcze jadu i szczyn łykniesz

            • 3 3

          • "Doncio" nie zarządzał jednoosobowo państwem.

            • 0 0

      • (5)

        na SORze przyjdzie mu czekać 20h więc lepiej niech ze sobą weźmie zapasy jedzenia

        • 50 0

        • (3)

          Ja kiedyś czekałem na SOR ponad 7h ze złamaną nogą. W nocy. Dookoła jakieś pijaczki, awantury, tłok, smród.
          To był dopiero survival.

          • 55 0

          • (2)

            Standard
            Ja z atakiem kolki nerkowej podobnie.
            Przede mną zaszczani pijacy

            • 25 0

            • Znam ten ból...

              Miałem parę dni temu.
              Szacun że typek spróbował swoich sił

              • 7 1

            • Kolka nerkowa choć bardzo boli, nie jest zagrożeniem życia i takich zostawiają na koniec.

              • 4 2

        • oraz śpiwór i poduszkę...

          • 3 0

      • Byli zajęci pilnowaniem pomnika

        • 3 1

      • nie, geniusz nie wziął karty sim

        i nie mogli go zlokalizować jak się rozłączył a współrzędnych gps im nie podał (na 112 możesz zadzwonić bez karty) .

        • 1 0

    • Miękiszon (2)

      U nas na wsi na Mazurach, facet sam poszedł rąbać drzewo do lasu, a to upadając połamało mu obie nogi. Czołgał się dwa kilometry do drogi. A, gość miał 60 lat.
      Historia wydarzyła się na prawdę.

      • 23 0

      • ....każdy ....

        ....by się czołgał gdyby nie miał ze sobą telefonu bo zakładam że Twój bohater nie miał ,tak czy inaczej działanie w warunkach ekstremalnych wymaga hartu ducha i dużo samozaparcia a tego niestety obserwuje deficyt u młodych ;)

        • 8 0

      • Naprawdę ?

        • 0 0

  • (37)

    I bardzo dobrze zrobił bo przetrwał. To jest survival, wiedzial gdzie się znajduje i potrafił w zrozumialy i skuteczny sposób to przekazać osobom, które przyszły z pomocą.
    Poza tym to był bushcraft czyli puszczaństwo, przebywanie na łonie natury we względnie prostych warunkach a skonczylo sie szkołą survivalu.

    • 248 46

    • (22)

      Podejrzewam, że jednak następnym razem zabierze ze sobą lokalizator gps ;)

      • 18 2

      • Jakiś ty podejrzliwy!

        • 7 1

      • (13)

        Lokalizator GPS mial w telefonie z ktorego dzwonil geniuszu. Raczej obstawiam, ze policja nie umiala tych danych uzyc.

        • 16 5

        • (11)

          Wyobraź sobie, że na rynku jest sporo telefonów, które nie mają wbudowanego GPSa, googla, fejsbuka i innych tego typu atrakcji. Myślę, że pan surwiwalowiec mógł taki aparat posiadać, ponieważ idea tego typu przygód polega właśnie na tym, żeby odciąć się od codziennego świata i wszystkich jego bodźców. No ale nie wiem, czy ci się to zmieści w głowie.

          • 10 6

          • (2)

            Znasz go i wiesz jaki mial telefon?

            • 6 2

            • A ty znasz i wiesz? Napisałem, że "myślę", tzn. zgaduję, domyślam się. Umiejętność czytania tekstu ze zrozumieniem się kłania.

              • 5 5

            • Wystarczy wiedzieć na ile czasu wystarczy bateria w smarfonie

              By na wyprawę do lasu zostawić go w domu.....

              • 3 0

          • (5)

            I odcial sie od calego swiata wlasnie biorac telefon z ktorego dzwonil. Masz racje twoja logika mi sie nie miesci w glowie.

            • 7 3

            • (3)

              No tak właśnie sobie pomyślałem, że porównanie funkcjonalności telefonu i smartfona oraz implikacje wynikające z posiadania tego drugiego na wyprawie surwiwalowej, na której z definicji człowiek chce się odciąć od cywilizowanego świata, przekroczą twoje skromne możliwości. No cóż, mogę cię zapewnić, że naprawdę jest mi bardzo przykro. W każdym razie próbowałem

              • 4 2

              • (2)

                I odcial sie od tego swiata biorac telefon, ktory mozna namierzyc z poziomu sieci. Widze, ze masz problem z ogarnieciem swoich wlasnych teorii.

                • 2 5

              • A ja widzę, że ciągle masz problem z kojarzeniem prostych faktów i rozumieniem tekstu pisanego." Namierzyć z poziomu sieci"... tja. No to super go namierzyli z poziomu sieci, skoro szukali go 4 godziny. I znaleźli go tylko dzięki psu oraz dzięki temu, że sam opisał, gdzie jest. Jakbyś ogarniał temat, to byś wiedział, że lokalizacja na 112 w Polsce działa dość średnio, a w środku lasu to już prawie wcale.

                Oczywiście brawa dla strażaków i gliniarzy. I tobie też radzę szanować tych wspaniałych ludzi, bo z twoim nieogarnięciem życiowym prawdopodobnie, niestety, będziesz kiedyś potrzebował ich pomocy.

                • 5 0

              • W terenie leśnym namierzenie kogoś z poziomu sieci wcale nie musi być proste. To nie CSI, że magicznie w ciągu kilku sekund po nawiązaniu połączenia uzyskuje się lokalizację z dokładnością do kilku metrów.

                • 3 0

            • Z kazdego telefonu mozna zadzwonic na 112 nawet bez karty sim i bez odblokowywania

              Z kazdego telefonu mozna zadzwonic na 112 nawet bez karty sim i bez odblokowywania

              • 3 0

          • loklizację ma operator 112 samego GSM automatycznie, no ale las i ciemno to i nie mogli znaleźć (1)

            możesz dzwonić nawet z tel dla seniora sprzed 20 lat

            • 3 0

            • Srutututu. Ostatni przykład gdy ranny facet dzwonił po pomoc i rozmawiał ponad godzinę przez telefon nim go odnaleziono. Takie rzeczy tylko w CSI. Oczywiście w środku miasta gdzie jest spora ilość BTSów można jakąś tam triangulację wykonać. Ale za miastem gdzie telefon łączy się maks z jedną bazą już tak się nie da. Można ocenić azymut i ewentualnie odległość, ale błąd jest ogromny.

              • 10 0

        • A może GPS jednak nie dał rady? To wbrew pozorom dosyć wrażliwy na zakłócenia system, a do tego w smartfonach mocno wspierający się danymi z internetu. Do tego antena w smartfonach ma pewnie wielkość główki zapałki, co wprost przekłada się na możliwości odbiornika. Jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację, że GPS przez dłuższy czas nie był w stanie określić pozycji bo odbiornik jest w gęstym lesie, a zasięg jest tylko taki, że można wykonać połączenia alarmowe ale brak transmisji danych.

          • 1 0

      • GPS (4)

        Ma w telefonie przecież. Ale to na nic bo w gęstym lesie się gubi przez drzewa

        • 0 4

        • (3)

          Predzej zgubi w lesie sygnal sieci komorkowej niz sygnal GPS.

          • 5 0

          • żeby dobrze łapać gps jest potrzebny otwarty teren a jak dzrzewa sa to nie za bardzo łapie (2)

            • 2 2

            • (1)

              W lesie byles drzewa widziales. A teraz wez swoj telefon i stan dwa metry od okna i sprawdz czy lapie. Zlapie minimum kilka satelitow. Jak jest to telefon wyprodukowany przynajmniej w 2016 roku to ma zapewne wsparcie dla gps, glonass i baidou, a jak nowszy to jeszcze dla galileo.

              • 2 0

              • I co Ci po tych wszystkich systemach, skoro w smartfonach są one wspierane danymi z internetu? Wyłącz transmisję danych albo w ogóle GSM, wejdź w gęsty las i włącz GPS. Zobaczymy po jakim czasie odbiornik z anteną wielkości główki zapałki znajdzie pozycję.

                • 3 0

      • ale on wiedzał gdzie jest, tylko ratownicy mieli problem żeby go odnaleść (1)

        a lokalizacje to ma każdy telefon teraz i zresztą w czasie dzwonienia też pokazuje pozycję dzwoniącego z danych gps, ale las i ciemno to nie mogli chłopa znaleźć

        • 1 2

        • Ja łażąc po górach zabieram ze sobą dwa telefony - typowego smarta, który zrobi kilka fotek, ma gps, mapy z lokalizacją i baterie wystarczającą ledwo na 1 dzień oraz drugi telefon typu nokia 105, który po prostu dzwoni, ale bateria wystarcza na 3-4 tygodnie. Po jednym dniu smartfon do niczego ci się nie przyda. Bohater artykułu zadzwonił po pomoc o godzinie 20 a kontuzji doznał dzień wcześniej - łączymy fakty.

          • 3 0

    • puszczaństwo (puszczanie się) to jednak trochę inna branża

      • 15 3

    • bzdury (6)

      Jakie bzdury piszesz.... Gdyby chociaż miał minimalne pojęcie gdzie jest to akcja trwała by do 30 min na 4h.... Mam nadzieję że będzie musiał pokryć koszty akcji...

      • 6 19

      • Tak jak i wszyscy inteligenci korzystający z TOPRu?

        • 8 0

      • (3)

        Pokrywa koszty tej akcji co miesiac w podatkach, ktore odprowadza czy to pracujac czy robiac zakupy.

        • 15 2

        • Koszty akcji ratowniczych (2)

          Organizacje takie jak topr,popr,gopr, wopr nie pobierają zapłaty za akcje ratownicze. Nie są tez finansowane przez państwa a jedynie przez środki własne lub sponsorów. Jedynie OSP dostaję dotacje z mswia oraz budżetów gmin/miasta.

          • 5 2

          • To bardzo zle. topr, popr, gopr powinny byc finansowane z podatkow zamiast Rydzyka, kosciola czy Strazy Miejskiej.

            • 9 0

          • Dlatego OSP jak PSP przestała wspierać WOŚP, zaczęła karitsras

            • 3 1

      • służby są opłacone z podatków

        jeleniu

        • 2 1

    • Taki bushcraftman, jak platfus

      Mogl im szpile wyslac, ciemnota. Oni tego szukają po lesie 4 h, bo źle namiary podał.

      • 2 11

    • Tak jest! Puszczaństwo, zaprzaństwo i drobnomieszczaństwo!

      Słowem - skandal!

      • 3 1

    • dzisiejsza młodzież usztywniła by se nogę klawiaturą (1)

      bo survival zna tylko z fallouta

      • 12 1

      • Widać ile wiesz o dzisiejszej młodzieży, mistrzu uogólnień.

        • 0 0

    • No nie wiem. (1)

      Ja na takie wyprawy zawsze zabieram środki przeciwbólowe. Nawet z zerwanymi więzadłami da się przejść kilkanaście kilometrów z plecakiem i w śniegu. Można zrobić z kijów laski do podpierania kulejącej nogi. Jak by przed wyjściem powiadomił rodzinę/znajomych jaką trasą będzie szedł to akcja poszukiwawcza by zajęła kilkanaście minut. Z drugiej strony to dobrze, że na początek wybrał Trójmiejski Park Krajobrazowy a nie Bieszczady.

      • 10 0

      • chyba nie warto ryzykować pogłębieniem kontuzji

        • 0 0

  • xD (7)

    Ale ze co ? Polował w lesie i jadł mech. A wodę gotował ze śniegu :))
    Taki survivalowiec ze pewnie wcześniej zrobił w biedrze zakupy na dwa dni .

    Ps. Ciekawe czy miał puchowa niebieska kurtkę i plecak :))

    • 153 54

    • Do tej puchowej kurtki

      zapewne ubrał spodnie rurki

      • 23 3

    • Przecież tu nikogo nie ma :D

      • 19 0

    • Torbe na ramienna i krzyczal Stanoskiiii

      Widziałem go

      • 9 2

    • Nie ważne co robił w lesie

      Przynajmniej nie karmił swojego sadła przy kompie.

      • 42 1

    • Wstyd i 10 metrów mulu (1)

      Prawdziwy Polak wszystko wie i robi najlepiej . Chłop próbował czegoś nowego i chwała mu za chęci oraz zapał . Czy bułkę kupił w biedronce lub lidlu , nie powinno Ciebie to interesować . Zajmij się sobą .

      • 37 4

      • A teraz przeczytaj swoją drugą linijkę jeszcze raz.

        • 2 8

    • jakby zamordował zająca pierwszy byś rzucił kamień

      bo jesteś komputerowym pieniaczem któremu nic sie nie podoba, ani żarło z puszek ani jedzenie zwierząt. Zwykły głupi hejter

      • 9 2

  • (19)

    Pewnie ~40 latek, który znowu chciał się poczuć młodo ;)

    • 123 80

    • Może i tak
      Ale i tak miał więcej werwy niż obecni młodzi.

      • 98 4

    • a mógł spokojnie siedzieć na kanapie

      chlać browara i oglądać tvn

      • 48 9

    • nie wiem, co w tym śmiesznego (6)

      Mam 47 lat.. radzę sobie w lesie. Nie nauczyłem się tego z jutuba, tylko ojciec mnie tego nauczył, mojego ojca nauczył jego ojciec, sporo tez nauczyłem się w wojsku. A Ty czego się nauczyłeś od ojca? Że można się śmiać z 40 latków, bo już tacy starzy są, że powinni w domu z piwem przed telewizorem siedzieć i czekać na zgon?

      • 102 5

      • 47?! Niemożliwe , ludzie nie żyją tak długo ;) (1)

        • 21 8

        • Dałem ci plusa

          bo mam 62 i już 2 lata jak nie nocowałem w namiocie, oraz chyba ze 40, jak nie nocowałem pod gołym niebem w błocie. Człowiek się leniwy robi.

          • 26 1

      • (3)

        18 latkom wydaje się ze 40stka to już emeryt. Zobaczycie sami za 20 lat ,ze tak nie jest.

        • 63 2

        • Oni raczej nie zobaczą bo już jako mlodzi żyją jak roboty

          • 38 0

        • (1)

          Szast prast przeleci....ot takie 15 lat.
          Masz 30..za chwilę 45...a za kolejną 60
          Ale czas popyla!

          • 24 0

          • między 10 a 20 minęły wieki

            między 20 a 30 pół życia, a między 30 a 40 to nawet nie wiem. Aż strach pomysleć jak zleci między 40 a 80. Czas zap.....a coraz szybciej

            • 32 0

    • Ty gimbusie pewnie bys zabladzil we wlasnej piwnicy:)

      • 48 0

    • Myslisz dzieciaku 17 letni ze poradzilbys sobie lepiej? (1)

      Niewiem czy zauwazyles ale to jest artykul o prawdziwym lesie i prawdziwej nocy. Nie kolejna gra na PS.

      • 53 1

      • Dzisiejsze nastolatki nie potrafią określić swojej płci a co dopiero wybrać sie na survival. Przywrócić obowiązkową służbę wojskową,bo patrzeć sie nie da na te zniewiesciale istoty. Nie potraficie nawet butów dobrze zasznurowac a bez iphona i konsoli giniecie.

        • 26 1

    • Mam pod 50 (2)

      Wciąż czuję się młodo, jestem aktywny, a kondycje mam lepszą niż połowa kolegów mojego syna. Poczekaj ze 20 lat to szybciej minie niż Ci sie wydaje. Wtedy pogadamy.

      • 48 0

      • tu sie z tobą zgodzę, kondychę zawsze można podkręcić i długo się nią cieszyć

        ale nie mów że "czujesz się jak ..." bo to brzmi jakbyś się tłumaczył. Jak ktoś mówi że czuje się 30 lat młodszy to jest to oznaką starości

        • 3 13

      • niestety to prawda - dni mijają długo, ale dekady szybciutko

        ani się obejrzysz i pyk 60 na karku, a połowa twoich kolegów już nie żyje

        • 3 0

    • Uuuu, trolling udany :)

      Spinka boomerów

      • 2 10

    • sorry batory, ja mam własnie ukonczone 40 lat (1)

      i jak patrzę na tych lalusiowatych, mdłych do granic możliwości 20-latków, słabych fizycznie i przede wszystkim psychicznie jak bąble na wietrze, do tego naszpikowanych jakimiś g*wnami typu dieta bezglutenowa, bezlaktozowa i ileś tam jeszcze plus kilogram suplementów żeby rano wstać w ogóle z łóżka, to mi się drobne w kieszeni nie zgadzają. Do tego niewielkie niepowodzenie i koniec, sypią się jak domki z kart

      • 19 0

      • tylko kto ich tak wychował?

        trudne czasy tworzą twardych ludzi, twardzi ludzie tworzą łatwe czasy, łatwe czasy tworzą słabych ludzi, słabi ludzie tworzą trudne czasy. I tak wkoło. Teraz mamy łatwe czasy. Na tyle łatwe że skupiliśmy się na rozwoju osobistym. Wmawiamy wszystkim że są w stanie osiągnąć co im się podoba. I o ile to jest zupełnie spoko, to powstaje presja by nie odstawać od reszty. Ale na tę presję młodzi nie są przygotowani bo nie nauczyliśmy ich przegrywać. I że po przegranej można się podnieść i dalej próbować. Dzieci na początku podstawówki nawet nie mają wystawianych ocen. Nie ma na nie takiej presji jak kiedyś żeby wiedziały że dały ciała i że pała w dzienniku to porażka. Itd.

        • 9 1

    • Nie wiedziałem, że w dzisiejszych czasach 40-latek to już stary człowiek.

      Dziękuję ze otworzyłeś mi oczy.

      • 8 0

  • Hahahaaa co za as (2)

    Barym Gryyyylem nie bedziesz juz hahhaahas

    • 63 37

    • Barym (1)

      ??????

      • 1 0

      • Pewnie Barym łajtem

        • 7 0

  • Brawo dla psa ! To dzięki niemu dość sprawnie namierzono tego marzyciela. (1)

    • 91 9

    • Mak Gajwer nie potrzebowałby psa.

      To pies by potrzebował Mak Gajwera.
      To tak jak ze szczepionką - Mak Gajwer nie musi się szczepić bo nabrał odporność już w łonie matki.

      • 11 1

  • Znowu Szpilka? (3)

    • 67 5

    • Szpilka został na nanga parabat (2)

      • 7 0

      • Mrożonka alpejska?

        • 1 0

      • Tak

        Ze swoim psem ...

        • 0 0

  • Zdarzyło ci się spędzić noc w lesie? (18)

    No jakie czasy takie sondaże. :)
    Każdy stary dziadu co był w woju nie raz był sam w lesie - .
    Do dziś pamiętam pewną warte kiedy był snieg ,mróz i piSSdziło na poligonie i kiedy złażiłem z swojej "rundy" i garkotłuk nalał mi czegos co nazywał herbatą i do ust w starej MEnażce - nie manierce (bo nie miałem ) przykleił mi sie metal --- oła!!! no pamiętam heheheh wode ale herbate i ten smak metalu ....o babciu :))

    • 108 16

    • Warta (8)

      He, he. Dokładnie. Też spędzałem noc w lesie, ale czułem się bezpiecznie bo kałach na plecach i 30 pestek w magazynku :-)

      • 28 3

      • He he i to ma być wojsko.

        To ja lepsze numery robiłem podczas wyjazdu na poligonie w czwartej klasie podstawówki :) Pozdrawiam Panią wychowawczynię B. Wiecek.

        • 4 9

      • Ale, że niby przed czym ten kałach miał Ciebie wybronić? (5)

        W polskim lesie to chyba przed atakiem sarny, łasicy albo jeża :) To nie dżungla, gdzie jest dużo drapieżników i zwierząt jadowitych. Żartuję oczywiście, ale przykład z artykułu pokazuje, że niebezpieczeństwo stanowią mechaniczne urazy i wychłodzenie organizmu.

        • 23 2

        • W polskim lesie groźne są

          tylko duchy

          • 3 3

        • W razie czego serią z kałacha wezwałby pomoc :D

          • 7 1

        • w polskich lasach są też niedźwiedzie - tu już nie ma żartów

          ale raczej nie u nas ;)

          • 4 1

        • Ty w Trójmiejskich lasach

          to widać że nigdy nie byłeś Rajmundziku sprzed TV....

          • 1 2

        • Jeszce sfora wilków cię nie otoczyła nocą? Kwestia czasu...

          • 3 0

      • No ;) mnie, jak na podwójnie strzeżonym tzn. z dwoma pasami ogrodzeń nagle wyskoczył ...jelonek, to strach był :)

        • 5 0

    • na obozie harcerskim za g*wniarza

      warta o 4 rano, ciemno jak w ampullae recti, nie widać nawet palców u wyciągniętej ręki. pieruńsko zimno. oczy na zapałkach, bo spać się chce. w pewnym momencie słyszysz, że ktoś się zbliża, gacie pełne, a to tylko zastępowy przyszedł cię zmienić :D ech działo się

      • 29 0

    • ..tak... (5)

      ...miło się wspomina z perspektywy czasu wielotygodniowe poligony i czas służby ,człowieka po czymś takim niewiele rzeczy jest złamać ,niestety można się załamać patrząc na dzisiejszą młodzież....
      Pozdrawiam .... były żołnierz kompani rozpoznania ,4 BOW ,( niebieskie berety :)

      • 20 2

      • (2)

        a czy tam na słowackiego pod koniec czyli lata 2000 to nie były brazowe berety?

        • 0 8

        • OTK

          Ostatnia Twoja Kariera

          • 4 0

        • Nie było

          Na Słowackiego i Grunwaldzkiej zawsze były niebieskie berety, wtedy jeszcze brązowych współczesnych naleśników WOT nie było.

          • 3 0

      • Jw 1995 (1)

        Okonek zimą 1980 r. i - 23 stopnie mrozu w nocy, a ty w namiocie z zimnym piecykiem albo w drodze do latryny. Brr, ale pozdrawiam chłopaków z kcz.

        • 4 0

        • ....pamiętam...

          ...nieopatrzne złapanie broni gołą ręką kończyło zostawieniem skóry na tejże....
          ...pozdrawiam starych szwejów :)

          • 3 0

    • 1969 Drawsko

      po 5 dobach nie zdejmowania gumofilców moje stopy wyglądały jak zrobione z jelit

      • 3 0

    • Ja robiłem za pisarza i kombinowałem z rozkazami i nie byłem na żadnym poligonie.Śmieję się z asów co nie potrafili się w wojsku ustawić.

      • 0 1

  • odważny człowiek (4)

    sam w lesie na zimnie w ,ciemności, z dzikami może i wilkami ? Podziwiam

    • 50 44

    • Ale bez mózgu. (2)

      • 10 23

      • (1)

        Spac klaunie.

        • 7 4

        • To słyszałeś przed snem?!

          • 4 4

    • Haha wilkami

      Na północy nie ma takowych, ale nieważne przecież, ważne, że jakiś mógł mu odgryźć nogę :D

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.