Fakty i opinie

stat

Mimo obietnic, nie dostaną kanalizacji

artykuł czytelnika
Trwają ostanie prace przy budowie kanalizacji na Wiczlinie. Kilka posesji jednak nie będzie mogło z niej skorzystać.
Trwają ostanie prace przy budowie kanalizacji na Wiczlinie. Kilka posesji jednak nie będzie mogło z niej skorzystać. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Zakończyły się prace przy budowie kanalizacji na ulicach Tęczowej, Śnieżnej i Gradowej na Wiczlinie. Objęły większość budynków, choć jak twierdzą mieszkańcy skanalizowane miały być wszystkie posesje. - Zapewniano nas o tym przez trzy lata. Teraz okazuje się, że było to mydlenie oczu - opowiada pani Julita, jedna z pokrzywdzonych.



Czy miasto powinno dążyc za wszelką cenę do rozwiązania tej sprawy?

tak, mimo że to kilku mieszkańców, nie mogą być pokrzywdzeni 82%
raczej tak, choć takich sytuacji jest wiele, dużo osób nie protestuje 7%
nie, jest prawo własności i trzeba je respektować 11%
zakończona Łącznie głosów: 302
O kontrowersjach związanych z budową kanalizacji na Wiczlinie pisaliśmy w 2011 roku. Wtedy trwała walka o to, by do unijnego projektu włączyć trzy ulice: Tęczową, Śnieżną i Gradową zobacz na mapie Gdyni, czyli razem około 40 domów. Nie udało się, ale pieniądze na inwestycje znalazły się w budżecie rady dzielnicy.

Ostatnie prace zakończyły się w sierpniu. Okazało się, że kilka budynków do kanalizacji nie zostanie podłączonych, co poruszyło mieszkańców, w tym panią Julitę, która nie ukrywa rozczarowania działaniami i zachowaniem miejskich urzędników.

Oto jej opowieść:

W roku 2011 mieszkańcy Gdyni Wiczlino protestowali przeciwko pominięciu ulic Gradowej, Śnieżnej i Tęczowej w inwestycji unijnej na spotkaniu rady dzielnicy. Poinformowano nas wtedy, że skanalizowanie tych ulic jest na pierwszym miejscu listy priorytetów rady, a o postępach projektu będziemy informowani na bieżąco. W tym celu pozostawiliśmy również radnym adresy e-mailowe.

Niestety, przez ostatnie trzy lata byliśmy zbywani zapewnieniami, że prace nad projektem trwają, a o rezultacie końcowym, w którym zostaje pominięte dosłownie kilka domów, dowiedzieliśmy się już po terminie odwołań. Co więcej, część mieszkańców o fakcie pominięcia ich posesji dowiedziało się dopiero od ekipy wykonawczej.

Dodatkowe kontrowersje budzi fakt, że domy wszystkich radnych dzielnicy zostaną do kanalizacji włączone, a graniczące z nimi posesje już nie. Dochodzimy do paradoksalnej sytuacji, w której domy o numerach 42 i 44 są częścią projektu, a budynek numer 46 już nie. Po konsultacjach z wykonawcą i specjalistami odrzucamy argumenty o niekorzystnym ukształtowaniu terenu. W tej sprawie do Urzędu Miasta wpłynie osobna skarga na pracę radnych.

Zdajemy sobie sprawę, że stoimy na straconej pozycji. Koszt jednorazowego sprowadzenia maszyn jest niewyobrażalny. Niestety, w momencie, kiedy większość domów na omawianych ulicach zostanie skanalizowana, nie będzie już żadnej możliwości wyegzekwowania otwarcia projektu dla pozostających bez kanalizacji kilku domów.

Byliśmy mamieni obietnicami. Kiedy czternaście lat temu budowaliśmy dom na ulicy Śnieżnej, nie wydano nam zgody na zainstalowanie szamba ekologicznego, argumentując, że i tak w ciągu następnych 2-3 lat zostaniemy dołączeni do sieci kanalizacyjnej. Jak widać, istnieje ryzyko, że nie zostaniemy do niej przyłączeni nigdy, co jest zresztą całkowicie sprzeczne z wytycznymi Unii Europejskiej. Pomijając już wymiar ekologiczny oraz zwykłą uciążliwość korzystania z wywozu nieczystości, prawdziwy problem stanowi aspekt finansowy.

Miesięcznie wywóz szamba to dla pięcioosobowej rodziny koszt rzędu 600zł (zgodnie z cennikiem Saniporu), czyli ok. 500zł więcej niż w przypadku podłączenia gospodarstwa do kanalizacji. Z prostej kalkulacji wynika, że rocznie będziemy tracić przynajmniej 6000zł płacąc przy tym takie same podatki od nieruchomości, jak osoby, których posesje zostały podłączone do kanalizacji.

Odpowiada: Bogna Ćwiklińska, przewodnicząca rady dzielnicy Chwarzno-Wiczlino: Jesteśmy jako rada dzielnicy w tej kwestii bezsilni, choć staraliśmy się, jak mogliśmy. Projekt przygotowywany przez nas zakładał skanalizowanie wszystkich ulic, zostały zabezpieczone pieniądze na ten cel. Niestety, pojawiły się problemy własnościowe. Nie udało się do tej pory wykupić nieruchomości, przez którą ma zostać poprowadzona kanaliza. Według relacji magistratu właściciel ma podbijać cenę, nie pojawiać się na spotkaniach. Dopóki ta sytuacja nie zostanie rozwiązana, mamy związane ręce, bowiem inaczej tej inwestycji nie da się zakończyć. Póki co, została odłożona w czasie do następnego roku.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (63) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.