Fakty i opinie

stat

Młodzi sportowcy z Nowego Portu: zakładnicy własnego sukcesu

Czy wysokie loty zawodników Portowca będą także przyczyną ich kłopotów?
Czy wysokie loty zawodników Portowca będą także przyczyną ich kłopotów? fot. Piotr Zdunek/czytelnik Trojmiasto.pl

Grupa zapaleńców, która przed rokiem reaktywowała w Nowym Porcie klub KS Portowiec właśnie w efektownym stylu awansowała do A-klasy. Sukces ma jednak gorzki smak, bo piłkarze amatorzy muszą sami finansować istnienie klubu, a awans to wyższe koszty.



Radość po zdobytym golu często towarzyszyła w tym sezonie zawodnikom z Nowego Portu.
Radość po zdobytym golu często towarzyszyła w tym sezonie zawodnikom z Nowego Portu. fot. Piotr Zdunek/czytelnik Trojmiasto.pl
Efektowne mecze gromadzą coraz więcej kibiców.
Efektowne mecze gromadzą coraz więcej kibiców. fot. Piotr Zdunek/czytelnik Trojmiasto.pl
- Od razu po awansie zorganizowaliśmy spotkanie zawodników i doszliśmy do wniosku, że bez regularnych składek nie damy rady. Awans do wyższej klasy rozgrywkowej oznacza dla nas bowiem większe wydatki - mówi Łukasz Hamadyk, dyrektor klubu, a zarazem radny dzielnicy Nowy Port.

Awans został zdobyty w pięknym stylu - sezon się jeszcze nie skończył, a debiutanci już mogli świętować, nie przegrywając żadnego meczu przez cały rok. Teraz będzie jednak trudniej, zarówno pod względem sportowym, jak i finansowo-organizacyjnym.

W A-klasie (szósta liga) jest już trzech sędziów, zamiast jednego, a klub musi zapłacić każdemu z nich. Do tego dochodzą nieco dalsze wyjazdy na mecze oraz wyższe wymagania dotyczące boiska.

- Boisko przy ul. Wyzwolenia 8 zobacz na mapie Gdańska wymaga choćby doraźnego remontu, byśmy mogli otrzymać licencję na grę w A-klasie. Będziemy musieli to zrobić, bo na mecze przychodzi coraz więcej mieszkańców Nowego Portu i nie tylko. Ostatnio było ok. 150 głośno i kulturalnie dopingujących osób. Miasto wprawdzie zapewnia, że do 2012 powstanie tu kameralny obiekt z prawdziwego zdarzenia, ale do tego czasu musimy zadbać o niego sami, a nie na wszystko nas stać - przyznaje Hamadyk.

Klub szuka sponsorów i ma im sporo do zaoferowania. Możliwe jest dołączenie nazwy firmy do historycznego członu "Portowiec". Właśnie rausza klubowa telewizja internetową, a od wielu miesięcy ukazuje się lokalna gazeta, symbolicznie zarabiając na umieszczanych tam ogłoszeniach.

Do tej pory sponsorem drużyny był Skok, trwają też rozmowy z firmą Achilles przeprowadzki. Piłkarze-amatorzy nie oczekują wiele.

- 800-900 zł miesięcznie to nasze koszty, które w sporej części pokrywamy. Chcemy jednak myśleć o rozwoju. Portowiec nie musi być przecież zespołem znanym jedynie lokalnie - mówi odważnie dyrektor klubu.

W planach ma już stworzenie kolejnej ligi amatorskiej na wzór popularnego Red Boxa oraz patronackiej klasy piłkarskiej w jednej z podstawówek w Nowym Porcie. Priorytetem będzie oczywiście sportowy rozwój klubu, który już teraz dla mieszkańców Nowego Portu znaczy wiele.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (88)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.