Modele samolotów pasażerskich Piotra


Silniki do swojego Jumbo Jeta pozyskał ze starych telefonów komórkowych, a do tego wyposażył model w oświetlenie. A że pasją Piotra Drozdowskiego jest sklejanie samolotów pasażerskich, poza Boeingiem 747 ma też w kolekcji Airbusa A380. Obecnie pracuje natomiast nad Iłem-62 w barwach LOT-u.



Czy podróżowałe(a)ś samolotem pasażerskim?

Zobacz wyniki (547)
- Podziwiam ich wielkość, że taka masa żelastwa potrafi wznieść się w powietrze. Do tego nieźle wyglądają na tle nieba i w promieniach słońca - opowiada o zainteresowaniu samolotami pasażerskimi Piotr Drozdowski.
Na szafce mieszkańca Gdyni stoją więc modele dwóch lotniczych kolosów: Boeinga 747, czyli Jumbo Jeta oraz Airbusa A380. Oba samoloty są w stanie zabrać na pokład kilkaset osób i oba mają ponad 70 metrów długości. Piotr skleił ich modele w skali 1:144, czyli każdy jest długi na około pół metra.

- Pierwszy był Boeing 747 w barwach Lufthansy. Długo się do niego zabierałem, ponieważ miałem ambitny projekt zamontowania oświetlenia, przez co model wylądował na kilka miesięcy w szafie. Ale wróciłem do niego z oświetleniem, a dodatkowo zyskał możliwość uruchamiania silników - tłumaczy modelarz.
- Wykorzystałem silniczki ze starych telefonów komórkowych. Miały one funkcję wibracji i wystarczyło tylko ściągnąć ciężarek i można było montować w modelu - dodaje.
Obecnie pasjonat pracuje nad modelami w barwach Polskich Linii Lotniczych LOT.

Radzieckie konstrukcje, polskie malowanie

- Udało mi się znaleźć w dobrej cenie na giełdzie modele samolotów Tu-134A oraz Tu-154M. Po czym dokupiłem do nich Iła-62M. Wszystkie trzy samoloty będą w barwach LOT-u i może w przyszłości powstanie dla nich makieta lotniska. Ale sam fakt, że to są trzy modele sprawia, że w konkursach modelarskich mogą startować już jako kolekcja - wyjaśnia Piotr.
Najmniejszy z trzech modeli, czyli dwusilnikowy Tu-134A, czeka już tylko na lakierowanie. Z kolei na model Tu-154M Piotr nakłada właśnie kalkomanię. Więcej pracy będzie wymagać natomiast największy czterosilnikowy Ił-62M. A kiedy Piotr je dokończy, czeka go sklejanie kolejnego Airbusa.

Samoloty pasażerskie nie są jednak jego jedynymi modelami. Kiedy pięć lat temu pasjonat rozpoczynał swoją przygodę z modelarstwem, interesował się okrętami. Pierwszym, który skleił, był włoski krążownik "Pola", następnie przyszedł czas na japoński pancernik "Musashi".

Jest to bliźniaczy okręt pancernika "Yamato". Zakupiłem ten model, ponieważ jego sylwetka bardzo mi się spodobała. Wiedziałem, że model musi znaleźć się w moim w pokoju.
"Musashi" stoi w gablocie, podobnie jak "U-2540", czyli niemiecki okręt podwodny zbudowany pod koniec II wojny światowej. A że w przypadku tego drugiego modelu, jest to przekrój, widoczne jest wnętrze jednostki - choćby torpedy czy silnik.

Poza tym Piotr w przerwach sklejał też samochody. Lubi zwłaszcza amerykańskie klasyki. Stąd na podstawkach stoją modele takie jak cadillac z 1933 r., buick riviera z 1966 r. czy bolid Formuły 1 zespołu Red Bull.

Most zwodzony z ponad 10 tysięcy zapałek

Model nieistniejącego mostu zwodzonego w Darłowie.
Model nieistniejącego mostu zwodzonego w Darłowie. fot. P. Drozdowski
Choć pasjonat z Gdyni tworzy modele z plastiku, miał w swoim życiu epizod, kiedy sklejał z zapałek. Do budowy modelu nieistniejącego już mostu zwodzonego w Darłowie zużył ich ok. 10-12 tysięcy. Początkowo model XVII-wiecznej budowli tworzył razem z kolegą.

- Jedynym wymiarem, jakim dysponowaliśmy, była szerokość kanału, czyli 26 metrów. Od tego wymiaru rozpoczęło się obliczanie, ile szacunkowo mogły mieć na przykład ruchome pomosty. Pomocne były również zdjęcia znalezione w internecie - wspomina Piotr.
Najtrudniejsze elementy wykonali we dwóch, a potem Piotr sam kontynuował prace. Trwały one ok. ośmiu miesięcy. Jak zapowiada pasjonat, wkrótce gotowy model będzie można zobaczyć w Darłowie.

- Na początku jesieni zostanie on przekazany do tamtejszego Morskiego Muzeum. Na stałą wystawę poświęconą historii Darłowa - wyjaśnia.

Szalone konstrukcje i dziwaczne rozwiązania, czyli początki broni pancernej

Opinie (82) 8 zablokowanych

  • Wszystki fajnie, ale (6)

    co to ma wspolnego z trojmiastem

    • 23 68

    • (2)

      Makieta lotniska w Gdyni z tego będzie

      • 6 2

      • Naucz sie czytac (1)

        Przekaze makiete mostu typie

        • 3 3

        • Ty prymitywie z Łebcza naucz się pisać w pierwszej kolejności

          • 0 1

    • mieszka w Gdyni

      • 4 0

    • (1)

      mieszkam w Gdyni i należę do Sekcji Modelarskiej "Kompas" w Klubie Marynarki Wojennej Riwiera

      • 10 1

      • Spoko Piotr
        Nawet nie odpisuj.
        Tu co drugi ma coś z deklem, a ten powyżej pewnie sam rok temu przyjechał z Braniewa.

        • 10 1

  • Materiał na pulitzzera normalnie (3)

    jw

    • 10 37

    • do szkoły...

      Jak już się chcesz mądrzyć, to po pierwsze Pulitzera, po drugie z wielkiej litery, bo od nazwiska...
      Fajny artykuł i fajne hobby.

      • 9 0

    • Ty za to na przypadek kliniczny.
      I to ten bardziej ciekawy.

      • 2 0

    • Zrób coś o czym napiszą w mediach, co warto zauważyć i wtedy krytykuj

      Gość zamiast siedzieć i zaczepiać ludzi z petem i puszką piwa pod blokiem realizuje konsekwentnie swoją pasję i tworzy coś fajnego, coś namacalnego, coś co po nim być może zostanie i będzie mógł komuś to przekazać. A po niektórych? Słaby komentarz z bólem czterech liter.

      • 1 0

  • jego rodzice musza mieć duże mieszkanie, żeby pomieścić taką kolekcje (2)

    • 12 26

    • Za dzieciaka też sklejałem modele samolotów i statków kosmicznych.
      Podwieszałem je na żyłkach pod sufitem, zatem wielkość mieszkania większego znaczenia nie miała.

      Skleiłem też z zapałek model średniowiecznego drewnianego grodu, coś a'la Biskupin.
      Jego widowiskowe spalenie na podwórku było naprawdę czymś.
      Szkoda, że w tamtych czasów nagranie filmu było poza moim zasięgiem.

      • 6 0

    • na chwilę obecną wynajmuję tylko pokój jednoosobowy więc z ilością wolnego miejsca jest ciężko ale jeszcze mogę stawiać jeden model na drugim :)

      • 8 0

  • :) (4)

    Fajnie ma chlopak talent : Pewnie jak zaczynał to jego pierwszym modelem do zlozenia byl szybowiec lub motoszyb, a nie gorna połka Cessnie:) Powodzenia:)

    • 29 4

    • (1)

      Ale tego A380 mógł z kurzu wytrzeć.

      • 3 0

      • niestety ten kurz już jest "przyklejony" ponieważ model od dłuższego czasu leży bez jakiejkolwiek osłony

        • 2 0

    • pierwszy model to Pola, samolot był bodajże piąty w kolejności sklejenia :) dzięki za uznanie :)

      • 2 0

    • Piękna pasja :)

      Nie rozumiem tylko niektórych komentarzy pod artykułem. Zamiast cieszyć się że czyjaś praca została doceniona to wylewają pomyje. Co Ty januszu jeden z drugim zrobiłeś w życiu oprócz kolekcji puszek po piwie i butelek na wymianę, że komentujesz taki artykuł jako niepotrzebny? Mi się podoba i cieszę się że redakcja wyszukuje takich ludzi z Trójmiasta a nie tylko afery i problemy.
      Sam czasem trochę sklejam (zacząłem żeby się wyciszyć) i wiem, że taka pasja jest piękna ale czasochłonna i wymaga umiejętności. Trzeba ładnie powycinać elementy, niekiedy podszlifować żeby ładnie się spasowały, powoli pokleić, potem podkład, malowanie, niekiedy kilka warstw, na koniec kalkomania. Upływa dużo pracy, czasu i cierpliwości zanim powstanie nawet mały model.
      Najważniejsze żeby sprawiało to przyjemność :)

      Pozdrawiam serdecznie Piotra i życzę sukcesów!! :)

      • 1 0

  • Fajnie, fajna pasja (4)

    Fajnie, że ktoś ma pasje co daje mu radość. Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

    • 55 1

    • Może PiS Pana poprosi o rekonstrukcje tupoleva :)))) (2)

      • 12 8

      • Ty poproś o rekonstrukcję mózgu

        • 6 6

      • jak poproszą to z spróbuję im pomóc :)

        • 1 0

    • dziękuję i również pozdrawiam! :)

      • 0 0

  • Super! (2)

    Fajna pasja! Dobrze, że o tym piszą, bo wielu młodych ludzi nie zna innych, poza graniem na kompie, form spędzania wolnego czasu. Może ktoś się zainspieuje.

    • 51 0

    • Zapomnij. Dzisiejsze dzieciaki interesują się tylko durnotami typu ta kręciołka na łożysku i robieniem milionowej słitfoci na

      fejsa. Pracownie ZPT w podstawówkach wymarły. Ba, nawet sklepy modelarskie są w Trójmieście rzadkością. Widać to też na półkach z zabawkami w hipermarketach - jaki asortyment schodzi. Nie znajdziesz tam modeli redukcyjnych do sklejania.

      • 6 0

    • będę czuł się zaszczycony, jeśli ktoś młody po obejrzeniu reportażu zainspiruje się modelarstwem :)

      • 3 0

  • a ja zbieram puszki po piwie (1)

    są kolorowe, pochodzą z różnych krajów, każda kojarzy się z jakąś przyjemną imprezą. Moja kolekcja jest ustawiona na meblościance i wygląda bardzo efektownie. Zapraszam redakcję na wywiad ze mną.

    • 33 14

    • żadna sztuka

      Ja też zbierałem puszki 40 lat temu gdy w Polsce to była nowość trudna do zdobycia, a dzisiaj?

      • 0 0

  • nie ma rodziny czy bezrobotny? (4)

    Skąd na to czas ?

    • 8 51

    • Sam pewnie pól dnia przed telewizorem spdzasz oglądając trudne sprawy i wybitne popisy polskiej reprezentacji piłkarskiej

      • 43 2

    • A co Cię to obchodzi ? A Ty jakiś przygłupi czy wścibski, że o to pytasz?

      • 21 1

    • Na oglądanie jak zahipnotyzowany meczy ligi brazylijskiej masz czas zawsze.

      • 6 1

    • wystarczą chęci do zmiany spędzania wolnego czasu, nic więcej nie potrzeba

      • 11 0

  • Podziwiam ludzi z pasją i zainteresowaniami, które umieją pielęgnować

    • 29 0

  • Ja mam model dżumbo-dżeta w skali 1:1 (2)

    i się nie chwalę
    trzymam go w garażu...

    • 5 23

    • Ty to masz pierwszy weekend wakacji od gimnazjum

      • 8 0

    • Kilkanaście lat temu, na podwórku domku jednorodzinnego przy Potokowej w Gdańsku ktoś miał

      najprawdziwszy samolot odrzutowy - zdaje się któregoś z Suchojów - Su 7? Ewentualnie Miga 21?

      • 8 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.