Fakty i opinie

Morska rewolucja w Orłowie

Orłowski klif kurczy się, morze zabiera plażę, a molo się sypie. Idzie jednak nowe. Rozpoczęła się budowa podwodnych progów dla fal, ostróg osłaniających przystań rybacką oraz nasypywanie plaży. Na dodatek jeszcze w tym roku zostanie wyremontowane molo. Być może do mola będa mogły przybijać jachty. Kto wie, może w przyszłości można będzie popłynąć jachtem na spektakl Teatru Letniego?

Cypel orłowski był kiedyś osłoną dla brzegu. Ponieważ jest zbudowany z gliny, a nie ze skały, systematycznie się cofa. To teren rezerwatu, więc nie można zrobić tu żadnych umocnień - wszystko ma być naturalne. Plaża pozbawiona osłony klifu jest cały czas zagarniana przez morze. W latach 90. była trzykrotnie nasypywana, ale morze niezmiennie ją zabiera.

- Robimy taką "protezę" tej naturalnej osłony, którą kiedyś był klif - tłumaczy Anna Stelmaszyk - Świerczyńska, z-ca dyrektora ds. technicznych Urzędu Morskiego w Gdyni. - Dlatego powstaną podwodne progi, które mają wyhamować energię fal, żeby przychodziły na brzeg już z mniejszą energią. To nie jest często stosowane rozwiązanie, ale były robione obliczenia i badania modelowe. W przyszłości zniszczenia powodowane przez sztormy powinny być dużo mniejsze.

Obecnie powstają trzy progi, każdy o długości 60 m. Progi to warstwa geowłókniny, warstwa tłucznia i na to grube kamienie - by sztorm nie rozmywał progu. Prostopadle do brzegu powstaną dwie ostrogi usypane z dużych kamieni - osłonią przystań rybacką. Zaczyna się też usypywanie plaży piaskiem pobranym z morskiego dna (tak, jak w ubiegłym roku w Sopocie). Orłowska plaża będzie szersza o kilkanaście metrów. Prace zakończą się do sezonu letniego. Ich koszt to ok. 3 mln zł. Początkowo miała to być mniejsza suma, ale sztormy na przełomie 2004 i 2005 roku poczyniły tak duże zniszczenia, że zakres prac musiał się zwiększyć.

Jednocześnie Urząd Miasta przygotowuje się do remontu orłowskiego mola. Ostatni remontowano je 9 lat temu.

Władze Gdyni chciałyby przy tej okazji umożliwić jachtom przybijanie do najdalej wysuniętej w morze części mola. Nie chodzi tu o miejsce stałego cumowania, ale o możliwość zrobienia sobie przystanku w rejsie po zatoce.

Remont mola będzie kosztował 1 - 1,5 mln zł. Szczegółowo nie można jeszcze określić kwoty, bo dopiero przygotowywana jest dokumentacja. Niestety, tego lata nie będziemy korzystać z mola - prace zakończą się jesienią.

Opinie (32)

  • no i bardzo dobrze

    oraz rzekłbym - nareszcie. A jak będzie cieplej to odpowiednim władzom proponuję także przechadzkę pieszą wzdłuż plaży z Gdyni do Orłowa to może wpadną na pomysł aby cały ten odcinek zabezpieczyć. Pienądze z unijnych funduszy ekologicznych też się znajdą. Już od dawna powinni o tym trąbić nasi zieloni ekolodzy ale oni wolą parady gejów promować, no więc raczej powinni przefarbować się na różowo.

    • 0 0

  • Topienie pieniędzy

    Jako studentka geografii i osoba z poczciem esteyki jestem całkowicie przeciw budowaniu takich rzeczy jak ostrogi i kasetony. Po pierwsze są to całkowicie naturalne procesy, których i tak sie nie zatrzyma co najwyżej spowolni. Morze wkońcu i tak "weźmie" co zechce. Pozatym chronienie jednego odcinku brzegu może mieć tragiczne konsekwencje dla innego odcinku. Dodatkowo takie "chronienie" jest wielce szpetne. Wystarczy zobaczyć kasetony w Jastrzębiej Górze albo podcinany brzeg w Trzęsaczu. Jedyna dobra rzecz, że to rezerwat przyrody i nie zbudują kasetonów ale ostrogi, które choć troche lepiej to i tak ładnie nie wyglądają.

    • 0 0

  • Progi.... ostrogi.....

    Studentko geografii, próg podwodny to najbardziej niewidoczna z możliwych budowli chroniąca brzeg, znajduje sie całkowicie pod wodą i służy do zmniejszania energii fal atakujących brzeg. Co do ostróg to niestety zaszpecą one brzeg...ale albo morze albo rybacy (wybór chyba jest prosty).

    • 0 0

  • Hej pani Nariel

    Nie chodzi o umacnianie brzegu bo jest to REZERWAT.
    Z dokumentacji wynika, iż mają to być progi PODWODNE czyli całkiem schowane pod wodą. (widziałem dokumentację). Tak więć powtórka z Jastrzębiej Góry nam nie grozi.
    Poza tym jest to zatoka i nie ma takich prądów wody jak w Jastrzębiej przez co półwysep nam zabiera, a jedynie niweielkie prądy przybrzeżne i fala wsteczna. Progi podwodne są najlepszą formą w tym wypadku zabezpieczenia klifu. Tak więc morze tym razem nie "weźmie" czego zechce.
    Poza tym jest to kasa unijna a więć co sie martwić. Przynajmiej PRCiP ma pracę i ludzi zatrudnia.

    • 0 0

  • I bardzo dobrze!

    Pomijając wszelkie inne aspekty Ten teren to bardzo fajne miejsce, jeżeli można to uratować to czemu tego nie uczynić?

    • 0 0

  • Rewolucja w Orłowie

    Podobny KLIF znajduje się w miejscowości Koserow na wyspie Uznam ( 25 km od Świnoujścia). Kraj Meklemburgia Pomorze Przednie od początku XIX wieku podejmował prace w celu ochrony Klifu. Po wielu ekspertyzach i badaniach dopiero przy zastosowaniu kamienia łamanego z polskiego Strzegomia problem został rozwiązany i zabezpieczono Klif przed niszczącymi działaniami fal. Urzędowi Morskiemu polecam wycieczkę służbową do tego miejsca i skopiowania zagospodarowania tego terenu i okolicy - szczególnie ścieżek rowerowych oraz napisów informacyjnych takze w języku polskim.Polecam także zobaczyć jak wyglądają obiekty gastronomiczne obok plaży.Nie wiem, na czym polega niemoc Urzędu Morskiego zezwalającego na zabudowę pasa nadmorskiego takimi obrzydliwymi obiektami w stylu dalekiego wschodu.

    • 0 0

  • STUDENTKO GEOGRAFI WEŹ SIĘ UTOP!!!!!

    • 0 0

  • Niech rozdziobią nas kruki i wrony...

    Droga studentko geografii, jedź do Holandii i tam głoś tezy, że są naturalne procesy, a Holendrzy powinni się schować pod wodę...

    Albo protestuj na Zuławach, że też tu przyjechali i rozkopali kanałami Matkę Ziemię, robiąc jej bruzdy by cierpiała!!

    A Gdynia?? Ile tu zniszczono roślinności wydmowej 80 lat temu!! Skandal!! Ja bym się przykuł do lipy na Witominie...

    • 0 0

  • Ciekawe jaka to ma glebokosc?

    Przeciez w tym miejscu zdazaja sie regaty. Mysle ze powinno byc schowane conajmniej 2,5m pod woda uwzgledniajac fale i kil standardowej lodki regatowej.
    Jakie przybijanie do mola??? Czy ktos tam wie co to jest fala przyboju? No chyba ze rak i nog nie szkoda nie wspominajac o sprzecie... cos czuje ze bedzie tragedia taka sama jak w sopocie.

    • 0 0

  • mam sentyment do tego miejsca
    raz, że na spacerowej miałem kiedyś dziouche uczęszczającą do pobliskiego plastyka, dwa, że "skorpion" nie raz i nie dwa przytulił mnie z waflami (łatwiej było wejść, a właściwie wdrapać się, gorzej zejść) trzy, że "zorba"/"maxym" to historia polskiego rocka, a cztery, że molo takie podobne do sopockiego:)
    miniaturka:)
    małe jest piekne, a orłowo moim zdaniem nadal czeka na "odkrycie"...

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.