Morze skute lodem. Kry więcej niż 180-metrowego mola w Orłowie

Maciej
16 lutego 2026, godz. 14:10
Opinie (73)
  • Lubię to Lubię to 17
  • Super Super 38
  • Trzymaj się Trzymaj się 3
  • Ha ha Ha ha 1
  • Wow Wow 18
  • Przykro mi Przykro mi 6
  • Wrr Wrr 55
  • Wszystkie 138

- Zima nad Bałtykiem potrafi być kapryśna, ale to, co obecnie zobaczyli spacerowicze w Orłowie, wyglądało bardziej jak północna Skandynawia niż Pomorze. Zatoka Gdańska niemal zamarzła, a gęsta kra utworzyła ruchomą, falującą mozaikę lodu - miejscami ciągnącą się dalej niż całe molo - pisze pan Maciej, czytelnik Trojmiasto.pl.




Morze zamieniło się w lodowe pole



Podziwiałaś/eś już zimowe krajobrazy nad morzem?

Na filmie widać praktycznie jednolitą taflę lodową. W rzeczywistości to tysiące kawałków kry, które zderzają się ze sobą i powoli falują. Z daleka przypominają śnieżną pustynię, dopiero z bliska widać, że wszystko żyje i się porusza.

Takie zjawisko pojawia się nad Zatoką rzadko - spacerowicze mówią wprost, że podobnych widoków nie pamiętają od wielu lat. Lodowa pokrywa otoczyła orłowskie molo, a miejscami sięgała daleko poza jego koniec.

Efekt był niezwykły: zamiast wody - matowa biel i srebro aż po horyzont, a do tego szum ocierających się brył lodu.

Nowa wyspa w ujściu Wisły. Potencjalne zagrożenie? Nowa wyspa w ujściu Wisły. Potencjalne zagrożenie?

Więcej lodu niż mola



Drewniane molo w Orłowie ma ok. 180 m długości. Tymczasem pole kry ciągnęło się znacznie dalej - optycznie wyglądało jak ogromne lodowisko zaczynające się już przy brzegu i biegnące daleko w głąb zatoki.

Momentami trudno było nawet odróżnić granicę między lądem a morzem. Z daleka całość przypominała jednolitą taflę, choć przy bliższym spojrzeniu widać było ruch - lód powoli falował i przesuwał się pod wpływem prądów i wiatru.



Zimowa atrakcja zamiast letniego deptaka



Widok przyciągnął tłumy. Ludzie przyjeżdżali specjalnie zobaczyć "zamarznięty Bałtyk", robić zdjęcia i filmy. Niektórzy porównywali krajobraz do Antarktydy.

Pod pomostem słupy obrosły lodem, a całość wyglądała jak scenografia filmu polarnego, tylko że... kilka kilometrów od centrum Gdyni.



Zjawisko rzadkie, ale spektakularne



Tak rozległa kra na Zatoce Gdańskiej pojawia się tylko podczas silnych mrozów i bezwietrznej pogody. Potrzeba kilku dni niskiej temperatury, żeby morze zaczęło zamarzać - a jeszcze więcej, by lód utworzył tak gęste pole.

Jest cieplej, a jednak chłodniej? Nic dziwnego Jest cieplej, a jednak chłodniej? Nic dziwnego

Tym razem natura stworzyła widowisko, które zdarza się raz na wiele lat. I przez chwilę Orłowo naprawdę przestało wyglądać jak nadmorski kurort - a zaczęło jak arktyczna zatoka.

  • Lubię to Lubię to 5
  • Super Super 8
  • Trzymaj się Trzymaj się
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow 4
  • Przykro mi Przykro mi 1
  • Wrr Wrr 4
  • Wszystkie 22
Maciej

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (73)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane