Motorower-samoróbka na Monciaku. Elektryczny znicz jako oświetlenie

Michał Stąporek
20 czerwca 2025, godz. 10:55
Opinie (159)

MacGyver i Pomysłowy Dobromir spojrzeliby z uznaniem na wehikuł, jakim po Monciaku w nocy poruszał się 57-letni dostawca jedzenia. Silnik przy rowerze to dziś już banał, ale elektroniczny znicz cmentarny jako tylna lampka to już coś.



  • Pracuj mądrze, a nie ciężko - taka myśl mogła przyświecać kurierowi rowerowemu, gdy przerabiał swój pojazd na spalinowy motorower.
  • Pracuj mądrze, a nie ciężko - taka myśl mogła przyświecać kurierowi rowerowemu, gdy przerabiał swój pojazd na spalinowy motorower.
  • Pracuj mądrze, a nie ciężko - taka myśl mogła przyświecać kurierowi rowerowemu, gdy przerabiał swój pojazd na spalinowy motorower.
Rowerowy kurier dowożący jedzenie na zamówienie jechał w nocy z czwartku na piątek sopockim Monciakiem. Tam zauważyli go patrolujący miasto policjanci. Postanowili go skontrolować, ponieważ mężczyzna poruszał się mocno nietypowym pojazdem.

Czy kierujący takimi samoróbkami powinni być karani?

Motorower-samoróbka z cmentarnym zniczem



Już na pierwszy rzut oka było widać, że zwykły rower został poddany kilku przeróbkom.
  • Po pierwsze: dołączono do niego silnik spalinowy o pojemności 50 cm sześc.
  • Po drugie: skoro silnik, to i bak na paliwo - ten zamocowano na ramie roweru.
  • Po trzecie: nietypowe oświetlenie. To tylne miał zapewnić elektroniczny znicz, jaki stawiamy czasem na grobach, by mieć pewność, że wiatr nie zgasi płomienia.


Wniosek o ukaranie do sądu



Pomysłowość pomysłowością, ale ponieważ taki pojazd nie był dopuszczony do ruchu, a - jak twierdzą policjanci - "jego stan techniczny oraz zastosowane rozwiązania stwarzały zagrożenie dla bezpieczeństwa", funkcjonariusze sporządzili wobec 57-latka wniosek o ukaranie do sądu z tytułu popełnionych wykroczeń.

Przypomnijmy, że przerabianie rowerów na pojazdy mechaniczne bez odpowiednich zezwoleń i homologacji jest niezgodne z prawem.



Pojazd z wózka sklepowego z silnikiem



To już kolejny raz, gdy w Sopocie pojawia się niestandardowy pojazd drogowy. Nieco ponad tydzień temu policjanci zatrzymali 19-latka z Gdańska, który pędził chodnikiem i ścieżką rowerową samodzielnie skonstruowanym pojazdem zbudowanym z wózka sklepowego i silnika. Młody mężczyzna będzie musiał teraz zapłacić dwa mandaty, w sumie 3 tys. zł.

  • Pojazdem rodem z Mad Maxa jeździł po Sopocie 19-latek z Gdańska.


Czym oni jeżdżą? Nietypowe pojazdy na ulicach (i nie tylko) Trójmiasta Czym oni jeżdżą? Nietypowe pojazdy na ulicach (i nie tylko) Trójmiasta

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (159)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane