- 1 Nowe fakty ws. "skandynawskiej bójki" (164 opinie)
- 2 Montaż podpór pod nową kładkę na Zaspie (33 opinie)
- 3 Powstrzymał szczególnie zuchwałą kradzież (64 opinie)
- 4 Inteligentne ciepło w miejskich budynkach (38 opinii)
- 5 Péter Magyar w środę z wizytą w Gdańsku (240 opinii)
- 6 Uciekał autem i pieszo. Powód? Narkotyki (15 opinii)
Musi dopłacić, bo sąsiedzi dogrzewali się gazem?
- Zaledwie półtora miesiąca mieszkam w lokalu, a otrzymałam rachunek za gaz z niedopłatą 111 zł. To kwota porównywalna do zużycia poprzednich lokatorów przez ponad 10 miesięcy! - pisze w liście do redakcji mieszkanka jednego z bloków podlegających SM Chełm. Spółdzielnia tłumaczy, że gaz nie jest tam rozliczany według licznika przypisanego do mieszkania, lecz na całą klatkę. A wysoki rachunek ma wynikać z dogrzewania mieszkań gazem przez sąsiadów.
- Prawie nie korzysta z gazu - musiała dopłacić
- Jeden rachunek dzielony po równo na każdego lokatora
- Rachunek nabijają ci, którzy dogrzewają się gazem?
- Dlaczego nie ma liczników indywidualnych?
- Czy nasza czytelniczka będzie mogła podpisać umowę indywidualną? Spółdzielnia to sprawdzi
- Rezygnacja z gazu, żeby nie płacić za sąsiadów, jako jedna z opcji
- Prezes SM Chełm: Wszystko jest zgodne z prawem, a dogrzewanie mieszkań gazem nie musi łamać przepisów ppoż.
Prawie nie korzysta z gazu - musiała dopłacić
Takie przeczucie towarzyszyło im do chwili, kiedy otrzymali pierwszy rachunek za gaz i... oniemieli. Na rachunku widniała spora dopłata, choć oni sami gazu używali raczej sporadycznie.
- Z rachunku wynikało, że mam niedopłatę w wysokości 111 zł. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że mieszkam w tym lokalu od zaledwie 1,5 miesiąca - komentuje nasza czytelniczka.
Jeden rachunek dzielony po równo na każdego lokatora
Nasza czytelniczka skontaktowała się z poprzednimi właścicielami mieszkania. Ustalili, że kwota rzekomego zużycia jest porównywalna do poprzednich ponad 10 miesięcy, czyli czasu, w którym mieszkanie zajmowali poprzedni lokatorzy.
- Kiedy skontaktowałam się ze SM Chełm, by wyjaśnić, skąd taka kwota na rachunku za połowę listopada i grudzień, okazało się, że gaz rozliczany jest nie według zużycia na konkretne mieszkanie, a całą klatkę, proporcjonalnie od liczby osób, które mieszkają w mieszkaniu - relacjonuje nasza czytelniczka.
Rachunek nabijają ci, którzy dogrzewają się gazem?
Sposób rozliczania nie dawał naszej czytelniczce spokoju do tego stopnia, że zdecydowała się wybrać do spółdzielni i poprosić o wyjaśnienia. Tam wytłumaczono, co może powodować tak wysokie zużycie gazu w okresie okołoświątecznym.
- Usłyszałam: "Grudzień to czas intensywnego gotowania, a możliwe, że niektórzy lokatorzy zakręcili grzejniki i grzali się gazem" - wspomina nasza czytelniczka. - Wychodzi na to, że spółdzielnia doskonale wie, że obecny sposób rozliczeń jest nieuczciwy i że liczniejsze rodziny zmuszane są do sponsorowania gazu sąsiadom, którzy np. mieszkają w pojedynkę. Sytuacja jest patowa, bo w żaden sposób nie jesteśmy w stanie wpłynąć na realne zmniejszenie rachunku. My na gaz mamy jedynie kuchenkę. Piekarnik jest elektryczny. Nasz udział we wspólnym z sąsiadami zużyciu gazu jest znikomy.
Dlaczego nie ma liczników indywidualnych?
Najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby umożliwienie mieszkańcom podpisania indywidualnych umów z dostawcą gazu. Wówczas każdy odpowiadałby wyłącznie za to, co sam zużyje. Takiej możliwości jednak póki co nie ma.
- By rozliczać się indywidualnie, należałoby wypowiedzieć umowę kompleksową z PGNiG, rozbudować instalację gazową dla montażu indywidualnych liczników i uzyskać zgodę PGNiG na zmianę jednej umowy [jaką teraz dostawca wystawia zbiorczo na spółdzielnię - przyp. red.] na kilkadziesiąt [indywidualnie, na każdego lokatora - przyp. red.] - tłumaczy Leszek Majewski, prezes zarządu SM "Chełm" w Gdańsku. - Koszt takiej rozbudowy szacujemy na ok. 15 tys. zł na jeden lokal mieszkalny, a każdy właściciel musiałby wyrazić zgodę na nowe przewody gazowe w mieszkaniu. W przeszłości nie było brane pod uwagę zainstalowanie liczników, bo opłaty są pobierane wyłącznie w łącznej wysokości wynikającej z faktur PGNiG. Spółdzielnia nie może dokładać żadnych składników rozliczenia.
Czy nasza czytelniczka będzie mogła podpisać umowę indywidualną? Spółdzielnia to sprawdzi
Choć prezes spółdzielni nie widzi przyszłości dla idei przebudowy instalacji gazowej i montażu licznika w każdym z mieszkań, jako jedno z rozwiązań, które mogłoby usatysfakcjonować naszą czytelniczkę oraz osoby znajdujące się w podobnym położeniu co ona, wskazuje możliwość przejścia przez lokatorów na rozliczenie indywidualne.
- Wystąpimy do PGNiG, czy mieszkańcy jednej z nieruchomości na Chełmie będą mogli przejść na rozliczenia indywidualne i czy możemy liczyć na akceptację rozwiązania umowy kompleksowej oraz zawarcie umów indywidualnych - zapewnia prezes SM Chełm.
Rezygnacja z gazu, żeby nie płacić za sąsiadów, jako jedna z opcji
Jeśli w kwestii przejścia na rozliczanie indywidualne nie zapadnie porozumienie, naszej czytelniczce pozostaje całkowite wyłączenie instalacji i rezygnacja z dostawy gazu do mieszkania. Wiązałoby się to z koniecznością wymiany płyty gazowej na elektryczną bądź indukcyjną, ale nie partycypowałaby w kosztach zużycia gazu przez wszystkich innych mieszkańców. W tej kwestii może liczyć na pomoc prezesa SM Chełm.
- Tak, zawsze wydajemy zgody dotyczące rezygnacji z instalacji gazowej. Podajemy także warunki techniczne - zapewnia Leszek Majewski.
Prezes SM Chełm: Wszystko jest zgodne z prawem, a dogrzewanie mieszkań gazem nie musi łamać przepisów ppoż.
Dodatkowo prezes spółdzielni podkreśla, że sposób naliczania kosztów zużycia gazu pozostaje zgodny z regulaminem spółdzielni:
- Koszt dostawy gazu rozliczany jest wg wskazań urządzeń pomiarowych (gazomierzy zbiorczych) dla poszczególnych nieruchomości. Na pokrycie kosztów dostawy i zużycia gazu użytkownicy wpłacają comiesięczną zaliczkę, która jest iloczynem stawki jednostkowej i liczby osób zamieszkałych w danym lokalu - podkreśla prezes SM Chełm.
Na to jednak, że ktoś wykorzystuje tę lukę i mając świadomość, że na wspólny rachunek zrzucają się sąsiedzi, a on np. mieszka sam, więc i tak zapłaci mniej, przez co wyłącza ogrzewanie i dogrzewa się gazem, spółdzielnia nie ma jednak ani wpływu, ani narzędzi, aby takim procederom przeciwdziałać:
- Dogrzewanie mieszkań gazem nie zawsze narusza przepisy ppoż. Używane są płyty żeliwne lub kamienne, przypilnowana wentylacja. Polak potrafi! - komentuje Leszek Majewski, prezes SM Chełm.
Opinie wybrane
-
2026-04-13 08:24
A jaki problem założyć podliczniki gazu? (7)
Spółdzielnie nie musiałaby zmieniać umowy z dostawcą, a byłaby możliwość indywidualnego rozliczenia zużycia.
Koszt montażu na mieszkańcach poszczególnych mieszkań. Jak ktoś nie chce, to będzie rozliczany na starych zasadach z tego co zostanie na liczniku głównym po rozliczeniach indywidualnych.
Gazomierz domowy to kilkaset zł, montażSpółdzielnie nie musiałaby zmieniać umowy z dostawcą, a byłaby możliwość indywidualnego rozliczenia zużycia.
Koszt montażu na mieszkańcach poszczególnych mieszkań. Jak ktoś nie chce, to będzie rozliczany na starych zasadach z tego co zostanie na liczniku głównym po rozliczeniach indywidualnych.
Gazomierz domowy to kilkaset zł, montaż tak samo, więc cała operacja powinna zamknąć się w kwocie 1000zł, może 1500 jak trudniejsze dojście do rury z gazem i trzeba by więcej dołożyć.
Jakaś duża przebudowa instalacji, koszty nastu tysięcy od mieszkania, to jakiś kosmos prezesa. No chyba że mają jakąś pokręconą i rury położone jak wypadło przy budowie.- 103 26
-
2026-04-14 08:57
Instalacja gazowa spełnia normy na dzień montażu
Jakakolwiek modernizacja instalacji gazowej będzie wymagała dostosowania instalacji gazowej do nowych przepisów... w całym bloku. W praktyce w warunkach z PGNiG konieczna będzie po prostu wymiana instalacji gazowej na nową, stąd koszty na poziomie 15 tysięcy złotych na mieszkanie. Czy to się opłaca? Raczej nie. W założeniu że rodzina z artykułu
Jakakolwiek modernizacja instalacji gazowej będzie wymagała dostosowania instalacji gazowej do nowych przepisów... w całym bloku. W praktyce w warunkach z PGNiG konieczna będzie po prostu wymiana instalacji gazowej na nową, stąd koszty na poziomie 15 tysięcy złotych na mieszkanie. Czy to się opłaca? Raczej nie. W założeniu że rodzina z artykułu dopłaca 100 zł miesięcznie do gazu to, żeby instalacja się "zwróciła" potrzeba 150 miesięcy czyli 12 lat i 6 miesięcy. Warto dodać, że każde mieszkanie musi się na to zgodzić.
- 0 0
-
2026-04-13 08:46
Jak dokładasz gazomierz to musisz mieć instalację spełniającą dzisiejsze normy (3)
A w bloku pewnie rury są wewnątrz szachtów, a potem schowane pod szafkami w kuchni, co dziś jest zabronione. Dopóki tego nie dotykasz, to spełnia ówczesne normy i jest ok. Jak chcesz dotknąć, to musi być po nowemu. Dlatego prezes twierdzi że to będzie 15 tys zł na mieszkanie - takie "tylko dołożenie gazomierza" wymaga wymiany całej instalacji gazowej budynku.
- 57 1
-
2026-04-13 09:15
No to trzeba to zrobić i tyle (1)
Na Olsztyńskiej - SM Przymorze - całkiem niedawno wymieniali całą instalację, mamy nowe rurki, liczniki wyciągnięte poza mieszkanie itp. Da się, tylko trzeba podjąć inicjatywę. Nie będzie szybko ani tanio, ale problem z głowy.
- 15 3
-
2026-04-13 09:19
Sama inicjatywa nie wystarczy
Kasę trzeba wyłożyć, a nie wszyscy ją mają
- 14 1
-
2026-04-13 08:49
> w bloku pewnie rury są wewnątrz szachtów, a potem schowane pod szafkami w kuchni
Dokładnie tak jest.- 19 0
-
2026-04-13 08:44
(1)
Pomysł w zasadzie niezły, ale...
1. Trzeba by taką opcję ustalić na walnym zgromadzeniu sp-ni, wcześniej sprawdzając, czy jest to w ogóle możliwe prawnie.
2. Poniekąd rozumiem niechęć części lokatorów do indywidualnych liczników. W tych blokach nie bardzo jest na nie miejsce na klatce. A mało kto chce sobie dekorować przedpokój czyPomysł w zasadzie niezły, ale...
1. Trzeba by taką opcję ustalić na walnym zgromadzeniu sp-ni, wcześniej sprawdzając, czy jest to w ogóle możliwe prawnie.
2. Poniekąd rozumiem niechęć części lokatorów do indywidualnych liczników. W tych blokach nie bardzo jest na nie miejsce na klatce. A mało kto chce sobie dekorować przedpokój czy kuchnię wystającym ze ściany gazomierzem.
3. Mając na uwadze pkt.2 oraz koszty montażu i późniejszej obsługi (odczyty, indywidualne rozliczenia) znakomitej większości lokatorów takie rozwiązanie sie po prostu nie opłaci, nawet jesli zużywaja poniżej średniej i dopłacaja do sąsiadów.- 5 7
-
2026-04-13 08:50
sami esteci mieszkają w blokach
tylko płacić im się nie chce! wolą by ktoś inny za nich płacił!
- 10 8
-
2026-04-13 08:16
Na Morenie to samo (7)
Mało mieszkam, dużo jeżdżę, a rachunki jakobym z 10 osób żywił.
- 64 8
-
2026-04-13 11:23
Ani na Morenie ani na Chelmie tego niema.
To tak zwany ogłupianie społeczeństwa
- 1 4
-
2026-04-13 11:09
Taki cyrk tylko w Gdansku jest!!
- 1 2
-
2026-04-13 10:30
Na zaspie też nie mamy liczników gazu i jest to bardzo dobra decyzja. Rachunki są śmiesznie niskie, rzędu 6 zł miesięcznie, także kosz i obsługa liczników wyniosłyby więcej, niż koszt gazu
- 2 2
-
2026-04-13 09:25
to se kup domek (1)
- 2 12
-
2026-04-13 10:18
Naucz sie szanować innych
Nie żyj na koszt innych
- 8 3
-
2026-04-13 09:08
Jak dużo jeździsz i masz samochód na gaz
To masz dopłatę! Proste chyba?! Więc weź kitów nam nie wciskaj oszuście. Pewnie głosujesz na tuska!!!
- 5 11
-
2026-04-13 08:57
zrezygnuj z gazu i dpy nie zawracaj.
- 12 7
-
2026-04-13 08:12
Za takie ogrzewania spoldzielnia winna karać (10)
A nie przytakiwać że wszystko jest ok!
- 94 19
-
2026-04-13 14:39
a byłeś w mieszkaniu sąsiadów i widziałeś, że używają gazu głównie do ogrzewania?
pewnie jakbyś zapukał to specjalnie wyłączają kuchenkę hahahah. To jest oszczerstwo i tyle.
- 3 1
-
2026-04-13 11:01
Ta (1)
karać, monitorować, pouczać. Niektórym to kołchoz się marzy. Wszystko pod lupą, bacznym okiem obserwatorów i za wszystko kary. Zatęsknicie za wolnością jak się ludziom zacznie w gacie zacznie zaglądać.
- 7 4
-
2026-04-13 12:50
Kołchoz to robi taki pazerny nieudacznik
Żyjący na czyjś koszt!
- 2 1
-
2026-04-13 08:50
(6)
A jak to niby ma sprawdzić?
Jakaś inspekcja robotniczo chłopska? :)- 28 1
-
2026-04-13 08:57
uwierz ....oni doskonale wiedza, kto i jak....ludziska rozmawiaja, (5)
dostają rachunki..../chwala się jakież to oszczędności osiągneli...jacy są sprytni!
oczywiście udaja że nie wiedzą że ktoś inny za nich płaci!- 8 9
-
2026-04-13 09:02
(4)
I co? Spółdzielnia ma nakładać kary na podstawie plotek?
- 18 0
-
2026-04-13 10:16
Analiza rachunków (2)
Do tego, podobno miały być przepisy chroniące firmy energetyki miejskiej...by nie opłacało się kombinować z ogrzewaniem
- 2 4
-
2026-04-13 10:36
Jakich rachunków? (1)
Przychodzi jeden wspólny rachunek, bo jest jedna umowa.
- 5 1
-
2026-04-13 12:49
Ktory rozliczasz na lokatorow
A rach za ogrzewanie , gdy są podzielniki...możesz zobaczyć, kto ogrzewał się kosztem innych
- 0 1
-
2026-04-13 09:16
Ludzie są jednak głupi albo naiwni lub na odwrót
- 9 0
-
2026-04-13 08:05
(7)
Jeden licznik gazu na klatkę? To jakieś bloczydło po pgr?
- 17 7
-
2026-04-13 08:22
(6)
Bardzo wiele bloków z czasów prylu nie ma / nie miało indywidualnych liczników gazowych. Tak były zaprojektowane, że nie bardzo jest miejsce na ich umieszczenie.
- 24 20
-
2026-04-13 10:31
(1)
No to raczej w "oszczednych" latach budowy Chełm tak było.. bo na Przymorzu w latach.60-tych budynki miały liczniki indywidualne i mają do tej pory.
- 7 0
-
2026-04-13 11:10
Zaspa Rozstaje z przełomu 70/80 tak samo liczniki w mieszkaniach.
- 3 0
-
2026-04-13 09:05
Ale po co liczniki ? (3)
Teraz każdy ma piekarnik elektryczny a artykuł to jakies bajki z PRL
- 1 14
-
2026-04-13 10:54
Zdziwiłbyś się ilu ludzi dalej żyje mentalnie w PRL. (1)
- 3 1
-
2026-04-13 14:40
przede wszystkim wyborcy szczerbatego
- 0 0
-
2026-04-13 09:36
Jesteś głupszy od buta!
- 3 1
-
2026-04-13 07:06
"Komuna pełną gębą" władze spółdzielni do wymiany (14)
Żeby w 2026 r był jeszcze relikt z poprzedniego ustroju? Władze spółdzielni też dostają jedna dzieloną na wszystkich wypłatę? Do tego straszenie lokatorów że każdy musi wyrazić zgodę?
- 174 31
-
2026-04-13 16:30
weź się pajacu poinformuj jakie są
Koszta zmian i koszta stałe.
- 1 0
-
2026-04-13 10:37
Ale nie opłaca się indywidulany licznik (1)
Opłaty stałe za licznik będą porówynwalne do wg zużycia, owszem nie będize przekrętów z ogrzewaniem, ale sumarycznie przez wcale nie będzie taniej. Już lepiej przejść na indukcję i zlikwidować instalację.
- 11 0
-
2026-04-14 18:51
Dokładnie
to zrobiliśmy i opłaty są identyczne ale za to kuchnia czyściejsza i nie ma ryzyka podtrucia. Gotuje się zdecydowanie szybciej.
- 0 0
-
2026-04-13 09:02
Komuna to teraz rządzi (1)
Marszałek to komunista.
- 10 10
-
2026-04-13 13:04
I czego minusujecie Uśmiechnięci?
Marszałek w latach 1983-1990 był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej!- 4 1
-
2026-04-13 08:26
Przecież tak samo jest ze śmieciami i jest to całkiem nowe prawo. Lokatorzy w blokach nie dostali indywidualnych pojemników opłaty są wyliczane na podstawie metrażu albo zużycia mediów.
- 20 0
-
2026-04-13 08:13
Jakie "komuna", jakie "poprzedni ustrój ?? Ty o czym? jako dziecko mieszkałem w dużym bloku postawionym w 1955r.
W dużym mieście, nie w Gdańsku. W każdym mieszkaniu były liczniki gazu! Piecyki gazowe w łazience też. Nie wiem, może gdy się odkręcało wodę w kuchni, też się załączał. parkiet był w mieszkaniu i to małym, 1 pokój 27 m. kw. I ono miało własny licznik gazu! Ale to był duży blok, przy dużej ulicy, sklepy na dole od ulicy się znajdowały. Windy były.
- 11 1
-
2026-04-13 07:23
do wymiany to masz resztki mózgu, bo czytać nie potrafisz. (3)
jest umowa i dostawca gazu moze niecheic 100 umów skoro ma jedną. ponadto.. sa koszta dodatkowe.
bedac takim dostawca gazu ustawił bym takie warunki ze te 11 to by płaciła co tydzień na tej indywidualnej umowie ktorej sie domaga - bo skoro mam monopol to moge.- 7 31
-
2026-04-13 09:01
Dostawca nie ma nic do powiedzenia
Musi wydać warunki przyłączeniowe
- 10 1
-
2026-04-13 08:38
Dostawcy to wszystko jedno, on i tak ma dziesiątki tysięcy umów i 100 w jedną czy drugą nie robi różnicy (1)
Problem jest w tym, że dopóki instalacja jest stara i spełnia ówczesne normy, to nie trzeba jej wymieniać. A jak ktoś chce założyć gazomierz, to to jest modyfikacja instalacji i trzeba ją dostosować do dzisiejszych norm, czyli np nie wolno prowadzić rur wewnątrz zabudowy - co oznacza rozprucie kuchni we wszystkich mieszkaniach oraz praktycznie
Problem jest w tym, że dopóki instalacja jest stara i spełnia ówczesne normy, to nie trzeba jej wymieniać. A jak ktoś chce założyć gazomierz, to to jest modyfikacja instalacji i trzeba ją dostosować do dzisiejszych norm, czyli np nie wolno prowadzić rur wewnątrz zabudowy - co oznacza rozprucie kuchni we wszystkich mieszkaniach oraz praktycznie zbudowanie całej instalacji gazowej budynku od nowa. Niewykonalne. Jedynym rozwiązaniem jest całkowite odcięcie mieszkania od gazu i jeśli się da to wymiana instalacji elektrycznej dopóki inni lokatorzy nie wpadną na ten sam pomysł i dopóki jest zapas mocy dla budynku.
- 10 1
-
2026-04-13 12:24
Wykonalne
Tylko kosztowne.
- 1 0
-
2026-04-13 07:18
(2)
Komuna była jaka była ale pod względem dbania o naród o ludzi z tym co jest obecnie to przepaść.
- 14 6
-
2026-04-13 09:41
tak dbali ze wszyscy biedni, zlodziejstwo bylo sportwm narodowym a zakupy byly limitowane, a jak "zomo bilo to lekko" ;) (1)
presz z komuną!
- 3 2
-
2026-04-13 13:06
Jak protestowałeś przeciwko władzy to cię pałowali. Idź teraz z transparentem pod sejm to cię też od razu spacyfikują.
- 3 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
