Myśliwy, 47-letni Sebastian S., usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. To pokłosie tragicznego w skutkach polowania we wsi pod Gdańskiem, po którym śmiertelnie postrzelony został inny członek koła łowieckiego.
Wystrzelił w czasie rozładowywania broni
nie, ale chciał(a)bym
11%
nie i nie chciał(a)bym
78%
Wydarzenia, o których mowa, rozegrały się 21 marca 2026 r. w miejscowości Graniczna Wieś (gmina Trąbki Wielkie, pow. gdański). Tego dnia dwaj członkowie koła łowieckiego udali się na polowanie, które zakończyło się ok. godz. 23.
- Po zakończeniu polowania, w czasie rozładowywania broni palnej przez myśliwego Sebastiana S., padł niekontrolowany strzał, który ranił drugiego z mężczyzn. Podjęta reanimacja nie powiodła się i pokrzywdzony zmarł. Przybyli na miejsce funkcjonariusze policji zatrzymali Sebastiana S. - mówi prok. Wioleta Noch z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.47-latek usłyszał zarzut dotyczący nieumyślnego spowodowania śmierci, do którego się przyznał i złożył wyjaśnienia.
Nieumyślne spowodowanie śmierci. Co za to grozi?
- Z uwagi na potrzebę zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania prokurator zastosował wobec podejrzanego środki zapobiegawcze: dozór policji oraz poręczenie majątkowe w wysokości 10 tys. zł - mówi prokurator Noch.Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.