Fakty i opinie

stat

Na osiedlu Nowy Horyzont spłonęło auto postrzelonego mężczyzny

Pożar i akcja straży pożarnej sfilmowane przez jednego z naszych czytelników.


Trzy auta spłonęły w nocy z wtorku na środę na osiedlu Nowy Horyzont zobacz na mapie Gdańska w Borkowie pod Gdańskiem. Pożar strawił m.in. samochód należący do mężczyzny, którego w tym samym miejscu postrzelono tydzień wcześniej.



Aktualizacja godz. 12:59 Prokurator rejonowy w Pruszczu Gdańskim, Teresa Rutkowska-Szmydyńska, potwierdziła nam, iż należący do Krzysztofa B. citroen został podpalony. W chwili obecnej prokuratura nie dysponuje żadnymi przesłankami świadczącymi o związku podpalenia samochodu z zeszłotygodniowym atakiem na mężczyznę, niemniej jednak śledztwo w obu sprawach będzie prowadzone w ten sposób, aby "nie tracić z oczu obu zdarzeń". Wiadomo już także, że sprawcy postrzelenia 24-latka, jeżeli uda się ich złapać, odpowiedzą za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przy użyciu broni palnej, za co grozi do 10 lat więzienia. Sam Krzysztof B. podczas przesłuchania nie wskazał osób, które mogły chcieć zrobić mu krzywdę.

***


- Najpierw zapaliło się auto należące do tego człowieka, z niego dopiero ogień przeniósł się na dwa kolejne samochody - mówi nam mieszkaniec osiedla, a zarazem świadek pożaru. - Wszyscy tu kojarzyliśmy ten samochód, bo po postrzeleniu tego mężczyzny stał on ciągle w jednym miejscu, dopiero dzień przed pożarem rodzina postrzelonego przeparkowała auto.

Czytaj więcej o postrzeleniu Krzysztofa B.

Wszystko wskazuje na to, iż auto zostało podpalone. Policja jednak na razie nie chce tego przyznać wprost.

- Mogę potwierdzić, że faktycznie doszło w nocy do pożaru. I to wszystko, co mogę powiedzieć. Dopiero zostanie powołany biegły, który ustali dlaczego auta spłonęły - mówi asp. sztab. Marzena Szwed-Sobańska, oficer prasowy policji w Pruszczu Gdańskim (pod tę jednostkę podlega Borkowo).

Podpalenie i strzelaninę sprzed tygodnia łączy osoba Krzysztofa B., 24-latka oskarżonego wcześniej przez prokuraturę o udział w porwaniu dla okupu 26-letniego mieszkańca Pruszcza Gdańskiego. Co prawda sąd pierwszej instancji uniewinnił go, ale prokuratura nie dała za wygraną i złożyła w tej sprawie apelację.

To właśnie Krzysztofa B. postrzelono przed wejściem do bloku, w którym wynajmował mieszkanie. Napastnicy, których do tej pory nie zatrzymano, postrzelili go w obie nogi na wysokości ud. 24-latek stracił też kciuk prawej dłoni. Według świadków zdarzenia, tuż po postrzeleniu Krzysztof B. miał chwycić za telefon i powtarzać do słuchawki "znaleźli mnie".

Opinie (281) 8 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.