Fakty i opinie

Na remontach chodników korzystają głównie auta

Gdańsk chwali się programem remontów chodników, choć tak naprawdę cieszy on nie pieszych, ale... kierowców. Przy okazji zmiany nawierzchni, nie wyznacza się miejsc parkingowych, tolerując ponownie rozjeżdżanie płyt chodnikowych przez właścicieli aut i zastawianie przejścia piechurom.



Czy przy remontach chodników należy wyznaczać w jasny sposób miejsca do parkowania?

tak, kierowcy powinni wiedzieć jak i gdzie mogą parkować 58%
tak, choć jednocześnie trzeba montować wzdłuż chodników słupki 28%
nie, kierowcy przecież doskonale znają przepisy i wiedzą, jak parkować 6%
nie, wystarczy sprawnie działająca Straż Miejska 8%
zakończona Łącznie głosów: 1075
Program remontów chodników realizowany jest od 2014 r. Ponadto część chodników jest remontowana przy okazji innych inwestycji. W realizacji na ogół oznacza to niemal bezrefleksyjną wymianę płytek chodnikowych bez dostosowania przestrzeni do rosnącej liczby samochodów.

Problem z parkowaniem samochodów wokół jezdni to efekt przepisów wprowadzonych w latach 80. Zezwoliły one na stawianie aut na chodniku pod warunkiem pozostawienia co najmniej 1,5-metrowego przejścia dla pieszych. Przeznaczono tym samym dla aut przestrzeń, która od zawsze była zarezerwowana dla pieszych.

Ile to jest 1,5 metra w przeliczeniu na potrzeby użytkowników chodników? Niewiele. To szerokość, która pozwala swobodnie wyminąć się dwóm pieszym. Z trudem na takiej szerokości przejeżdżają dwaj niepełnosprawni na wózkach inwalidzkich (zaleca się rezerwować dla nich co najmniej 75-90 cm szerokości) czy dwa wózki dziecięce (rezerwa ok. 60-75 cm szerokości).

Rzadko kiedy zdarza się, by kierowcy byli tak hojni przy parkowaniu. Problem 1,5 metra polega na tym, że praktycznie każdy kierowca interpretuje ten dystans na własne wyczucie. W efekcie często z 1,5-metrowego odstępu robi się 50-centymetrowy przesmyk i zmusza się pieszych do poruszania się... po jezdni, skąd oczywiście są przepędzani przez innych kierowców.

Niedawno we Wrocławiu ukazały się dwie publikacje, które z jednej strony dobitnie pokazują problemy wynikające z kuriozalnych przepisów, dopuszczających parkowanie na chodnikach, a z drugiej zawierają szereg rozwiązań - często niskonakładowych - poprzez które próbuje się nieco okiełznać chaos związany z parkowaniem.





Publikacje przygotowano z myślą o urzędnikach ze stolicy Dolnego Śląska, ale problem jest ogólnopolski. Co ważne, próba jego rozwiązania nie ma polegać na likwidacji miejsc parkingowych, ale na ich dokładnym wskazaniu poprzez odpowiednią infrastrukturę techniczną: wyznaczenie zatok postojowych, wyprowadzanie parkowania na jezdnię (np. na ulicach jednokierunkowych), wprowadzenie naprzemiennego parkowania na jezdni - tzw. meandrowania, obniżającego przy okazji prędkość na ulicach czy wreszcie, jako ostateczność, montażu słupków (słupki wyginają się, stanowią utrudnienie dla osób słabowidzących i niewidomych, opóźniają i utrudniają akcje ratownicze).

Wyznaczone miejsce parkingowe dla kierowców w wyraźny sposób pokazuje, dokąd mogą oni zgodnie z prawem i szacunkiem dla pieszego, pozostawić auto. Dla pieszego to gwarancja, że dany chodnik będzie zawsze tak samo szeroki i wygodny do przejścia.

Wprowadzenie jednoznacznego sposobu parkowania wraz z przygotowaną odpowiednią infrastrukturą to jednak przede wszystkim znaczna oszczędność dla miasta. Chodniki, gdzie dopuszczono parkowanie, są przez auta po prostu dewastowane.

Wprawdzie producenci zapewniają, że konstrukcje są zdolne wytrzymać wagę auta osobowego, ale zapomina się przy tym o pojawiających się po latach ubytkach w podbudowie, co prowadzi ostatecznie do tzw. klawiszowania płyt i wreszcie ich pękania.

Mimo to, urzędnicy wciąż marginalizują problem lub co najwyżej starają się stosować jedynie inny materiał na chodniku, gdzie dopuszczono parkowanie.

- Remontowane chodniki w miejscach, gdzie dopuszczone jest parkowanie, posiadają wzmocnioną konstrukcję i tym samym nie ma konieczności dodatkowego wyznaczania miejsc postojowych w formie zatok. Planując remont chodników tam, gdzie istnieje taka możliwość, miejsca do parkowania wyznacza się innym materiałem, np. z brukowca, z kostki kamiennej - tak aby wyraźnie to miejsce było "odznaczone" - przekonuje Emilia Kucińska z Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska, jednostki zajmującej się remontami chodników.
Słowa te jednak tylko częściowo przekładają się na praktykę w inwestycjach. Tylko w jednej dzielnicy - Wrzeszczu - znajdziemy świeżo wyremontowane chodniki, gdzie kierowcy parkują na nowych płytach chodnikowych. Są to m.in. ul. Brzozowa zobacz na mapie Gdańska, Waryńskiego zobacz na mapie Gdańska, Partyzantów zobacz na mapie Gdańska, Podleśna zobacz na mapie Gdańska, Zator-Przytockiego zobacz na mapie Gdańska, al. Grunwaldzka zobacz na mapie Gdańska (remont przy okazji torowiska tramwajowego).

Jednak najbardziej kuriozalna sytuacja panuje na wyremontowanej niedawno ul. Kilińskiego zobacz na mapie Gdańska. Z jednej strony wyznaczono "osłupkowane" zatoki, by po drugiej stronie nie ingerować w najmniejszy sposób w parkowanie na chodniku.

Nie lepiej jest na ulicach bocznych od wspomnianej Wajdeloty zobacz na mapie Gdańska. Wykonano tutaj chodniki z kostki kamiennej, ale nie pomyślano o zatokach. Ale nawet tam, gdzie się one pojawiły, nie ustawiono znaków nakazujących stosowanie się do nich. Kierowcy więc parkują skośnie, często wjeżdżając głęboko w chodnik (permanentna sytuacja na ul. Konrada Wallenroda zobacz na mapie Gdańska).

Ale istnieją rejony Wrzeszcza, gdzie kierowcy sami przestrzegają niepisanej zasady parkowania bezpośrednio na jezdni - dotyczy to m.in. ulic Wassowskiego zobacz na mapie Gdańska (w górnej części), Sobótki zobacz na mapie Gdańska (w górnej części) czy Kossaka zobacz na mapie Gdańska.

Ciekawe przedstawia się też sytuacja na ul. De Gaulle'a zobacz na mapie Gdańska, gdzie kierowcy szanują niedawno wykonany chodnik (przy okazji budowy instalacji dla Tristara), ale miasto wykonało "kopertę", dopuszczając częściowe parkowanie na chodniku.

Pozytywnie można ocenić także remonty wykonane w ostatnich latach na: dolnowrzeszczańskim odcinku ul. Waryńskiego zobacz na mapie Gdańska, niektórych ulic w Nowym Porcie czy reorganizację parkowania na ul. Miszewskiego zobacz na mapie Gdańska.

Ale trzeba pamiętać, że za rozwiązaniami infrastrukturalnymi musi iść też kultura kierowców i przestrzeganie przez nich prawa. Doskonale widać to na ul. Sienkiewicza zobacz na mapie Gdańska, gdzie z początkiem grudnia zmieniono sposób parkowania z dowolnego na jezdnię równolegle do krawężnika. Stało się to na wniosek Rady Dzielnicy Wrzeszcz Górny.

- Uważamy, że w miejscach, gdzie istnieje szeroka jezdnia i panuje ruch jednokierunkowy, należy dopuszczać parkowanie wyłącznie na jezdni, a nie na chodniku. Z analiz, o które poprosiliśmy ZDiZ dla ul. Sienkiewicza, wynika, że zmiana sposobu parkowania ograniczyła liczbę miejsc do parkowania z 27 do 23. To niewiele, a dzięki temu piesi zyskają wygodny chodnik, umożliwiający dojście m.in. do przychodni zobacz na mapie Gdańska - przekonuje Witold Kuźmicki, przewodniczący komisji Samorządu i Ładu Publicznego Rady Dzielnicy Wrzeszcz Górny.
Niestety mimo sporej rezerwy wolnego miejsca (patrz zdjęcia), nadal kierowcy wybierają parkowanie skośne, zabierając przestrzeń pieszym.

Średnia wysokość mandatu za złe parkowanie w 2015 r. wyniosła mniej niż opłata za brak ważnego biletu w tramwaju czy autobusie. Nz. nowy chodnik na ul. Podleśnej.
Średnia wysokość mandatu za złe parkowanie w 2015 r. wyniosła mniej niż opłata za brak ważnego biletu w tramwaju czy autobusie. Nz. nowy chodnik na ul. Podleśnej. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl
Być może kierowcy czują się bezkarni? Aktywność Straży Miejskiej pod względem reakcji na nieprzepisowe parkowanie jest niewielka. W 2015 r. (stan na połowę grudnia) wystawiano zaledwie ok. 20 mandatów dziennie za złe parkowanie.

- Dyscyplinowanie kierowców za niezgodne z prawem parkowanie na chodnikach odbywa się w oparciu o dwa artykuły Kodeksu wykroczeń: art. 92. § 1 [Kto nie stosuje się do znaku lub sygnału drogowego albo do sygnału lub polecenia osoby uprawnionej do kierowania ruchem lub do kontroli ruchu drogowego, podlega karze grzywny albo karze nagany - dop. red.] i art. 97 [Kto wykracza przeciwko innym przepisom o bezpieczeństwie lub o porządku ruchu na drogach publicznych, podlega karze grzywny do 3 tys. zł albo karze nagany - dop. red.]. W zależności od okoliczności, funkcjonariusz dokonuje odpowiedniej kwalifikacji czynu. W oparciu o powyższe przepisy gdańscy strażnicy podjęli w 2015 roku 19695 interwencji, wystawiając 7068 mandatów. Duża część z tych interwencji została zlecona przez mieszkańców poprzez numer interwencyjny 986 - informuje Miłosz Jurgielewicz, rzecznik Straży Miejskiej w Gdańsku.
Łącznie kierowców w oparciu o dwa przywołane artykuły ukarano na kwotę 675 tys. 880 zł, czyli zaledwie ok. 96 zł w przeliczeniu na jeden mandat. Średnio jeden mandat kosztuje więc mniej niż opłata za brak biletu w tramwaju czy autobusie (126 zł w terminie 7 dni, 180 zł w terminie późniejszym)!

Fatalnie przedstawiają się też statystki odholowania pojazdów - tym bardziej, że w ocenie Straży Miejskiej brak pozostawionego przejścia dla pieszych nie jest jedynym kryterium, które do tego uprawnia.

- Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku pozostawienia pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu. Niepozostawienie 1,5 m chodnika dla pieszych nie jest jedynym i obligatoryjnym warunkiem, kwalifikującym pojazd do usunięcia. W oparciu o art. 130a funkcjonariusze Straży Miejskiej w Gdańsku usunęli w 2015 roku 400 pojazdów - dodaje Jurgielewicz.
Strażnicy pozostawioną przestrzeń dla pieszych mierzą atestowanymi miarkami. Większość pomiarów można dokonać jednak licząc po prostu płyty chodnikowe.

Duża płyta chodnikowa, ostatnio rzadko stosowana w Gdańsku, liczy 50 centymetrów szerokości (czyli parkując, pozostawiamy trzy płyty chodnikowe). Bardzo popularna w nowych chodnikach płytka z tzw. kamienną posypką, układana w "cegiełkę", liczy najczęściej 30 centymetrów szerokości (pozostawiamy minimum pięć płyt dla pieszych). Stosowana w obszarach zabudowy historycznych najmniejsza płytka, często układana "w karo" to 20 cm szerokości (pozostawiamy 7,5 płytki przy wzorze "cegiełki" oraz nieco ponad pięć przy wzorze "karo"). Kostka Bauma w kształcie prostokąta ma wymiary 10x20 cm (musimy wyliczyć 15 lub 7,5 sztuk dla pieszego).

W 2016 r. Gdańsk planuje wyremontować kolejnych 35 chodników. Tylko na czterech ulicach wydzielone zostaną miejsca postojowe: Chałubińskiego zobacz na mapie Gdańska (zatoki asfaltowe), Jesionowej zobacz na mapie Gdańska (materiał kamienny), Łużyckiej zobacz na mapie Gdańska (bruk), Abrahama zobacz na mapie Gdańska (kostka kamienna).

W pięciu lokalizacjach chodniki zostaną wzmocnione bez wydzielania miejsc do parkowania: Czyżewskiego zobacz na mapie Gdańska (odc. Gdańca-Tatrzańska), Telimeny zobacz na mapie Gdańska, Rejenta zobacz na mapie Gdańska, Małachowskiego zobacz na mapie Gdańska, Dmowskiego (rejon nr 17) zobacz na mapie Gdańska.

Łódź eksperymentuje z przestrzenią współdzieloną

Łódź, wzorem krajów Europy Zachodniej, testuje nowy sposób projektowania ulic, gdzie nie wyznacza się chodników i miejsc parkingowych. Ulica na całej szerokości ułożona jest na jednym poziomie.

Rozwiązanie to, stosowane na ulicach o marginalnym ruchu samochodowym, wydaje się z pozoru niebezpieczne. W rzeczywistości zmusza kierowców do bardzo ostrożnej jazdy, a ponadto eliminuje się problem z zastawionymi chodnikami, pozwalając pieszym chodzić w dowolny sposób po "jezdni".

Pomysł ten warto przetestować w Gdańsku m.in. na wąskich uliczkach Strzyży, Dolnego Wrzeszcza czy w obszarze Głównego Miasta.

Opinie (327) 3 zablokowane

  • (14)

    w zadnym miescie w Polsce nie ma takich dziurawych drog Adamowicz cela kurkowa

    • 77 139

    • pisałem juz o tym czy jeszcze nie? moje zdanie jest takie: (1)

      problem jest bardzo skomplikowany i prawdopodobnie nienaprawialny w najbliższej dekadzie. Otóz problem nie polega na zbyt duzej ilosci samochodów (choc jest ich niemalo), ani braku miejsc do parkowania (choc tez jest go coraz mniej).
      Problem polega czesto na indolencji urzednikow, którzy projektują, nadzoruja wykonanie budowy takich dróg (tak na marginesie powinno sie wziac za typa, który pozatrudnial takich i przyklepuje wszystkie te bezrefleksyjne twory) . Niektórzy twierdzą, ze to efekt tzw. demokracji gdzie kazdy baran moze byc przeswiadczony o swojej racji, ale ja uwazam, ze to nie jest wina bycia dzieckiem z pokolenia Y, ani tłumokiem pokolenia wszystkomających 30latków.
      Po prostu w tym kraju nie otwarciu granic nie zostal ani jeden sensownie myslący inzynier budownictwa czy projektant. Ci lepsi są teraz w Anglii, Irlandii czy Norwegii. Ze swoja fachowoscią są wykorzystywani do projektowania eurotuneli, wiezowców w Dubaju czy budowania torów wyscigowych a Arabii Saudyjskiej.
      Ta reszta , która tu "rzadzi sie" a skutkiem tego mamy takie kuriozalne sytuacje, ze chodniki remontuje sie pod samochody,a kazdy dobry pomysł jest zje.any juz na etapie jego projektowania to ci co w szkolach mieli trójki, czaaasem jakas czwórkę a piatki to za jaja i wieprzowinę.
      Cięzko nie odniesc takiego wrazenia, gdy po 10 latach demokracji budyniowskiej ciągle buduje sie w tym Gdańsku takie gnioty za gigantyczne pieniadze ?

      • 31 10

      • problem jednak w jakimś stopniu wynika z nadmiernej liczby samochodów

        gdy nie ma systemu zarządzania popytem na parkowanie, w wielu polskich miastach mamy do czynienia z nadmiarem samochodów

        (wskaźniki liczby samochodów w przeliczeniu na 1000 mieszkańców w Polsce są dużo wyższe niż w miastach niemieckich, nie mówiąc o miastach holenderskich czy duńskich).

        • 11 7

    • ale mi problem z czyjegoś braku myślenia (7)

      wystarczy postawić słupki co 1-2metry i chodnik będzie tylko dla pieszych

      • 25 5

      • a i wlasnie widzisz, to jest wlasnie problem urzednika, ktory takie gnioty projektuje (4)

        dlaczego urzednik tego nie zaprojektowal a zwykly czytacz trojmiasto.pl wpadł na tak prosty pomysł za nieduze pieniadze?

        • 14 7

        • Nieduże pieniądze.. (3)

          Bo takie słupki są darmowe zapewne? Teraz policz sobie o ile by wzrósł koszt kilometra chodnika, gdyby takowe słupki miały być zamontowane co metr/dwa metry.. Potem to sobie pomnóż o liczbę narzekaczy, że Miasto bezsensownie wydaje kasę na zbędne rzeczy..

          • 6 14

          • ty za to policz jaki jest ogolny koszt kilometra jezdni (1)

            wraz z chodnikiem, kraweznikami, pasem rozdzielczym, miejscami parkingowymi, sygnalizacją i co tam sobie jeszcze zazyczysz .... a wtedy sie zdziwisz jak wiele mozna takich słupków nastawiac a koszt prawie nie wzrośnie.
            Dzisiaj drogi buduje sie tak jak liczy sie koszt wymiany okien - od metrów kwadratowych, a nie od ilosci okuc okiennych, których moze byc wiecej niz metrow kwadratowych samej szyby.

            • 2 4

            • Hahahahahahaha...

              Dzisiaj wygrywa najtańsza oferta..
              A nikt nie będzie dokładać do interesu, bo tobie się słupków zachciało...

              • 3 6

          • a jaki jest koszt chodnika do ponownego remontu ?

            nowe i za chwilę zniszczone .

            • 7 1

      • Problem. (1)

        Nie da się ukryć, że w przestrzeni miasta ciężko jest coś dodatkowego upchnąć. Tylko dlaczego Miasto pozwala na budowę obiektów, które nie mają w planach własnych miejsc parkingowych?
        Co za problem wymusić na deweloperze konieczność wybudowania parkingów. Chcesz zbudować galerię handlową? Ok, ale zapewnij 1000 darmowych miejsc parkingowych! Chcesz postawić biurowiec? Ok, liczba miejsc parkingowych musi być wyźsza, niż zakładana liczba pracowników i petentów.
        Dlaczego na mieszkańcach wymusza się dojazd do/z pracy/szkoły/urzędu.. komunikacją miejską, likwidując kolejne miejsca parkingowe?
        Może urzędnicy sami dadzą przykład i parking na terenie ich zakładu pracy oddadzą na wyłączność petentów, a sami przesiądą się na autobusy i tramwaje?

        • 7 4

        • galeria i 1000 darmowych miejsc parkingowych? Chyba żartujesz

          biurowiec z liczbą miejsc parkingowych większą, niż pracowników i petentów? Śmiało! 3/4 biurowca na parking, a co. Pies z kulawą nogą nie zainteresuje się wynajmem tak drogiej powierzchni. Marzy Ci się USA z lat 60? OK. Ale stój sobie w korkach sam.

          • 5 2

    • Nie trzeba daleko szukać. Dużo gorsze drogi są np w Gdyni

      • 11 2

    • Tjaaaaaa... (1)

      Komentarz typowego pisiora..
      Najdalej gdzie był poza Gdańskiem, to na zakupach na Szadółkach, ale on wie najlepiej, że w Gdańsku największe dziury w drogach, bo przecież kraj w ruinie..

      • 25 8

      • a to z kolei komentarz typowego Platfusa

        w d*pie byl, stolec widzial, a kłapie dziobem jakby rozumy wszelkie pozjadał

        • 4 12

    • Są - w Gdyni :-)

      • 3 3

  • Paranoja (31)

    Dopóki w Polsce obowiązuje ten absurdalny przepis o parkowania na chodnikach trzeba po prostu stawiać przy okazji remontów słupki. I łoić mandaty bez litości, inaczej to bydło nigdy się nie nauczy szacunku dla pieszych. Przecież zapakować 100m dalejdalej to wstyd i hańba, trzeba zastawic chodnik.

    • 306 79

    • (21)

      Bądźmy rozsądni, takie siłowe rozwiązanie nie rozwiąże problemu - samochody parkują na chodnikach, bo jest ich na tyle dużo, że jest to konieczność. Stawianie wszechobecnych słupków oszpeci ulice, a rzucanie na lewo i prawo mandatami wywoła wielki bunt kierowców. Sztuka polega na redukcji ilości samochodów w mieście i optymalizacja wykorzystania przestrzeni oraz wprowadzenie skuteczniejszych rozwiązań.

      • 25 65

      • (5)

        W San Francisco łoją mandatami na potęgę i nic się złego nie dzieje...

        • 46 9

        • Cały ten 'artykuł' to szczucie jednych na drugich (3)

          Więcej luzu ludzie. Wszyscy umrzemy

          • 23 39

          • (1)

            Minusują nieśmiertelni? :-)

            • 8 25

            • nie, minusuja piesi i mieszkancy miast rozumiejacy, ze miasto to cos wiecej niz samochod na drodze dwupasmowej

              • 25 6

          • ja nie umrę...

            • 1 0

        • To jest chyba jeden z najgłupszych argumentów

          jakie w życiu słyszałem - karanie wywoła bunt. Może złodziei też nie karać bo jeszcze się biedacy zbuntują???

          Co do rozwiązania problemu to po pierwsze trzebaby jak najszybciej zlikwidować ten idiotyczny przepis dopuszczający parkowanie na chodniku (najlepiej równocześnie z warunkową "zieloną strzałką" bo to tak samo głupi przepis). Po drugie miejsca parkingowe powinny być konkretnie oznaczone. Po trzecie wszelkie straże miejskie, gminne czy też inne powinny być ustawowo zobowiązane do rozwiązywania takich problemów. Nie mają już kłopotu z radarami na głowie to powinni się zainteresować wprowadzeniem blokad na koła czy też wywożenia lawetami

          • 30 6

      • rozwiąże, rozwiąze

        w Londynie polaki tez myslały, ze są w stanie przechytrzyc kazdego, ale jak raz i dwa razy musial oddac pol swojego miesiecznego zarobku, by wykupic auto z parkingów władz miasta to szybko zmądrzaj i nauczyl sie nowej rzeczy w zyciu.
        tylko w polandii sie z tym nic nie robi, a powinno sie mandatami walic bez litosci

        • 75 13

      • myślisz, że głaskanie po główce przekona ludzi? (3)

        aut jest za dużo i póki będą w mieście na każdej wolnej powierzchni jak stonka - nic sie nie zmieni. Auta mają ludzie, którzy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że nie mają gdzie parkować. Nieraz jest to kilka aut na rodzinę w wielorodzinnym budynku. Co gorsza, w nowych budynkach mało kto kupuje miejsce w hali garażowej (bo jest chodnik/trawnik za darmo, "bo mam elpegie", "bo chcę widzieć swoją becię"). I co z nimi zrobisz?

        • 45 7

        • (2)

          Masz coś do LPG? Wyobraź sobie, że mając 2 auta w rodzinie można już nie zdążyć wykupić miejsca :)

          • 4 27

          • to już Twój problem

            .

            • 15 2

          • ja nie mam nic do LPG, tylko zarządcy parkingów podziemnych :)

            a dwa auta w rodzinie... znam ludzi, którzy mają jeszcze więcej. Tylko po co? Kolekcjonerzy powinni się rozejrzeć za własną posesją, a nie zagracać wspólną przestrzeń.

            • 17 2

      • To niech się buntują. Chodniki często są tak zastawiane, że nie ma jak przejść. Może gdyby mandacik wyniósł 500 zł to kierowcy by się opamiętali.

        • 51 6

      • (3)

        ulice sa juz zupelnie oszpecone przez miliony samochodow.
        Slupki zapewniaja bezpieczna przestrzen pieszym.
        Poki nie chca zmienic przepisu, nalezy nalegac do skutki o slupki.

        • 28 8

        • (2)

          Nie wszystkie samochody szpecą prostaku.

          • 5 27

          • Kazdy samochod na chodniku szpeci.
            Nie ma znaczenia czy kosztowal milion czy 3tys.zl
            Kazdy szpeci, dewastuje i zanieczyszcza.

            I nie wyzywaj ludzi.

            • 35 6

          • zgodzilbym sie

            tylko, ze zakonczyles wypowiedz oskarzeniem o prostactwo, ktorym az ocieka twoja wypowiedz (przez wlasnie ostatnia czesc).

            Choc uwazam, ze sa samochody, ktore nie szpeca. Jest ich bardzo malo, maja ponad 15 lat i sa utrzymane w lepszym stanie niz samochod z salonu. Takie samochody, bedace wlasnoscia pasjonatow, nie starzeja sie i nie sluza do jezdzenia. Raczej do wydawania na nie koszmarnych pieniedzy ;)

            Kazdy seryjny samochod to po prostu urzadzenie, jak mikser czy sokowirowka.

            • 2 1

      • "rzucanie na lewo i prawo mandatami wywoła wielki bunt kierowców"

        I bardzo dobrze. Poszumią i się nauczą.

        • 32 3

      • problemu może nie rozwiąże, ale przyczyni się do poprawy sytuacji

        ciekawe, jakie kryteria zastosujesz do ustalenia, że problem został rozwiązany?

        • 3 0

      • Samochody szpecą ulice (1)

        • 5 1

        • A ja myślałem że twoja paszcza szpeci

          • 2 3

      • To nie jest zadna koniecznosc. Co dzien jezdze samochodem a mimo to na chodniku nie parkuje. Parkowanie na chodniku powinno byc zabronione. WSZEDZIE I W KAZDYM duzym miescie da sie zaparkowac w legalny sposob, najwyzej trzeba sie przejsc kilkaset metrow, ale niektorzy najchetniej wjechaliby w dzwi.

        • 7 0

    • (6)

      ja zawszę jak stawiam samochód na chodniku to zawsze wysiadam i sprawdzam, czy wózek z dzieckiem jest w stanie przejechać. Jeśli nie to zabieram samochód i szukam dalej miejsca... Nie przesadzajmy da się pogodzić zaparkowany samochód 2 kołami na chodniku i pieszych... Przecież będąc pieszo nie potrzebujemy 3 metrów chodnika, jeśli ten 1 metr zostanie zabrany przez samochód to nic się nie stanie.

      • 13 13

      • (5)

        Nie chodzi tylko o to czy wystarcza im 1 czy 2 metry. Chodziaz w centrum 3 m to minimum bo czesto sa tam tlumy ludzi.
        Ale samochod poprzez swoj tonaz rozwal kraweznik i lamie plyty chodnikowe oraz brudzi chodnik. A potem pieniadze z rowniez twoich podatkow ida na niekonczace sie remonty chodnikow i kraweznikow.
        Jak potem maja tam ludzie chodzic czy jezdzic wozkiem?

        Mi sie tez czesto zdarza, ze jakis kierowca "parkuje" na moim dziecku, bo nie widzi, ze dziecko jest na chodniku, albo uwaza, ze wszyscy musza przed nim pierzchac.
        W ten sposob pieszy nie ma nigdzie bezpiecznego miejsca.

        • 22 5

        • (4)

          rzeczywiście płyty chodnikowe to inna sprawa i racja, główne chodniki powinny być szerokie. Ale to jest tyle wina samochodów, co oszczędzania na robociźnie... dlaczego lepiej podłoże pod płytę nie jest przygotowane ?, ano dlatego, że w przetargach wygrywa najtańsza firma, a co za tym idzie gdzie się da tam przekręty są robione, a inspektorzy jakoś nie zauważają tych przekrętów. Wiem to z autopsji więc nie wymyślam sobie bajek. Zresztą dlaczego nie stosować samej kostki zamiast płyt chodnikowych, wiadomo mniejsza powierzchnia to i naprężenia się zmniejszą... ale o tym to projektant chyba nie pomyśli

          • 3 5

          • (3)

            Pod szkola zrobiono chodnik. Po 2 tygodniach kraweznik zaczely sie rozpadac, pod naporem SUV'ow. Nie mowiac juz o wielu niebezpiecznych sytuacjach kiedy to kierowcy podwozacy swoje pociechy parkowali na dzieciach chodzacych do szkoly pieszo.
            Jeden pan wrzeszczal na moje dziecko z pretensjami czemu ono biega na chodniku, bo on chce tam zaparkowac. Tylko dlaczego parkowal na chodniku, ktory ma 1,5 metra szerokosci?? Jakos nie zmartwilo go to, ze omal nie zamordowal chlopca, tylko to, ze musial zaparkowac 30metrow dalej!

            Na szczescie po interwencji postawiono slupki na chodniku i jest zdecydowanie bezpieczniej. Kraweznik i rozwalony chodnik (przypominam, ze zaledwie kilka tygodni wczesniej byl remontowany) zostaly naprawione. Wyobrazasz sobie, ze malujesz co miesiac pokoj i pozwalasz dzieciom na mazanie mazakami w kilka godzin po malowaniu? i tak w kolko.... Co miesiac kupuj nowa farbe i spedzaj kilka godzin na malowaniu.

            Dlatego oprocz kwestii przestrzeni (czy to 1, 2 czy 3metry ) jest tez kwestia wlasnie dewastacji (czyli wymierne koszty ponoszone na remonty) oraz przede wszystkim BEZPIECZENSTWA. A to juz jest niepoliczalne.

            Dlatego nie powinno byc w ogole parkowania na chodniku.
            Chodnik jest do chodzenia!

            • 29 3

            • (2)

              ustawa o ruchu drogowym tego nie zabrania, ale jest pełno kierowców tak jak i pieszych debili którzy każdemu robią pod górę. Nie wiem czemu każdy chce mieć pod samymi drzwiami samochody zaparkowane, no ale cóż niektórzy mają pustki w głowie. Natomiast jeśli miałoby nie być tych samochodów na chodnikach to z przykrością muszę stwierdzić, że ich powierzchnia również by uległa zmniejszeniu. Ze względu na to, że projektując chodniki na których ma być dozwolone stawianie samochodów ( poprawne, czyli 2 koła) bierze się pod uwagę przestrzeń dla samochodu... Więc faktycznie lepiej byłoby zmniejszać chodniki a w ich miejsce asfalt wylać, pewnie dłużej wytrzymałby ;) Wracając jeszcze do tych krawężników, to jedynie pretensje można mieć do producenta ewentualnie do tego co zezwolił na zakup takich krawężników. Zakładając że samochód przeciętnie waży 1,8 t to na jeną oś przypada ok 0,9 t to na krawężnik przejdzie 0,45 t czyli praktycznie nic nieznaczące obciążenie. Do tego należałoby dodać jeszcze dynamikę, ale gdyby wszystko co jest wykonane z betonu miało pękać pod wpływem tego ciężaru, to już dawno bloki byłyby kupką gruzu ;) Nic tylko cięcie kosztów wykonania produktu ;(

              • 4 7

              • (1)

                Powierzchnia chodnika musi uwzgledniac chociazby swobodne przemieszczanie sie kogos na wozku, wiec to minimum 1,5 m i tak by zostalo.
                Natomiast moze do ludzi by dotarlo, ze kupujac samochod nalezy zastanowic sie czy beda mieli gdzie go parkowac, czy tez beda mieli dodatkowy zyciowy problem.
                Oczywiscie chodniki jak i wszystko jest budowane na odwal (jak wszystko w Polsce), ale akurat tu nie widze potrzeby zmiany. Tak budowane chodniki dla pieszych wystarcza a przeciez powinny byc do chodzenia jak sama nazwa wskazuje... Poza tym lepiej nie zachecac sama konstrukcja do parkowania, wlasnie ze wzgledu na bezpieczenstwo pieszych. Bo w tej chwili nie ma bezpiecznego miejsca.
                Jesli chodzi o miejsce to wiem z doswiadczenia, ze mozna znalezc miejsce zawsze, ale troche dalej. Ludzie po prostu nie potrafia przejsc 100-200m, bo maja w swiadomosci, ze moga zdewastowac chodnik albo trawnik i nic im za nie grozi. Jest to spoleczenie akceptowane.
                A to, ze potem kobieta z wozkiem bedzie biegac po jezdni to juz nikogo nie obchodzi...

                • 7 1

              • Inwalida tez ma dygac dwieście metrów jeśli akurat tam gdzie ma podjechać nie ma miejsca dla inwalidy albo jest zajęte ?

                • 1 0

    • @Xen

      nie wstyd i hańba tylko ch.. lenistwo

      • 3 1

    • w czym jest absurdalny? jak ktoś nie chce to i miarka mu nie pomoże...

      • 0 0

  • Polska (5)

    Powinni na krawężnik zrobić kolce tam, gdzie jest wąskie przejście dla pieszych.
    Szybko by się nauczyli

    • 115 43

    • Na owe kolce może się przewrócić (1)

      Dziecko, osoba starsza, ....

      • 19 2

      • to słupeczki

        poza tym, jeśli chodnik był szeroki, to nie można było po prostu zrobic poziom dla samochodów a chodnik wyżej ze słupkami? Tylko w nielicznych przypadkach tak zrobiono.

        • 2 0

    • To ja założę kolce na koła bez opon, jak w czołgu. I kto na tym zyska?

      • 1 1

    • powinniśmy (1)

      rozjeżdżać każdego pieszego który nie przechodzi na psach... puknij się w łeb ze swoimi kolcami

      • 2 3

      • W miescie powinno byc akurat wiele miejsc, gdzie pieszy moze przejsc przez ulice gdzie chce

        To taka jeszcze polska zaszlosc, ze drogi w miescie sa eksterytorialnymi szlakami, gdzie pieszy nie ma prawa wstepu pod kara smierci.

        • 3 1

  • Dzięki kierowcom - 20 mln aut w kraju (11)

    które tankują, robią opłaty, kupują części, opłaty, akcyzy, podatki, praca warsztatów, badania techniczne, cła, budowa garaży, parkingów , autostrad i dróg, 500 zł od sprowadzonego auta na "utylizację" itd itd itd

    Polacy mają co włożyć do garnka.

    Ps. od tego roku zniesiono opłatę 500 zł od sprowadzonego auta, czyli auta jeszcze stanieją.

    Na tysiąc mieszkańców Polska posiada ponad 500 aut a Niemcy ponad 300.

    • 59 132

    • To jedź do Niemiec, jak ci tak samochody przeszkadzają. (6)

      USA 759 samochodów na 1000 mieszkańców.
      San Marino 1139
      Liechtenstein 744
      Monako 729
      Islandia 646
      Włochy 605
      Nowa Zelandia 505
      Malta 595

      Jak widać sporo nam jeszcze brakuje do cywilizowanych miejsc.
      A Niemcy to obecnie cofają się w rozwoju dzięki napływowi "uchodźców" i zamieniają się w kalifat.

      • 22 41

      • Naucz się czytać ze zrozumieniem. (1)

        Bronię aut.

        • 13 19

        • Naucz sie pisac z sensem za to, bo ewidentnie brzmialo to jak sarkazm

          A co do owego zbawiennego wplywu aut na gospodarke...

          Gdansk byl bardo bogatym miastem, gdy samochody nie istnialy. Ludzie nie wydaliby tysiaca zlotych na samochod, to wydaliby na co innego. Pieniadze wydane na samochody nie zniknelyby, gdyby nie zostawic ich w warsztacie. Kupilbys spodnie, poszedlbys z rodzina raz w tygodniu do restauracji, na koncert czy kupilbys sobie obraz.

          Akurat w budzecie miasta samochody powoduja glownie straty nie wplywy, bo podatki samochodowe ida do budzetu centralnego.

          • 8 5

      • w USA auta mają ludzie, którzy mają je gdze parkować (1)

        a nie ludzie, którzy pakują się swoim gratem na teren sąsiada

        • 27 9

        • Bo w USA auta mają ludzie, a w Polsce auta mają ludzi.

          • 11 5

      • To fakt, że w sporo nam brakuje do cywilizacji

        W cywilizacji bez względu na liczbę samochodów na 1000 mieszkańców parkuje się zgodnie z przepisami a nie byle gdzie byle zaparkować

        • 15 1

      • Chodzi o miasta. Gdańsk 540, Berlin 300. Ale Oslo też 540, ale nie jeżdżą, bo to obciach.

        • 6 3

    • Niech sobie jezdza ile chce, ale parkuja na jezdni i na parkingu. Proste.

      • 14 3

    • Uzaleznienie od ropy to skrajna glupota. Wystarczy lekki kryzys paliwowy jak w latach 70tych i bedzie masakra.

      Europa Zachodnia dobrze pamieta co sie wtedy dzialo...

      • 5 4

    • dzieki kierowcom ludzie umierają

      właśnie blachosmrodziarzom zrobili darmową komunikację miejską w krakowie żeby się przesiedli bo trują mieszkańców -i ty mówisz że to dobrze te 20 mln aut?

      • 7 6

    • A takze dzieki kierowcom jest potworny halas, zanieczyszczenie powietrze, wiele martwych i okaleczonych ludzi, osierocone dzieci, bardzo niebezpieczne chodniki, ulice, przejscia dla pieszych, wzrost izolacji spolecznej (kazdy siedzi zamkniety w swojej puszce), wzrost agresji.
      Taaaaaaaaaaak, wspaniala cywilizacja.

      • 2 2

  • W Polsce posiadanie nawet golfa za 3 tys. zł (1)

    to jest natychmiastowy prestiż i gwałtowny wzrost statusu społecznego, a taki może wszystko i nikt nie ma prawa mu mówić jak ma żyć.

    • 105 34

    • Nie dla mnie

      ale większość buraków tak właśnie myśli.Teraz każdy kmieć może mieć samochód, można kupić grata nawet za 300 zł

      • 10 3

  • Straszny artykuł (28)

    Wszytsko przeciwko kierowcom... Tylko żeby zrobić im pod górkę. Ja się pytam gdzie parkować skoro nasza infrastruktura drogowa nie jest wgl przystosowana do potrzeb 21 wieku?! A pieszy przepraszam co - święta krowa, że 1,5 metra nie wystarczy?! Wystarczy w zupełności!!! szczególnie, że drą się ludzie w pełni sprawni.... Jak ktoś się zapuścił tak, że jest szerszy niż 1,5 m to współczucia...

    • 142 246

    • (1)

      "1,5 metra nie wystarczy?!" - krzyczy młody pieniacz, siedzący w kilkumetrowym blachosmrodzie. No hipokryzja aż uszami ci wychodzi.

      • 79 37

      • Pieniacz powinien się przejechać do jakiegoś miasta na zachodzie

        np. do Londynu i zobaczyć jak to jest tam infrastruktura drogowa "dostosowana" do potrzeb parkowania. Miasto powinno regulować parkowanie ale nie jest od tego aby je zapewnić każdemu tego oczekującemu.

        • 24 5

    • rozumiem że przemawia przez ciebie irytacja. czyżbyś niewłaściwie zaparkował i spotkała cie zasłużona kara?
      wjeżdżasz samochodem do przedpokoju własnego mieszkania?

      • 54 17

    • XXI wieku?

      ... chyba w Taszkiencie albo Czelabińsku. Jeśli chodzi o Europę zachodnią to parkowanie samochodów w witrynie apteki to potrzeba wieku XX. A dlaczego tak zachodnia Europa samochodów nie lubi? Ano odpowiedzi szukaj w Krakowie, gdzie nie można w bezwietrzne dni wychodzić z domu. Ja nie chcę czegoś takiego w Gdańsku tylko dlatego, że Ty nie możesz podejść 400 metrów do sklepu...

      • 59 21

    • stawaj dalej jak k*tas (1)

      w kończu ktoś Ci urwie lusterka.
      PS. Słoikowi NKE spod Lidla na Uphagena te wycieraczki ktoś w końcu zdejmie

      • 46 7

      • bardzo dobrze

        nie tylko niech zdejmie, ale też wsadzi mu je ...

        • 4 0

    • a czemu mamy nie krzyczeć? (1)

      Skoro więcej jest ludzi, którzy gardzą samochodami?

      • 16 18

      • Pedalarstwo fetyszyzuje samochód

        A to zwykły środek transportu.

        • 10 10

    • Żeee cooo? (4)

      "Ja się pytam gdzie parkować skoro nasza infrastruktura drogowa nie jest wgl przystosowana do potrzeb 21 wieku?!"
      Na rozum Ci padło? Popatrz wyżej - Grunwaldzka 6 pasów i chodnik dla aut. Jak chcesz jeszcze bardziej "dopasować infrastrukturę do 21 wieku"? Ciekawe, że w miastach, gdzie zarabia się 100 razy więcej niż w Gdańsku miejsce parkingowe potrafi kosztować np. 160 000 funtów (Londyn).

      • 34 12

      • Ciekawe gdzie ty masz chodnik na grunwaldzkiej dla samochód?

        • 6 25

      • Chyba w Londynie to ty byłeś za pomocą Wikipedii. . (2)

        I to w dodatku nie za uważnie. Nie porównuj miasta z doskonale rozwinieta komunikacja miejską do Trójmiasta. .

        Co do artykułu to jest to kolejny przejaw hejtu, tego serwisu i braku obiektywizmu dziennikarskiego. Pseudo dziennikarze z trójmiasto.pl powinni pisać pudelka albo blogi...

        • 7 12

        • tamto miasto jest 18 razy większe od Gdańska

          10 razy większe od całego Trójmiasta. Ma kto jeździć kmunikacją miejską. Jeżeli chcesz Gdańsk uczciwie z jakimś miastem porównać - polecam Tuluzę. Dwie linie metra (na gumowych kołach...), dwie linie tramwajowe, autobusy. Miasto całe w słupkach. Zgadnij, dlaczego?

          • 4 2

        • Ile mieszkales w Londynie?

          Ja troche tam bylem. Akurat na linii Polnoc-Poludnie Trojmiasto jest LEPIEJ skomunikowane. Sa nocne SKMki, sa Przewozy Regionalne. Z Gdanska Gl. do Gdyni Gl. jedzie sie szybciej niz metrem w strefie 1 w Londynie.

          Ogolnie w Londynie poruszanie sie jest trudne. Owszem - robia duzo, aby bylo to mozliwe, ale taka wielka masa ludzka powoduje, ze zawsze trwa to bardzo dlugo (10 mil szybciej niz 30-50 minut to wyczyn dostepny na kilku odcinkach).

          • 1 0

    • (7)

      Ekhmmm, przykro mi ale ty mentalnie jestes w XX wieku.
      Na Zachodzie chodniki nie sa wlasnoscia samochodow. A parkingi sa pod miastami, po ktorych duzo ludzi porusza sie pieszo, autobusem, pociagiem czy tramwajem. Parkowanie w miescie jest drogie i bardzo trudne.
      Aha, moze tez poczytaj dlaczego Europa Zachodnia stara sie nie byc ropo-zalezna - obowiazkowa lektura o kryzysie naftowym w latach 70tych.

      Chodnik jest do chodzenia a nie parkowania.
      Parkuj na ulicy albo parkingu.

      • 27 5

      • (1)

        Ale my nie jesteśmy w Europie Zachodniej i nigdy nie będziemy, więc nie ma się co porównywać

        • 8 17

        • Ale chyba powinno sie dążyc "w gore" a nie " w dol?

          Poza tym nastepny kryzys naftowy bedzie nas tez dotyczyl, tym bardziej, ze ludzie calkowicie uzaleznili sie od samochodow.

          • 10 3

      • Kolejny co Europę zachodnią na fejsiku oglądał (4)

        Pod każdym niemieckim miastem (ale tak dosłownie "pod") są parkingi podziemne, zupełnie wystarczające na potrzeby mieszkańców. I relatywnie tanie w odniesieniu do zarobków.

        • 7 9

        • (3)

          Czyli to wg ciebie tlumaczy, ze ludzie dewastuja chodniki i uniemozliwiaja pieszym przejscie?

          Czy kupno samochodu jest obowiazkowe? Przymusowe?

          • 10 3

          • nie jest

            ale każdy, kto nie kupi - pedalarz, wegetarianin, homoseksualista, arab, żyd, mason i żywy sprzeciw polskiej tradycji

            • 2 5

          • Nie, misiaczku, nie jest (1)

            Ale jak chcesz się wypłakać że cię nie stać to może mamie, a nie tak publicznie

            • 1 7

            • zonk, mam dwa auta, w garazu i nigdy nie parkuje na chodniku.

              • 8 0

    • Straszne podejście

      To choć zrobimy Ci ulicę o szerokości idealnie odpowiadającej, szerokości dwóch przeciętnych samochodów osobowych i zobaczymy czy to wystarczy w zupełności do wygodnego poruszania się po ulicach :)

      • 15 3

    • Drogi XXX

      Czy ty jesteś tak głupi sam z siebie, czy pobierałeś gdzieś lekcje?
      Idąc twoim tokiem "rozumowania", ulice powinny mieć szerokość przeciętnego auta. Bo kogo obchodzi, że jeden jedzie tico, a drugi scanią z naczepą?

      • 10 3

    • (1)

      Wszędzie są drogi i ulice przystosowane dla aut i jeszcze kierowcy chcieliby przejąć chodniki, które są dedykowane pieszym... Może zlikwidujmy w ogóle chodniki i wszyscy zamknijmy się w samochodowych puszkach? Co z tego, że mamy nogi i możemy przejść się te 100 metrów do sklepu. ;P

      • 9 2

      • Nie, nie. Skoro kierowcy przejmuja chodniki to piesi musza zawlaszczyc ulice. Takie polskie piekielko.

        • 0 0

    • właśnie chodzi o te 1,5 metra. Nie znasz przepisów?

      "kierowcy" zostawiają mniej miejsca i robi się problem - z ominięciem osby, zwłaszcza na wózku

      • 5 1

    • samochod zajmuje ok 6m kw

      zobacz sobie na Glownym Miescie jak wiele pubow, czy restauracji ma swoje ogrodki.

      Odprowadzaja od nich konkretne podatki, zwiekszaja obroty dzieki czemu do kasy miasta wplywa wiecej pieniedzy.

      Darmowy (lub tani) parking w takim miejscu jest zwyczajnie strata (poczytaj o koszcie alternatywnym). Miasto nie powinno dzialac na swoja niekorzysc.

      Aha, dla tych, ktorzy beda udowadniac, ze bez parkingu przy restauracji nie ma klientow - odsylam na Dluga, "Monciak" czy Mariacka.

      • 13 3

    • do xxx

      A czy pomyślałeś o tym, że inwalida na wózku to też pieszy? że musi przejechać tym chodnikiem do pracy i nie ma jak, bo pozostawiono 50 cm chodnika? i co pozostaje takiemu człowiekowi, jazda po jezdni i wyzwiska innych kierowców, gdzie on się pcha bo jezdnia jest dla samochodów, a więc chodnik jest dla pieszych.

      • 4 0

  • (3)

    Zbyt dużo samochodów w mieście + kiepskie rozwiązania drogowe = piesi i kierowcy, rwiący sobie włosy z głowy

    • 59 15

    • (2)

      Gniećcie się dalej w mieście skoro jesteście takimi kr3tynami. Na zdrowie! Ja już pomalutku spadam na wieś i daleko mi będzie od takich waszych problemów.

      • 1 5

      • jeśli ktoś lubi życie w mieście to jest kretynem?

        w sumie dobrze, że stąd wyjeżdżasz, zawsze jednego chama mniej

        • 5 0

      • szerokiej drogi!

        tylko przypadkiem nie przyjeżdżaj do miasta na zakupy, kartofle z własnego pola są zdrowsze!

        • 6 0

  • (2)

    Njpiękniejszy chodnik w Gdyni na ulicy Starowiejskiej,nie remontowany od lat 50-tych ,można sobie tam zęby powybijać ...miasto z morza ...tu się żyje ...co za wstyd

    • 63 12

    • starowiejska (1)

      Abrahama, Waszyngtona... W sumie oprócz dumnie lansowanej Świętojańskiej (remont ostatni 10 lat temu) to cale srodmiescie wyglada jak z lat50...

      • 13 3

      • A i tak zaraz ci tutaj napiszą w komentarzach, że Szczurek całą kasę ładuje w Śródmieście, a dla dzielnic nic nie daje...

        • 5 3

  • problemem jest zarówno brak kultury wśród kierowców jak i niska skuteczność Straży Miejskiej oraz ignorancja Policji. koniec (7)

    Straż Miejska reaguje na wezwanie z dużym opóźnieniem, a jeśli już przyjedzie to najczęściej ogranicza się do upomnienia umieszczonego za wycieraczką. Polica najczęściej odsyła do kontaktu ze Strażą Miejską.
    We wrześniu byłem kilkukrotnie świadkiem w jaki sposób rozwiązywany jest problem parkowania niezgodnie z przepisami - przyjeżdża laweta (lub samochód z dźwigiem, którym na specjalnych pasach przenosi niewłaściwie zaparkowane auto), a delikwent który złamał przepisy musi udać się po swój pojazd na przedmieścia Berlina, otrzymuje go dopiero po uiszczeniu sporej sumy.
    Bez odpowiedniej polityki miejskiej nic się nie zmieni.

    • 119 16

    • Skuteczności Straży Miejskiej nie da się poprawić. (2)

      Prezydent każdego miasta wie, że jak SM zacznie kierowców ścigać za złe parkowanie, spora część elektoratu z niego zrezygnuje.

      • 17 3

      • (1)

        Czyli wola tolerowac bajzel.
        To nie ma wyjscia - nalezy odgornie wprowadzic przepis o zakazie parkowania na chodniku a do tego czasu stawiac wszedzie slupki i donice.

        • 21 0

        • Według mnie to jedyne rozwiązanie.

          • 14 1

    • Niestety.. (2)

      Jestem mieszkańcem Gdańskiej dzielnicy - Niedzwiednik i mamy tu u nas wielki problem z parkujacymi na chodniku (i nie tylko) samochodami rodziców dzieci które uczęszczają do "prestiżowej" szkoły im. Świętego Jana de La Salle. Osobiście byłem świadkiem, jak straż miejska wypisywała mandat przy aucie zaparkowanym na chodniku tak, że na przejście zostało może 0.5m. W trakcie wypisywania mandatu, po odprowadzeniu dziecka do szkoły, zjawiła się właścicielka auta i rzuciła tekstem - Wiecie kim ja jestem? Jestem prokuratorem! Więc jeśli wam sie praca podoba, to radzę podrzeć ten światek! - strażnicy miejscy tylko spojrzeli po sobie, po czym wypisujący mandat wyrwał, podarł i schował w kieszeń.. Do dnia dzisiejszego straż miejska nie reaguje na nasze wezwania, ewentualnie reaguje z opóźnieniem, wysyłając patrol wtedy, kiedy w "prestiżowej" szkole trwają akurat lekcje i żaden z rodziców nie dowozi/zabiera dzieci..

      • 22 1

      • Skoro jest prokuratorem (1)

        to chyba wstyd że nie zna przepisów RD. Niech się lepiej nie przyznaje do tego. Tutaj łamie prawo a w sądzie go broni. Wstyd. Z resztą każdy może wcisnąć taki kit SM.

        • 13 0

        • Nie każdy ma taki tupet..

          A przepisy pewnie zna, tylko przecież "elity" są nietykalne...

          • 14 0

    • nie jest wcale tak

      Podstawowe elementy różniące polakowy system Hammurabiego od cywilizowanego "germańskich oprawców":
      1. Stopniowanie kary
      Każde kolejne wykroczenie powoduje zwiększenie mandatu. W poorlandii wg. widzi mi się policmajstra i "na oko", bo przecież każdy policjant i strażnik ma miarkę w oku.
      2. Odholowanie pojazdu następuje w ściśle określonych przypadkach (nie zawsze od razu). W poorlandii wg. widzimisię policmajstra i "na oko"
      3. Opłata za odholowanie również jest stopniowana i często zależna od strefy.

      • 2 0

  • Znowu napuszczanie na siebie kierowców/pieszych/rowerzystów (24)

    Całe Trojmiasto.pl.
    Poruszam się po Gdańsku i transportem publicznym i rowerem. Czasem jednak mam mało czasu na załatwienie sprawy albo potrzebuje coś przewieźć i też gdzieś trzeba zaparkować. Pamiętajmy, że obowiązują nas przepisy- jeśli zachowana jest odpowiednia ilość miejsca dla pieszych na chodniku, to jest ok.

    • 89 46

    • (7)

      To nie jest napuszczanie na siebie jednej grupy na drugą, tylko poruszanie istniejącego problemu. Artykuł nikogo nie atakuje, tylko pokazuje jakie zachowania wynikają z aktualnie panujących warunków i zasad na ulicach; nie da się niczego zmienić na lepsze, jeśli się uprzednio nie przedyskutuje tematu

      • 26 17

      • Taa (2)

        Zwłaszcza tytuł artykułu i pierwszy akapit. Jestem pieszym i uważam że remont cieszy mnie bardziej niż kierowców :P

        • 16 9

        • (1)

          bo jako pieszego cieszy cię obecność samochodów na chodniku i niemożność chodzenia?

          jesteś pogięty, wiesz?

          • 7 6

          • sam jesteś pogięty, bo większość tekstów o "niemożności chodzenia" jest wyssana z palca
            to w 90% zwykła histeria, a te parę niewłaściwie zaparkowanych aut to klienci straży miejskiej
            robicie z igły widły - jak zwykle zresztą

            • 4 5

      • to nie jest napuszczanie jednych na drugich (2)

        to jest poszukiwanie właściwego miejsca na granicę potrzebnego kompromisu.

        Jak na razie użytkownicy samochodów zawłaszczają sobie przestrzeń legalnie i nielegalnie.

        Miasto powinno być dla ludzi, a nie głównie dla użytkowników samochodów.

        • 7 7

        • jasne (1)

          bo użytkownicy samochodów to nie ludzie
          "logika" twojego bełkotu po prostu powala

          • 4 3

          • jak nie potrafisz odróżniać niuansów w wypowiedziach, miotasz inwektywy

            użytkownicy samochodów to oczywiście też ludzie, ale miasto nie powinno być kształtowane z myślą GŁÓWNIE o nich.

            Jeśli to zrozumiesz, to może ci żyłka nie pęknie.

            • 0 0

      • to nie warunki i zasady - to mentalność ludzka

        nawet najlepsze zasady i przepisy nie pomogą jak ludzie mają sieczkę i egocentryzm we łbach, a kara jest wyłącznie wytworem fantazji ograniczonym do dzielnicy śródmieście...

        • 2 0

    • nie jest OK (2)

      jeżeli dwa lata po remoncie chodnika trzeba uważać na połamane płyty, żeby nie wyrżnąć orła - to coś jest bardzo nie tak. I nie pisz mi proszę, że ta ulica była remontowana z akcyzy - bo nie była.

      • 18 7

      • (1)

        2 lata? to i tak niezle. Widzialam chodniki rozwalone kilka tygodni po remoncie.
        Ale przeciez urzad nie ma swoich pieniedzy tylko podatnikow i moze sciagac je bez konca i wydawac na prawo i lewo zupelnie bez sensu.

        • 4 1

        • co więc proponujesz?

          • 0 0

    • (2)

      jezdzij sobie, ale nie parkuj na chodniku.
      Chodnik jest do chodzenia.
      Samochod rozwala krawezniki, plyty chodnikowe, brudzi chodnik smarem.

      Niepojete, ze miasto na to pozwala. Az tyle pieniedzy ma, zeby co chwile remontowac chodniki?

      • 16 10

      • (1)

        Jeżeli znaki w danym miejscu zezwalają na parkowanie na chodniku, to możesz sobie biadolić ile wlezie.
        Prawidłowo utrzymany samochód nie brudzi, a prawidłowo wykonany chodnik z krawężnikami się nie zapada.

        • 5 1

        • Prawidlowo utrzymany samochod hahahaha
          Parkuj na jezdni albo na parkingu.
          Chodniki zostaw pieszym.

          • 1 0

    • Hmmmmm... (5)

      Dlaczego mnie nie dziwi komentarz cudownego dziecka dwóch pedałów, pod artykułem który dotyczy pieszych i źle parkujących samochodów? Boli wciśnięta w obcisłe gacie pupka, bo zapomnieli napisać o największej grupie roszczeniowej trójmiasta?
      Mnie osobiście mniej przeszkadza zaparkowany na chodniku samochód, niż kretyn w obcisłym wdzianku, który mnie z tego chodnika przegania dzwonkiem i wyzwiskami... Poza tym , zaparkowane auto zrobi mi mniejszą krzywdę (o ile to ono zdoła na mnie wpaść w jakiś magiczny sposób), niż rozpędzone cudowne dziecko w obcisłym wdzianku, które na mnie z impetem wpadnie na chodniku myśląc, że bierze udział w chodnikowym Tour de Pologne...

      • 14 13

      • właśnie napisali o największej roszczeniowej grupie trójmiasta (2)

        więc ty, palancie, przyszedłeś i odwracasz kota ogonem

        • 4 6

        • rowerzyści - to największa roszczeniowa grupa (1)

          a na pewno najbardziej hałaśliwa i najbardziej pretensjonalna - im zawsze coś nie pasuje i najbardziej biadolą na temat własnego pokrzywdzenia

          • 4 2

          • Dobrze by było znać znaczenie słowa "pretensjonalny", zanim się go użyje.

            • 1 1

      • Nie spotkalem nigdy rowerzysty, ktory robilby to o czym piszesz (1)

        Co wiecej - znam sporo osob jezdzacych do pracy rowerem (ludzie zarabiajacy grupo powyzej sredniej krajowej) i zaden z nich nie jezdzi w obcislym obraniu (zakladam, ze masz na mysli stroj termoaktywny).

        Nie wiem skad u ciebie taka niechec do rowerzystow. Moze z braku umiejetnosci dostrzegania pewnego faktu - kazdy rowerzysta to jeden samochod na drodze mniej.

        Sprobuj wyobrazic sobie, ze ci wszyscy zli i podli rowerzysci byliby nagle na drodze przed toba w samochodzie.

        • 2 2

        • Zapomniałeś dodać, że rowerzyści zwykle mają studia lub pracę, rodzinę, przyjaciół, udane życie i dlatego mało czasu na pyszczenie po podrzędnych forach internetowych, gdzie narażeni bywają na wrogość trolli.

          Za to karnie demonstrują
          i tyko do czasu, już niedługiego, będą niedoreprezentowani w obieralnych władzach publicznych. Co prawda np. poseł zarabia więcej niż tzw. przeciętna, ale nie wszyscy się od razu przesiądą do "limo z fagasem"

          • 1 0

    • Oczywiście artykuł Koprowskiego (2)

      Jak zwykle stronniczy i jak zwykle z podtekstem hejterskim w kierunku samochodów / kierowców.
      Nie dziwi nic.

      • 3 4

      • bo argumentow za tym, aby parkowac jak popadnie nie ma (1)

        to trzeba atak personalny.

        Brawo.

        PS. Z jakiej dzielnicy / miasta pod Gdanskiem jestes? To bardzo wiele mowi o wpisach.

        • 0 2

        • bo nie znasz Koprowskiego (FRAG)

          Poszukaj sobie w Internecie jego (Koprowskiego) personalnych ataków, a zwłaszcza wokół jego ulubionego słowa "przepustowość".
          Wtedy zobaczysz co to znaczy brak argumentów i ataki personalne.

          I guzik cie obchodzi z jakiej dzielnicy jestem, bo wszyscy mieszkańcy Gdańska mają równe prawa i żadna dzielnica nie jest lepsza czy gorsza.

          • 0 3

    • w pełni popieram Twoja opinie.
      Większość tu komentujących to dzieciaki którzy nie mają własnego samochodu.

      • 3 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.