Fakty i opinie

Nadal niebezpiecznie na ul. Chylońskiej w Gdyni

interwencja trojmiasto.pl
To skutki wypadku, który wydarzył się w pierwszych dniach sierpnia. Dwie osoby ranne zostały odwiezione do szpitala.
To skutki wypadku, który wydarzył się w pierwszych dniach sierpnia. Dwie osoby ranne zostały odwiezione do szpitala. fot. Maciej/czytelnik Trojmiasto.pl

Ulicą Chylońską zobacz na mapie Gdyni w Gdyni codziennie przejeżdża kilka tysięcy samochodów. Stłuczki i kolizje zdarzają się praktycznie każdego dnia. Czy jest szansa, by je ograniczyć? Mieszkańcy sugerują rozwiązania, które prawdopodobnie jednak nigdy nie doczekają się realizacji.



Czy ul. Chylońska wymaga poprawy bezpieczeństwa?

tak, niebezpiecznie jest zwłaszcza przy włączaniu się do ruchu oraz przechodzeniu przez jezdnię 66%
tak, ale tylko w zakresie polepszenia widoczności 13%
nie, większość zdarzeń to wina kierowców 21%
zakończona Łącznie głosów: 472
Ul. Chylońska jako alternatywa dla zakorkowanej ul. Morskiej zobacz na mapie Gdyni jest dla wielu kierujących najlepszym sposobem, by skrócić czas przejazdu. W obliczu dającego się we znaki, szczególnie w czasie wakacji, remontu głównej miejskiej arterii, wybierają ją jeszcze chętniej. Efektem są wypadki i kolizje, z których tylko poważniejsze pozostają w statystykach policyjnych.

W poprawie bezpieczeństwa i uspokojeniu ruchu miała pomóc m.in. instalacja fotoradaru w okolicy skrzyżowania ul. Chylońskiej i Piaskowejzobacz na mapie Gdyni, gdzie doszło do najtragiczniejszego wypadku ostatnich lat w Gdyni - zabicia trzech braci przez rozpędzonego, pijanego kierowcę - oraz montaż sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych przez ul. Chylońską w pobliżu skrzyżowania z ul. Starogradzką zobacz na mapie Gdyni. Tam doszło w ostatnich latach do dwóch zdarzeń, w tym śmiertelnego potrącenia uczennicy szkoły podstawowej. Postulaty radnych oraz mieszkańców nie zostały jednak ostatecznie zrealizowane.

- Szkoda, bo ul. Chylońska jest już właściwie drogą osiedlową i wszelkie kroki w kierunku uspokojenia ruchu wydają się być zasadne. Tym bardziej, że dla wielu kierowców wciąż pozostaje niestety "przelotówką" i nierzadko widać samochody znacznie przekraczające dozwoloną prędkość - zaznacza Marcin Horała, radny Prawa i Sprawiedliwości, jeden z inicjatorów montażu nowych urządzeń.

Kierowcy zwracają uwagę także na inne, mniej widoczne na pierwszy rzut oka kwestie. Pojawiają się przede wszystkim zastrzeżenia do widoczności na drodze. Przeszkadzają krzaki oraz brak luster naprzeciw wyjazdów, z których najczęściej korzystają mieszkańcy bloków.

- Niebezpiecznie jest na odcinku od marketu Biedronka aż do wlotu na ul. Morską zobacz na mapie Gdyni. Znajduje się tam pięć wyjazdów z poszczególnych bloków mieszkalnych. Tylko przy jednym z nich jest ustawione lustro, dzięki któremu można się zorientować czy z lewej strony nadjeżdżają samochody, natomiast przy pozostałych wyjazdach luster brak. W związku z tym auta wielokrotnie wyjeżdżają na "chybił trafił" - zauważa nasz Czytelnik, pan Paweł.

Nawet przebudowane niedawno skrzyżowanie z ul. Północną zobacz na mapie Gdyni, zbiera żniwo w postaci kolizji i stłuczek. Zwiększyła się przepustowość ruchu, ale zmniejszyło bezpieczeństwo i to mimo ustawienia znaków oraz zamontowania lustra. Spokojne manewry, to - jak podkreślają mieszkańcy - w tym miejscu w godzinach szczytu, rzadkość. W związku z tym i wypadków nie brakuje. Ostatni zdarzył się kilka dni temu.

- Główny kłopot to ograniczona widoczność dla samochodów włączających się do ruchu z ul. Północnej. Jestem mieszkańcem bloku, obserwuję z okna, co się dzieje. Niestety nie widzę skutecznego sposobu na poprawę bezpieczeństwa. Może pomogłyby kolejne lustra, jednak chyba tylko rozwaga kierowców i wzajemna pomoc światłami jest lekarstwem na ten problem. Obawiam się, że kiedyś dojdzie w tym miejscu do śmiertelnego wypadku - zaznacza pan Maciej.

Urzędnicy przyznają, że docierają do nich sygnały o niebezpieczeństwie, jednak nie zawsze są w stanie zaradzić kłopotom.

- Podczas przebudowy skrzyżowania z ul. Północną staraliśmy się w jak największym stopniu zapewnić bezpieczeństwo. Być może pochylimy się jeszcze raz nad kwestiami zgłaszanymi przez kierowców, jednak wydaje się, że niewiele można już zrobić - przyznaje Maciej Karmoliński, zastępca dyrektora gdyńskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

W najbliższym czasie nie należy spodziewać się także montażu luster. Specjalne znaki, których koszt to ok. 2 tys. zł są stawiane tylko w uzasadnionych przypadkach.

- Oczywiście nie blokujemy ich montażu, jednak trzeba pamiętać, że często są obiektem wandalizmu, a to powoduje, że przestają pełnić swoją rolę. Trzeba je odpowiednio profilować i ustawiać, a jedno nieuzasadnione działanie wandali może wszystko zniweczyć - dodaje Karmoliński.

Opinie (115) 3 zablokowane

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.