Fakty i opinie

stat

Najlepsza ryba? Z widokiem na morze

Plażowe bary rybne

Zapytaliśmy gości plażowych barów rybnych czy ryba z widokiem na morze smakuje lepiej.


Smażona ryba najlepiej smakuje z... widokiem na morze. Pytanie tylko: flądra czy dorsz? A może turbot? Wybraliśmy się z kamerą na plażę, by zasięgnąć języka u turystów.



- Zdecydowanie: filet z dorsza - twierdzi plażowicz z centralnej Polski. - Z flądrą jest za dużo grzebania się z ośćmi.
Z dorszem jednak jest problem, bo ciężko dostać świeżego. Flądra prosto z morza, ale dorsz często z zamrażalnika.

Jeśli ryba to:

w smażalni na plaży albo nad jeziorem 29%
w restauracji, bo nie znoszę plastikowych widelców 18%
tylko w domu 36%
wszędzie dobra, nawet w galeriach handlowych 8%
nie lubię ryb 9%
zakończona Łącznie głosów: 718
- Wybraliśmy zupę rybną, była wyborna - mówią przyjezdni z Bydgoszczy. - Dzisiaj jest niezbyt gorąco, więc zupka była idealna. Ostatnio był taki upał, że nic nie jedliśmy.
Z jedzeniem nie szarżuje też pewien Norweg, który przyjechał z rodziną.

- Na razie tylko przekąska. Frytki. Ale rybę jedliśmy wczoraj w Barze Przystań. Dorsza. Był pierwszorzędny.
Bar Przystań to oczywiście legenda trójmiejskiej gastronomii, ale tam nie zaglądamy. Skupiamy się na barach typowo plażowych, do których można wejść w zasadzie prosto z morza.

Jest godzina 15. To, co przypiecze słońce, zaraz schładza wiatr. Większość gości wybiera napoje. Na stolikach króluje piwo z sokiem.

- Chodzimy od baru do baru i smakujemy - mówią goście z Amsterdamu. - Ryby jeszcze nie próbowaliśmy, ale na pewno spróbujemy.
Czego warto spróbować? W menu panuje standard angielski: "fish and chips", czyli ryba i frytki, ewentualnie pieczone ziemniaki. Do tego surówka. Zaskakuje nas Plaża Rybaki w Sopocie, gdzie na talerzu klientów zobaczyliśmy rybkę z kaszą pęczak i rukolą. Jak smakuje?

- Wybornie - chwali klientka z Warszawy. - Mąż nie dojadł rukoli, bo on z zieleniną ma problem, ale resztę zjadł do czysta. Kasza jest dużo zdrowsza od frytek. To miła odmiana.
A dzieci jedzą rybę?

- Jak nie ma zbyt wielu ości to zjedzą - śmieją się goście ze Śląska.
- Lubię rybę, choć ta akurat jest taka sobie - tylko dzieci stać na taką szczerość. Dziewczynka właśnie rozprawiła się z halibutem. Nad morzem smakuje lepiej? - Tak.
Siadam w jednym z barów. Ceny - przeciętne: flądra po 6,50 za 100 gramów, frytki po 6 zł, surówka - 4 zł. Pani na moich oczach wyciąga z lodówki rybę i waży: 300 gramów. Ile się czeka? Krótko - 15 minut. Danie przychodzi nawet szybciej. Obsmażona na patelni w panierce smakuje świetnie. Lubię jak chrupie pod zębami skórka. Frytki i surówka - przeciętne. Ale słońce, wietrzyk, krzyk mew... Do tego niestety łupie coś z jakichś głośników i grają nieudolnie jakieś flety (nie mam pojęcia skąd), ale co zrobić. Jeśli chcesz ciszy, nie znajdziesz jej na plaży latem.

Pod wieczór, koło 18 znów robi się gęsto. Schodzą się turyści na obiadokolację. Jak jest chłodno, częściej sięgają po zupę rybną - pikantną i rozgrzewającą. Albo rybę i grzane piwo. Plaża powoli pustoszeje. Można zapatrzyć się w dal, w horyzont.

Opinie (186) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.