Fakty i opinie

stat

Największy w Polsce radioteleskop powstanie z pomocą Politechniki Gdańskiej

Radioteleskop, który powstanie w Borach Tucholskich, będzie większy od toruńskiego (na zdjęciu).
Radioteleskop, który powstanie w Borach Tucholskich, będzie większy od toruńskiego (na zdjęciu). mat. prasowe PG

W Borach Tucholskich powstanie trzeci co do wielkości na świecie radioteleskop - RT90+. Będzie kosztował od 350 do 400 mln. zł. Do 2018 r. powstanie siłami dziewięciu ośrodków naukowych i uczelni technicznych w Polsce, w tym Politechniki Gdańskiej.



Tak ma wyglądać najnowocześniejszy radioteleskop na świecie, który powstanie przy współpracy Politechniki Gdańskiej.
Tak ma wyglądać najnowocześniejszy radioteleskop na świecie, który powstanie przy współpracy Politechniki Gdańskiej. mat. prasowe PG
Nie poznaliśmy jeszcze dokładnie wszystkich zakątków własnej galaktyki, a tych do odkrycia czekają jeszcze miliardy. Kto wie, może w jednej z nich znajduje się planeta podobna do Ziemi i istoty podobne do nas? I kto wie, może jej odkrycie będzie zasługą naukowców z Politechniki Gdańskiej, która przystąpiła właśnie do projektu budowy najnowocześniejszego, trzeciego co do wielkości na świecie, radioteleskopu?

Dziewięć polskich uczelni i ośrodków naukowych, w tym PG, podpisało we wtorek porozumienie powołujące do życia konsorcjum, którego głównym celem jest budowa do 2018 r. jednego z największych radioteleskopów na świecie, o średnicy powyżej 90 m (gdyby powstał dzisiaj, byłby trzecim takim na świecie). Będzie on filarem powstającego właśnie Narodowego Centrum Radioastronomii i Inżynierii Kosmicznej (NCRIK). Ze względu na zakłócenia, jakie panują w mieście, radioteleskop powstanie w pobliżu miejscowości Dębowiec, w Borach Tucholskich.

- Korzyści dla polskiej nauki pojawią się już na etapie projektowania radioteleskopu - mówi prof. Andrzej Kus z UMK w Toruniu, dyrektor konsorcjum NCRIK. -Planujemy skonstruowanie instrumentu, który będzie pod względem technologicznym przewyższał te już istniejące. To ambitne zadanie chcemy zrealizować bazując na wiedzy i doświadczeniu polskich naukowców i techników. Osiągniemy zatem korzyści nie tylko w dziedzinie eksploracji kosmosu, ale także nauk ścisłych i technicznych, m.in.: optyki, mechaniki, mechatroniki czy budownictwa oraz transferu i przetwarzania danych. Poza tym, oprócz radioteleskopu powstaną obiekty towarzyszące z licznymi laboratoriami na Politechnice Gdańskiej i UMK w Toruniu.

Czy powinniśmy inwestować w badanie kosmosu?

zdecydowanie tak, trzeba gonić świat we wszystkich dziedzinach 61%
raczej tak, choć zależy od tego, jakie będą do koszty 17%
nie, bo potęgą w tym zakresie i tak nie będziemy, a jest wiele innych rzeczy, na które można by wydać takie pieniądze 22%
zakończona Łącznie głosów: 387
RT90+, bo tak brzmi robocza nazwa przyszłego radioteleskopu, będzie kolejnym takim urządzeniem w Polsce. Pierwszy - o średnicy 32 m - znajduje się w miejscowości Piwnice pod Toruniem. Należy on do Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika i jest częścią programu VLBI, czyli największej międzynarodowej sieci teleskopów. Bada ona rejony kosmosu niedostępne dla teleskopów optycznych. Dzięki temu, że od września tego roku Polska przystąpiła do Europejskiej Agencji Kosmicznej, będziemy mogli wybudować kolejny, o wiele silniejszy i dokładniejszy.

Po co nam taki teleskop? Bo nie stać nas na wystrzeliwanie rakiet na wzór francuskiej Arianne5, w przypadku której koszt jednego wystrzelenia wynosi ok. 300 mln. zł. A że od września tego roku Polska jest członkiem ESA, międzynarodowej organizacji zrzeszającej liderów w dziedzinie badania kosmosu, musimy gonić świat i naukę. Przynależność do ESA to nie tylko zobowiązania, ale i korzyści, również finansowe, bowiem część pieniędzy na budowę RT90+ (którego koszt waha się od od 350 do ok. 400 mln. zł) będzie pochodzić właśnie od tej organizacji.

Jednak nawet jeśli za pomocą radioteleskopu nie uda nam się znaleźć "obcych", Narodowe Centrum Radioastronomii i Inżynierii Kosmicznej, jako operator jednego z największych radioteleskopów na świecie, z pewnością przyciągnie naukowców z całego świata. Być może wówczas o ośrodku badawczym w Borach Tucholskich będzie się mówiło jak o jednostce o międzynarodowej randze w dziedzinie eksploracji kosmosu.

Makieta radioteleskopu wykonana przez Lecha Zuzańskiego.
Makieta radioteleskopu wykonana przez Lecha Zuzańskiego. fot. Krzysztof Krzempek
Projekt podzielony jest na dwa etapy. Pierwszy, którego realizacja rozpocznie się na początku 2013 roku, obejmuje przygotowania studiów wykonalności radioteleskopu i infrastruktury naukowej oraz pozyskanie finansowania. Na drugi etap, którego rozpoczęcie jest planowane na pierwszy kwartał 2015 roku, składa się budowa RT90+ i obiektów towarzyszących. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsze sygnały z kosmosu radioteleskop odbierze w 2017 lub 2018 roku.

- Eksploatacja RT90+ i eksploracja kosmosu pomogą zweryfikować i uprawomocnić teorie z różnych dziedzin nauk technicznych. Dlatego po zbudowaniu radioteleskopu powołamy do życia elitarną akademię w Gdańsku, w której będą się kształcili światowej klasy eksperci z dziedzin nauk podstawowych i stosowanych - mówi prof. Zbigniew Sikora z Politechniki Gdańskiej, zastępca dyrektora konsorcjum NCRIK. Akademia będzie wzorowana na francuskiej École Normale Supérieure w Paryżu.

W skład Konsorcjum "Narodowe Centrum Radioastronomii i Inżynierii Kosmicznej" wejdą:

Politechnika Gdańska, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Wojskowa Akademia Techniczna im. Jarosława Dąbrowskiego w Warszawie, Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, Uniwersytet Zielonogórski w Zielonej Górze, Centrum Astronomiczne im. M. Kopernika Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, Instytut Chemii Bioorganicznej Polskiej Akademii Nauk Poznańskie Centrum Superkomputerowo - Sieciowe w Poznaniu, Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy.

Opinie (84) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.