Fakty i opinie

Napadli na lekarza i ukradli mu recepty

Kilka dni temu policjanci zatrzymali 30-latka - jednego ze sprawców napadu.
Kilka dni temu policjanci zatrzymali 30-latka - jednego ze sprawców napadu. fot. policja

W kominiarkach na twarzach weszli do gabinetu lekarskiego, zabrali lekarzowi bloczek z receptami, a samego medyka obezwładnili za pomocą gazu łzawiącego. Policjanci - po kilku tygodniach - ustalili sprawców tego napadu. Jednego z nich zatrzymali, a drugi... był już za kratkami, gdzie zdążył trafić za inny rozbój.



Zdarza ci się prosić lekarza o recepty na leki, które nie są ci naprawdę potrzebne?

tak, czasem proszę o leki dla znajomych albo rodziny 8%
tak, ale po to, żeby mieć leki "na zapas" 14%
nie, nigdy 78%
zakończona Łącznie głosów: 1215
Do napadu na lekarza doszło pod koniec kwietnia. Dopiero teraz jednak, gdy obaj sprawcy trafili za kratki, policja informuje o tym zdarzeniu.

Jak wyglądało samo zdarzenie? Do jednego z gabinetów lekarskich weszło dwóch mężczyzn w kominiarkach na twarzach. Chwycili bloczek z receptami i próbowali uciec. Gdy na ich drodze stanął lekarz - psiknęli mu gazem w twarz.

- Funkcjonariusze dokładnie sprawdzili miejsce zdarzenia oraz pobliski teren, przeprowadzili rozmowy z osobami, które mogły mieć informacje na temat zdarzenia oraz sprawców. W czynności zaangażowano przewodnika z psem tropiącym - mówi Magdalena Ciska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Bezpośrednio po zdarzeniu sprawców nie udało się jednak złapać. Co prawda ich sylwetki były widoczne na nagraniach z kamer monitoringu, ale w związku z tym, że obaj napastnicy byli zamaskowani, niewiele dało to policji.

Ostatecznie tożsamość obu mężczyzn udało się ustalić kilka dni temu. Wtedy też okazało się, że jeden z nich - 31-latek z Gdańska - od blisko miesiąca przebywa już w areszcie, gdzie trafił w związku z innym rozbojem, dokonanym na terenie Przymorza.

- W minionym tygodniu pod jednym z hotelowców w Gdyni kryminalni zatrzymali drugiego ze sprawców. Podczas przeszukania pokoju 30-latka policjanci znaleźli i zabezpieczyli ponad 120 tabletek psychotropowych - mówi Ciska.
Mężczyzna został już doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Na wniosek prokuratora sąd zastosował też wobec niego tymczasowy areszt.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (67)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »