Fakty i opinie

Napraw stare, może być lepsze niż nowe. Usługi w Trójmieście

Nasi rozmówcy podkreślają, że współczesne sprzęty elektroniczne są nierzadko wykonane z mniej trwałych materiałów niż te, które zostały zakupione kilka lat temu.
Nasi rozmówcy podkreślają, że współczesne sprzęty elektroniczne są nierzadko wykonane z mniej trwałych materiałów niż te, które zostały zakupione kilka lat temu. fot. golubovy/123rf.com

Naprawiają sprzęt rtv i agd, serwisują telefony komórkowe i komputery, a kiedy trzeba - potrafią też doradzić. Zalet naprawy zepsutego lub starego sprzętu jest wiele, jak choćby ekologia czy wsparcie lokalnego biznesu. W katalogu firm Trojmiasto.pl serwisów i specjalistów nie brakuje - rozmawiamy z kilkoma z nich.



Czy oddajesz do naprawy sprzęt, któremu skończyła się gwarancja?

tak, zawsze staram się reanimować stary sprzęt 49%
tak, ale tylko ten, którego zakup sporo mnie kosztował 33%
nie, zawsze wolę dołożyć i kupić nowy sprzęt 18%
zakończona Łącznie głosów: 953
"Napraw, zamiast kupić nowe" to dewiza, która przyświeca działaniom każdego, komu choć trochę zależy na ekologii. Jednak taką zasadę wyznają także osoby przywiązane do swojego ulubionego sprzętu lub takie, które z powodu posiadania lepszej jakości produktu nie chcą go wymieniać na nowy - często gorszy.

- Do niedawna było to rzeczywiście zauważalne, głównie z powodu taniejącego sprzętu i jego mniejszej trwałości. Ostatnio jednak obserwujemy zmiany. Z jednej strony producenci w wolniejszym tempie wprowadzają znaczące nowości, które uzasadniałyby wymianę, a te, które są już jakiś czas na rynku (np. ekrany LED), dojrzały, co łączy się z eliminacją wielu początkowych wad. Z drugiej strony konsumenci chyba też mniej gonią za nowościami, idąc w stronę dbania o to, co mają, i odpowiedzialności za środowisko. Jestem jednak świadomy, że zawsze będzie grupa osób, które po prostu chcą mieć nowy sprzęt - mówi Krzysztof Pieksza z firmy Serwis RTV 3Solid.

Serwisy RTV Trójmiasto



O tym, że kiedyś sprzęt RTV i AGD był lepszej jakości, wie prawie każdy. Dodatkowo przekonuje o tym pan Czesław Prądziński, który od ponad 40 lat prowadzi serwis sprzętu chłodniczego - Aba Eko Mors.

- Obecny sprzęt zawiera dużo elektroniki i elektromechaniki chłodniczej, więc każda naprawa- diagnoza to nowe doświadczenie, ponieważ często awarie są różnego rodzaju i wynikają z zależności pracy tego sprzętu i jego systemu działania. Nie ma się co oszukiwać, że sprzęt starszej generacji był dużo bardziej wytrzymały i wykonany z trwalszych komponentów - komentuje Czesław Prądziński.

Serwisy AGD Trójmiasto



- Uważam, że warto naprawiać starsze technologie szwedzkie i niemieckie, te sprzed minimum dziesięciu lat. Niestety, ale kilkuletnie AGD raczej jest nienaprawialne - wszystko to jednorazówki - dodaje Tomasz Duma, AS komis.
Dziś ludzie często wymieniają sprzęt na nowy, bo naprawa okazuję się zbyt kosztowna. Jednak jeśli dysponujemy dobrym jakościowo produktem, to warto go naprawić.

- Opłacalność naprawy sprzętu zależy od kosztów. Jeżeli koszt naprawy przekracza połowę wartości sprzętu, z reguły ląduje on na śmietniku. AGD produkowane jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu były mniej skomplikowane, trwalsze i wykonane z lepszych materiałów, dlatego zdarzają się sprzęty mające kilkadziesiąt lat, które klienci chcą naprawiać, nawet jeśli naprawa nie jest tania - mówi Marek Grabowski, który od 20 lat prowadzi pogotowie AGD.
W dobie koronawirusa większość firm notuje mniejsze przychody, w branży serwisowej jest podobnie. Ludzie naprawiają dziś jedynie to, co muszą, odkładając inne naprawy na później.

- Zauważyłem spadek telefonów z prośbami o serwis, ale gdy tylko jest to możliwe, staram się najpierw zdiagnozować usterkę i ewentualnie pomóc przez telefon. Jeśli sprzęt jest starszy, to nie ma w związku z jego naprawą dużych problemów. Gorzej jest oczywiście np. kiedy lodówka posiada tablety czy kamery (śmiech), wtedy zwykły serwis AGD może nie wystarczyć. Jednak naprawiam te sprzęty od ponad 30 lat i mam grono swoich zaufanych klientów, którym zawsze pomagam - mówi Andrzej Urbaniak, z serwisu lodówek i zamrażarek.
Warto naprawiać stary sprzęt, jeśli jest dobrej jakości i może posłużyć nam kolejne lata.
Warto naprawiać stary sprzęt, jeśli jest dobrej jakości i może posłużyć nam kolejne lata. 123rf.com / Amikishiyev

Współczesny sprzęt ma krótszą żywotność



W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele serwisów, które zajmują się naprawą sprzętu elektronicznego. Z przeprowadzonych z nimi rozmów wynika, że wiele osób zbyt pochopnie decyduje się na pozbycie starego laptopa czy komórki i zakup nowego. Często nie bierze pod uwagę faktu, który nie jest przecież żadną tajemnicą. Obecnie produkowana elektronika jest z reguły tak zaprojektowana, aby po zakończeniu okresu gwarancji jej naprawa była kompletnie nieopłacalna.

Serwisy telefonów komórkowych Trójmiasto



- Pamiętajmy, że od niedawna producenci z góry zakładają okres, przez jaki sprzęt powinien działać bezawaryjnie. Panuje taka niepisana zasada, że wynosi on do dwóch lat. Jeśli coś się zepsuje w tym czasie bez winy użytkownika, to producent naprawi to w ramach gwarancji. Po jej upływie rzeczywiście zaczyna szwankować coraz więcej elementów. Jak już wspomniałem, żywotność produkowanych obecnie sprzętów jest o wiele krótsza niż kiedyś. Przede wszystkim są one wykonywane ze znacznie mniej trwałych elementów. A starszy laptop czy komórka są z reguły trudniejsze do zepsucia i jeśli będziemy prawidłowo te sprzęty użytkować, mogą nam jeszcze służyć przez długi czas - wyjaśnia Grzegorz Bogucki z firmy Contact Service z Gdańska, która zajmuje się przede wszystkim naprawą usterek elektronicznych w telefonach komórkowych, tabletach, hulajnogach elektrycznych czy wykrywaczach metali.

Naprawa często jest bardzo opłacalna



Warto również podkreślić, że zdecydowaną większość uszkodzeń bez problemu udaje się naprawić. Stłuczone wyświetlacze czy uszkodzone gniazda zasilania - które należą do najczęściej zgłaszanych usterek - nie należą do skomplikowanych zleceń, a ich koszt nie przekracza zazwyczaj 200 zł. Nierzadko zdarza się, że uszkodzone laptopy trafiają do utylizacji, a ich właściciele nawet nie sprawdzili, ile właściwie wyniósłby koszt naprawy.

Serwisy komputerów Trójmiasto



- Trudno racjonalnie wyjaśnić, dlaczego niektórzy nawet nie biorą naprawy pod uwagę. Jeśli np. nowy tablet kosztuje tysiąc złotych, a naprawa starego kosztuje 200 zł, to według mnie warto skorzystać z usług serwisu. Zdecydowaną większość zleceń udaje się nam zrealizować. Niespełna 10 proc. stanowią sprzęty, których naprawa jest niemożliwa lub nieopłacalna ekonomicznie. Naprawa wielu usterek nie jest czymś skomplikowanym. Co ciekawe, bardzo często trafiają do nas laptopy z uszkodzonymi obudowami. To istna plaga, że obudowy pękają same z siebie. I nic dziwnego - wiele obecnych sprzętów musi się psuć po zakończeniu gwarancji. Usunięcie takiej usterki nie jest drogie, zamyka się w kwocie 100-200 zł - mówi Andrzej Staśkiewicz z firmy PCall Części i serwis z Gdańska, która specjalizuje się głównie w kompleksowej naprawie laptopów.

Czasem wystarczy "wyczyścić" komputer



Nie tylko uszkodzenia mechaniczne powodują, że korzystanie z laptopa czy komórki staje się praktycznie niemożliwe. Mowa o zjawisku tzw. zamulenia sprzętu, czyli znacznie wolniejszego funkcjonowania, przeplatanego zawieszaniem się systemu. W takich sytuacjach wystarczy zazwyczaj oddać sprzęt do "wyczyszczenia" lub wymienić jeden z elementów, np. dysk twardy.

- Wiele problemów ma charakter systemowy. Generalnie ludzie nie "czyszczą" komputerów, czyli nie usuwają zalegających na dysku zbędnych plików, które znacznie obciążają system, np. plików cookie. Jeśli sprzęt ma trzy-cztery lata i zaczyna powolnie działać, warto go porządnie posprzątać i w ten sposób nadać mu drugą młodość. W niektórych przypadkach trzeba wymienić dysk albo dołożyć pamięć RAM, ale to wciąż opłacalne kroki - tłumaczy Anna Birna z firmy ITMore z Pruszcza Gdańskiego, która zajmuje się głównie informatyczną obsługą firm oraz tworzeniem aplikacji.

Odbiór i dowóz sprzętu do klienta



Na koniec warto wspomnieć, że coraz więcej firm serwisowych oferuje klientom usługę dojazdu bezpośrednio do klienta. Wystarczy wykonać jeden telefon i umówić się na konkretną godzinę, aby zaoszczędzić sobie stania w korkach.

- Aby skorzystać z naszych usług, klient nie musi wychodzić z domu. Potem przyjeżdża nasz serwisant, odbiera sprzęt do naprawy, a następnie przywozi z powrotem naprawiony. Chciałbym dodać, że tzw. komputery marketowe za ok. tysiąc zł są dużo gorszymi jakościowo komputerami niż komputery sprzed dwóch-trzech lat czy jakikolwiek komputer poleasingowy. Pozbycie się starego sprzętu i zakupu nowego to często pozorna oszczędność - zachęca Kordian Bulczak z firmy Netservice Usługi informatyczne z Gdyni, która serwisuje praktycznie każdy sprzęt elektroniczny.

Dane zawarte na nośnikach traktowane są jako poufne



W niektórych firmach na pobierany sprzęt wypisywane jest zlecenie wykonania usługi, a w nim wyszczególnione są informacje o pobieranych przedmiotach. W firmie Mobilini-Serwisanci, każde zlecenie wykonania usługi jest opatrzone pieczątką i podpisane przez pracownika.

Dane zawarte na nośnikach traktujemy zawsze jako poufne - mówi Piotr Sokołowski, mobilni-serwisanci.pl i dodaje - jeżeli Państwa problem dotyczy oprogramowania, lub uszkodzonych matryc czy klawiatur w laptopach, to naprawę najczęściej wykonujemy na miejscu u klienta po umówieniu terminu wizyty naszego serwisanta (z reguły tego samego lub następnego dnia). Jeżeli wykonanie naprawy u klienta okaże się niemożliwe (poważniejsze uszkodzenia mechaniczne), z miłą chęcią odbierzemy sprzęt od Państwa i dostarczymy z powrotem naprawiony. Posiadamy zaplecze serwisowe o dużej wydajności. Dbamy o rozwój technologiczny, dokładność i profesjonalizm co pozwala nam na sprawną obsługę zleceń w krótkim czasie. Dążymy do 100 proc. bezawaryjności, dlatego każde urządzenie przed oddaniem klientowi jest poddawane testom.

Opinie (316) 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (27)

    Obecnie producenci niestety chyba coś specjalnie majstrują....Nowa pralka po 3 latach,2 tygodnie po gwarancji....pada programator,taniej kupić nową pralkę.Podobnie nagle,tydzień po gwarancji pada laptop....ehhh...kiedyś się naprawili i sprzęt lata trwał.Mam jeszcze zelmerowski odkurzacz z lat 70tych.Jednostka nie do zdarcia moi drodzy i kochani.Podobnie niestety obecnie w życiu, łatwiej zmienić partnera niż naprawiać i walczyć i związek.Takie dzikie czasy.Czuway!

    • 112 24

    • (3)

      Dlatego wystarczy dokupić gwarancję na 5 lat
      I jest to koszt 500 zł.

      • 0 18

      • Ale trzeba ogarnąć warunki, bo okaże się że po 4 latach to zwrócą kasę... ale jakiś % i okaże się że jesteśmy i tak stratni. (1)

        • 14 1

        • Mozlowe jak narazie po 3 latach wymieniłem fartuch

          • 1 1

      • Bzdura. To nie jest gwarancja, tylko ubezpieczenie

        Możesz się zdziwić co do warunków. Co innego mówi sprzedawca, co innego jest napisane

        • 11 1

    • bo produkuje się to wszystko z części na styk (1)

      - np. nagrzewnica ma zasilanie 12V to przewód nawojowy na styk do 12V i drutem typu "łatwe lutowanie".
      jak przewinąłem obliczeniowo na 16V i drutem w lakierze, który trzeba zeskrobać by polutować i dodałem na końcu jeszcze ukł.przeciw przepięciowy - to trzyma jak skała od lat.

      • 17 1

      • Brawo Ty

        Nie każdy ogarnia elektronikę na tyle.

        • 3 1

    • No nie zawsze tak jest że zaraz po gwarancji, są pierdoły któe padają (11)

      Mam u siebie w domu AGD, kupiony powiedzmy że to średnia półka.
      Całość ma 5 lat, tylko w płycie indukcyjnej padły na jednym polu tranzystory. Wymiana coś ok 100 paru zł. (to tylko kilka % wartości płyty).
      W pralce na gwarancji do wymiany amortyzatory, teraz już 3 lata i jest ok. A pralka 12kg i prane wszystko jak leci z kołdrami (a to jest ciężkie jak jest mokre).
      Reszta działa.
      Laptop DELL po 8 latach zaczął czasem się wywalać... no cóż płyta główna do wymiany. To też koszt 300 paru zł... i będzie jeszcze śmigał bo bym musiał wydać na nowy "podobny" z 3 tysiaki.

      • 6 1

      • Mam lapka HP (10)

        Właśnie wybiła mu dekada. Z okazji jubileuszu przeinstalowałem mu Windowsa i teraz aż tak bardzo nie zamula. Dobry sprzęt.

        • 3 4

        • zmień dysk (7)

          wsadź mu dysk ssd to zobaczysz jak przyśpieszy :)

          • 10 3

          • gu*cio tam przyspieszy (6)

            Windows 10 jest tak zabugowany i zaszpiegowany - że nawet i9 z 16GB ram i ssd1T zamula !!!

            • 2 13

            • (4)

              Ale brednie :)))

              • 5 2

              • transfer setek MB danych do i z serwerów MS nonstop - to wg ciebie brednie? (3)

                sam tylko Windows Defender zajmuje kilkadziesiąt MB RAM i potrafi miejscami dojść do 100% użycia procesora!

                • 1 5

              • Kup oryginalnego Wina i problem zniknie. (1)

                To co opisujesz to ruskie piraty z nieusuwalnymi trojanami i malware

                • 3 2

              • bredzisz frajerze

                • 1 1

              • Co to jest kilkadziesiąt MB RAM? :D

                Mówimy o 10 letnim komputerze, nie 30 letnim :D

                • 1 1

            • Nie umiesz ogarniac elektroniki kolezko.Mowie jak jest.

              Na zwyklym lapku 2 rdzeniowym z dyskiem zwyklym hdd (talerzowym) z 3 gb ramu Windows 7 Ultimate odpala w ok 45 sekund. Natomiast Windows 10Home Premium po ok 55 sek. do minuty. Po wymianie na SSD i postaeienoi na nim ww systemow Winda 7 startuje natychmiast. Zdaze puscic palec z klawisza Power i... jest. A Winda 10 troszeczke pozniej. Ze dwie trzy sek. pozniej. Ale mam poczyszczony system i przy bootowaniu odpalaja sie tylko potrzebne rzeczy. Takze kolezko jak zrobisz tak masz.Jak masz dobry 2 rdzeniowy lapek sprzrd wielu wielu lat np jakis core2duo to startuja nie mal identycznie co i5 czy i7 wiec reasumuhac jak masz smietnik i kupa nie potrzebnego oprogramowania producenta(chocby Sony Vaio mialo tego tyle ze zawsze wgrywam swojego Windowsa bez tego sh*tu) to bedzie ci chodzil zamulony jak Sven po portalu

              • 11 0

        • Jakbyś mu jeszcze dołożył porządny system operacyjny, to by śmigał :) (1)

          • 5 2

          • Znaczy z tych na L ? :)

            Dziękuję, poleżę

            • 3 2

    • (3)

      Kiedyś też robiono sprzęt tandetny, który potrafił się wiecznie psuć - zwłaszcza gdy mówimy o sprzęcie z PRL. Po prostu do dziś dotrwały te lepsze egzemplarze.
      Zapominamy też, że choćby sprzęt AGD był relatywnie o wiele droższy, niż dziś.

      • 5 5

      • (1)

        Bzdury opowiadasz. Sprzęt AGD trzymał się świetnie. Robili go na lata, bo raz - wszystko w PRL kosztowało więcej niż mówiła cena w sklepie, były problemy z pozyskaniem materiałów. Miało starczyć na dekady i ten sprzęt dalej się trzyma, jest prosty w serwisowaniu. Tyle, że za PRL firmy nie kierowały się zasadami rynkowymi, produkowały ale nie po to by rada nadzorcza posypała sobie banknotami po zakończeniu roku obrotowego.

        Teraz masz kupić -> szybko zużyć -> wyrzuć -> kup ponownie. I tak w kółko, oczywiście firmy wspierają wszelakie modne #tag aby nie być homofobiczną, nieekologiczną... a to że ścieki z produkcji leją do rzeki gdzieś w środkowych Chinach i ludzie pracują jak w obozie koncentracyjnym to już nikogo nie obchodzi. Ważne, że my tu jesteśmy "EKO" przez duże "E". A zużyty sprzęt wyśle się do Indii, niech się tam trują.

        No i trzeba dowalić jeszcze tu komuś aby oderwać uwagę od tych problemów tam, może na kierowców i samochody, może na elektrownie, może na hodowców świń... oni trują! My trujemy tam, ale ważne że oni trują tu!

        • 8 1

        • Słyszałeś kiedyś o błędzie przeżywalności?

          Skoro ten sprzęt był na lata, to gdzie on teraz jest?
          Zostały tylko te egzemplarze, które się nie rozsypały i te faktycznie są solidne.

          Już nie pamiętasz, jak co chwila trzeba było nosić Rubina do ZURTu?

          • 3 3

      • kiedyś w PRLu - to kupowało się popsutego Bubla wprost ze sklepu - za pełną kwotę!

        w płonnej nadziej, że w najbliższych miesiącach ZURT części otrzyma i naprawi ;))))))))))))

        • 4 2

    • Błagam cię wróć do zakładu i podejmij leczenie (1)

      • 4 6

      • Nie ma miejsc dla normalnych,poza tym kolejka do lekarza do 2037)

        • 1 2

    • Jeśli uszkodzony jest programator to warto poszukać na allegro lub gdzieś indziej serwisu który niewielkim kosztem naprawi to urządzenie. Z drugiej strony pralka to dość strategiczne urządzenie i kupno nowej nieraz jest szybsze niż wysyłanie do naprawy.

      • 1 0

    • Haha

      z tego co widze zawsze masz cos do powiedzenia

      • 0 0

    • Jak kupiles lapka za 300 zl to masz Sven ty pazerna lajzo

      A Tyco pijaku masz jeszcze na gwarancji???

      • 0 1

  • Dziwne i ciekawe... (8)

    Że sprzęt elektroniczny lubi ulegać awariom najczęściej około miesiąca po upływie terminu gwarancyjnego...

    • 70 8

    • (3)

      od lat wiadomo, ze jest to tak zaprogramowane, tzn wyliczone jest zużycie, że po takim czasie ma się zepsuć, np naście lat temu "majfrendy" pytali... jak długo dana część ma działać, albo ile km ma przejechać

      • 10 1

      • planowane starzenie produktu

        się to nazywa ;)

        • 17 0

      • bez jaj - nikt sie konstrukcyjnie aż tak nie bawi.

        dziś urządzenia mają elementy na styk - pracujące bez marginesu bezpieczeństwa... to i padają po tych kilkunastu miesiącach używania jak kawki w dżdżu.

        • 7 2

      • Sprzęt działa,ale skończyło się wsparcie producenta dla wersji oprogramowania. Nie można ściągnąć aplikacji, bo tel ma za stare

        oprogramowanie bądź za mało pamięci, bądź internet w tel nie podziała, bo mamy technologię lte+. Bateria się szybko zużywa. Przestają też produkować części zamienne.

        • 3 0

    • (1)

      to wbrew pozorom nie jest takie trudne :) wystarczy dać kondensatory w zasilaczu blisko radiatora i temperatura zrobi swoje :)

      • 11 0

      • Szajsung zostal kiedys za to ukarany we swoich tv za ten myk

        • 1 0

    • dziwne to jest to ze niewiesz czemu tak jest,

      a to zadna tajemnica, wystarczy pol godziny poczytac.

      • 2 1

    • Miejska legenda. Miesiąc , tydzień, kwartał po gwarancji. Bzdury

      Wszystko zależy od sposobu użytkowania.

      • 2 4

  • (32)

    Czy telefon, który został zamoczony jest do uratowania?

    • 18 3

    • To zależy

      Jeżeli to czysta woda, to po solidnym wysuszeniu powinno być OK. Jeżeli jest to jakieś świństwo typu Cola, Pepsi, lub inne słodkie paskudztwa z masą chemii w środku to może być poważny problem. Wtedy najlepiej od razu po wypadku wypłukać urządzenie czystą wodą i może być szansa na uratowanie.
      No i trzeba pamiętać, żeby od razu wyjąć baterię, jeżeli to tylko możliwe.

      • 20 4

    • Tak (2)

      Zależy jak szybko wyjąłeś z wody i od jego konstrukcji.

      • 8 3

      • Bzdury

        Co za różnica jak szybko wyjął z wody? Jak nie ma IP68 to i tak zaleje

        • 1 5

      • Ch. Janusz ma rację!

        Jak ci kanapka spadnie na podłogę na mniej niż 5 sekund, to tez bakterie nie przejdą.

        • 4 1

    • (4)

      Tak. Wkladasz do suszarki na 30min.

      • 7 5

      • a do mikrofali na 5min (2)

        i jak nówka ;))))

        • 8 4

        • jeszcze ktos uwierzy ;)

          i bedzie bum!

          • 5 1

        • co wy piszecie, przeciez wiadomo ze jak spadnie to trzeba obmyc plynem spirytusowym z Orlena i kanapeczka bedzie OK.

          • 0 2

      • włóż do suchego , nie gotowanego ryżu , ryż wciągnie wodę

        • 0 0

    • (3)

      To zależy, jakie było postępowanie po jego zmoczeniu. Jeśli od razu po zmoczeniu odłączono od niego baterię, to jest szansa go ożywić. Jeśli nie, to zazwyczaj jest nie do uratowania.

      • 10 2

      • (2)

        Po zamoczeniu odpaliłem szluga i sie relaksowalem

        • 22 1

        • też tak bym zrobił - jak mi tak przypadkiem wpadł telefon teściowej.

          • 4 1

        • Po zamoczeniu wyszedłem na balkon się zrelaksować i sąsiadzi w okolo też wyszli na balkon się zrelaksować i zapalić szluga.

          • 0 2

    • Wsadz go do ryżu (9)

      • 4 8

      • ... dodaj sos słodko-kwaśny i gotuj 15 minut.

        Smacznego.

        • 25 4

      • ludzie przestańcie powtarzać ten mit (5)

        to nie działa w żadnym stopniu

        • 6 2

        • predzej do zwirku dla kota

          • 2 1

        • działa działa - ryż czy soda wypija wilgoć z powietrza (3)

          szybsze i dokładniejsze osuszenie - większa nadzieja na brak korozji

          • 2 3

          • nie raz do mnie taki przynosili telefon zalany (2)

            niby dzień w ryżu leżał, zalany kilka dni wcześniej a po rozebraniu w środku jeszcze mokry, tak działa ten magiczny sposób. I to nie jeden taki przypadek miałem, że do naprawy przynieśli telefon co w ryżu najpierw leżał, żaden dziwnym trafem nie ożył.

            • 1 0

            • no sorry - ale najpierw to trza otworzyć i wytrzeć - a potem go w ryż

              • 1 1

            • Przecież jakby ożył, to by nie przynieśli :)

              • 0 0

      • (1)

        Telefon zamoczony wkładamy do rozgrzanego piekarnika na 250 stopni i suszymy ok godziny.

        • 0 3

        • Malo, trzeba dac okolo 400stC aby bylo OK.

          • 1 2

    • (1)

      Zależy gdzie zamoczony, jak w alkoholu to odparuje i będzie działał, tylko pierwsze 12 godzin będzie na bani i będzie trochę świrował.

      • 12 1

      • dokladnie / genau

        • 0 0

    • Nie słuchaj tych którzy piszą, że do uratowania. NIE jest do uratowania po zalaniu (3)

      A jeśli jest, to na chwilę. Wysuszysz, działa. Ale korozja postępuje wewnątrz telefonu na elementach elektronicznych. Z czasem się wyłączy na dobre.

      • 3 7

      • ważne żeby dział aż paczka dojdzie do pierwszego lepszego frajera na alegro

        potem już nie musi

        • 4 3

      • naprawa po zalaniu nie polega na suszeniu

        Trzeba telefon rozebrać i umyć środkiem obojętnym dla elektroniki np. alkoholem żeby pozbyć się wody oraz tego co po sobie zostawia odparowując. Tak jak napada deszcz na szybę, odparuje ale zostają plamy po wodzie, ślady tak samo jest na płycie głównej. Do tego woda powoduje zwarcia i występuje zjawisko elektrolizy, telefon w środku się "gotuje", złącza czy elementy elektroniczne korodują w zastraszającym tempie. Jeżeli szybko zadziałasz, porządnie oczyścisz, wymienisz to co się uszkodziło to będzie działał.

        • 5 0

      • Wielokrotnie topiłem i zalewałem swój tel

        Zawsze go ożywiałem. ALe działanie dokładnie takie, jak opisał gościu z serwisu GSM. Natychmiast odłączona bateria. Potem rozbiórka, przemycie, porządne wysuszenie.
        Nie od rzeczy będzie dodać, ze tel ma 15 lat i nazywa się Nokia 6310i :D
        Przed nią topiłem inne telefony i tylko jeden model został trwale uszkodzony po zatopieniu. Woda dostała się do wyświetlacza i wymagał on wymiany ale sam tel działał nadal bez zarzutu.

        A tak btw:
        Sporo sprzętów agd/rtv myję po prostu szlauchem w wannie. Typu: monitor, drukarka, mikrofala, kiedyś radia czy telewizory. Może to szokować, ale wiedząc, jak właściwie postępować, nie zaszkodzi się elektronice.

        • 0 1

    • wsadzasz nową płtyę główną i lata jak talala

      • 0 3

    • Ja wrzuciłem kurtkę razem z telefonem do pralki włączyłem pranie (z proszkiem). Po minucie zorientowałem się,

      że utopiłem telefon. Po szybkim wyjęciu z pralki niestety nie działał. Wizyta w serwisie, przeczyścili, wysuszyli, działał jeszcze wiele lat. Obecnie zaległ w szufladzie, bo bateria jest częścią obudowy i takich się już chyba nie produkuje. Zawsze warto przynieść do serwisu, może się uda odratować.

      • 0 2

    • Mój samsung po wyjęciu z muszli klozetowej jest sprawny.

      • 0 0

  • Tak tak (6)

    Dużo sprzętu nie da się naprawić to łożyska klejone to układy scalone bez oznaczeń to nie lata 80/90

    • 74 1

    • (3)

      najbardziej po bandzie to wlutowane procesory

      • 20 2

      • no tak - ty chciałbyś by były wrzucone luzem ;))) (1)

        • 3 6

        • wlutowane, bo sloty zajmowały tyle miejsca co mikrofalówka

          dzięki temu mamy lapki 1cm a nie 10cm szerokosci

          • 3 0

      • dokładnie

        Dodatkowo zalane żywica,jak padną -płyta do wymiany.

        • 4 1

    • A jak da się naprawić to cena usługi naprawy często gęsto porównywalna do ceny nowego sprzętu.

      • 13 0

    • trudno oznaczyć każdy układ scalony, to nie czasy, gdy wszystko było w DIP-ie

      układ w obudowie WLCSP lub DFN ma miejsce na kropkę wskazującą maszynie orientację komponentu, ale już na poważne oznaczenia już raczej nie.

      • 1 0

  • Ci naprawiacze to też nie to samo co parę lat temu (11)

    Kiedyś potrafili zdziałać cuda, teraz to najwyżej wymieniają całe moduły za kilkaset złotych

    • 72 20

    • (5)

      Bo te moduły są często nienaprawialne. Każdy z nich jest małym komputerkiem.

      • 24 2

      • wszystko jest naprawialne - to tylko kwestia czasu i włożonej pracy (4)

        • 6 10

        • ale praca kosztuje więcej, niż taki moduł (2)

          • 16 0

          • ja lubie dłubać w elektronice (1)

            a ile radochy maiłem jak sam wylutowałem i wlutowałem nowy procesor z innego padniętego PS4 - pyk i zarobiłem 1000zł na czysto!

            • 1 1

            • Co innego gdy robisz sam dla siebie hobbystycznie w wolnej chwili.

              Inna sprawa, gdy musisz utrzymać za to firmę. Wtedy nie ma czasu na siedzenie godzinami i zabawę z jakimś modułem.

              • 10 0

        • Jasneeee

          Niby jak naprawić zalany żywica moduł?
          Albo moduł bez schematów, oznaczeń, bez części/elementow na rynku?

          • 0 0

    • bo kiedyś była trochę inna elektronika (2)

      teraz często cała "płytka z elementami" jest zamknięta w jednym układzie, układu nie naprawisz trzeba go wymienić pod warunkiem, że go kupisz. Na przykładzie telefonów takich z 10-15 letnich a obecnych, tam się dało wymienić praktycznie każdy układ, naprawić większość usterek bez większego problemu i się to robiło. Teraz kilka układów, wszystko zalane klejem żeby przypadkiem tego nie przelutować w łatwy sposób.

      • 12 0

      • Często to układy BGA i domowymi sposobami ciężko je wymienić. (1)

        A do tego to układy dedykowane dla danego producenta i nigdzie ich nie kupimy.

        • 8 0

        • kupowanie nowych cześci jest pase

          za nową część możesz zapłacić cenę jak za połowę ceny całego urządzenia
          a gdzie jeszcze dojdzie ci koszt robocizny i naprawy?
          dlatego polecam KANiBALiZM - kupujesz za bezcen takie samo urządzenie na części ... i modlisz się by było w nim akurat coś innego niż u ciebie popsute ;)))

          • 5 0

    • Naprawiacze

      Tak, trzeba takich naprawiaczy znac...a ja znam dobrych naprawiaczy i dalej robia cuda i poprawiaja po serwisach.

      • 2 0

    • Przynieś moduł to Ci go wymienimy za stówkę ;)

      Zaoszczędzisz. A nie, czekaj. Takie moduły nie rosną na drzewach ani nie da się ich wyhodować w ogródku. One zwyczajnie kosztują kilkaset złotych i nie da się pewnych rzeczy inaczej naprawić niż poprzez ich wymianę.

      • 1 0

  • Napraw 20 letnie Audi będzie lepsze niż nowe (10)

    • 50 11

    • Zgadza sie (6)

      I nie tylko audi, problem w starych autach to glownie rdza, dzialanie czasu, a nie zuzycie mechaniczne, stary japoniec jest nie do zabicia, lub duzy zagazowany hamerykaniec :) a koszty utrzymania tansze niz w nowych malych jednorazowych wiertarkach, no ale lansu brak wiec lepiej sie zadluzac na pokaz

      • 24 3

      • w starch autach nie ma rdzy... (5)

        rdza to w autach powypadkowych i szybkiej byle jakiej naprawie...,stare auta bezwypadkowe sa bez rdzy

        • 3 10

        • (4)

          zależy jakie, jak masz japończyka z 90tych to jest zardzewiały jak puszka po śledziach, polskie rdza brała już na taśmie fabrycznej, ale stary ocynkowany niemiec czy francuz to jest to

          • 11 0

          • taka stara łada (3)

            po remoncie kapitalnym /a ceny części taniocha/ znowu pośmiga te 50lat.
            nie mówiąc już o Warszawie - która jeśli jest zadbana - to jest nie do zdarcia

            • 4 0

            • tak tak (2)

              warszawa nie do zajechania a remont silnika po 50 000km spasowana młotkiem nie psuje sie tak samo jak 20 letnie audi

              • 3 3

              • nawet koń padnie ... jak bedzież tylko go poił i ujeżdzał (1)

                dbać trzeba - podkowy czasem na nowe wymienić, owsa do prosa dosypać, skórkę szczotką przetrzeć i wytrzeć do sucha co wieczór.

                • 5 1

              • I czasem wymienić jakieś elementy pod maską.

                • 0 0

    • Szczegolnie z korozja i powypadkowa przeszloscia (1)

      20latkiem nie masz szans na przezycie z autem nawet gorszej klasy ale 5-7-10letnim.

      • 6 8

      • nie wiesz co mówisz

        • 4 3

    • hahaha tak własnie mysli wiekszosc biedaków :)

      • 0 0

  • kiedyś AGD było drogie (21)

    to i robili porządnie. Pralka kosztowała pensję. Kupcie teraz pralkę za 3000 zł to też wam popracuje 20 lat. Czego się spodziewacie za 500 zł?

    • 59 27

    • nie ma reguły (1)

      Zarówno tanie jak i drogie modele padają bez ostrzeżenia albo pracują długie lata. Zależy od użytkownika, eksploatacji, warunków w których urządzenie pracuje, etc.

      • 21 0

      • Bo droższe nie są lepiej wykonane

        Tylko mają więcej bajerów. Nikt nie kupi urządzenia 3-4x drożej, jeżeli ma tą samą funkcjonalność.

        • 4 0

    • Mam pralkę Boscha z 2002 r. (3)

      Kupiłem ją za około 1200 zł, czyli niemal całą moją ówczesną miesięczną pensję. Chodzi bezawaryjnie do dzis. Obecnie też można kupić pralkę za 1000 zł, ale czy wytrzyma tyle co ten pełnoletni Bosch?

      • 20 0

      • Kup za 2k (1)

        Co jest odpowiednikiem 1200 z tamtch czasów i też wytrzyma...

        • 5 11

        • 2K to za mało

          by cena 1200zł z 2002r. odpowiadała realnie cenie z 2020r. to musiałby dziś za pralkę dać 3000-4000zł

          • 15 0

      • też mam z 2001-2

        Bossh, tez gdzieś 1200 -1480 zł kosztował bez znbędnych bajerów , ,mechaniczny, ,portętła. wciski , do dziś szmiga. tylko 2 razy grzałke wuymieniłem . , coś ok 60 zł z wizytą faha

        • 0 0

    • Nie popracuje tyle. Uwierz mi.

      • 9 2

    • (3)

      Teraz też jest drogie. Tyle, że kiedyś miałeś tylko drogie a teraz masz wybór - albo tanie na kilka lat albo drogie i porządne na lata.

      • 3 3

      • drogi/tani - i problem w tym, że bebechy są teraz często te same

        różnią się tylko designerską obudową i kolorowym wyświetlaczem...
        już tak TV zhackowałem - tańszy miał po prostu powyłączane programowo pewne funkcje... samo wgranie innego softu te funkcje przywracało.

        • 10 1

      • Drogie na lata, jasne. (1)

        Kupiłem pralkę Siemensa, made in Germany. Rozpadła się po 6 latach. Dosłownie się rozpadła.

        • 6 0

        • Podobno

          Nie można już pralek wykorzystywać jako betoniarek, bo właśnie się wtedy rozpadają.

          • 0 0

    • Kiedyś to zarabialiśmy po 20-30 dolarów miesięcznie (2)

      Dlatego pralka czy telewizor kosztowały pensję, co nie zmienia faktu że sprzęt był solidniejszy - pamiętam że lodówka wyprodukowana gdzieś na wschodzie służyła mi przez około 20 lat.

      • 9 3

      • miałem lodówkę Bułgarska w wersji exportowej (1)

        po 40latach nadal sprawnie chodziła ...
        a musiałem kupić nową - bo żonie nie pasowała designersko do jej nowej kuchni.

        • 5 0

        • Kuchnię zmienialiście już po 40tu latach ?

          Czy mieliście ją dłużej ?

          • 2 0

    • (3)

      Nie popracuje, nawet taka firma na M.... mimo cen się psuje, ale części kosztujące np 500zł nie robią wrażenia przy cenie sprzętu, więc opinia że "tania" w naprawie

      • 2 0

      • Firma na M to robi pralki za 10 tysięcy (1)

        I mówisz, że też się tak psują?

        • 0 2

        • Psują.

          Niestety mam znajomego hotelarza. W pralni miał te na M. Po iluś awariach stwierdził że to nie ma sensu i też używa takich na B 10x tańszych. Też się psują, ale wymiana co rok nie boli.

          • 5 0

      • lamborgini jest tani w naprawie

        w lambi koszty robocizny to % mniej niż połowa - takiej samej naprawy w volkswagenie golfie - w odniesieniu do wartości całego samochodu ;)))))
        a % to i ceny części wychodzą podobnie - tu reflektor 25000zł/2200000zł - tu reflektor 250zł/22000zł

        • 1 0

    • Pralka za 500 zł ? Chyba od pasera albo pomyliłeś z dużą tarką rzeczną :P

      • 1 1

    • Pralka Siemens za 3000 tysiaki kupiona w 2006 roku (1)

      Po 2 latach gwarancji 2 miesiace pozniej padł wyswietlacz - koszt 450 zł za czesc.
      I tylko tyle w tym temacie.

      • 2 0

      • Droga pralka za 3mln xD

        • 0 0

  • (12)

    Ceruj skarpety :)
    To oczywiście żart i przesada ale jeszcze nie tak dawno było to normalne :)

    • 42 2

    • W latach 80. jak najbardziej. (2)

      Sam takie skarpety jako dzieciak nosiłem.

      • 8 0

      • Nawet bajka była dla dzieci (1)

        Pan cerowany

        • 5 0

        • To nie bajka

          to był program dla dzieci w TV

          • 0 0

    • (1)

      Moja babcia do dzisiaj ceruje, jak mam zawsze jej dam przetartą skarpetkę do pocerowania. Radość na twarzy babci - bezcenne. :)

      • 11 0