Fakty i opinie

stat

Nie będzie alkomatów w samochodach na minuty

Kierowców wsiadających za kierownice samochodów "na minuty" jest coraz więcej.
Kierowców wsiadających za kierownice samochodów "na minuty" jest coraz więcej. fot. Czytelnik / trojmiasto.pl
Najnowszy artukuł na ten temat

Znaleźli pijanego kierowcę po śladach krwi

Miał 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, jechał samochodem na minuty, zderzył się z trzema innymi pojazdami i zbiegł z miejsca zdarzenia. 24-latek z Gdańska został zatrzymany, usłyszał zarzut za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości, odpowie także za wykroczenia w ruchu drogowym. To kolejny taki przypadek w ciągu ostatnich miesięcy. Czy w samochodach na minuty zostaną zamontowane specjalne alkomaty uniemożliwiające jazdę w stanie nietrzeźwości? Na razie nie.



Czy w samochodach "na minuty" powinny znajdować się alkomaty?

nie, nie są potrzebne 22%
raczej nie, kierowca sam powinien wiedzieć, czy może prowadzić 34%
raczej tak, to sprawiłoby, że mniej pijanych wsiadałoby za kierownicę 10%
tak, wyeliminowalibyśmy tym samym wypadki i kolizje z udziałem nietrzeźwych kierowców samochodów "na minuty" 34%
zakończona Łącznie głosów: 1951
W ostatnich dniach policjanci z ruchu drogowego odebrali zgłoszenie o kolizji drogowej, do której doszło przy ul. Kwietnej w Oliwie. Po przyjeździe na miejsce funkcjonariusze zobaczyli trzy rozbite auta, porzucony samochód marki Renault Clio i kilkadziesiąt metrów dalej 24-letniego mieszkańca Gdańska, który był sprawcą kolizji.

- Mężczyzna został poddany badaniu na zawartość alkoholu w organizmie. Wynik badania to prawie 1,5 promila alkoholu. Zatrzymany 24-latek został przewieziony do policyjnego aresztu. Mężczyzna usłyszał także zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości i odpowie za wykroczenia w ruchu drogowym - mówi asp. sztab. Mariusz Chrzanowski. - Za jazdę samochodem po pijanemu grozi kara pozbawienia wolności do dwóch lat, a także utrata uprawnień do kierowania oraz wysoka grzywna - dodaje.

Taksówkarz zatrzymał pijanego kierowcę



Po pijaku wypożyczonym samochodem



W wakacje do kolizji z udziałem samochodów na minuty doszło co najmniej kilka razy.
W wakacje do kolizji z udziałem samochodów na minuty doszło co najmniej kilka razy. fot. czytelnik/trojmiasto.pl
W wakacje do kolizji z udziałem samochodów na minuty doszło co najmniej kilka razy. W związku z tym postanowiliśmy zapytać firmę, która dysponuje największą flotą samochodów w Trójmieście, m.in. o to, czy planuje w przyszłości zamontować w pojazdach specjalne alkomaty.

Auto "na minuty" wjechało do ogródka. Kierowca pijany



Jak się niestety okazuje, zakup i montaż alkolocków, czyli alkomatów uniemożliwiających jazdę pijanym kierowcom, jest zbyt drogi i nieopłacalny dla firm carsharingowych.

- Traficar nie planuje montażu alkolocków w najbliższym czasie. Koszt zakupu i montażu tego urządzenia na flocie 1,7 tys. pojazdów Traficar przekracza 12 mln zł. Niemniej przyglądamy się dostępnym rozwiązaniom na rynku i zmianom w prawodawstwie. Rozmawiamy z producentami samochodów na temat rozwiązań - mówi Konrad Karpiński, dyrektor operacyjny w firmie Traficar.
Co ciekawe, zakup nawet zwykłych alkomatów wydaje się być przez firmę słabym pomysłem.

- Są różne rodzaje alkomatów w różnych cenach, a jest to przedmiot o dużej wartości. Dodatkowo należy je odpowiednio używać, aby były wiarygodne. Po kilku testach urządzenia należy poddać kalibracji przez specjalistów. Taki proces w firmie zajmującej się wynajmem aut na minuty byłby czasochłonny i kosztochłonny - dodaje Konrad Karpiński.
W najbliższej przyszłości nie ujrzymy zatem mniej lub bardziej zaawansowanych alkomatów w pojazdach na minuty. Polegać możemy jedynie na częstszych kontrolach kierowców właśnie takich pojazdów przez funkcjonariuszy policji.

Opinie (93)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.