Fakty i opinie

Nie będzie strzelania do dzików, jedynie odławianie

Dziki wędrują po całym Trójmieście. Trafiają tu w poszukiwaniu jedzenia.
Dziki wędrują po całym Trójmieście. Trafiają tu w poszukiwaniu jedzenia. fot. Corenishan/galeria trojmiasto.pl

Wbrew krążącym informacjom, nikt nie będzie strzelał do dzików w Parku Reagana na Przymorzu. Zwierzęta zostaną zwyczajnie odłowione i wywiezione do lasu. Odstrzał jest możliwy jedynie w nadzwyczajnych sytuacjach, tak jak to miało kilka miesięcy temu we Wrzeszczu.



Czy powinno się strzelać do dzików w mieście?

tak, skoro myśliwi polują na nie w lesie, to w mieście tym bardziej 24%
tylko w ostateczności, ponieważ jest to niebezpieczne dla mieszkańców 18%
popieram odławianie dzików, ale nie strzelanie do nich 58%
zakończona Łącznie głosów: 897
"Dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły. Kto spotyka w lesie dzika, ten na drzewo szybko zmyka" - wbrew informacjom z wierszyka Jana Brzechwy dzika można spotkać nie tyko w lesie, ale także na ulicach wielkich miast, w tym i Trójmiasta.

Czytaj także: Nie będzie strzelania do dzików na Dąbrowie

- W lasach na terenie Gdańska, czyli przede wszystkim w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym oraz na Stogach i w Sobieszewie, żyje kilkaset dzików. Przyszły tu w poszukiwaniu jedzenia. Nocą głodne zwierzęta są w stanie odwiedzić nawet kilka dzielnic. Warto jednak pamiętać, że dzik jest raczej zwierzęciem płochliwym i stroni od ludzi. Bez powodu nie zaatakuje - wyjaśnia Mirosław Redak z Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.
Dokarmianie dzików największą zmorą

W mieście znajduje się wiele miejsc, które stanowią dla dzików atrakcyjne żerowiska. Przede wszystkim chodzi o śmietniki i ogródki działkowe, na których rosną drzewa i krzewy owocowe. Sforsowanie metalowych siatek czy rozrywanie foliowych worków nie stanowi dla ważących nawet kilkaset kilogramów zwierząt żadnego problemu. Jednak nie to jest największym zmartwieniem miejskich urzędników.

- Gorąco apelujemy o niedokarmianie dzików, a wtedy z czasem te zwierzęta wyniosą się z miasta. Gdy otrzymujemy zgłoszenie, że na osiedlu chodzi wataha dzików, bardzo często okazuje się, że wokół bloków jest rozrzucony z balkonów chleb. W takich sytuacjach nie ma co się dziwić, że zwierzęta regularnie wracają w te same miejsca. Przypominam, że w Gdańsku obowiązuje zakaz dokarmiania dzikich zwierząt z wyłączeniem ptaków - tłumaczy Redak.
W Gdańsku nie będzie żadnego polowania na dziki

Jednym z miejsc, gdzie regularnie można spotkać watahy dzików, jest Park Reagana na Przymorzu. Kilka dni temu pojawiła się informacja, że władze miasta planują zorganizować tu akcję odstrzału dzików. Informowano, że wynajęto już dwóch myśliwych, którzy już niebawem będą strzelać do zwierząt.

Urzędnicy uspokajają - żadnego polowania nie będzie.

- Nie będzie w Gdańsku żadnych polowań na dziki. Ani w Parku Reagana, ani w nigdzie indziej - to zbyt niebezpieczne. Zresztą, nie odnotowaliśmy dotychczas żadnego przypadku, aby dzik ranił człowieka. A przypadki, kiedy myśliwy nieumyślnie postrzelił człowieka, niestety zdarzają się. Dziki są odławiane w drewnianych zagrodach i tak pozostanie. Jedynie w nadzwyczajnych przypadkach można je odstrzelić - wyjaśnia Mirosław Redak.
Odstrzał wyłącznie w wyjątkowych przypadkach

Przykładem takiego nadzwyczajnego przypadku może być skrócenie cierpienia ciężko rannego zwierzęcia, które np. zostało potrącone przez samochód. Innym przykładem jest sytuacja, kiedy dzik realnie zagraża ludziom i odstrzał jest jedyną możliwością likwidacji zagrożenia.

Taka sytuacja miała miejsce we Wrzeszczu kilka miesięcy temu, gdy ważący ponad 200 kg osobnik przechadzał się po podwórku i było ryzyko, że wybiegnie na al. Grunwaldzką i spowoduje wypadek.

Siedem odłowni na terenie Gdańska

Dziki są usuwane z miasta dzięki odłowniom, czyli specjalnym, drewnianym zagrodom. Na terenie Gdańska znajduje się siedem odłowni, które są zlokalizowane przy ul. Karpackiej w Oliwie, ul. Myczkowskiego i ul. Powstania Listopadowego na Morenie, ul. Współczesnej we Wrzeszczu, ul. Góralskiej na Niedźwiedniku, w Parku Reagana na pograniczu Przymorza i Brzeźna i w lasach na Westerplatte. Do ich obsługi zostały zatrudnione cztery osoby, które mają obowiązek codziennego kontrolowania drewnianych zagród.

Dokąd trafiają dziki złapane w odłowniach?

Co dzieje się z dzikami złapanymi w odłowniach? Najpierw, zwierzęta są przewożone do zagrody w Gołębiewie. Kiedy w zagrodzie uzbiera się ich większa grupa, są transportowane do jednego z dwóch miejsc, które zostały uzgodnione w porozumieniu z władzami Nadleśnictwa Gdańsk. W zależności od potrzeb dziki trafiają albo do Lasów Wejherowskich, gdzie są wypuszczane na wolność albo do Ośrodka Hodowli zwierząt w Dretyniu (ok. 180 km od Gdańska), gdzie są namnażane i stamtąd trafiają do lasów w całym regionie.

W jakim celu reprodukuje się dziki w dretyńskim ośrodku? Z punktu widzenia ekosystemu są to bardzo pożyteczne zwierzęta. Dziki np. spulchniają glebę i wyjadają larwy wielu owadów.

Opinie (152) 2 zablokowane

  • Dobra Wiadomość! (21)

    Szkoda zwierząt... - Ale... wiele osób boi się chodzić wieczorami po dzielnicach, które odwiedzają dziki...:-)
    Dziki ryjąc ziemię, napulchniają ją...Dzięki m.in dzikom ziemia "żyje".

    • 73 59

    • (2)

      Ja się ich nie boję. Spotykam je bardzo często i nigdy nic mi się nie stało. Jak dzik nie zejdzie mi z drogi, to wybieram inną ścieżkę. A tak w ogóle to bardzo sympatyczne zwierzątka.

      • 27 13

      • (1)

        Dokladnie! Spotykałem dziki na plaży w Sopocie i Orłowie. Są bardzo spokojne i utrzymują dystans. Cała rodzinka dzików na plaży to cudowny widok! W Londynie podobno też zwierzaki łażą wszędzie.

        • 6 4

        • Malo kto zdaje sobie sprawe z tego, ze dziki sie rozmnazaja jak kroliki

          Jedna locha moze miec nawet 12 mlodych

          • 0 0

    • (3)

      Ja tam bardziej się boję ludzi niż dzików.

      • 37 4

      • myślisz że powinni tez odławiac ludzi ? (2)

        • 24 2

        • (1)

          Nie wszystkich oczywiście ;)

          • 10 3

          • Jakieś dwie trzecie.

            • 9 1

    • Nnapulchniająjak napulchniaja to widac (1)

      Jak napulchniają to widać na trawnikach na Morenie.Tci obroncy,,,,!powinni pokryć koszta jakie wynikają z tego napulchniania.Od mojej kasy wara

      • 12 22

      • Koszty powinni ponieść ludzie

        Którzy wyrzucają chleb na trawę lub wieszają przy śmietniku- bo przecież wyrzucić chleb to grzech.

        • 23 3

    • Niech napulchniają... (2)

      ale w swoim naturalnym środowisku,

      a nie koło mojego bloku !!!

      • 14 18

      • (1)

        Niech sobie żyją i spulchniają, ale nie na moim polu!! Zabierać mi te dziki do Trójmiasta, tam dużo ich obrońców jest. Z dzikiem na smyczy do teatru ponoć można.

        • 4 7

        • Jak se pole kupisz i ogrodzie to będziesz miał spokój!

          • 1 0

    • Ja też się nie boję:) (3)

      Mieszkam pod lasem i zimą oraz wiosną pełno dzików wychodzi na osiedle, również sporych rozmiarów. Spacerując z psami nie przeszkadzamy sobie nawzajem, chociaż czasami się spłoszą, bo dziki jednak to płochliwe zwierzęta.
      Uważać tylko trzeba na lochę z młodymi. Nie wolno przecinać drogi, która może być jej jedyną drogą ucieczki z danego terenu. Przestraszona będzie pędzić wtedy w naszym kierunku, ale to nie ma nic wspólnego z zamierzonym atakiem.

      Mam jednak takich sąsiadów, którzy lubia opowiadać "straszne" historie, jak to dzik "mięsożerca" gonił ich przez kilkadziesiąt metrów:))

      • 13 3

      • (2)

        Jak wychodze z psem zeby sie wyproznil, biore pare petard - ahtungow.... Jedna, dwie petardy odpalone i dzikow przez miesiac nie ma...

        • 2 9

        • Biedny pies

          • 8 3

        • Myślę, że jakbyś najadł się grochu i cebuli, i potem przy tych dzikach puścił straszliwego bąka, to efekt byłby ten sam, a twój pies by się tak nie bał.

          • 7 2

    • zła wiadomość, zwierzęta sie spożywa!

      pyszne zwierzątka

      • 6 3

    • (2)

      co nie zmienia faktu że stał się wygodny i woli wyżerać ze śmietników niż z lasu...

      • 2 0

      • (1)

        Prakrycznie wszedzie smietniki sa zamykane. Wiec Twoj argument to inwalida

        • 0 0

        • nie wszędzie to tego niepełnosprawni umysłowo mieszkańcy bloków wyrzucają jedzenie przez okna :))

          • 3 0

    • i niech zeżrą wszystko i zdemoluja

      takie milutkie ,zapraszajcie ich do domów

      • 0 0

  • (11)

    dziki to poważny problem w Gdańsku

    • 38 95

    • (3)

      Poważniejszym są mieszkańcy niesprzątający psich kup po swoich pupilach oraz śmiecący gdzie popadnie.

      • 30 5

      • moze powinno się ich tez odławiać ? (1)

        • 16 0

        • Powinno ;-)

          • 12 0

      • bredzisz

        • 2 2

    • Szczególnie za kierownicą.

      • 12 4

    • dziki są bardzo niebezpieczne (1)

      Problem dzików jest bagatelizowany zarówno w gdańsku jak i w gdyni.

      • 8 8

      • Do czasu ..... dopóki nie porani śmiertelnie jakiegoś dzieciaka

        wtedy dopiero lament się wzniesie, bluzgi i wyzywanie na administrację i Adamowicza.
        Skąd ja to znam.....

        • 8 4

    • (2)

      Dziki to poważny problem nie tylko w Gdańsku. Jest ich ogółem za dużo. Cała północ Polski ma z nimi problem. W mieście to i tak szkody nie narobią, najwyżej trawnik zryją, śmietnik wybebeszą i babcię z pietruszką przestraszą. Problem jest na polach.

      • 7 6

      • (1)

        A o pastuchach slysz3liscie ?

        • 2 0

        • pastuch na dziki?? hahahahhahahahahhaha

          • 0 0

    • Problemem jest lokalna władza, a nie leśna zwierzyna

      • 9 0

  • Ten artykuł to ściema. (4)

    Ma na celu uśpienie czujności ludzi. Nieformalnie dziki i tak będą odstrzeliwane.

    • 55 42

    • a skąd masz takie informacje? (2)

      to twoje przemyślenia czy sprawdzone info?

      • 15 9

      • pewnie sam będzie strzelał do nich (1)

        • 7 9

        • nażre się grochówki i będzie strzelał

          • 4 5

    • I słusznie...

      po tych komentarzach ostatnio że własnymi ciałami będą bronić dzików, to rzeczywiście trzeba informować post factum a nie zapowiadać takie wydarzenia. Na idiotów jest tylko jeden sposób: zrobić tak, aby się w porę nie zorientowali.

      • 5 9

  • Brawo dziki!!! (1)

    • 56 18

    • Co tu się dziwć dzikom,

      skoro np las w okolicy Matemblewa wycina się na potęgę, tak samo lasy oliwskie, przecież ktoś za to powinien odpowiedzieć. Leśnicy stosują "samowolkę prawną", więc gdzie taki dzik ma żyć, wśród pni ???

      • 2 3

  • Odławianie. (3)

    Ale kiedy? Park zryty wszędzie.

    • 27 40

    • idź się utop! (1)

      • 5 7

      • no i po co ta nienawiść

        • 6 1

    • masz zryty ł.......

      masz zryty ł......

      • 0 4

  • zdjęcie - gdzie to jest? Gdynia czy Gdańsk? :) (1)

    • 14 9

    • wejherowo

      • 7 2

  • (4)

    Proponuje słowną perswazje

    • 46 5

    • wysłać do ogrodu Angeli Merkel, ona uwielbia kłopotliwych gości

      • 3 1

    • (1)

      Wystawić tablice "Zakaz rycia w parku" i po problemie.

      • 4 0

      • zakazuje się zakazów

        • 1 0

    • @ oti

      paszczowo znaczy...

      • 2 0

  • Do lasu? Żeby je PKM rozjechała? (3)

    To już lepiej rozstrzelać.

    • 22 41

    • Aż szkoda, że u nas bezmózgowców się nie rozstrzeliwuje. Dajcie żyć tym dzikom, mają prawo do tego. A wychodzą z lasu głównie dlatego, bo śmiecicie w lasach i w okolicach lasu. Uszanujcie chociaż czyjś dom.

      • 7 1

    • bede go zjadł!

      lepiej odłowić i zjeść, lubie dziki, smaczne są

      • 1 7

    • PKM na razie rozjeżdża pieniądze z naszych podatków.

      Dobrze, że chociaż przywozi świeże powietrze z Kaszub do Gdańska.

      • 3 1

  • (2)

    Na socjal przyjechały. Odlawiać i wywozić. Dobrze że czasem można bez nadmiernej poprawności.

    • 35 8

    • (1)

      OK, ale DOKĄD wywozić? Czy też tak w domu sprzątasz, że śmieci z jednego pokoju przerzucasz do drugiego i myślisz że już posprzątane?

      Dzików się namnożyło za dużo. Robią szkody w uprawach, trzeba ogradzać, a to koszty. Jesteśmy relatywnie blisko rosyjskiej granicy, więc tylko patrzeć (odpukać w niemalowane) że nam ASF przyniosą.

      Populację dzików należy kontrolować. A dziczyzna smaczna jest :) najlepiej z bukietem surówek i czerwonym winem wytrawnym :)

      • 2 2

      • Najlepiej smakuje dziczyzna nakarmiona śmietnikiem na niedźwiedniku...

        • 4 0

  • Może zwierzęcy behawiorysta (2)

    to tak coś jak psi psycholog.

    • 20 7

    • taki Sizar Milan od dzików.... nie głupi pomysł :) (1)

      • 3 3

      • Ale to jest ironia

        • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.