- 1 Nowa nazwa dla dzielnicy Gdańska? (76 opinii)
- 2 Znaleziono ciało dryfujące w Zatoce (36 opinii)
- 3 Nowy McDonald's w Gdyni otwarty (89 opinii)
- 4 14-latka od 4 dni nie wróciła do domu (80 opinii)
- 5 Polskie myśliwce przechwyciły rosyjskiego Iła (33 opinie)
- 6 Po ataku maczetą: napastnicy poszukiwani (91 opinii)
"Nie mam gotówki" już nie działa. Nie chcesz płacić - musisz odmówić wprost
Jeszcze niedawno "nie mam gotówki" pozwalało wybrnąć z niezręcznej sytuacji, kiedy np. nie zamierzaliśmy zostawiać w restauracji napiwku czy uginać się pod naciskiem osób, które prosiły o pieniądze na ulicy. Dziś ta wymówka przestała działać, bo natychmiast pada sugestia, aby płatność zrealizować bezgotówkowo, np. BLIK-iem na nr telefonu. I to nie tylko od kelnerów, artystów występujących na ulicy lub w restauracjach, ale też od osób w kryzysie bezdomności.
- "Nie mam gotówki" - wymówka, która minimalizowała niezręczność
- Dziś gotówka to tylko jedna z opcji - jej brak nie stanowi wymówki
- Nie masz gotówki? Nie szkodzi - przelej napiwek na telefon
- Artystom też zapłacisz bezgotówkowo
- Nie chcesz płacić? Asertywność to jedyne wyjście
- Asertywność nie wymaga tłumaczenia
"Nie mam gotówki" - wymówka, która minimalizowała niezręczność
Można było tak odpowiedzieć osobie proszącej o wsparcie na ulicy, kelnerowi oczekującemu napiwku czy muzykowi grającemu pod restauracją. Sprawa była zamknięta.
Dziś gotówka to tylko jedna z opcji - jej brak nie stanowi wymówki
Kilka dni temu, podczas wieczornego spaceru, zaczepił mnie młody chłopak - ok. 20 lat. Szedł z dziewczyną, wyglądali zupełnie zwyczajnie. Żadnych oznak kryzysu bezdomności, żadnej scenografii biedy. Zwykła para na spacerze. Zapytał, czy mogłabym ich wesprzeć drobnym - BLIK-iem albo gotówką. "Drobnym BLIK-iem" zabrzmiało jak coś całkowicie oczywistego. Nie mówili, dlaczego i na co zbierają, ja nie pytałam. Rozeszliśmy się w swoje strony, życząc sobie wzajemnie dobrej nocy.
Latem siedziałam w jednym z ogródków restauracyjnych przy ul. Bohaterów Monte Cassino w Sopocie. Klasyczna sytuacja - do każdego z gości podchodził mężczyzna proszący o pieniądze. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że nie mam gotówki. Usłyszałam: "to może bliczka?". Było w tym więcej praktyczności niż wstydu. Prośba została dostosowana do realiów.
Materiał z 2022 r.
-
Lubię to 1
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha 2
-
Wow 1
-
Przykro mi 9
-
Wrr 16
- Wszystkie 29
Jeszcze kilka lat temu na kartkach umieszczanych w futerałach widniały jedynie namiary na profile wykonawców w mediach społecznościowych. Dziś bardzo często główną informacją jest numer telefonu, na który można wysłać BLIKa.
Nie masz gotówki? Nie szkodzi - przelej napiwek na telefon
Podobną sytuację przeżyłam niedawno w restauracji. Zapłaciliśmy rachunek kartą. Napiwku nie zostawiliśmy. Gdy zbieraliśmy się do wyjścia, kelner podszedł do nas i poinformował, że jeśli chcielibyśmy wręczyć napiwek, ale nie mamy gotówki, można to zrobić BLIK-iem. Wręczył nam kartkę z numerem telefonu wydrukowaną na domowej drukarce.
Coraz częściej takie rozwiązania widzę też w kawiarniach i barach, gdzie numer telefonu do płatności BLIK napisany jest na lub obok słoika na napiwki.
Artystom też zapłacisz bezgotówkowo
Z duchem czasu idą też artyści uliczni. Na Zachodzie, w Paryżu czy Londynie, już od kilku lat muzycy występujący na najsłynniejszych deptakach bądź w metrze wystawiają małe terminale, do których wystarczy przyłożyć kartę, a płatność w wysokości kilku euro natychmiast się realizuje. Wielu przechodniów z tego rozwiązania korzysta.
W Polsce terminale to nadal rzadkość, choć się zdarzają. Znacznie popularniejszym rozwiązaniem jest np. wyeksponowanie kartki z napisem "BLIK" i numerem telefonu.
Ci, którzy występują w restauracjach, taką kartkę z numerem tel. umieszczają obok tradycyjnego, otwartego futerału, do którego zachęcają wrzucać "finansowe dowody uznania".
To jednak nie zawsze jest dobrze widziane przez restauracyjnych gości: - Taka dobra restauracja nie płaci artystom za występy, że ci muszą sami prosić o pieniądze? - zapytał pewnego razu mój pochodzący z Japonii kolega, z którym wybraliśmy się na kolację do jednej z modnych restauracji przy ul. Piwnej w Gdańsku.
Nie chcesz płacić? Asertywność to jedyne wyjście
Nie chodzi o to, że ktoś prosi. Zawsze proszono. Zmieniło się tylko narzędzie. BLIK sprawił, że "nie mam gotówki" przestało być wygodnym argumentem, za którym można było schować swoje "nie dam, bo nie chcę", do którego każdy oczywiście ma prawo.
Bo mamy przecież prawo nie mieć ochoty dokładać się do pensji kelnera, jeśli uważamy, że to pracodawca powinien zapewnić mu godne wynagrodzenie. Nie zawsze możemy chcieć finansować czyjeś uliczne granie - nawet jeśli je lubimy. Możemy też nie chcieć wspierać osób, co do których mamy przekonanie, że pieniądze przeznaczą na alkohol. I to powinno wystarczyć jako powód.
Asertywność nie wymaga tłumaczenia
Problem w tym, że w erze płatności mobilnych odmowa brzmi ostrzej. Nie możemy już schować się za brakiem drobnych. Zostaje krótkie "nie, dziękuję". Bez usprawiedliwień.
Cyfrowa wygoda ma swoją cenę. Płatności są szybkie, proste i powszechne. Wraz z nimi pojawiła się jednak subtelna presja - skoro możesz przelać kilka zł w kilka sekund, to dlaczego tego nie robisz? Bo mogę nie chcieć.
I może właśnie tego powinniśmy się nauczyć na nowo, że asertywność nie wymaga tłumaczenia się stanem portfela, nawet jeśli portfel jest już tylko w telefonie.
Warto też pamiętać, że jeśli już kogoś najdzie ochota na wsparcie nieznajomego płatnością BLIK bądź przelewem, osoba obdarowana automatycznie wchodzi w posiadanie danych osobowych swojego darczyńcy. Jesteście gotowi na takie ryzyko?
Opinie wybrane
-
2026-03-01 15:37
(6)
Napiwki dla kelnera to jak Nobel dla trumpa. Dzisiaj ceny wa resztauracjach są horrewndaLne doliczaJą serwis i jeszcze napiwek dlA kelnera. Jeżeli nie chcę obsługi kelnerskiej to idę do baru samoobsługowego. Skoro w restauracji jest kelner to zaatrudnia go właściciel. Kelner jest miły? Ja też jestem miły czyli jesteśmy kwitA.
- 80 5
-
2026-03-01 22:46
I to jest właśnie polskie dziadostwo. (5)
Niech mnie obsługują, niech wokół mnie skaczą, trochę pomarudzę, powybrzydzam, bo przecież jestem tu panem. Nawet bałagan z przyjemnością zostawię. Bombelki niech tam porozrzucają jedzenie wokół stołu... Posprzątają, od tego są! Ale żeby jakikolwiek napiwek dać? Żenada. Stan umysłu.
- 5 29
-
2026-03-02 08:04
Joa
A za pracę z bombelkami tez powinno sie placic napiwek, bo pani była miła? Jakoś rodzisz nie zostawia mi napiwku odbierając dziecko.
- 10 1
-
2026-03-02 07:55
sam/a jesteś dziadostwo
każdy otrzymuje wynagrodzenie za swoją pracę, mi też nikt nie daje napiwków, a mam stały kontakt z ludźmi, którzy marudzą itd. - zastanów się...
- 14 0
-
2026-03-02 07:12
zle na to patrzysz...
... ja nie chce zeby kelener nade mna skakal wręcz irytuje mnie jak podchodzi i pyta wszystko w porządku, a ja akurat przełykam jedzenie... chce przyjsc i zjeść nie potrzebuje asysty :)
- 13 0
-
2026-03-02 06:56
Idąc twoim tokiem myślenia zacznijmy wszystkim dawać napiwek jak w USA... Tez pracuje z ludźmi i uważam, że mam gorzej od kelnera bo pracuje w szpitalu i napiwków nie mam..., a dodam, że wycieranie czyiś odchodów jest gorsze niż noszenie talerzy z jedzeniem...
- 22 0
-
2026-03-01 23:10
Po co napiwek? Kelner jest pracownikiem knajpy, placi mu wlasciciel knajpy. Po co ja mam placic
- 18 2
-
2026-02-28 14:57
Do pracy (4)
Często są to młodzi ludzie,którzy spokojnie mogliby gdzieś pracować.
Czemu robić z siebie frajera i kogoś sponsorować?- 213 5
-
2026-02-28 21:50
Co znaczy do pracy? Prywatni pracodawcy to instytucje charytatywne, że mają brać bylekogo do roboty? (1)
- 1 10
-
2026-03-01 10:56
Pracownicy to instytucje charytatywne, że mają robić na janusza za pensję mniejszą niż da się wyżebrać na ulicy?
- 4 3
-
2026-02-28 17:57
Nie zgadzam się. Czasem są to osoby które chcą tylko "dorobić" i sprawdzić jak to działa. Gdzieś doświadczenie trzeba zdobyć.
- 1 22
-
2026-02-28 17:46
Dokładnie. W Rosji nie ma takich "artystów", bo to uporządkowane państwo.
- 4 22
-
2026-02-28 13:38
I tak to jest (17)
Ludzie wymyślają wymówki dziwne nawet po to, żeby nie dać obcemu człowiekowi pieniędzy. Ludzie. Dlaczego po prostu nie powiecie nie dam?
- 214 5
-
2026-03-01 09:46
Kolega w pracy
Prosił o przekazane procenta z pitu na jego dzieci.
Powiedziałem wprost - nie. Przekazuję na coś innego.
i cześc i elo- 18 0
-
2026-03-01 08:17
Bo tak mi wygodniej i co mi zrobisz?
- 2 7
-
2026-02-28 18:00
Ja się nie tłumaczę. (1)
Nikomu nic nie daję bo sam nic nie dostaję za nic. Nie interesują mnie uliczne grajki czy inne żebrzące dziady.
- 41 2
-
2026-03-01 13:49
Teraz się tłumaczysz, łosiu!
- 0 4
-
2026-02-28 16:42
Nie dam i nikomu się nie tłumaczę.
- 34 0
-
2026-02-28 16:21
Mozna powiedziec że nie korzystasz (5)
Z blik i po sprawie.
- 43 0
-
2026-02-28 21:31
(4)
To wychodzi na to samo gdy mówisz "nie mam gotówki". Oba to wykręty.
- 8 7
-
2026-03-02 05:43
I w czym problem?
Większość mówiąca że nie ma gotówki robiła to żeby nie dać a nie dlatego że nie miała, tak samo można zrobić z blik i już.
- 0 0
-
2026-03-01 05:37
A można nie mieć blika ? (2)
- 10 7
-
2026-03-02 08:00
owszem, ja nie mam
- 1 0
-
2026-03-01 10:33
Można
Znam kilka osób bez blika
- 11 2
-
2026-02-28 15:59
(5)
Bo odmówisz pijaczkowi to awanturę zrobi. Do tych złodziei nie dociera że nie dasz bo nie chcesz. Oni są złodziejami.
- 24 17
-
2026-02-28 21:34
Na moje "nie dorzucę się" często słyszałem ostatnio "w porządku, dziękuję, miłego dnia" albo podobnie. Pełna kultura i aż mnie zaskoczyło!
- 12 1
-
2026-02-28 16:09
(3)
To z bani w nos dostanie.
- 15 6
-
2026-03-02 05:45
Podpisal Michaś lat 6
- 0 1
-
2026-03-01 11:02
xDDDDD
Jasne
- 1 2
-
2026-02-28 21:50
A on na to nóż ci wbije mądralo.
- 4 5
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
